rodzina Hiobowskich

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Słyszeliście? - tata Łukaszka, blady, stanął w drzwiach pokoju. - Słyszeliście to???
- Nie - odparli Hiobowscy i tata Łukaszka zawołał ich przed telewizor. Podano tam straszliwą wiadomość. Otóż weszło w życie nowe rozporządzenie rządu.
- Każdy właściciel samochodu ma oddać nerkę - jęknął załamany tata Łukaszka i ukrył twarz w dłoniach.
- Oddać? Komu? - pytał dziadek.
- Do budżetu. Bo jest...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Pani pierwsza - rzekł uprzejmie kominiarz.
- To seksizm - oburzyła się feministka. - Sprzedajemy w kolejności przybycia!
- Pan pierwszy się na to zgodził - powiedział ekolog do geja.
- Wydymali mnie! - krzyknął oburzony gej.
- To chyba nic złego dla pana? - zatroszczył się tata Łukaszka.
Gej westchnął i podszedł do taty Łukaszka.
- Uderzy pan homoseksualistę? - zapytał z miną kota ze "Shreka...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Dzwoneeeeeeeeek! - krzyknęli wszyscy Hiobowscy, ale nikt nie poszedł otworzyć. Gong rozbrzmiał ponownie, tata zwlókł się z fotela i poczłapał do drzwi.
Na korytarzu stał jakiś facet w czarnym stroju z rulonem pod pachą.
- Szczęść... - zaczął, spojrzał nad drzwi, zobaczył napis "K+M+B" i dokończył:
- ...Boże. Po pięć euro.
- Co? - spytał lekko zaskoczony tata Łukaszka...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Siostra Łukaszka postanowiła z Nowym Rokiem kilka rzeczy. Po pierwsze będzie sprytniejsza. Po drugie zrobi karierę. Po trzecie - seks ze swoim chłopakiem. Siadła w dużym pokoju na kanapie i zaczęła czytać "Hedonkę".
- Łukasz, włącz choinkę - poprosiła babcia i siadła koło siostry z egzemplarzem "Międzynarodowego Horyzontu".
Łukaszek rzucił się szczupakiem pod choinkę zgarniając koty z kurzu i...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Sylwester minął wystrzałowo. Tak przynajmniej twierdził Łukaszek, który Nowy Rok powitał na parkingu. Wraz z Grubym Maćkiem i okularnikiem z trzeciej ławki odpalili niezliczone ilości materiałów wybuchowych, a następnie opakowania spalili w pięknym ognisku. Przy okazji spłonął dzienniczek szkolny Grubego Maćka, który przypadkiem zaplątał się pomiędzy opakowania. Zupełnie przypadkiem. Innych strat...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Dziadek włączył telewizor. Akurat trafili na kolejne podsumowanie roku.
- Oto sukcesy roku rządu - uśmiechała się szablozęba prezenterka. - A: premier Schegorz-Grzetyna wystapił w serialu "A jak Afekt". B: marszałek sejmu Sidek-Rakorski wystąpił w programie "Jak oni nas kiwają!". C: wicepremier Pademar-Walwlak wraz ze swoim gabinetem politycznym wygrał osiemnaście odcinków "Familiady" pod rząd. D...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Pada śnieg, pomału
Szarobetonowy
Może szary z żalu
Że nam ziębi głowy

Pada śnieg, dokoła
Ciężarem betonu
Wiąże nogi, koła
Trudno iść do przodu

Pada śnieg, więc bieda
Chmury jak sarkofag
Więc już nic się nie da
Wszędzie katastrofa

