Niezbyt dobra zmiana w TV.

Obrazek użytkownika aty
Kraj

Najpierw: Szacuneczek dla pana Kurskiego za to co zrobił w TV. Pół roku a widać!

Ale na tym koniec pochwał. Nie zamierzam bronić układu który przez te pół roku istniał. Właściwie to był i jest dokładnie ten sam układ co za PO: rządząca partia mianuje swojego prezesa, a on wywala na zbity pysk starą ekipę i ustawia wszystko po swojemu.. Tym razem mieliśmy szczęście, że akurat prezes okazał się w miarę porządnym gościem.

Ale.. w państwowej/narodowej/publicznej telewizji taki stan rzeczy to rzadki przypadek. Zawsze znajdą się chętni na pensję prezesa i służbową furę.. a przede wszystkim na władzę jaką to stanowisko daje.. Tam zawsze będą się gryźć i podkopywać.

Problem nie jest w tym, że prezes jest dobry, a Rada Mediów Narodowych zła (ani na odwrót). Problemem polega na tym, że jest olbrzymia kasa i władza do zagospodarowania. Że stworzone zostało żerowisko, do którego zawsze będą ciągnęły męty. Nie będzie dobrej zmiany dopóki nie zlikwidujemy tego żerowiska.

Są kraje bez publicznych nadawców i nawet nieźle sobie radzą. My sami u siebie stworzyliśmy media, które lepiej realizują „misję” niż ten państwowy moloch. A wiedzmy też, że PiS nie będzie rządził do końca świata i że kilka lat misją publicznej telewizji na powrót stanie się gender..

Teraz jest czas by temu przeciwdziałać. By ten układ zmienić naprawdę.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:6)

Komentarze

Rzeczywiście potrzebne sa zabezpieczenia i hamulce, pozbawiajace każdą rządzącą ekipę możliwości majstrowania przy mediach narodowych...tylko kto to zrobi? I kto na to pozwoli?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1517716

zawsze ekipa rzadzaca bedzie miala na nie wplyw.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1517756

Internet jest przykładem na to, że taka mozliwość istnieje. To medium (na razie) nie jest polityczne. Telewizja też może osiągnąć taki stan. Trudność w osiągnięciu tego stanu jest rzeczywiście bardzo duża, ale leży tylko w tym, że nikt tego niechce.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1517766

To zły przykład. Wyobrażasz sobie TV typu yutube? 

Zgadzam sie z twoja diagnoza, ale kompletnie nie mam pomysłu na zaradzenie tej sytuacji.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

___________________________________

Pozdrawiam każdym słowem

#1517769

Wyobrażam sobie stan taki, że nie istnieją żadne RMN ani KRRIT. Ani Sejm, ani Senat, ani Prezydent nie mianują żadnego członka zarządu ani prezesa żadnej telewizji. Spółki skarbu państwa nie mogą kupować reklam. Koncesje na nadawanie sprzedaje się na przykład na licytacji.

Z drugiej strony potrafię też sobie wyobrazić co będzie jak wprowadzą koncesje na prowadzenie stron internetowych: Po roku nikomu już w głowie się nie zmieści, że może być inaczej, że może być wolność, że bez państwowych regulacji to nie ma szansy działać, że internetowej "misji" państwa nic nie zastąpi :)

---

Poprawka!

Jak widać, ja też nasiąkłem tą państwową dominacją tak, że grzęznę w systemie pojęć :)

Koncesji ma oczywiście nie być! Każdy może nadawać co chce, tak jak w Internecie. Sprzedawane na licytacji mogą być (ale można wymyślić inny system) częstotliwości, ewentualnie miejsca na multipleksach zarządzanych przez państwo.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1517779

Kogo będzie stać na to? Częstotliwość nie jest z gumy w odróżnieniu od serwerów. Taka TV Republika nie miałaby szansy zaistnieć inaczej niż w internecie i w kablówkach.  Koszty za duże.

Ale załóżmy, że częstotliwość będzie z gumy i za pół darmo (tyle co teraz miejsce na serwerze). Efekt? Milion samodzielnych stacji telewizyjnych w samej Polsce. I kto się w tym połapie? Powstanie paru silnych nadawców typu TVN i Polsat oraz magma, która będą oglądać tylko znajomi znajomych. 

Może to by nawet nie było takie złe? Większość ludzi wywaliłaby telewizory na śmieci i problem sam by się rozwiązał :-)

Z kolei same stacje prywatne? To będziemy mieli n TVN-ów i Superstacji oraz ogłupiaczy z muzyką młodzieżową i debilnymi serialami. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

___________________________________

Pozdrawiam każdym słowem

#1517803

Byłaby to magma bzdetów z rodzynkami typu „Niepoprawni” ..dla elity :) A obok molochy-ogłupiacze typu Onet czy wPolityce.

