PZPN- POLSKI ZWIĄZEK POGRĄŻANIA NARODU

Obrazek użytkownika adamkuz
Kraj

 

Jerzy Pilch napisał kiedyś, że nie wierzy w gruntowną naprawę polskiej piłki nożnej, ponieważ przewały zawsze były i będą. Trudno z tym się nie zgodzić gdyż wszelka ludzka działalność zawsze będzie generować możliwość nadużyć. Nic nowego pod słońcem jak mawiał Eklezjastes.

Problem jednak tkwi w proporcjach- czym innym jest sytuacja gdy ustawia się jeden, dwa mecze a czym innym ustawienie większości rozgrywek ligowych- wtedy nieuczciwość staje się zasadą a nie wyjątkiem od reguły.

Polski futbol już dawno osiągnął dno – koń jaki jest każdy widzi. Za fatalna sytuację odpowiadają „działacze” kręcący całym tym oszukańczym interesem. Pomysł, że ci którzy odpowiadają za fatalny stan polskiej piłki mogą cokolwiek zrobić to absurd rodem z głębokiej komuny. Jedynym sensownym sposobem jest opcja przedstawiona w jednym z utworów miłośnika trylogii Andrzeja Waligórskiego, który napisał: „ jaki sposób na tu zgraju? - kopa w dopu i baj baju”. Okazuje się jednak, ze nie jest to wcale takie proste. Oto groteskowy minister sportu pan Drzewiecki wydał skorumpowanej bandzie wojnę gromko zapewniając o swojej determinacji. Międzynarodowy gang o nazwie FIFA, który udziela koncesji lokalnym mafiom piłkarskim zagroził odebraniem Polsce Euro 2012. Nie bardzo rozumiem dlaczego wszyscy się tym tak  strasznie przejęli. Jak słusznie zauważył Rafał Ziemkiewicz przynajmniej nie musielibyśmy oglądać naszych dziadów potykających się o własne sznurówki. Cały spór skończył się tak jak zawsze- żałosną rejteradą rządu z podkulonym ogonem. Pan premier z niezmąconym spokojem wyjaśnił, że nic właściwie się nie stało.

Trudno jednak z tym się zgodzić, jako Polak i jako kibic czuje się tak jakbym dostał w gębę i nie jestem w tych odczuciach odosobniony. Zostaliśmy publicznie zgnojeni przez cwaniaków z PZPN i ich mocodawców, którzy nie odważyli by się na podobna arogancję w stosunku do jakiegokolwiek innego kraju. Najbardziej jednak jesteśmy wkurzeni na premiera i jego nieudolnego ministra mających furę kwitów na piłkarską mafię a mimo to swoim tchórzostwem narażających na szwank powagę państwa polskiego. Ludzi można ogłupiać i okradać dość długo, nie można ich jednak upokarzać dlatego też wszyscy, którzy do tego doprowadzili zapłacą za to. Prędzej czy później.

Ocena wpisu: 
Brak głosów