Pada śnieg, o raju
I tak coś mnie tkło
W tym cholernym kraju
Pada przez cały rok

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Wszędzie, dosłownie wszędzie pojawiały się podsumowania roku.
- A co jedno to głupsze - złościł się tata Łukaszka. - Nawet w tych poważnych gazetach powariowali. No posłuchajcie tylko tego: konkurs na największy sukces Polski na arenie międzynarodowej. Propozycja pierwsza: polska aktorka ma dziecko ze znam amerykańskim aktorem! No miażdżący sukces! Propozycja druga: polka modelka pojawiła się...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W telewizji i prasie trwały jeszcze święta przeplatane ploteczkami ze świata bogatych i utalentowanych oraz polskich aktorów i celebrytów. Nadal wiadomością numer jeden był atak człowieka, który skacząc na bungee spod kopuły bazyliki watykańskiej usiłował przewrócić idącego na pasterkę papieża. Nie udało mu się, bo dobrał zbyt krótką linę.
- To już swego rodzaju tradycja - uprawiedliwiał...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Święta miały mieć miłą i rodzinną oprawę. Mamie Łukaszka zabrano wszystkie egzemplarze "Wiodącego Tytułu Prasowego". Płakała, krzyczała i tupała nogami, ale reszta rodziny była nieugięta. Z dużą ciekawością przypatrywała się mamie siostra Łukaszka. Zazwyczaj to siostra tak się zachowywała kiedy to mama zakazywała jej iść na randkę albo nie chciała kupić jakiegoś elementu garderoby.
O ile z samą...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Tata Łukaszka w tym czasie był w pracy. Pozałatwiał same pilne sprawy: poukładał długopisy w szufladzie, wyskrobał zaschniętą kawę z kubka i poodpisywał na służbowe życzenia świąteczne. Założył elegancki, czarny płaszcz, wziął teczkę i zapytał sam siebie czy coś jeszcze ma do załatwienia.
"Spowiedź" odpowiedziało mu coś ze środka.
- No tak - powiedział do siebie. - To jeszcze spowiedź.
Wyszedł z...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W ramach przygotowań do świąt Hiobowscy udali się do spowiedzi. Nie wszyscy.
- Ten straszny kościół mi tak wszystko strasznie narzuca - powiedziała mama Łukaszka krzywiąc się niemiłosiernie. Zasłaniała się przy tym "Wiodącym Tytułem Prasowym", który z pierwszej strony bił po oczach tytułem: "Kościół w Święto Choinki narzuca nam spowiedź".
- To nie idź - powiedział dziadek Łukaszka i zostawił...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Pewnego dnia Łukaszek i powiedział, że mają jechać na wycieczkę i w związku z tym będzie potrzebna kasa.
- A dokąd jedziecie? - zainteresowała się mama Łukaszka.
- Do Obozu Koncentracyjnego - odparł Łukaszek. Zapanowało wielkie poruszenie. Siostra Łukaszka zauważyła, że mówi się "na obóz" a nie "do obozu" i została wyrzucona za drzwi. Poruszenie trwało nadal.
- Czyżby bojkot został zakończony? -...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Tata Łukaszka i dziadek Łukaszka szli przez osiedle rozmawiając o tym i o owym.
- Ale już tak nie będzie - zasmucił się dziadek. - Wszystko przez to rozporządzenie ministra! Trzeba być imbecylem, żeby coś takiego podpisać!
- Dziadek się nie zna - złościł się tata. - Głupi to oni na pewno nie są. Tylko złodzieje! Łapówkę wziął, ot co! A teraz udaje! Pajac!
- Co ty opowiadasz! Przecież jak go...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Konferencja w sprawie ocieplenia klimatu trwała dalej. Młoda aktywistka dzielnie zignorowała śnieżkę ciśniętą przez Łukaszka i rozwinęła planszę z kolorowymi wykresami.
- Instytut Badań Nad Klimatem Prowadzonych Przez Krewnych i Znajomych niezbicie wykazał, że mgła powstaje jak jest ciepło. A tu mamy mapę mgieł w Polsce. Obejmują całą Polskę!!!
Rozległo się pstryknięcie aparatu fotograficznego....

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka siedziała w kuchni i z wypiekami na twarzy pochłaniała najnowszy numer "Wiodącego Tytułu Prasowego". A był tam piękny artykuł o obronie klimatu i wzmianka o tym, że w osiedlowym domu kultury odbędzie się konferencja obrońców klimatu.
- Trzeba iść! - zarządziła mama Łukaszka. Nikt nie chciał. Nakazała więc rodzinie, aby poszła z nią i okazało się, że ma posłuch tylko u Łukaszka i...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Dziadek Łukaszka stał pod sklepem w towarzystwie pana Sitko. Co prawda pan Sitko akurat był w trakcie konsumpcji alkoholu, ale dziadkowi to nie przeszkadzało. Pan Sitko miał jedną zaletę - umiał słuchać. A dziadek musiał się wygadać. Wielką ulgę poczuł bowiem, gdy dekoracje sklepowe wróciły do norm. Zniknęły koksowniczki, ciemne okulary, modele radiowozów. Wróciły tak wcześniej nienawidzone...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Dziadek sfrustrowany szedł przez osiedle, mruczał pod nosem niecenzuralne słowa i ciągnął Łukaszka za rękę. Wracali ze spaceru. Spacer przebiegał normalnie do momentu gdy dziadek zobaczył patrol policji czatujący z radarem na kierowców. Jeden policjant chował się za narożnikiem domu z radarem w ręku, a drugi grzał przy przenośnym ekokoksowniku na pelety. Dziadek wtedy uznał, że wracają do domu....

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Dziadek Łukaszka celowo nie kładł się spać dwunastego grudnia, tylko poczekał do północy i obejrzał pierwszy serwis informacyjny w telewizji. Mile się rozczarował. Informacje o stanie wojennym były na pierwszym miejscu. Dziadek z satysfakcją wyłączył odbiornik i poszedł spać, ale spał krótko. Wstał zaraz po świcie i sprawdzał dzienniki na wszystkich kanałach, a potem obudził resztę rodziny....

