Tomasz Lis proponuje likwidację IPN

Obrazek użytkownika zygmuntbialas
Kraj

Platforma skręca w lewo. To już jest nie tylko przyjęcie członka SLD Bartosza Arłukowicza w swe szeregi oraz zamierzone ciche poparcie w wyborach dla postkomunistycznych kandydatów na senatora. To także systematyczne podejmowanie określonych postaw ideowych, wyrażonych na przykład w słowach Donalda Tuska, iż Polacy dojrzewają do akceptacji związków partnerskich.
Sejm wybierze niebawem nowego szefa Instytutu Pamięci Narodowej. Członkowie Rady IPN zarekomendowali już dr. Łukasza Kamińskiego, który zapowiada się być w znacznym stopniu kontynuatorem polityki wyznaczonej kilka lat temu przez Janusza Kurtykę. Nie wszyscy są zadowoleni, niektórzy wyrażają niepokój.
W artykule "Odpaństwowić pamięć" (wprost.pl) pisze o IPN Tomasz Lis: "Przez lata za kadencji pana Kurtyki obserwowaliśmy skrajne zideologizowanie tej instytucji, która na własne życzenie wmanewrowała się w sojusz z partią PiS". Tak więc - według redaktora - niszczono za państwowe pieniądze Lecha Wałęsę.
Równocześnie dzisiaj dr Łukasz Kamiński stwierdza, że IPN nie wydałby książki T. Grossa. Kandydat na szefa tej instytucji nie odciął się więc od kompromitujących - zdaniem Lisa - działań swego poprzednika. Redaktor naczelny upadającego tygodnika "Wprost" udziela rządzącemu obozowi i szeregowym posłom Platformy jednoznacznych rad i wskazówek, gdy pisze (i wie też, co pisze):
"Rozumiem, że PO, wspierająca w swoim czasie powołanie CBA, lustrację w radykalnej wersji, kandydaturę pana Kurtyki i inne pisowskie pomysły, wciąż ma w swym ciele jad po prawicowym ukąszeniu. Ale warto się go pozbyć do końca bez strachu przed wrzaskiem, że oto znowu zamach na wolność słowa, pamięć, historię i diabli wiedzą, co jeszcze. Kandydaturę Łukasza Kamińskiego na szefa IPN należy odrzucić. A zaraz potem zlikwidować IPN. I w imię taniego państwa, i w imię państwa normalnego."
Takie rozwiązania proponuje Tomasz Lis, który już kryć nie zamierza, po której jest stronie. Natomiast partia, która przez odpowiedni przekaz medialny chciała i chce uszczęśliwić cały naród, niech posłucha redaktora. Niech też wie, że wszystko ma swoją cenę - skręt w lewo także nie jest za darmo.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Czy ktoś znalazł już w teczkach IPN przyczynę pisania takich tekstów przez Liza? wyraźny powód do takiego szukania jest głośna prośba skierowana do Bolka w czasie słynnej "Nocnej Zmiany": "Niech nas pan ratuje panie prezydencie".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#163111

"P" to pamięć, "N" narodowa czyli nawet jeśli "I" - instytut zniknie to PN pozostanie bo musieliby "zniknąć" cały naród by odebrać mu pamięć....
Debileje lisek, debileje - nie wiem czy z wiekiem, czy to rezultat PO-wskiej pralni mózgów.
Pozdrawiam.
contessa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#163115

istniała też, gdy Polski nie było na mapie. On nie debileje, bo on jest cwany lis. I nie PO go poucza i mu nakazuje. Jest odwrotnie.
Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#163198

Myślę, że dossier Lisa może znajdować się w teczkach dla IPN niedostępnych, bo to przecież postać z pierwszej linii frontu ideologicznego. Nie wszyscy notowani są w lokalnych zbiorach podobno. Czytam teraz "KGB gra w szachy", daje do myślenia...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dama Pik

#163116

nie posądzam raczej o współpracę ze służbami PRL. Za młody. Wydaje mi się, że służy za wielkie pieniądze i sławę pewnym kręgom. Ale nic nie wiem pewnego.
Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#163201

czytającego wiadomości. Zrobił dobre wrażenie. Pamiętam słowa wypowiedziane do żony: "Ten facet zrobi karierę." Nie posądzam go o współpracę z SB, bo jest zbyt młody. Raczej służy określonym kręgom i za tę służbę pobiera sowite wynagrodzenie. Ale może się mylę.
Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#163193

