Smutno mi, Boże!

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Blog

Hymn (Smutno mi, Boże...)
Juliusz Słowacki

(tęskniąc za Ojczyzną, za Polską! : dop-kj)
 

Smutno mi, Boże! - Dla mnie na zachodzie
Rozlałeś tęczę blasków promienistą;
Przede mną gasisz w lazurowej wodzie
Gwiazdę ognistą...
Choć mi tak niebo Ty złocisz i morze,
Smutno mi, Boże!
 

Jak puste kłosy, z podniesioną głową
Stoję rozkoszy próżen i dosytu...
Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,
Ciszę błękitu.
Ale przed Tobą głąb serca otworzę,
Smutno mi, Boże!
 

Jako na matki odejście się żali
Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,
Patrząc na słońce, co mi rzuca z fali
Ostatnie błyski...
Choć wiem, że jutro błyśnie nowe zorze,
Smutno mi, Boże!
 

Dzisiaj, na wielkim morzu obłąkany,
Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,
Widziałem lotne w powietrzu bociany
Długim szeregiem.
Żem je znał kiedyś na polskim ugorze,
Smutno mi, Boże!
 

Żem często dumał nad mogiłą ludzi,
Żem prawie nie znał rodzinnego domu,
Żem był jak pielgrzym, co się w drodze trudzi
Przy blaskach gromu,
Że nie wiem, gdzie się w mogiłę położę,
Smutno mi, Boże!
 

Ty będziesz widział moje białe kości
W straż nie oddane kolumnowym czołom;
Alem jest jako człowiek, co zazdrości
Mogił popiołom...
Więc, że mieć będę niespokojne łoże,
Smutno mi, Boże!
 

Kazano w kraju niewinnej dziecinie
Modlić się ze mną co dzień... a ja przecie
Wiem, że mój okręt nie do kraju płynie,
Płynąc po świecie...
Więc, że modlitwa dziecka nic nie może,
Smutno mi, Boże!
 

Na tęczę blasków, którą tak ogromnie
Anieli Twoi w niebie rozpostarli,
Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie
Patrzący - marli.
Nim się przed moją nicością ukorzę,
Smutno mi, Boże!
 

Pisałem o zachodzie słońca na morzu przed Aleksandrią
19 października 1836


Tęsknota

krzysztofjaw

 

Szedłem polskimi krętymi ścieżkami mego życia,
Ufny w śpiew ptaków, poranku jutrzenkę.
Niosłem swą nadziei wiarę bez oka mrugnięcia,
Nie zważając na ogrom zła i moją duszy udrękę.
Dziś... patrząc jak znów mej Polsce zakładają sowiecką obrożę,
Smutno mi, Boże!

Pisane o poranku, znów w Polszy przed koronacją Namiestnika dnia 06 sierpnia 2010 roku 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Każda poezja ma swoje chwile, kiedy staje się aktualna. Od Słowackiego wolałbym za kilka lat cytować zaktualizowaną wersję Mickiwiczowskiej Reduty Ordona -

"...i Donald pobladnął
nie znalazwszy poparcia
już językiem nie władnął
i poczuł jak go pali
głowa rozogniona
i zrozumiał -
Platforma będzie powieszona.."

pozdr.

Idź wyprostowany wśród tych co kolanach..

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach..

#77607

Witam
Dziękuję... Trochę otuchy w moim sercu zagościło...
Pozdrawiam
krzysztofjaw
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#77611

Gdy rak tak toczy mej Ojczyzny ciało
Gdy rozum mówi : gorzej być nie może
To w sercu dosyć nadziei zostało
Że Twoja łaska Panie nas wspomoże
I ciało w wolnej Ziemi złoże
Proszę Cię Boże

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan K.

#77613