PRODUCENT SMRODU

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

Jak myślicie – kto produkuje ten smród?

Widzimy tylko lokajskich wykonawców, którzy ten gnój rozrzucają, aby ochlapać tego, który nagle staje się dla producenta niebezpieczny.

 

Kogo to już tak nie załatwiono przyklejając mu g. do twarzy...

Pamiętacie jak w 2001 roku w taki sposób, kierując smród na Romualda Szeremietiewa, wówczas wiceministra Obrony Narodowej, wyrzucono go w niebyt, na śmietnik historii. Jak sam mówi – został "Opluty, Zaszczuty, Skompromitowany". Słynna akcja zatrzymania promu do Szwecji "Rogalin" na środku Bałtyku i komandosi aresztujący asystenta wiceministra.

A wszystko było prowokacją ówczesnych służb specjalnych.

Lecz kto wydał polecenie i kto wyprodukował ten smród, by zniszczyć dobrego człowieka, nie wiemy.

 

Tak, czy inaczej, w obecnie wprowadzanej post-kulturze, choć bardziej adekwatnym określeniem jest anty-kultura, każdego można zgnoić. Nawet świętego.

 

 

Wprawdzie wytwórcy smrodu działają na całym świecie, a sama metodyka działania w ten sposób, pomijając historyczne pamflety i paszkwile, które wspaniale rozkwitły w dobie Oświecenia, często nazywanym wiekiem "rozumu" (ha, ha), gdzie przeróżne mądrale nazywający siebie filozofami, wprowadzali takie idee jak indeferentyzm, czy naturalizm, została rozwinięta i skatalogowana, w państwie barbarzyńskim, czyli w Rosji, przez carską Ochranę, a potem jeszcze udoskonalona przez Czeka.

Więc ja twierdzę, że metodę obrzucania wrogów, czy choćby przeciwników gnojem, wprowadzili na wyżyny życia społecznego komuniści, a dokładniej bolszewicy.

A dzisiaj, gdy kłamstwo zwycięża z prawdą, szubrawcy z ludźmi przyzwoitymi, tę metodę walki smrodem kontynuują europejscy i polscy lewacy i "liberałowie", którzy, chyba już nikt nie ma wątpliwości, faktycznie są kryptokomunistami – ruchem neo-bolszewii, gdzie ideowym wodzem nie jest już Karol Marks, tylko Altiero Spinelli.

 

Czy ktoś uważa, że producentem smrodu, który właśnie poinstruował polską, nędzną opozycję, że ma codziennie skakać do gardła demokratycznej władzy, jest Donald Tusk? Gdzież tam. To leszcz. Nędzny leszcz. Dla mnie to lokajski psychopata, który już otwarcie działa w interesie Niemiec i przeciwko Polsce. Własnej inicjatywy nie ma. On posłusznie wykonuje polecenia. Ponieważ ma wredny charakter, jest mściwy i paskudny, to rozrzucanie gnoju przychodzi mu łatwo.

Za to właśnie, co w sumarycznym rezultacie jest szkodzeniem Polsce, jest on doceniany przez swoich mocodawców.

 

Więc może w fabryce smrodu kluczową rolę odgrywa bezpośredni mocodawca polskiego ex-premiera, pani kanclerz Niemiec Angela Merkel?

Nie sądzę, żeby ta przywódczyni, której kariera usiana jest rozlicznymi błędami i wpadkami (chyba najgorsza jest akcja Wilkommen) była motorem napędowym i siłą inicjującą niszczenie ludzi. Owszem, zapewnia odpowiednie środki, nie oglądając się nawet na pozory przyzwoitości.

Wysłany przez nią do Polski ambasador, Arndt Freytag von Loringhoven jest dla strony polskiej tak wątpliwym kandydatem z powodu swoich powiązań ze służbami bezpieczeństwa ( do 2010 roku był wicedyrektorem niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) ), oraz z powodu możliwości udziału w medialnych atakach na władze RP w czasie wyborów prezydenckich, że ten autentyczny baron z przodkami, bohaterami Wermachtu II WŚ, już ponad miesiąc czeka na tzw. agrément, czyli zgodę, bo to strona polska decyduje, kto tutaj może zostać ambasadorem. Do tego czasu jest tylko zwykłym turystą.

Angela Merkel też jest tylko figurantką na niemiecki sposób ( zu Befehl! - wedle rozkazu). Dobrze wytresowana w komunistycznym DDR, świetnie pasuje do pruskiego bizancjum, która to cywilizacja dominuje w Niemczech.

No dobrze, lecz kto w takim razie wydaje jej te Befehle by szczuć i niszczyć różnych niewygodnych oponentów lewackiej Europy?

Przecież nie, powiedzmy, Frans, a dokładniej Franciscus Cornelis Gerardus Maria Timmermans, zatwardziały ukryty bolszewik, który nienawidzi dwóch milleniów cywilizacji łacińskiej, co powoduje, że agresywnie zwalcza konserwatywnych tradycjonalistów w Unii Europejskiej, w konkretnym przypadku rządy Orbana i Kaczyńskiego. To także zwykły leszcz, dobrze przeszkolony w czasie swojego długiego pobytu w Moskwie.

