Debata według TVN

Obrazek użytkownika Okowita
Kraj

Nie będę pisał o samej debacie. Jak było – widzieliśmy. Kto widział reakcję Tusk Vision Network?

Oglądałem debatę od deski do deski. Przełączałem obrazki – między TVP Info a TVN. Tak dla porównania przekazu. I zauważyłem, że wierna Tuskowi TVN, w czasie końcowego wystąpienia Kaczyńskiego umieściła w obrazku … wyliczenia Rostowskiego. I tu ciekawostka taka – sztukmistrz z Londynu, na „piramidalnej” konferencji mówił o 62 miliardach (niby kosztach pomysłów PiS). Dziś z tej „wyliczanki” zniknęło 10 miliardów (TVN pokazał 52 miliardy). Ciekawe. Ciekawe dlatego, że NIKT z zakochanych w Donaldzie Tusku nie skomentował tej nagłej „korekty”. I nie zadał pytania – czy pozostałe wyliczanki Rostowskiego przypadkiem nie są obciążone podobnym błędem „metodologicznym”?

TVN, po zakończeniu debaty, wypuścił słownie dwie wypowiedzi – oczywiście krytykujące pomysły PiS. Dlaczego nie „wywiadował” tych, którzy o tych pomysłach wypowiadali się pozytywnie? Na sali padło ich kilka. Czyżby TVN, wzorem Dziennika Telewizyjnego, ma nakaz „jedynie słusznego” przekazu? Chyba tak.

Widziałem dziś pieniacza w TVN. Nazywa się Waldemar Kuczyński. Pokaz chamówy, którą dziś z siebie wydał, jest znamienny. Kuczyńskie wynaturzenie, odporne na fakty, rzeczywistość, niezdolne do jakiejkolwiek dyskusji, pieniackie, patologiczne w swoim bezrozumnym zacietrzewieniu, pokazuje jedynie, że dla obrony patologii serwowanej od lat przez Al. Kaidę Donalda Tuska znajduje wiernych fanatyków. Z wypranymi mózgami, zdolnymi jedynie do chwalenia mordercy z Łodzi. I całowania Donalda T. w sam środek brązowej gwiazdy.

Donald T. – to perspektywa Donalda Tuska. Całkiem realna. Nie można bowiem na złym zbudować dobrego. Złe zawsze wyda z siebie zło. Kłamstwo nie pozostanie bezkarne. I Donald o tym doskonale wie. Wie, że kłamał. Wie, że oszukiwał, manipulował, mataczył, kręcił, ściemniał. Wie, że jego czas dobiega końca. Wie dlatego, że czas zakłamania, który nam zaserwował, dobiega końca. Wie, że dziś nie ma już monopolu na informację i dlatego jego wierni przyboczni nie są w stanie podjąć jakiejkolwiek rzeczowej dyskusji bo polegną wobec ogromu faktów, z którymi nie są w stanie dyskutować. Dlatego dziś widziałem wiejskiego głupka – Halickiego, wysłanego na front by wspomnieć o weselnym stole.
Platforma ma dziś sraczkę. Uderza w tony „a tych na debacie nie było to wiadomo”. A który z tych platformianych wielowiedów ODMÓWIŁ znajomości rzeczy obecnym na debacie? Nikt.

Platforma podzieliła Polaków po raz kolejny. Nieobecni na debacie, wg PO i TVN, okazują się jacyś „równiejsi”. I kto tu jest komuną, platfusy?

PS. Coś tak czuję, że w PO, na Czerskiej i Wiertniczej (o pomniejszych pieskach nie wspomnę) trwają modły pod wezwaniem „aby do soboty”.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Mistrzem i uwielbieniem Kuczyńskiego,jak zresztą większości komunistów jest Włodzimierz Brus,prywatnie mąż "Heleny Wolińskiej".Szczęśliwie odeszli na łono Abrahama.Nawiasem uwielbiam obserwować Waldka.Tak pięknie dostaje padaczki i wścieklizny.Porównywalny jest tylko Adi Szechtix i Niesiołazebroł. Chyba jestem sadystą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Niezłomny Polak

#292978

To raczej oczekiwanie na skuteczny atak apopleksji z wiadomym finałem, co w bajkach nazywają "pękł ze złości".

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#293004

ale będąc w gościach, jednym okiem patrzyłem na obowiązkowe dla pana domu fakty i komentarze po debacie. Zwróciłem uwagę na jeszcze jedną rzecz. Pokazano tablicę z wartością długu publicznego. Szkoda, że sprzed kilku dobrych miesięcy gdy widniało na niej niewiele ponad 800 miliardów.
___________________________
spodziewaj się wszystkiego.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________________
spodziewaj się wszystkiego.

#293019