Karski i Gross czyli ....dwóch Janów....

Obrazek użytkownika Akiko
Blog

Teraz gdy "bohaterem" jest Jan Gross, a mało kto pamięta o tych co stracili życie ukrywając Żydów wartałoby się pokusić o przypomnienie sylwetki Jana Karskiego. Naprawdę nazywał się Jan Kozielewski.

Był mieszkańcem Łodz, wychowany w kamienicy zamieszkałej głównie przez Żydów. W czasie wojny był kurierem i emisariuszem politycznym. Dwukrotnie, w tajemnicy przed administracją niemiecką, udawał się do getta warszawskiego, zaś aby zebrać dalsze materiały, w przebraniu niemieckiego żołnierza wszedł do obozu zagłady, który później po wojnie zidentyfikował jako Izbicę. Znał więc doskonale sytuację Żydów w czasie wojny. Jesienią 1942 roku wyruszył w najważniejszą misję swojego życia, do Wielkiej Brytanii i USA, podczas której zdał relację jako naoczny świadek z eksterminacji Żydów. Przekazał także informacje o strukturze, organizacji i funkcjonowaniu Państwa Podziemnego w okupowanej Polsce. Generał Sikorski postanowił "Raport Karskiego" przekazać z prośbą o pomoc rządom Anglii i USA. W lipcu 1943 roku został przyjęty przez Franklina Delano Roosevelta, prezydenta USA. Karski apelował o ratunek dla Żydów do przedstawicieli najwyższych władz alianckich. Podczas spotkania z Rooseveltem, prezydent w pewnym momencie przerwał raport polskiego emisariusza na temat Żydów i zapytał o sytuację .... koni w okupowanej Polsce. Jan Karski przedstawiał swój "raport" wszędzie - politykom, biskupom, redakcjom, artystom. I oczywiście Żydom w nieokupowanych krajach. Wyuczył się go na pamięć i streszczał w 18 minutach, tak aby nie "nudzić" słuchaczy. Jednak nigdzie nie znalazł zainteresowania tragedią narodu żydowskiego. Proponował wiele ciekawych rozwiązań by ratować Żydów od otwarcia granic dla uciekających Żydów , po bombardowanie dróg, torów kolejowych do obozów zagłady. Proponował też wystosowanie ultimatum wielkich mocarstw wobec Niemiec, że jeżeli nie zaprzestaną mordu na Żydach, zbombardowane zostaną ich miasta.

Czy obojętność Zachodu nie była taką samą zbrodnią jak czyny szmalcowników?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Naród zapominający o swych bohaterach, poetach, malarzach, pisarzach... się conajmniej zubaża.
Kto nakręci wspaniały film o...Karskim?

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#26612

No cóż Acan wie lepiej "co poeta miał na myśli".
A właściwie co ma skromna osoba na wychodżtwie...pomyślała

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#26630

Widzę, że Waćpanna za wszelką cenę pragnie zepchnąć na margines naszą polemikę. No cóż, faktycznie przyjemnie byłoby gdyby ona się gdzieś zawieruszyła pomiędzy licznymi postami. To kolejny niezwykle ciekawy zabieg, który automatycznie nakazuje mi postawić pytanie: Czy jeśliby Waćpanna dysponowała przyciskiem cenzury, to czy zostałby on wciśnięty? W obliczu takich zabiegów śmiem twierdzić, że tak. 

Poza tym to myślę, że tak łatwo naszej polemiki  Waćpanna nie zakryje.

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#26634

Czemu mam coś zakrywać ? Jaka cenzura? Żarty się Acana trzymają..hi,hi,..

Nie nawoływałam do bierności. Chciałam by wyszło, że aktualnie pomimo chwilowego zawołania Pana Kazia "Jest nadzieja" przy aktuanie rządzącej ekipie niewiele można zrobić .

A można?

No i mi to nie wyszło.

Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#26635

Kongres Polonii Kanadyjskiej zainicjował w latach 80-tych zbiórkę funduszy na otworzenie Kadedry Historii Polski na Uniwersytecie Torontońskim. Polonia zebrała ponad milion dolarów. Bardzo pokaźną sumę, zapisał na ten cel Konstanty Smigielski-Reynert, oficer Polskiej Marynarki przed wojną.