 

 

Tu mała dygresja – nie zajmuję się w tym felietonie zorganizowaną, państwową, czy rasową nagonką na Polskę. Wystarczy powiedzieć, że w niszczeniu naszego kraju en bloc, politycznie, ekonomicznie, historycznie i wizerunkowo odwiecznie i nieustannie działają Niemcy i Rosja. A po drugiej wojnie dołączyli do tych naszych wrogów, amerykańscy Żydzi. Tylko ta ich emocjonalna nienawiść i pogarda wynika z czystego biznesu.

 

Wracając do tematu producenta smrodu, który poza wspomnianym ministrem Szeremietiewem, zniszczył takich symbolicznych ludzi, jak Antoni Macierewicz, czy śp. Profesor Jan Szyszko, oraz nadal usiłuje dobrać się do skóry Zbigniewowi Ziobro i Mariuszowi Kamińskiemu, a jest także ciągły mafijny wyrok na prezydenta Dudę i premiera Morawieckiego, pewnie wielu podejrzewa, że za tymi aktami bandyckiej dintojry, czy sycylijską vendetty, stoi zidiociały 90 letni starzec, na nieszczęście miliarder, George Soros.

Mimo wszystko ja wątpię, żeby to on był na samym szczycie tej parszywej plejady zwyrodnialców. Tam ponad nim są niestety jeszcze inni. I bogatsi i silniejsi.

 

Więc kto? Tego niestety nie wiemy.

 

Nie wiemy nawet, czy istnieje jeden, scentralizowany "ośrodek dowodzenia", czy wedle nowoczesnych metod zarządzania i dowodzenia, jest to struktura rozproszona.

I nie można w tym wypadku poszukiwać, tych producentów/producenta smrodu według kasjuszowskiego dogmatu cui bono, bo nie ma tu ani ukrytych motywów, ani konkretnej osoby, lub grupy odnoszącej korzyść z tego gnojenia. Bo jest to czysta destrukcja w imię ideologii nowego porządku. Tak, jak palenie kościołów.

Analogicznie jest z sentencją - is fecit, cui prodest - ten jest sprawcą przestępstwa, komu przyniosło korzyść.

 

Wielu z nas usiłuje spersonalizować tych na szczycie rewolucji cywilizacyjnej, związanej z destrukcją, którą obserwujemy i jak chyba słusznie sądzimy, jest upadkiem cywilizacji łacińskiej, w całym szerokim kontekście, czyli cywilizacji "białych", którzy opanowali cały świat, albo inaczej – cywilizacji europejskiej, która była i nadal jest kolebką i wytwórczynią wszystkiego, co nas otacza, oraz zdecydowała, jak dzisiaj żyjemy.

Wymienia się tutaj amerykański duet R+R, czyli rody Rothschildów i Rockefellerów, amerykańskie klany miliarderów, może obecnie nie najbogatszych (ale kto to wie), lecz ugruntowanych swoją stuletnią tradycją.

Wiadomo też jest, że tym najbogatszym na świecie, szczególnie nuworyszom, mąci się w głowach i opanowuje ich mania wielkości tak potężna, że nagle czują, iż są w stanie zmienić cały świat. R+R to nie tylko dwie rodziny, bo dołączają do nich im podobni super – bogacze. A jest to zjawisko ironiczne, patrząc na ideologię Marksa - bogate burżuje zostają komunistami.

Inni szukają wpływu urzędującego dzisiaj "demona zła" – prezydenta Rosji Putina. W pewnym sensie niebezzasadnie, gdyż jego wpływ na politykę europejską, na instytucje Unii Europejskiej, czy poszczególne państwa, w tym najsilniejsze – Niemcy i Francję, jest bezdyskusyjny.

 

Lecz znacznie więcej zwolenników mają sugestie, że za tą hybrydową, neokomunistyczną rewolucją na świecie, więc także za "fabrykę smrodu", odpowiadają różne, nieformalne organizacje, często zasłonięte kurtyną tajemniczości.

Spotkania takiej Bilderberg Group ochraniają niemal zawsze tysiące policjantów i ochroniarzy, i to w takim stopniu, że nad terenem spotkań zawiesza się ruch lotniczy, a tym bardziej nie wolno latać helikopterom i dronom.

Natomiast z USA przypłynęła teoria o istnieniu "deep state" – głęboko zakamuflowanej i potężnej władzy, decydującej o wszystkim na świecie.

Nie należy zapomnieć o niezachwianej wierze niektórych ludzi w potęgę i wszechmoc masonerii. To ma pewien rys historyczny, bo masoni kiedyś byli o wiele silniejsi i rys dziecięcej tajemniczości związanej z tajnymi rytuałami, obrzędami, strojami, inicjacjami, czy poziomami wtajemniczenia.

