Jerzego Millera sen idioty

Obrazek użytkownika Szymonn
Kraj

Życie nieodmiennie bardziej zaskakuje, niż najlepsza ekranizacja powieści Agaty Christi.

Jeszcze 4 dni temu biegli badający nagranie z czarnych skrzynek stwierdzili, że nie ma żadnego dowodu na obecność w kabinie przed katastrofą osoby spoza załogi, a już dziś Jerzy Miller, były Przewodniczący (według niektórych źródeł, bo niebawem się okaże, że to nie on) Komisji Badania Wypadków Lotniczych - stwierdził, że w kokpicie było DWÓCH generałów.

No to już skoro sobie robimy jaja z tragedii - to co się będziemy ograniczać?

Proponuję uznać w poprawionym raporcie, że w kabinie pilotów było DWUDZIESTU generałów, w tym wszyscy ci, którzy zginęli w katastrofie CASA nas Mirosławcem. Oczywiście weszli nie wszyscy na raz - po kolei.

A do tego 173 Napoleonów, trzej królowie niosący bazookę, marihuanę (tą od Palikota) i sweterek z najnowszej stylizacji Kasi Tusk (byżyłosięlepiej.com).

Pierwszych pięciu generałów wczepiło się czterema kończynami w sufit, pozostali wyszli na dziób zapalić.

Królowie niestety też zapalili, co mieli, ale w kokpicie, stąd wrażenie załogi, że była mgła (no i błędne odczyty).

Na koniec zaś bocznymi drzwiami wskoczył Jerzy Miller na latawcu, zrobił parę zdjęć i szybko wyskoczył, zanim tak obłędnie obciążony samolot siłą grawitacji upadł na młode brzózki i wiosenne błoto, doszczętnie się rozpadając na drobniutkie kawałki, ale za to cudem nie niszcząc drzewek.

Na szczęście kokpit dzięki dymowi z marihuany nie upadł, tylko poleciał dalej do Moskwy, gdzie stoi po dziś dzień w podziemiach Łubianki.

Co oczywiście nie STOI W ŻADNEJ SPRZECZJNOŚCI z tym, że koło nieobecnego kokpitu znaleziono ciało śp. gen. Błasika. A skoro był obok - to na pewno przebywał w kabinie w czasie katastrofy.

Idąc tym tropem - ciała wszystkich ofiar znaleziono niedaleko elektrowni atomowej - stąd na logikę wszyscy (razem ze stewardesami i oficerami BOR) pracowali w inkryminowanej elektrowni. I już wiemy skąd ta przerwa w dostawie prądu.

A o wszystkim zaświadcza Jerzy Miller, bo tam był, wódkę z generałami pił, a co w głowie zostało, to dziś w wywiadzie się wytelepało....

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

No, cóż, byłoby to śmieszne gdyby nie ta cała sytuacja ...
Ale powiem Ci, że dobrze się czyta to, co piszesz.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#217213