„Solidarność” na manowcach transformacji…

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Jak pisze Rzepa: Dwa tygodnie przed 31. rocznicą Porozumień Sierpniowych związek jest na krawędzi rozłamu. Jak ustaliła „Rz", w najbliższy wtorek, na posiedzeniu Komisji Krajowej zorganizowanym po raz pierwszy od lat w historycznej sali BHP, w której podpisywano porozumienia gdańskie, szef „S" Piotr Duda będzie musiał odpowiedzieć na ostrą krytykę części działaczy. – Może trzeba będzie za zamkniętymi drzwiami powiedzieć sobie parę rzeczy prosto w oczy – mówi Kazimierz Grajcarek z Komisji Krajowej „S". Nieoficjalnie wielu działaczy przyznaje: w związku wrze. O co chodzi? Przede wszystkim o stosunki na linii „Solidarność" – rząd Donalda Tuska. Część działaczy uważa, że Duda prowadzi zbyt uległą politykę w stosunku do gabinetu Platformy Obywatelskiej i PSL. – Potrzebna jest dyskusja, w którą stronę ma iść związek – mówi „Rz" Jan Mosiński, przewodniczący „S" w południowej Wielkopolsce. – Trzeba skończyć z polityką gestów.

„Solidarność” po 22 latach od transformacji ustrojowej jest na rozdrożu i być może przed rozłamem. Ale gorsza od rozłamu byłaby dalsza dezintegracja „Solidarności”, do której prowadzi ją obecny przewodniczący związku. Nie trzeba bowiem udowadniać, że ta dezintegracja zaczęła się już w latach 1988-1990, gdy dokonano kolejnej transformacji PRL-u i to przy potężnym wsparciu bezpieki. Pisze o tym Sławomir Cenckiewicz w swoim opracowaniu pt. Służba Bezpieczeństwa Okrągłego Stołu: „W październiku 1989 r. w "Dzienniku Telewizyjnym" Joanna Szczepkowska ogłosiła, że "4 czerwca 1989 r. skończył się w Polsce komunizm". Już wówczas opinia znanej aktorki budziła wątpliwości. Dziś wiemy, że ani w czerwcu, ani nawet jesienią 1989 r. ekipa Jaruzelskiego wcale nie myślała o ostatecznym końcu komunizmu i posłusznym oddaniu władzy. Zdaniem Antoniego Dudka, chodziło raczej o ochronę interesów nomenklatury i przesunięcie centrum władzy z PZPR do urzędu prezydenta, którym miał zostać Jaruzelski. W połowie 1989 r. scenariusz ten został wprowadzony w życie, a cały proces podżyrowała tzw. konstruktywna opozycja z "Solidarności".

http://www.videofact.com/polska/cenckiewicz16.htm

„Solidarność”, jako żyrant transformacji ustrojowej, była wielokrotnie używana, jako „parasol” ochronny dla procesów transformacji, których widomym dzisiaj rezultatem jest rozwarstwienie społeczne, olbrzymie obszary biedy, ucieczka w ostatnich latach aż miliona Polaków zagranicę i bezrobocie, przekraczające 30%w niektórych regionach. Polska, wkraczając na drogę kapitalizmu - dzięki sprytnej transformacji ustrojowej – oddała kapitał dawnym komunistom, a ci, co podżyrowali ten system – pozostali w socjalizmie. Bo jak określić fakt, że średnia płaca w Polsce należy do najniższych w Europie, najniższe są też świadczenia społeczne, zaś ceny – często wyższe niż w Europie ?  Po 22 latach transformacji dokonano urynkowienia wszystkich cen – porównywalnych dzisiaj z bogatymi krajami Unii Europejskiej – oprócz płac zwykłych ludzi. Oczywiście nie dotyczy to wąskiej grupy pracowników, zatrudnionych np. w mediach, które stały się dziś swoistym parasolem ochronnym nad systemem nierówności społecznych.

- …Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć parasola ochronnego mediów nad Tuskiem. Nie ma takiej krytyki też ze strony środowisk ekonomicznych. Tylko pojedynczy specjaliści krzyczą, że wracają praktyki socjalistyczne. Ale nie całe grupy - stwierdza Sellin. - Gdyby tak samo jak PO, zachowywał się rząd PiS - na przykład sprzedawałby jedną firmę państwową drugiej firmie państwowej (rząd chce, by PGE kupiła Eneę) - hałas byłby niebywały. 80-90 proc. środowiska medialnego sprzyja PO - dodał.

