Ale się porobiło!

Obrazek użytkownika Jadwiga Chmielowska
Kraj

Od dawna środki masowej informacji, są środkami masowego rażenia. Przestały służyć rozprzestrzenianiu się informacji i być miejscem poważnych debat. Nie ułatwiają powszechnego dostępu do dóbr kultury i nie pełnią swej roli edukacyjnej.

Upowszechniają natomiast postawy, jak najmniej w społeczeństwie pożądane - tumiwisizm i „róbta co chceta”, „życie jest wieczną zabawą”. Słowem - można dosłownie wszystko i nikt za nic nie odpowiada. Przed laty instruowano nawet, że człowiek napadnięty powinien ulec żądaniom napastnika i broń Boże mu się nie przeciwstawiać. No cóż - potem wielkie zdziwienie, że nikt nie pomógł policjantowi interweniującemu w obronie poszkodowanej kobiety. Pewność braku sprzeciwu i woli walki ofiary, rozzuchwala agresora. Pewna młoda panienka z telewizji usiłowała widzom przedstawić nową doktrynę obronną Polski. Polemizowała z zaproszonym gościem na temat konieczności utrzymywania wojska. Po co nam armia … jak nas napadną, to po prostu poddamy się! Nikt nie odesłał jej z redakcji tam, gdzie jej miejsce. To nie jej wina, że rozumek mały, chyba że doskonale wie, co robi. Może w ten sposób społeczeństwu ma być wpajana nowa forma pacyfizmu.

Polska flaga w psiej kupie, filmy takie jak „Pokłosie” - mają nam wybić z głowy patriotyzm oraz dumę z faktu z bycia Polakami. Hasełko „patriota to idiota” funkcjonuje już od dwudziestu lat.

Jak dotąd nikt nie poniósł za to żadnych konsekwencji.

Z premedytacją natomiast niszczy się jakiekolwiek przejawy niezależnego myślenia. Nikt nie powinien mieć złudzeń, że zmiany personalne, dokonane przez właściciela tygodnika „Uważam Rze”, były na polityczne zamówienie, podobnie jak wcześniej w dzienniku „Rzeczpospolita”. Żaden rozsądny właściciel nie rujnuje dobrze prosperującego przedsięwzięcia. Wielkim sukcesem zespołu „Uważam Rze” było nie tylko wejście nowego tytułu na upadający rynek prasy, ale i osiągnięcie poziomu sprzedaży ok. 130 tys. egzemplarzy. Różnice pomiędzy czterema potentatami wynoszą tylko ok. 2 tys. egz. I znów polityka wzięła górę nad ekonomią.

Nikt też nie wmówi mi, że likwidacja wszystkich dziedzin naszego przemysłu nie była działaniem celowym - na polityczne zamówienie. Wielu, być może jedynie z powodu niekompetencji, uczestniczyło w destrukcji państwa. Ale nikt ich do foteli ministerialnych i poselskich siłą nie przywiązywał. Żaden z polityków nie poniósł odpowiedzialności za swoje decyzje i czyny. Czy można się dziwić Grzegorzowi Braunowi, który krytykuje wpajany Polakom mit pacyfizmu?

Czyż naganne jest żądanie poniesienia odpowiedzialności za zdradę Ojczyzny? Owszem, Braun wypowiedział się może zbyt ekspresywnie, mówiąc o rozstrzelaniu winnych destrukcji państwa. Ale nic się nie zmieni, jeśli nikt nie będzie ponosił konsekwencji swoich czynów.

Czy ograniczenie dostępu do opieki zdrowotnej nie pociągnęło za sobą tysięcy ofiar śmiertelnych? Czyż bezrobocie, będące skutkiem bezmyślności w przeprowadzaniu reform gospodarczych, nie jest przyczyną tragedii tysięcy polskich rodzin? Jak to się dzieje, że prowadzenie uczciwego biznesu w Polsce jest prawie niemożliwe? Każdy niemal przedsiębiorca boi się mafii urzędniczo- prawnej i bankowej. Kto ponosi winę za selekcję negatywną „elit” politycznych?

