Dyletant, który Polskę na Białoruś prowadzi..

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Kraj

 

„Polska za rządów Kaczyńskiego stała nad przepaścią. Tusk zrobił poważny krok naprzód”.

Przed ostatnimi wyborami na prezydenta Białegostoku, furorę zrobił niejaki Kononowicz, którego hasłem była zwięzła wypowiedź: żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego. W spotach wyborczych występował nie w garniturze, lecz w tureckim swetrze. Ileż to było śmiechu z Kononowicza, którego spoty pokazywano w TVN, Polsacie i Szkle kontaktowym, a jego hasło wyborcze komentowali nawet Lis i Żakowski !

Dziwi mnie, dlaczego dzisiaj te same stacje i ci sami komentatorzy nie zajmą się dyletantem i megalomanem ekonomicznym, który obiecał Polsce drugą Irlandię, a otwarcie zmierza ku Białorusi? Czyżby tylko dlatego, że Donald Tusk występuje w garniturze a nie w wełnianej czapeczce z Peru i w tureckim swetrze? Tusk w takim właśnie stroju, niczym nie różniłby się przecież od Kononowicza, bowiem ekonomiczne dyletanctwo Tuska, prowadzi Polskę dokładnie w kierunku, który proponował kandydat na prezydenta Białegostoku: żeby nie było niczego!

Kononowicz przynajmniej był szczery, więc prezydentem Białegostoku nie został. Tusk, dzięki irlandzkiemu oszustwu, jednak zdobył władzę w Polsce, którą teraz - zamiast w kierunku Irlandii, ku Białorusi prowadzi. I są na to porażające dowody:

W corocznym raporcie„Paying Taxes -2009”, dotyczącym sytemów podatkowych w świecie z perspektywy prowadzenia działalności gospodarczej - Polska znalazła się na 142 pozycji (na 181 możliwych) jeśli chodzi o jakość obowiązującego systemu podatkowego. W porównaniu z rokiem 2008, Polska spadła o 20 miejsc!

Według rankingu PricewaterhouseCoopers i Banku Światowego, najbardziej przyjazny system podatkowy w Europie ma Irlandia (6 miejsce na świecie), zaś najgorszy dla rozwoju przedsiębiorczości - Białoruś (181 miejsce na świecie). Polska, usytuowana na 142 miejscu ma zaledwie 39 miejsc do pokonania, by stać się drugą Białorusią, gdy aż 136 miejsc dzieli ją do Irlandii ! Przed Polską są takie „potęgi” gospodarcze jak Mongolia (79 miejsce), czy Bangladesz (90 miejsce)!

Dyletant i megaloman Tusk zrobił w tym roku kolejny krok naprzód, by w rankingu za 2010 rok jeszcze bardziej zbliżyć się do Białorusi: 23 marca br. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie Ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw. W projekcie tym nie przewiduje się zmiany stawki akcyzy od energii elektrycznej, jak i zwolnienia przedsiębiorstw energochłonnych z płacenia akcyzy od energii - informuje Magdalena Kobos, rzeczniczka Ministerstwa Finansów.

Zmniejszania obciążeń podatkowych od dawna domagają się przemysłowi odbiorcy energii. Przypominają, że podatek akcyzowy od energii elektrycznej w Polsce jest dziesięciokrotnie wyższy od stawki minimalnej wymaganej postanowieniami Dyrektywy 2003/96/WE z 27.10.2003 r. Polska jest w gronie pięciu państw pobierających najwyższą akcyzę od energii elektrycznej w UE. Oprócz podatku akcyzowego energia elektryczna w Polsce jest dodatkowo obłożona podatkiem VAT.

Minimalne, wymagane Dyrektywą 2003/96/WE, stawki podatku akcyzowego wynoszą 0,5 euro za MWh dla firm i 1 euro za MWh dla pozostałych podmiotów. W Polsce stawka akcyzy w wysokości 20 zł za MWh wielokrotnie przekracza stawki minimalne.

Dla każdego przedsiębiorcy jest oczywiste, że horrendalnie wysokie ceny za energię obniżają konkurencyjność polskiego przemysłu i wytwórczości. Jedynym ratunkiem jest cięcie kosztów płac, co utrwala niski standard życia większości polskich pracowników i ich rodzin. Tylko idiota, posiadający stałe zatrudnienie na Wyspach, powróciłby dzisiaj do Polski na wezwanie ekonomicznego Kononowicza, który różni się od swojego pierwowzoru tylko tym, że nie nosi tureckiego sweterka.

Do listy cudów 2,5-letnich rządów Tuska, a więc jego bredzeniu o wprowadzeniu euro w 2012 roku - przy gigantycznym deficycie budżetowym i długu publicznym, dodać trzeba niereformowany system podatkowy i najwyższą w Europie akcyzę na energię elektryczną.

Jest więc bezczelnością pojawianie się Tuska na tle mapy Europy, gdzie Polska jest zaznaczona, jako zielona wyspa! Ta zielona wyspa, to efekt pracy i pomysłowości polskich przedsiębiorców, którzy wbrew podatkowej polityce rządu i dyletanctwu premiera - nie dają się zmieść z rynku. Odbywa się to jednak kosztem wyzysku milionów pracowników, wśród których jest wielu, którzy uwierzyli w cuda, że będzie się żyło lepiej.

Czas odsłonić tajemnicę państwową, jaką jest dyletanctwo tego rządu, premiera i ministra finansów. Rozkład państwa, tak jaskrawo widoczny przy katastrofie samolotu z Prezydentem RP pod Smoleńskiem, usiłuje się przysłonić groźbą powrotu IV RP. Ale dalszy marsz w kierunku Białorusi grozi wprost utratą suwerenności Rzeczypospolitej, niezależnie od jej numeracji.

Katastrofa smoleńska, odsłoniła ukrywaną przez media tajemnicę o Prezydencie Kaczyńskim. Czas odsłonić prawdę o dyletanctwie Geniusza Kaszub.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

"Nie jesteśmy zainteresowani rozwojem klasy średniej, bo to nie są nasi naturalni wyborcy" - cytat z posiedzenia władz UW. Jak widać nadal jest realizowany. PO jest jawną kontynuatorką UW i UD praktycznie we wszystkich aspektach tego co nazywamy polityką.
Andrzej.A

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Venenosi bufones pellem non mutant Andrzej.A

#59112

 Z tym trzeba dotrzec do szerszego grona  mlodziezy.Stereotyp to jest to co uslyszy w telewizji,ktora przez dlugie lata robi ferment.Czesc zaznaczm czesc bezmyslnie powtarza to co uslyszy od jakiegos gnoma,ktory nawet nie ma ani narodowoscl a jesli juz ma to ma ten zyciorys strasznie poskrecany ,a to kablowal swych przyjaciol  albo grabil zgodnie z prawem.Tykko nieliczni  poniesli kare.Reszta nadal robi swoje czyli kradnie zgodnie z prawem.Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

staryk

#59169