W dzisiejszej Polsce, rządzonej przez tzw. liberałów, przy poparciu środowisk postkomunistycznych ( w tym wielkiego kapitału, stworzonego w ramach ubeckiej transformacji z lat 1988-1990) – nikt nie robi hałasu z powodu wszechogarniającej korupcji, czy też afer prywatyzacyjnych. Także tego hałasu nie robi „Solidarność”, której przez 22 lata zdołano wybić prawie wszystkie zęby. Nieliczni tylko protestowali przed ewidentną grabieżą majątku narodowego, w ramach tzw. prywatyzacji. Nie protestowano, gdy rząd Tuska zamknął dwie duże stocznie, a za nimi tysiące firm małych kooperantów. Nikt nie protestował na tworzenie spaczonego kapitalizmu, polegającego na wypychaniu ludzi z zakładów pracy do jednoosobowych firm tylko po to, by ograniczyć koszty. Tu nie było protestów, jak w przypadku fabryki Opla w Niemczech, gdyż „Solidarność” stała się niezdolna do obrony ludzi pracy - nawet z tych zakładów pracy, które stanowiły „kolebkę” Solidarności.

O klęsce „Solidarności” pisze David Ost, wskazując na rolę liberałów i tajnych agentów, ulokowanych w jej szeregach, których zadaniem było takie samoograniczenie się „Solidarności”, by stworzyć w istocie system neo-kolonialny, gdzie dawni przywódcy przesiądą się do mercedesów, zaś reszta pozostanie w przaśnym komunizmie. Ten proces samo-ograniczania, oznaczał dezintegrację „Solidarności”, która dzisiaj nie jest ani ruchem społecznym, ani partią polityczną, ani też związkiem zawodowym. Bo co to za związek, który nie potrafi walczyć z wyzyskiem, a jego przewodniczący zabiega o uznanie władz, które ten wyzysk umacniają ?

Ten proces dezintegracji „Solidarności” zaczął się już w latach 1988-1990, o czym pisze Cenckiewicz: „Po oświadczeniu Kiszczaka o gotowości do rozmów z umiarkowaną opozycją szef MSW z satysfakcją mógł powiedzieć komendantom MO: "Wałęsa podjął się misji wygaszania strajków i wypełnił ją mimo silnych oporów jego przeciwników". Przewodniczący Duda prowadzi więc „Solidarność” do jej ostatecznej dezintegracji, traktując kolejną rocznicę powstania NSZZ „Solidarność”, jako państwową celebrę, z udziałem tych, którzy „Solidarności” wybili zęby. Oni przyjadą na te uroczystości służbowymi mercedesami, w otoczeniu borowców, na których oczekiwać będzie przewodniczący Duda wraz z gronem zadowolonych związkowców, którym władza rękę uściśnie, a może i poklepie po plecach...  

Warto więc przypomnieć, co pisze Cenckiewicz o dniu 31 sierpnia sprzed dwudziestu trzech laty: „31 sierpnia 1988 r. w willi MSW w Warszawie spotkali się Lech Wałęsa, Stanisław Ciosek, Czesław Kiszczak i ks. Alojzy Orszulik. Podczas pożegnania, kiedy podjeżdżał mercedes episkopatu, Ciosek miał się zwrócić do Wałęsy: "Dogadajmy się, a wszyscy będziemy jeździli takimi mercedesami". Tak rodziła się Magdalenka pomyślana od początku jako swego rodzaju zabieg socjotechniczny, służący przede wszystkim rozładowaniu społecznego niezadowolenia.

Po tym socjotechnicznym zabiegu komunistów, "Solidarność" z wielkiego ruchu społecznego stała się ani związkiem, ani partią – ruchem, niezdolnym do żadnego ruchu…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Nieustannie i do bólu trzeba przypominać, jakim oszustwem i manipulacją był Okrągły Stół.
Drugi raz nie wolno dać się nabrać.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#177348

z tego co działo się wcześniej.Jak mogą dopusczać,żeby na przewodniczącego wybierać jakąś wtykę-rozbijacza?Przykłady z IPN-ó i innych instytucji kiedy na czele stoi kreatura która ma za zadanie coś ukrywać, albo do czegoś nie dopuszczać.Tego przyglądając się z boku nie można zrozumieć.Jaki jest system wyboru przewodniczącego?Za dużo mimoz? pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

