W oczekiwaniu na ktosia i cosia

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

 

"Niech ktoś coś z tym zrobi !" rozlega się wołanie. To i tak dobrze, że ktoś dostrzegl, iż coś tu nie gra. Bo wkoło tylko czają sę sępy i czyhają na taki sygnał, by się rzucić na padlinę, jak owi platformiani radni ze Śląska na bankrutujący szpital.



Niektórzy uznali, że co ma być, to będzie, i oni z koniem kopać się nie będą. Inni uważają, że wszystko jest OK tak długo, jak im osobiście krzywda się nie dzieje. I tak się sypie system Tuska, bo brak dobrego majstra. Tak to jest jak się do chałupy zamiast ekipy remontowej wpuszcza ekipę rozbiórkową, bo podobno tańsza. Można przecwanić.



  Ukraińcom znudziło się wyczekiwanie na ktosia, sami wzięli się do roboty. Więc i Polacy powinni wyciągnąć właściwe wnioski z wydarzeń, bo choć na Ukrainie zaczęło się od pretekstu europejskiego, to nie o sam akces do UE tam chodziło, lecz o tradycyjne samostanowienie. Więc nie ma sensu oczekiwanie na ktosia.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)