Arłukowicz powinien złożyć doniesienie do prokuratury na Tuska i siebie

Obrazek użytkownika Peacemaker
Kraj

To, że wierchuszka PO uważa swych wyborców za kompletnych idiotów wcale mnie nie dziwi. To, że poniekąd w tym jednym względzie ma rację - również. Ale dziwi mnie to, że czasem wymyślą coś tak głupiego, że nawet mnie to potrafi zadziwić.

Przytrafiło się prof. Rybińskiemu, że jak tylko zaczął krytykować politykę goskodarczą obecnego rządu, natychmiast potraktowano go z jednej strony marchewką, a z drugiej kijkiem. Tu mu jakiś człowiek Tuska złożył propozycję posady, tam znów zagrożono żonie zwolnieniem. W sumie nic nowego - sytuacja jakich wiele na tej "demokratycznej" i "praworządnej" "zielonej wyspie". Całą wypowiedź prof. Rybińskiego warto przeczytać:
http://wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/chcieli-go-przekupic-by-nie-krytykowal-rzadu-to-ka,1,4841771,aktualnosc.html

Jednak odpowiedzi ludzi Tuska wręcz zwalają z nóg. Pierwsza reakcja - Rybiński nie jest wiarygodny, bo sam kandyduje, więc to kampania. Zaraz, zaraz... panowie, czy aby sami nie przyznajecie się do winy? Czy nie podcinacie gałęzi, na której siedzicie? Skoro bowiem to, co mówi inny polityk (a w zasadzie jeszcze kandydat na polityka) w trakcie kampanii wyborczej, staje się niewiarygodne już z z samego tytułu kampanii, to jak można wierzyć jakimkolwiek waszym słowom, a zwłaszcza obietnicom wyborczym? Oj, Grasiu, Grasiu! Aleś walnął z grubej rury! Tak ostro po was nie pojechał nikt, od czasu słynnego wyznania Mira "Polska to dziki kraj"!

Ale jeszcze lepiej dołożył rzecznik klubu PO Paweł Olszewski.

[quote]ocenił, że Rybiński jest w swoich oskarżeniach niewiarygodny, bo jeszcze niedawno mówił, że nie będzie kandydował i zajmował się polityką, a tymczasem kandyduje.(..)
"Ja traktuję te wypowiedzi jako wypowiedzi o charakterze wyborczym i politycznym." (...)
Jego zdaniem, jeśli sytuacja, o której mówi Rybiński, miała miejsce, "to powinien złożyć doniesienie do prokuratury, czego nie zrobił".[/quote]

Ups... Pamiętamy "transfer roku" niegdyś krytykującego rządy "Mira" i "Zbycha" Bartosza Arłukowicza? Przecież on też dostał propozycję stanowiska... i to od samego Tuska. Co gorsza, przyjął ją! Powinien więc złożyć doniesienie do prokuratury, na Tuska i samego siebie, o popełnienie "korupcji politycznej". Inaczej będzie niewiarygodny. Inna sprawa, że w moich oczach już jest... a jego transferowa koleżanka - Joanna Kluzik - Rostkowska była niewiarygodna na długo przed transferem.

A czy Donald T. złoży doniesienie na siebie, za odwołanie Mariusza Kamińskiego?

Ocena wpisu: 
Brak głosów