staryk

#177355

Panie Duda ile panu płacą,aby pan nie POkazywał ile w Polsce jest biedy bezrobocia,ile nieszczęść ludzkich,i pan jako związkowiec nie widzi tego,już mamona w główce przewróciła panu,o takie Polskie pan walczy,niczym tw Bolek,nie towarzyszu Duda drugi raz już nas nie wykiwacie,towarzyszu Duda trzymacie z ludzmi którzy zdradzili sierpniowe postulaty,Wałęsa,Michnik,Borowczyk,Krzywonos,Tusk,Komorowski,aszarych ludzi to towarzysz ma głęboko w d--pie,ale my pamiętamy towarzyszu Duda,okrągły stół,nocną zmiane,Mgdalenkę.piszę to jako stary Solidaróch,więc uważaj towarzyszu Duda abyś czasami nie wyjechał na taczkach,zapraszasz tych co POzamykali stocznie,a tych co bronili POminełeś,my tam starzy Soldaróchy też będziemy,to se porozmawiamy towarzyszu DUDA

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#177360

Przynajmniej będzie wiadomo kto stoi po której stronie. Lepsze to niż związek wydmuszka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeden z Pokolenia JPII

#177353

warto przeczytać;

http://wiernipolsce.wordpress.com/2011/08/16/zygmunt-wrzodak-do-v-ce-szefa-solidarnosci-w-stoczni-gdanskiej-karola-guzikiewicza/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://www.polskawalczaca.com/index.php

http://forum.wolna-polska.pl/

#177357

wierni Polsce, Białorusi oraz Rosji! I na pewno pomogą, ale rozp... "Solidarność".

Jerzy45

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jerzy45

#177410

Pan Duda dlatego wygrał wybory na przewodniczącego związku aby ten związek podzielić i osłabić. Manifestowanie miłości do Wałęsy człowieka ,który niejednokrotnie mówił ,że ta Solidarność nie ma prawa nosić tej nazwy,sugerował zmianę ,krytykował teraz nagle na siłę staje się guru związku ,który dawno opuścił .Obawiam się ,że jest już po Solidarności, a szkoda. Za Śniadka jeszcze było trochę nadziei ,teraz to już nie związek to tonący statek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

donata

#177364

Z całą pewnością NSZZ Solidarność jest związkiem zawodowym... To uwaga na wstępie.

Z ogólnym przesłaniem Pańskiego tekstu się zgadzam, choć w szczegółach już nie za bardzo. Gdyby przyjąć Pańską logikę, a zwłaszcza niektórych komentatorów, to wszystkiemu jest winien przewodniczący Duda. Nie jestem jego fanem, ale skoro już jest przewodniczącym, to należy go krytykować za konkretne działania, a nie tworzenie czegoś co jakoby miało (będzie miało?) miejsce, tzn. np. "klepanie po plecach", bądź sprzyjanie PO. Nie neguję, że w kręgach Solidarności krąży opinia, że jakaś część członków Krajówki sprzyja Platformie, ale z całą pewnością nie są oni w większości.

Jeden z komentatorów idąc za ciosem pojechał po bandzie tak, że mam spore wątpliwości czy kiedykolwiek identyfikował się z ruchem Solidarności, bo to że nie jest członkiem Solidarności jest pewne na 100 %. Przypomnę mu, że 30 czerwca 2011 r. w Warszawie odbyła się Ogólnopolska Manifestacja „Solidarności” pod hasłem POLITYKA WASZA – BIEDA NASZA (Duda brał w niej udział, a nawet wygłosił mało pochlebne dla rządzących przemówienie). Wypowiedź "Solidarucha" sugeruje, że była to manifestacja prorządowa. Ja jednak nie odniosłem takiego wrażenia.

Przyczyn tego, że Solidarność jest dziś za mało bojowa jest znacznie więcej niż tylko podejrzenie, iż przewodniczący Duda sprzyja PO.
Znacznie łatwiej zaobserwować stępienie bojowości Solidarności przyglądając się zapałowi szeregowych członków związku (kto jak i dlaczego ten zapał tępi to już zupełnie osobny wątek), choć oczywiście ton nadawany przez kierownictwo nie jest bez znaczenia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#177389