Ufundowane przez Polonię Chair of Polish History,zajął prof.Piotr Wróbel. Pomijając już fakt ( aczkolwiek w kontekście dalszych wydarzeń znamienny), iż aby uhonorować dar K.Smigielskiego-Reynerta, katedra otrzymała jego imię.... ale opuszczono w tej nazwie Smigielski. Czyżby miało to sugerować, iż (operując stereotypami) ten jakiś hojny Reynert nie był Polakiem?

Natomiast prof. Piotr Wróbel w ramach rozpowszechniania historii POlskiej, za pieniądze Polaków w Kanadzie, którzy ufundowali mu ten ciepły fotelik dożywotnio - opublikował w Gazecie Wyborczej artykuł "Strach ofiar, strach morderców " 29.07.2006. afirmując tym artykułem "esej historyczny" Jana Tomasza Grossa.

Dla prof. Piotra Wróbla jest to "obiektywne spojrzenie na historię" dla społeczności polskiej w Kanadzie jest to świadome falsyfikowanie faktów historycznych,propaganda i nieliczenie się z dobrym imieniem Polaków. Polonia fundując tę katedrę, wierzyła, iż jej misją, bądzie kultywowanie naszej historii i najlepszych tradycji Rzeczpospolitej - tolerancji i wieloetniczności.

Pozdrawiam
Faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#26650

Napisał Jerzy Czartoryski
Do Prezesów i Delegatów Okregu KPK w Ottawie,

W związku z wykładem dr Jana Tomasza Grossa, p.t. Anti-Semitism after the Holocaust - the Unwelcoming of the Jewish Survivor after the War, zorganizowanym 26-go lutego przez Max and Tesse Zelikovitz Centre for Jewish Studies, Carleton University, a sponsorowanym przez Department of History, Arthur Kroeger College of Publica Affairs, and Institute of European, Russian and Euroasian Studies at Carleton University, Department of History, University of Ottawa, Students Helping Others Understand Tolerance (SHOUT), and Hillel Ottawa - Prezesi i Delegaci organizacji polonijnych podczas zebrania 12-go lutego 2009 r. zobowiązali mnie jako Prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Okręg Ottawa do przyjęcia stanowiska wobec tego wykladu, pozostawiając w mojej gestii sposób przedstawienia tego stanowiska.

Jak ogólnie wiadomo Jan Tomasz Gross, który jest z wykształcenia socjologiem opublikował szereg książek dotyczących dziejów najnowszych Polski. Ostatnio opublikował książkę p.t. Fear: Anti-Semitism in Poland after Auschwitz (2006). Książka ta ukazała się w zmienionej poważnie wersji w jęz. polskim w 2007 r. Według szeregu ekspertów w książce tej J. T. Gross dokonuje nieprawdziwych uogólnień atakując naród polski, a w szczególności Kościół katolicki (łącznie z ówczesnym ks. Prymasem Kardynałem Augustem Hlondem i ks. Kardynałem Adamem Stefanem Sapiehą, Metropolitą Krakowskim) oraz polskie podziemie niepodległościowe czyniąc to w niezgodzie z prawdą historyczną.

W związku z powyższym wystosowałem list do głównego organizatora tego wykładu, pani dr Aviva Friedman, Director, Max and Tesse Zelikovitz Centre for Jewish Studies, Carleton University. W liście tym wyraziłem uwagi w imieniu zorganizowanej Polonii ottawskiej dotyczące planowanego wykładu dr J. T. Grossa.

Równocześnie Zarząd Ottawskiego Koła Nr 8 Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Kanadzie na swym zebraniu 18 lutego 2009 r. Podjął decyzje, że w związku ze współorganizowaniem wykładu J. T. Grossa, przez prof. Piotra Dutkiewicza, Carleton University i prof. Jana Grabowskiego, University Ottawa, będą oni niemile widziani na terenie Domu Polskiego SPK w Ottawie. List ten został wysłany do obu adresatów oraz kopie zostały wysłane do Ambasadora RP w Kanadzie, Zarządu Głównego Kongresu Polonii Kanadyjskiej (KPK) w Toronto, Zarządu Okręgu KPK-Ottawa, oraz Zarządu Ottawskiego Polskiego Instytutu
Naukowego w Kanadzie.

