Fixum dyrdum; dziki kraj naznaczony na Florydzie salonu nie raził.Ale brukselskie słowa O.T.Rydzyka wywołały furię!

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Nadciąga czas czerpania garściami ze złotego okresu psychiatrii sowieckiej, choć główny psychiatra jeszcze zajęty kopaniem piłki z ełckimi dziećmi!

Ale po kolei Stefan!
Rozszalał się salon po brukselskiej wypowiedzi dyrektora Radio Maryja!
Sikorski choć jeszcze na ostrym kacu po degustacji węgierskich win już zabukował bilet do Rzymu, aby złożyć skargę.
Czemu nie u Ojca Prowincjała w Warszawie?
Byłoby i szybciej i taniej!
Prawda w oczy kole, jak mawialiśmy onegdaj!
Oj kole!
I mocno dostali po gałach, gdy o.T.Rydzyk krytykował nadwiślański POrządek Tuska, czy raczej prosowiecki bardak!
Onegdaj nazwanie na Florydzie publiczne Polski krajem dzikim nie stanowiło dla ekipy Tuska żadnego problemu.
Mimo iż opinię taką wyraził sam skarbnik partii rządzącej!

Ale reakcja Sikorskiego to dopiero POczątek!
Najgłówniejsi specjaliści od demagogii, główni kłamcy jeszcze nie przebudzili się!
Wszak to długi weekend!
Napracowali się, naPOcili się dygając przed Merkel!
Nauganiali się szukając Chińczyków i Greków schodzących z budowy autostrad!
Ale cztery dni laby!
Znów słodkie far niente!
Tyle planów, a tu ten Rydzyk znów pyskuje!
Niczego go toruńskie sądy nie nauczyły skazując za nielegalną zbiórkę!
Bardzo długi wypoczynek, ale premier przemęczony meczykiem z ełckimi trampkarzami, ma jeszcze w uszach kocią muzykę kibiców Legii, którzy odwiedzili go ze znanymi już niemal na każdym europejskim stadionie transparentami.
A co gorsze nie wie jak go podsumuje prezydencki gaciowo-kapciowy Nałęcz za te skłonności do grania z ... chłopcami!

Przed na wykwit domorosłej psychiatrii.
Używanie jak za psychiatrii sowieckiej w najlepszych czasach jej rozkwitu.
Co prawda sam główny psychiatra III RP unika jeszcze udziału w megakonsylium.
Chwilowo pozostawia to swym POmniejszym fix'owcom oraz sędziemu z rejonu!
Na gwałt organizują się ci wszyscy po przyspieszonym kursie psychiatrii sowieckiej.
Co POniektóre redakcje zamieniły się w instytuty nadające certyfikaty, którymi co rusz wymachują przed nosem Jarosława Kaczyńskiego ci od PO przez PSL, sld po odszczepieńców wywleczonych przez Kluzikową.
Diabli wzięli wieloletnią robotę obsobaczania prezesa PiS, więc pozostało im już tylko zaadaptować na warunki nadwiślańskie dorobek sowieckiej psychuszki.
Konsylium różnorodne, ale diagnoza wspólna, bo jakże inaczej.
Wszelakie POlityczne pindy obojga płci i nawet te... bezpłciowe!
Nędzny redaktorzyna, który latami pisał do podziemnych warszawskich gazetek niemal pod dyktando prowadzącego oficera z pałacu mostowskich.
Inny naczelny, co to waląc cepem w klawiaturę nie gorzej niż chłop pańszczyzniany z zaboru carskiego po gumnie, oświadcza, że nie nadaje się do ...wiejskiej młócki!
Wszyscy oni niemal chórem imputują chorobę psychiczną prezesowi PiS!
Dziwnie jeszcze milczy Bolek!
Chyba nie o płuco chodzi skoro nie kliknął we środę!
A dr Magda Środa też ani słowa w miniony poniedziałek!
Nie do wiary!

Ale główny psychiatra tak salonu jak i rządu też jeszcze milczą.
Naczelny salonu chyba raczej wytrzyma tak dłużej.
On wie od żrodła, od samego Zacharowa i niedawno zmarłej Bonner, że ta metoda to potężna broń!
Wszak ma tylu asystento-ścierwo-konowałków; Jacusiów, Tomków, Ewunie, Monisie i Agnieszki, że nawet do gabinetu się nie pofatyguje.
A rządowy psychiatra?
Ten ma też bogate zaplecze.
Premier psychiatra ze swoim prezydento-asystentem radzą, uzgadniają kiedy czym, i w czym.
Taki chociażby Klich.
Armię już wykończył, więc może służyć szefowi radą.
A Kopacz!
Niby lekarz ogólny, jeno praktyka w zoz'ie szydłowieckim, ale jaki w niej drzemie POtencjał!
Patomorfolog, internista, okulista i archeolog-geolog bagienno/darniowo/bagnisty!
Wszystko w jednym, w jednej znaczy się!
Wszak parytet trzeba podkreślać!
"Trza końca patrzeć" to złote słowa Sekuły, tego od komisji hazardowej i niedoszłego burgermeistra Hindenburga!/ po naszemu Zabrze!!!/.
I D. Tusk zważa na to!
Czeka, aż PR'owcy podpowiedzą im miny, kroki, każde słowo.
Każdy detal.
A to musi trwać.
Tu już nie można tak jak z winą wójta, plebana, bobra czy nornicy!
To już ograne gorzej niż ekipa Franza Smudy!
Premier musi zrobić to perfekcyjnie, obrazowo i przekonywujące.
A na dodatek nie wiadomo, czy prezydent Bronek znów czegoś nie chlapnie.
Tutaj już nie chodzi o finansowanie zakąsek i piwka w tanim barze Gessler'a.

Jedno trzeba uczciwie powiedzieć, że za rządów premiera Donalda Tuska psychiatria sowiecka może zostać mocno wzbogacona.

pzdr

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dzięki za ten tekst.W ten sposób dajemy świadectwo poparcia Ojca Tadeusza Rydzyka,które jest mu bardzo potrzebne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jerzy

#166228

Anomalie które istnieją wśród danych udostępnionych przez PKW na stronie internetowej po wyborach samorządowych w 2010 nasuwają pytania:

dlaczego oficjalne dane podawane przez obwodowe komisje wyborcze tz. uprawnionych (liczba osób uprawnionych która jest stałą na dany dzień) oraz liczbę kart wydanych które się różnią są różna listach: do sejmiku, do rad powiatu, do rad gminy, na prezydenta, burmistrza, wójta.

http://www.niepoprawni.pl/blog/5005/skad-takie-rozbieznosci-w-danych-na-stronie-pkw-3

Takich rozbieżności w Warszawie która obejmuje obszarem swoim okręgi wyborcze nr 1, 2, 3. znalazłem w 153 obwodach wyborczych na 857, a na pewno jest to wynik podmian których namacalnym przykładem jest bagażnik pan komendanta z Białołęki. Zwracam uwagę na to że tych 156 obwodach wyborczych popełniono błąd podczas podmiany kart a w ilu podmieniono a nie popełniono błędu ?????? Takie same rozbieżności w pozostałych okręgach mazowieckich:

  • okręg wyborczy nr 4 w 49 obwodach wyborczych na 629,
  • okręg wyborczy nr 5 w 35 obwodach wyborczych na 699.
  • okręg wyborczy nr 6 w 36 obwodach wyborczych na 728.
  • okręg wyborczy nr 7 w 65 obwodach wyborczych na 567.
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#172852