Czy polityka historyczna nie doprowadziła do sytuacji, w której bohaterowie walczący o niepodległość Polski żyją w nędzy, a zdrajcy opływają w dostatki?

Im ciaśniejszy jest kaganiec, tym bunt i sprzeciw większy. Oby jednak Grzegorz Braun nie miał racji i nie skończyły się rewolucją eksperymenty z Polską.

Media w demokracji, to agora – miejsce debaty publicznej. Sekowanie wolnych i niezależnych mediów nie złagodzi, a wprost przeciwnie, zaostrzy walkę polityczną.

Zniszczenie „Uważam Rze” jest kolejnym sygnałem upadku demokracji w naszym państwie.

Wszak bez wolności mediów - nie ma wolności i niepodległości - samostanowienia.

Jadwiga Chmielowska

30 listopada 2012

http://www.sdp.pl/ale-sie-porobilo-felieton-jadwiga-chmielowska

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

A pamięta pani, pani Jadwigo bon mot pewnego polskiego bolszewika który mówił: - kto nie z Mieciem tego zmieciem?
Jeszcze chwila i usłyszymy o wpisaniu do konstytucji przewodniej roli PZPO.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#310825

z hukiem, bo nie po to ludzie walczyli  o wolność z komuną, żeby teraz spokojnie patrzeć jak p. Boni będzie zajmował się cenzurą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#310832

w naszej demokracji to Agora.

O demokrację nie martwiłbym sie tak bardzo - nie upadnie coś czego nie ma.

Pozdrawiam

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#310836

Świetny wpis.

Marzy mi sie jakiś polityk prawicy, który by a w takim klimacie, potrafił przemawiać z mównicy sejmowej, bo w mediach głównego ścieku miałby na pewno dożywotnią blokadę.

Taki polski Farage, dbający o polski interes narodowy

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#310858

gość z drogi

pamiętamy tamto dokręcanie śruby ,pamiętamy do czego doprowadziło ....

pozdr z 10

a TW Boni ? też pamietamy jego role w niszczeniu Polskiej Gospodarki.niszczeniu zwanym szumnie TRANSFORMAJĄ

tak transformacja TW w ministrów ,nomenklatury w Byznesmenów i właścicieli

feudalnych Polski...

od Wąsacza PO Grada i EUREKO

kapitał Marksa szybciutko zamienili na Kodeks Spółek Handlowych,ze mówił dawny Kodeks

o rzetelność i sumienności Kupca,to zmieniali go szybciutko na NOWY...by bliżej mu było do niemieckich wzorców...sic!

osobiście usłyszałam to pewnego" prominentnego  działacza "

pozdrowienia z 10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#310871

Polecam opowiadanie mego przyjaciela Andrzeja Jarczewskiego
http://www.ajarczewski.republika.pl/Hold.pdf

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#310980

gość z drogi

dawno nic mnie tak nie wzruszyło....

serdecznie pozdrawiam Panią i Autora

dedykacja Trafiona wyjątkowo celnie....

ukłony z 10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#311024

Nie, nie polityka historyczna tylko polityka po prostu doprowadziła do takiej sytuacji, a państwo traktowane jak łup albo jak prowizorium, w którym nie ma sensu pomyśleć niczego trwałego. Trwałego i własnego (a czyim jest państwo, jesli nie wspólną sprawą obywateli), otóż takie 'sezonowe' państwo powołujace się na prawo, natomiast stosujace dowolnie przywileje, troski i inne wspaniałe cukierki swoje względy, kaprysy i wielkopańskie gesty serwuje abstrahując od polityki historycznej, natomiast uzywając do tego wyłącznie bieżącego interesu władzy, bieżacych instrumentów doraźnej polityki, amnezji wobec historii i amnezji wobec prawa.
Śreń

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#311602