Prof. Dutkiewicz w swoim liście wysłanym do dr Jerzego Kulczyckiego, prezesa Koła Nr 8 SPK w Ottawie, stwierdził, że nie brał udziału w zaproszeniu na wykład dr J. T. Grossa, że nie zna ani oficjalnie ani, nieoficjalnie dr J. T. Grossa i że nie jest w chwili obecnej dyrektorem Institute of European and Russian Studies, oraz, ze nie uczestniczył w żadnym wykładzie dr J. T. Grossa w Ottawie. W związku z tym dr Jerzy Kulczycki wystosował list do prof. P. Dutkiewicza przepraszając go za tą pomyłkę spowodowaną przez błędną informacje zawartą w zawiadomieniu na portalu Carleton University. Kopie tego listu zostały wysłane do wszystkich organizacji, które otrzymaly pierwszy list skierowany do obu adresatów.

Prof. J. Grabowski nie tylko zaprosił dr J. T. Grossa, ale również wygłosił słowo wprowadzające prelegenta przed wykładem.

Dr Aviva Friedman, dyrektor Centrum, organizującego wykład nie uczestniczyła w nim, nie było tam również przedstawicieli Ambasady RP, jak również nie uczestniczył w nim prof. Piotr Dutkiewicz, co potwierdził w swoim liście skierowanym do SPK.

Można wyrazić ubolewanie, że wykład dr J. T. Grossa wypaczający prawdę historyczna, prawdę o Polsce i Polakach w czasach stalinowskiego terroru - doszedł do skutku. Niniejszy komunikat ma za zadanie jedynie poinformowanie opinii publicznej o tym wydarzeniu bez podawania komentarzy i szczegółów wystąpień przed, podczas i w dyskusji wykładu dr J. T. Grossa. Cały wykład łącznie z wprowadzeniami i dyskusją zamknął się czasem ok. 90 minut. Wykład, chociaż szeroko rozreklamowany na obu ottawskich uniwersytetach i poza nimi, zgromadził stosunkowo małą publiczność.

Jerzy Czartoryski,
Prezes, KPK-Okręg Ottawa

29 03 2009
faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#26651

"Czy obojętność Zachodu nie była taką samą zbrodnią jak czyny szmalcowników"?

A czymże Akiko jest nawoływanie do obojętności?

To a propos jednego z Twoich wcześniejszych wpisów:

"W 1975 roku nastapiła w PRL zmiana konstytucji, w ktorej wpisano kierowniczą rolę tej cholernej PZPR. Jeżeli zatem 16 lipca 1975 roku został zestrzelony na rozkaz ministra obrony narodowej samolot i w związku z tym zginął człowiek, a w tym czasie obowiązywała nowa konstytucja i decyzja MON musiała być zaakceptowana przez BP PZPR i samego E.Gierka.
Dokumenty te z Wrocławia stwierdzają, ze PZPR była partią zbrodniczą i wszyscy jej członkowie i kandydaci powinni być sądzeni jako zbrodniarze.
Dokument ten pokazuje jeszcze jedno: prawdziwą twarz Jaruzelskiego i polskiego komunizmu.Można wreszcie Jaruzela posadzić...i innych też!!"
Oboje pokiwaliśmy następnie glowami , wiedząc że to nierealne. Przez tyle lat nic nie dało się zrobić, więc dlaczego akurat teraz by się to udało?"

http://www.niepoprawni.pl/blog/592/pan-kazio-i-kleski-egipskie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#26614

Tak..masz rację...w Polsce jest nadal jakiś bezwład.
Ludzie nie chcą wstępować do jakiejś partii, nie chcą głosować...tylko narzekają. W sądownictwie na wierchuszce nadal te same twarze....
Ja jestem na emigracji, a Pan Kazio reprezentuje ten bezwład. Tak masz rację...Bezwład.
Tylko, że ja nie nawołuję do obojętności. Stwierdzam. Sygnalizuję...
Czasem dobrze jest bez lukru pokać coś jakim naprawdę jest.
A taki jest Pan Kazio i polskie społeczeńtwo. Narzekające bez akcji...
Pozdr.