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Wszystko zaczęło się od tego, że Łukaszek puścił w domu pewną piosenkę. Najnowszy hit krajowej produkcji pojawiający się często w rozgłośniach radiowych. Refren brzmiał tak:

Polska to jest takie państwo
Gdzie możliwe każde draństwo
Bo się pleni fałsz i chamstwo
Każdy kłamie jak najęty
Chce tylko moich pieniędzy
Chociaż ja sam żyję w nędzy

- To chyba jakiś protest song - rzekł tata Łukaszka i...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Pomimo tego, że Hiobowscy byli bardzo zajęci przygotowaniami do świąt, pamiętali o Łukaszka. Nagle go zaszli całą grupą w pokoju, zagonili do kąta i zadali podstępne pytanie:
- Jak tam w szkole młody człowieku?
- Ciepło - odparł Łukaszek po krótkim namyśle. - A niedawno jeszcze było zimno. Bo nie było kasy. Ale dyrektor wynajął szkołę filmowcom i w weekend kręcili jakiś film. I dali za to kasę i...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Dzień zapowiadał się pysznie. Łukaszek wstał już o piątej rano aby sprawdzić zawartość swoich butów. Prezenty owszem, były, i nawet to, że były to banalne czekoladki nie popsuło mu humoru. Przy śniadaniu było jeszcze weselej, bo siostra Łukaszka założyła buty nie sprawdziwszy czy opróżniła je uprzednio ze wszystkich prezentów. Okazało się, że w lewym kozaczku zostało czekoladowe jajeczko.
Reszta...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- To już są Appalachy chamstwa - pomstował dziadek Łukaszka. Mama Łukaszka zagoniła całą rodzinę przed telewizor, rzekomo w celu nauki tolerancji.
- Moja droga - powiedziała lodowatym głosem babcia Łukaszka. - Ja już jestem tolerancyjna i toleruję na przykład twoje wyczyny w kuchni. Tak, wyczyny, bo jak inaczej nazwać ten sos, który wczoraj...
- A tam sos! - mama włączyła odbiornik. - Tu jest...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Do taty Łukaszka przyszli znajomi. Tata Łukaszka posadził ich przy stole, poczęstował czymś dobrym, a w tle grał sobie telewizor. Akurat jakiś korespondent wiadomości opowiadał o następnym referendum w Szwajcarii.
- ...było to kolejne z głosowań, które od pięciu lat często mają miejsce w tym kraju. Pięćdziesiąt siedem procent głosujących zdecydowało, że kobiety nie mogą nosić spódnicy krótszej...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W mieszkaniu Hiobowskich panowało wielkie poruszenie. Mieli przyjść z wizytą rodzice chłopaka, z którym spotykała się siostra Łukaszka.
- Co za obciach - jęczała siostra. - Rodzice przychodzą i co im powiem? Że jeszcze ze sobą nie robiliśmy tego ani razu? Że jestem dziewicą?
Mama upuściła tłuczek do mięsa, a babcia tasak i obie się zaczerwieniły.
- Przecież ty już nie jesteś dziewicą -...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- I na koniec lekcji podam wam temat wypracowania do domu... - powiedziała młoda pani od polskiego. Zignorowała zbiorowy jęk klasy czwartej a i kontynuowała:
- Napiszcie jak postrzegacie wegetarianizm. Czy jesteście za, czy przeciw, czy jest u was w domu jakiś wegetarianin.
Łukaszek uciekł się do najprostszego sposobu - zapytał rodzinę. Niestety, popełnił błąd i każdego z członków rodziny spytał...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Sklepy są jak żywe organizmy. Jedne rodzą się w bólach, inne powstają w zaledwie kilka dni. Jedne wydają się trwać wiecznie, inne kończą żywot po kilku miesiącach. W jednych jest ruch jak w nerkach piwosza, w drugich imitacja życia. Nic więc dziwnego, że kiedy upadł najdłużej działający sklep w osiedlowych pawilonach, cała lokalna społeczność żyła w podnieceniu.
- Taki dobry sklep! - ciężar...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W listopadowy weekend miejskie tramwaje przygotowały festyn z okazji św. Katarzyny (dla wierzących) lub z okazji Dnia Tramwajarza (dla niewierzących). Dziadek zaproponował, żeby wszyscy poszli. Mama odrzuciła ten pomysł - zakupy, a tata musiał też odrzucić ten pomysł. Ktoś mamę na te zakupy musiał zawieźć. Siostrze Łukaszka też nie pasował termin. Akurat miała randkę ze swoim chłopakiem.
- No to...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka była w ekstazie. Kupiła pięć egzemplarzy "Wiodącego Tytułu Prasowego" zanim zdecydowała się wreszcie zaatakować jeden z nich nożyczkami. Wycięła wielki artykuł o tym jak to Midam-Achnik otrzymał drugi doktorat i powiesiła w swoim pokoju obok poszarzałego już artykułu o tym, jak otrzymał pierwszy.
- I tak Kisław-Czeszczak ma ich więcej - powiedziała ze złośliwym uśmiechem babcia...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Rozeszła się pomiędzy ludźmi sensacyjna wieść. Na osiedlu ustawią most!
- Chyba ktoś upadł na głowę - zdenerwował się tata Łukaszka. - Przecież u nas nie ma żadnej rzeki!
- Piszą o tym w "Wiodącym Tytule Prasowym" - odezwała się z zadowoleniem mama Łukaszka.
- A piszą, dlaczego chcą budować u nas most?
- N... Nie. Ale za to jest napisane gdzie będzie ten most! Za marketem!
I Hiobowscy poszli to...

0
Brak głosów

Strony