Ja nie widzę nic złego w milionie stacji. Tak jak to teraz mamy w internecie.

Nie jesteśmy skazani na jedynie słuszny przekaz z góry. Nie musimy czekać na wybory, żeby przeczytać, to co sami uważamy za dobre. Nie ma też ryzyka, że za którymś przetasowaniem na górze, jedynym dostępnym przekazem stanie się gender-propaganda. Nie musimy płacić abonamentów na narrację skierowaną przeciwko nam samym. No i nie musimy patrzeć z obrzydzeniem na tych co za nasze pieniądze skaczą sobie do gardeł.

Tracimy tylko potencjalną (bardzo, bardzo potencjalną, bo większe jest jednak prawdopodobieństwo, że będzie to robił ktoś inny) możliwość nadawa jedynie słusznego naszego przekazu dla maluczkich. Czyli możliwość urabiania społeczeństwa na swoją modłę.. Ale ja i tak jestem zwolennikiem pracy u podstaw. Uważam, że dobro lepiej jest budować małymi krokami w bezpośrednim kontakcie niż siedząc za sterami państwowej machiny ogłupiającej.

Słusznie wskazujesz na niebezpieczeństwo zabetonowania branży przez pieniądze, które mogą zastąpić szybciutko ustawy, komisje i rady.. Jak wtakim razie zaplanować system, który uchroni nas od dominacji jakiejś obłąkanej ideologii?

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1517812

Ja nie widzę nic złego w milionie stacji. Tak jak to teraz mamy w internecie.

To by przypominało nie konkurencję między portalami, gdzie przecież też są potentaci (onet, wp, interia), silni (salon24), dość silni (niepoprawni) i milion słabeuszy ze 100 odsłonami dziennie. Od czasu do czasu trafiam na taką stronkę i - super jest! Tylko ginie wśród innych.

Ale moim zdaiem TV uwolniona kompletnie przypominałaby YT. Ja się tam kompletnie gubię. Trzeba wiedzieć, czego się konkretnie szuka albo znać konkretny kanał. A nawet jak znam (np. Max Kolonko), to nie będę przecież codziennie zaglądał. Nie chce mi się też subskrybować 100 kanałów, bo utonę pod mailami. 

Jak wtakim razie zaplanować system, który uchroni nas od dominacji jakiejś obłąkanej ideologii?

Może po prostu niech program 1 będzie ustawowo  rządowy, a 2 dla całej opozycji (albo najsilniejszej partii opozycyjnej). TV regionalna dla najsilniejszej partii w regionie. Wszystko oczywiście z obowiązkiem respektowania misyjności TV publicznej. A programy tematyczne bym zlikwidował. Byłyby przynajmniej jasne i proste reguły. Co prawda teraz rząd miałby tylko program 1 TVP, a opozycja program 2 i wszystkie prywatne stacje, ale w razie przegranej PiS mielibyśmy zapewniony swój program 2, a nie tylko niszową TV Republika. 

Bo wszystkie nadzieje na znalezienie obiektywnych niezależnych fachowców można między bajki włożyć.

Myślałem też, zeby Radę Mediów wybierać w wyborach powszechnych razem z wyborami parlamentarnymi. Ale to by nic nie zmieniło. Ostatnie wybory wygraliby PiS-owcy, a przedtem dwa razy PO-wcy. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

___________________________________

Pozdrawiam każdym słowem

#1517830

Wolny rynek uzdrowi wszystko? Lubię utopie, bywają szlachetne, nic poza tym więcej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Stasiek

#1517880

"...Teraz jest czas by temu przeciwdziałać. By ten układ zmienić naprawdę." Lubię krytykę, często jest zasadna, jakby jeszcze podać sposób?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Stasiek

#1517881

Wolny rynek jest sposobem. Nie mówię, że jedynym i bez wad, ale na pewno nie utopijnym. USA przykładem. Internet przykładem. W powyższej dyskusji yuhma wyłuszczył wady, ja wyłuszczyłem zalety i nadal uważam, że zalety przeważają i przy wolnym rynku mediów obstaję.

Ale.. wygląda na to, że obaj lubimy, by oprócz krytyki „podać sposób”.  Jaki jest Twój sposób? Czy raczej wolisz popatrzeć jak panowie na górze będą się tłukli po łbach aż do kolejnych wyborów gdy władzę przejmie jakaś Nowoczesna.PO i przywróci nam to co już było? 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1517937