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#26616

Pierwsza zasada złodziei jest taka:
"Jak złapią cię za rękę to mów, że nie twoja". Jedna z zasad wyznawanych przez osoby praktykujące erystykę jest do niej niebywale podobna:
"Jak złapią cię za słowa to mów, że nie tak zostały zrozumiane".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#26617

Do niczego nie nawoływałam. Stwierdzałam stan obecny polskiego społeczeńtwa.
Pan Kazio nie reprezentuje mych poglądów.
Lepiej już pisać o Panu Kaziu nie będe pisać bo wszystko Spitfire weżmie dosłownie...
Pozdr.

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#26618

[quote=Akiko]Do niczego nie nawoływałam. Stwierdzałam stan obecny polskiego społeczeńtwa.
Pan Kazio nie reprezentuje mych poglądów.
[/quote]
Tylko nigdzie w tekście Waćpanny nie jest napisane, że tekst stanowi opis stanu polskiego społeczeństwa. Ba! Nie da się tego wyczytać z tekstu Waćpanny nawet gdyby człowiek kierował się największą dobrą wolą w świecie...
Czytam wyjątkowo uważnie i nie widzę żadnego potępienia obojętnej postawy, a zamiast tego widzę jej promocję. Odnośnie tego zaprzeczania to Schopenhauer posłużyłby się tutaj pewnym dość celnym słowem, ale ja nie nazywam się Schopenhauer.
Pozdrawiam
Spitfire.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#26625

Nie jestem dziennikarzem.
Nie mam wykształcenia humanistycznego tylko ścisłe.
Są to me pierwsze kroki na blogowaniu.
Myślałam, że atmosfera wpisu przekaze przesłanie, no ale widzę że mi się to nie udało...

Pan Kazio jednak krzyknął "Jest nadzieja..."

Pozdr.

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#26627

Słowa Waćpanny, zważywszy na pierwszą przyjętą linię obrony, nie brzmią wiarygodnie. Tak, zdecydowanie uważam, że daleko jest im do szczerości. Wpierw było zaprzeczenie i próba wmówienia, że treść wpisu jest inna, a teraz mamy przeskok do rzekomego niedoświadczenia. Nie uważam, aby Waćpanna była aż tak wielką amatorką w operowaniu słowem. Wynika to choćby z naszej aktualnej polemiki.

Pozdrawiam.
Spitfire.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#26629

http://www.izrael.badacz.org/historia/szoa_karski.html

http://www.tvp.pl/historia/cykle-dokumentalne/notacje-historyczne/wideo/jan-karski-moje-mlode-lata?start_rec=104

W Nowym Jorku, na Manhattanie, skrzyżowanie Aleii Madison i 37 Ulicy otrzymało imię Jana Karskiego.
Uroczystość zorganizował polski konsulat w Nowym Jorku przy współpracy z Uniwersytetem Georgetown z Waszyngtonu i władzami Nowego Jorku...kwiecien 2009

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#26619

Jan Karski jest tez autorem tej ksiazki...
...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#26626

Pomnik-ławeczka Karskiego w Kielcach.

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#26636

To nie byłby problem, gdyby ten bydlak nie kłamał, nie naciągał faktów i nie korzystał ze sfałszowanych źródeł. Jego książki czytałem siedząc na kibelku i miałem odruch, żeby się zrywać i notować złośliwe komentarze. Pisałem już kilka razy, że ten sukinsyn miał czelność "cytować" "pamiętnik Ognia", na zasadzie: "zatrzymaliśmy autobus, jedna Żydówka podskakiwała.... odrąbano głowę". Sam byłem zainteresowany źródłowym tekstem, ale okazało się, że to "zeznania ofiar antysemityzmu z 1985-tego roku". Nie łapcie mnie na drobnych błędach, bo książkę oddałem, więc lecę z pamięci.
Podobno na Zachodzie Gross też jest traktowany jak palant i gawędziarz. To tylko w Polsce inne GW-palanty traktują go poważnie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#26637