Palant tygodnia: Januszek P.

Obrazek użytkownika tonymld
Kraj

W chwili obecnej, już żadne, nawet najbardziej głupie i denne zachowanie ww. nie wzbudzi u mnie zdziwienia. Na ten zacny tytuł ów jegomość sobie wspaniale zasłużył. Szkoda tylko, że dzieje się to kosztem zaufania do instytucji Sejmu i samej polityki.

Po każdym jego występku, wiem że sprawa ucichnie, a potem po jakimś czasie, znowu Januszek zechce czymś zabłysnąć. Jego partyjni koledzy, jeszcze kiedyś starali się zachować resztki przyzwoitości, odcinając się od jego ekscesów, obecnie jednak specjalnie nawet nie kryją “zadowolenia” z takiego zachowania.

I jak tu Polityka ma nie być postrzegana przez wielu, jako wielkie zło, gdzie oni - “Elity” korzystają ze specjalnych przywilejów, wobec czego nie mają kontaktu z rzeczywistością, robiąc Kabaret z Parlamentu, no i są niemalże bezkarni. Zwykły obywatel, zawsze dostaje po plecach. Nie miało już być lepszych i gorszych, gdzie ludzie z kręgów władzy mieli być także równi wobec prawa stanowionego w naszej zacnej Rzeczpospolitej. Jednak teoria swoje a praktyka swoje…

Obawiam się jednak, ze czyny Janusza zemszczą się nie tylko na nim, ale także na PO oraz Polsce. Od teraz można nazwać chamem każdego, nawet prezydenta. Wiec jeśli Tusk zostanie prezydentem, używanie tego określenia nie powinno być względem niego obraźliwe. W końcu tak uznał najjaśniejszy sąd III RP, uznając niczym nieograniczoną wolność słowa. Podobnież jest ze spożywaniem alkoholu w miejscu publicznym - teraz każdy kto otrzyma mandat, powinien zgłosić sprawę do sadu, do TK oraz do Strasbourga, że Polska nie traktuje równo obywateli.

Kolejna kwestia, to finansowanie kampanii wyborczych. Teraz zasady finansowania to jedno, a praktyka to drugie. Ba… Platforma przejęła odpowiedzialność za ludzi młodych: studiujesz, nie wiesz czy znajdziesz pracę? Zostań słupem w naszej kampanii, dyskrecja i praca gwarantowana, nawet Cię nie poznamy! Pięknie się odpłaca PO młodym i wykształconym, jakże mają jej nie lubić?

Tylko uwaga, co się stanie, jeśli ktoś z młodych, wykształconych zechce się rozprawić z ciekawą i wielowątkową historią najnowszą - okresem PRLu i Transformacją. W końcu mamy wolność słowa,i nic nikogo nie powinno obrażać. A jednak… Jeśli jesteś Pawłem Zyzakiem, lub mu podobnym, i zaczniesz zadawać niewygodne pytania, to Cię postraszą utratą tytułu naukowego lub zemszczą się na twojej uczelni.

Tak najwidoczniej “palantyzuje” się platforma, podążając za swoim guru debilizmu, Januszkiem. Tyke, że Januszek “głupkując” swoim zachowaniem, ukrywa swój prawdziwy potencjał. Jeśli w którymkolwiek momencie, spotka go ostry atak ze strony PO, będzie w stanie skutecznie się obronić i zaatakować, wszak to potrafi wyśmienicie, trenując na prezydencie. Jednak oskarża on zarówno Lecha jak i Jarosława, że są słabymi, małymi tchórzami. Jakże się to ma do cnoty ludzi reprezentujących elity? Nie wypada przecież, naśmiewać się ze słabszych. Zresztą chyba widać też kolejną analogię do Leppera, “Balcerowicz musi odejść” - ten odszedł, no i Lepper też przepadł…

-

Na końcu mam zamiar zastanowić się nad pewnymi przesłankami, które skłoniły bohatera mojego dzisiejszego wywodu, aby kandydować. Jako człowiek majętny, mógł zaryzykować i spróbować jak to jest być posłem - większość polityków nie ma tak wygodnej sytuacji, często jest to decyzja trudna i ryzykowna. Rozumię, że jako przedsiębiorca zna bolączki spotykające każdego z ludzi, którzy prowadzą własny biznes, może wnieść coś dobrego, zmienić na lepsze. I te przesłanki, w rozumieniu czysto idealistycznym, jak najbardziej to wyjaśniają.

Jednak pewnie szybko okazało się, że rzeczowa praca jest nudna. Ponadto zakładam, że o wielu rzeczach i sposobie funkcjonowania polskiej polityki, ww. nie miał do tej pory zielonego pojęcia, bo siedział po uszy w biznesie, i nie miał czasu na takie głupoty. Jako że był zamożny, wkupił się w łaski wspaniałego Donalda, publikując jego wypociny i obejmując stanowisko szefa lubelskiej platformy.

Ponadto finansowa niezależność i uzyskana silna pozycja, sprawiła że Januszkowi odbiło trochę, połączenie nowobogackiego ekscentryzmu z niby szlachetnymi intencjami, manifestowanymi poprzez nietypowe zachowania, gwarantujące szeroką publikę. Zamiast więc być politykiem, Januszek stał się celebrytą, prowadzącym własne show, w iście postmodernistyczny sposób, gdzie nie do końca liczy się treść przekazu, a samo bycie na topie.

Poprzez ucieczkę przed maską - bądź protest względem dotychczasowej, niedobrej klasy politycznej, Januszek sam popada we wcale nie lepszą maskę, stając się skandalistą, z którym nikt się nie liczy na poważnie, gdzie jego występ w mediach, jest postrzegany, jako kolejny show… Tylko jeśli widzowie się znudzą, to media znajdą sobie nowy, ciekawy obiekt…

Z takim człowiekiem przy stole, nawet najlepsza wódka, najlepiej schłodzona pewnie by mi nie smakowała. Mieć pieniądze to nie wszystko, liczy się honor, zasady i szacunek do innych, który niekoniecznie musi się przekładać na poparcie dla czyichś poglądów. Liczy się porządek, a ów jegomość go w sposób brutalny i trochę prymitywny go burzy. Wobec czego, tytuł, który mu przyznałem wydaje się być najzwyczajniej w świecie sprawiedliwy.

Wcześniej już wspomniany Pan Andrzej, okazuje się być wersją light, Pana Januszka…

Ocena wpisu: 
Brak głosów