RP, jedna jaskółka wiosny nie czyni,i co ten pan więcej uczynił,zaprasza ludzi którzy mówią,że Polską statuą wolności są nie pracujące dzwigi portowe,notabene ci sami ludzie zamkneli stocznie,mówi pan że na 100% nie byłem w Solidarności bo krytykuje przewodniczego,weżnie pan mój bagaż,wywalenie mnie z uczelni,trzy lata więzienia za anty Polskie wystąpienia,scieszki zdrowia podczas przesłuchań,ile pan ma lat,bo ja mam 60,i jeszcze do tej pory pluje krwią po kopanym i bitym ciele przez ubeków,więc niech mi pan nie gęga na temat Solidarności,bo wiem co ma robić przewodniczący gdy Polska zmierza w przepaść,takich jak ja są tysiące ktorzy robili to dla idei,a nie do karjery,karjerowicze siedzą na salonach i się nie martwią o jutro,a pan mi mówi że pojechałem po bandzie,wersalu ty nie będzie jak mówił śp Lepper,raz ulegliśmy,drugi raz nie damy się nabić w butelkę,tw Bolek pozwolił aby w nasze szeregi weszli ubowce,i co się stało z 10 milionami związkowców,Wałęsa tez chciał puścić tych aferzystów w skarpetkach,więc niech mi pan nie mówi o Dudzie,ja te lekcje już przerobiłem,i nauka nie poszła w las,i wiem co piszę,i przez pana musiałem wyżucić te straszne lata 80,gdzie je już głęboko schowałem w swoim umyśle i nie chciałem do nich wracać

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#177404

PGE chcę kupić Energe a nie Eneę. Jeśli można warto to poprawić.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#177450

[quote=Sawicki Marek]mówi pan że na 100% nie byłem w Solidarności bo krytykuje przewodniczego,weżnie pan mój bagaż,wywalenie mnie z uczelni,trzy lata więzienia za anty Polskie wystąpienia,scieszki zdrowia podczas przesłuchań,[/quote]

Napisałem wyraźnie: "mam spore wątpliwości czy kiedykolwiek identyfikował się [Pan] z ruchem Solidarności, bo to że nie jest członkiem Solidarności jest pewne na 100 %". Więc napisałem trochę inaczej niż Pan to odczytał.

Za Pańską poniewierkę składam Panu głęboki szacunek. To jest coś za co należy się Panu podziękowanie.

Inną kwestią jest jednak ocena działalności Solidarności, w tym przewodniczącego Dudy. Każdego należy oceniać po czynach. Pan dokonuje ocen w oderwaniu od rzeczywistości i bez sprawdzenia jak sprawy przedstawiają się w rzeczywistości. Proponuję poczytać choćby stronę http://www.solidarnosc.org.pl/pl/ Warto też zaglądnąć do papierowej edycji Tygodnika Solidarność (internetowe wydanie jest niestety przede wszystkim spisem treści: http://www.tygodniksolidarnosc.com/).

Jeśli chodzi o mój wiek, to nie miałem tylu okazji do wykazania się co Pan, ale zdążyłem się trochę komunie naprzykrzyć: http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Robert_Pie%C5%84kowski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#177482

I dla tego piszę że związki mają walczyć za ludzi pracy,a nie okopać się i czekać co się stanie,jedne wystąpienie Warszawie,nie da ludziom pracy,rząd musi czuć presje,że ktoś dba o pracownika,przewodniczący Śniadek tak robił,i rząd bał się Solidarności,a Duda wersal chce wprowadzać,jest pan bystrym człowiekiem,i pan nie widzi zagrożenia,przejęcia Solidarności przez ludzi którzy zdradzili POstulaty sierpniowe,gruba kreska,okrągły stół,nocna zmiana,i ta Magdalenka,gdzie Michnik Wałęsa całują się z Kiszczakiem i Jaruzelskim,ja za taką Solidarnością nie walczyłem

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#177526

Solidarność to historia niema już tej SOLIDARNOSCI choćiasz zpisała śię złotymi literami w naszej histori.Zrobiła swoj i powinna odejść do histori.Obecnie potrzebny jest silny związek zawodowy o charakterze ogólno krajowym ktury potrafiłby bronić robotników i ich praw do godnego zyćia i zarobku .Potrafiłby bronić miejsc pracy .obecna solidarnosc nie może odnaleś śię w dzisiejszej rzeczywistośći .Niema jasno określonego wroga jakim była komuna .A dawni działacze grzeją ciepłe posadki ijakby ogarneła ich amnezja Zapomnieli na czyim grzbiećie dochrapali się tego .Nowi prezesi tesz liczą na ciepłe posadki ,lecz to nie ta solidarnosc .Zapózno panowie o 20 lat .przejrzyjcie na oczy i zajmnijcie śię tym czym powiniśćie się zająć .A przykładę niech dl was niech będzie dzisejszy strajk kolejarzy .Jednak idzie śię zorganizować,i bronić pracowników .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krenpel

#177502