Lis to zdaje się zięć p. Kedaja, zaliczonego niegdyś przez Kisiela w poczet peerelowskich kanalii. I jakoś tak kojarzę z poczekalni u dentysty zasypanej stertą prasy kolorowej, że Lisica opowiadała onegdaj jakiejś pani redaktor, jakie to sielskie relacje panują w tej zrekonstruowanej familii Kedajów - Lisów. Mój mąż - opowiadała pani Hania - godzinami rozmawia z moim ojcem - świetnie się dogadują. No, bratnie dusze po prostu. Nic dziwnego, że szkalowanie śp. Janusza Kurtyki łatwo Lisowi przychodzi, podobnie jak inne świństwa. przecież Lis to zwyczajna szuja. Taka jest moja ocena jego dotychczasowych poczynań.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dama Pik

#163113

przekonała mnie Pani. Jest możliwe, co Pani pisze, bo od początku miał Lis fory, które miały go doprowadzić (i doprowadziły) na szczyt sławy i bogactwa. Musi teraz oddać długi. Póki ma możliwość.
Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#163204

nie zapominajmy że Tomasz Lis to dwie postaci w jednym, choć na temat drugiej Lis nigdy się publicznie nie wypowiadał. Postać znana, to Tomasz Lis - superprzystojna gwiazda mediów uważana za autorytet chyba zwłaszcza przez starsze panie posiadające kolorowy telewizor. Postać druga - nie mniej ważna - to człowiek zajmujący się zawodowo od kilkunastu lat pijarem, ostatnio dyrektor zarządzający Ogilvy Public Relations. I niech mi nikt nie mówi że taka kombinacja profesji - gwiazda i pijarowiec - nie jest ekonomicznie uzasadniona. W majestacie prawa, realizując zamówienie, jako gwiazda telewizyjna wykona każdą akcję propagandową na jaką otrzymałaby zlecenie firma Ogilvy - lub wcześniej - jedna z kilku małych firm w których poprzednio pracował lub współzarządzał.
Powracam w tym momencie do postaci Dominika Tarasa, prowokatora z ubiegłego roku z Krakowskiego Przedmieścia który moim zdaniem również wykonywał czyjeś zlecenie, tyle że z innej pozycji.
Chyba pierwszym publicznym występem Lisa było "panie prezydencie niech pan nas ratuje". Nie sądzę, aby dziennikarz nawet z tak krótkim doświadczeniem zawodowym (wtedy) mógł się tak "zapomnieć". Moim zdaniem to było pierwsze z wielu zlecenie które wykonał. Może tak ugruntowała się jego kariera w telewizji, różnych stacji zresztą?
Wśród ludzi związanych z pijarem warto - obok Lisa - wymienić takich jak Sławomir Nowak czy Marcin Rosół.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#163133

i moje odpowiedzi, zauważy Pan, że po lekturze Państwa uwag ustępuję i zmieniam systematycznie moje zdanie. Przekonują mnie po prostu Państwa argumenty.
Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#163208

Tam Kapuściński pisze na temat Lisa...
Wykopcie tę książkę spod ziemi i czytajcie!!
Jest o Olejnik,Paradowskiej,Żakowskim i reszcie tego chlewa!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#163140

Poszukam, bo żona otrzymała w prezencie, ale wiele nie poczytała.
Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#163212

W 2005 r rozmawiając z moim kolegą powiedziałem że PO to takie SLD różniące się tylko szczegółami - w celu zmylania wyborców. Po dwóch latach powiedział mi przez tel. że miałem rację. Teraz to widać gołym okiem.
A Lis Tomaszek jaki jest każdy widzi, i widać to od czerwca 1992 r.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________ Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#163278

ich gra była i jest sprytna. Teraz w obliczu ewentualnej utraty władzy koncentrują siły przy PO. Nadal mają przewagę w mediach, ale musimy wierzyć, że ta tragiczna gra pozorów skończy się za niespełna pięć miesięcy.
Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#163285

w dupę pocałować!
Kto go pytał? Co on ma w tej sprawie do powiedzenia?
Szczyt bezczelności.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#163372