Także obecnie poprzez tajemniczość Kabały i jej ukrytych znaczeń, za światowych manipulatorów uważani przez niektórych są Żydzi. Co nie wyklucza faktu, że Żydzi kochają manipulować i starają się coraz bardziej.

Tego typu poglądy na temat źródła i przyczyn obecnej niestety rewolucji kulturowej biorą się głównie z dziecięcej fascynacji mistycyzmem. Baśnie i legendy są przecież tym przepełnione. A potem historia ludzkości podrzuciła nam doniesienia i relacje w tym fascynującym temacie: Arka Przymierza, Święty Graal, Różokrzyżowcy, Templariusze, Iluminaci. Można na kultywowaniu tych marzeń grubo zarobić, co udowodnił pseudo-naukowiec Erich Deniken, pisarz Dan Brown z nakładem swoich wydanych książek na poziomie 200 milionów, Czy twórcy filmów z Indiana Jonesem, jak "Poszukiwacze zaginionej Arki".

Bo przecież we wszystkich z nas jest zawsze też małe dziecko. A u niektórych jest wyłącznie małe dziecko.

 

Tylko to nam nie odpowiada na tytułowe pytanie – kto zarządza przemysłem smrodu.

Kto niszczy ludzi, by na końcu, jak to powiedział Szeremietiew – być do końca życia - Opluty, Zaszczuty, Skompromitowany.

Kto przeprowadza rewolucję, a jak dotychczas, żadna rewolucja nie przyniosła nic dobrego, aby cywilizację łacińską zniszczyć wraz z fundamentami – prawdą, dobrem i sprawiedliwością.

 

 

Jako konserwatysta i to najgorszego sortu, bo tradycjonalista, uważam, że powinniśmy robić wszystko, by nie dopuścić, by cała ta anty-kultura zwyciężyła.

I jak będzie trzeba, ich rewolucji przeciwstawić naszą kontrrewolucję.

 

To przeszłość, tradycja spowodowały, że jesteśmy tym, kim jesteśmy. Nasze dzieje – zwycięstwa i porażki. Tego nie można ot tak, uciąć i wyrzucić. Próbował Lenin, próbował Hitler; a także, Mao, Castro, czy Pol Pot. Jedyne co z tego wyszło, to ludzkie tragedie, chaos i nieszczęście.

Ma się to ponownie powtórzyć?

 

Pięknie o konieczności powiązania życia z tradycją napisali w przedmowie do "Zwrotnice dziejów", profesor Andrzej Chwalba oraz dziennikarz i publicysta Wojciech Harpula:

 

Zależność "dziś" od "wczoraj" jest oczywista, zarówno w przypadku jednostek, jak i zbiorowości – ze wspólnotami narodowymi na czele. Naród nie może istnieć bez pamięci o czasie minionym. Może się ona sprowadzać do podręcznego zestawu skojarzeń i symboli, w które każdego obywatela wyposaża system edukacji. Ale może też przybrać formę dojrzalszą – budzącą pokorę wobec historii świadomość, że wszystko, co się zdarzyło nam, Polakom, podczas wspólnej drogi przez stulecia, jest aktualne także dziś i przejawia się na setki sposobów. Wzorce życia publicznego, jakość funkcjonowania instytucji państwa, dominujące typy relacji społecznych, postawy wobec określonych systemów wartości, formy odbioru i przetwarzania trendów kulturowych, metody organizowania przestrzeni, stopień rozwoju gospodarczego, czy gęstość sieci drogowej i kolejowej – to wszystko (i wiele więcej), co składa się na naszą codzienność, jest w dużej mierze takie, a nie inne, ponieważ dawno temu wydarzenia potoczyły się tak, a nie inaczej.

[...]

Wszak każdy historyk zgodzi się, że jeśli nie zrozumiemy dobrze naszej przeszłości, nie mamy szans na to, by zrozumieć siebie ani dzisiaj, ani w przyszłości.

 

 

Wytwórcy smrodu działają obecnie pełną parą. W oparciu o kłamstwo, które wypiera prawdę, obrzucają łajnem kolejne osoby z obszaru prawicy.

Zdołali złamać i zmusić do odejścia ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i jego wiceministra Janusza Cieszyńskiego. Tylko dlatego, że wyrastali na światowe gwiazdy w walce z pandemią. Lepiej takich zaszczuć, niż pozwolić, by ktokolwiek z władzy pisowskiej został autorytetem i idolem Polaków.

 

Na taki smród nie pomagają żadne perfumy, czy dezodoranty. Zasłaniamy nosy, zamiast zasmradzających wykąpać w smole i siarce.

Tu trzeba działać kontrrewolucyjnie a nie mediacyjnie szukać porozumienia.

 

Słusznie się mówi, że polityka to brudna sprawa. Nie dajmy się brudzić w imię wartości i naszego stylu życia ukształtowanego przez wielowiekową tradycję naszego narodu.

 

 

.

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:14)

Komentarze

Widziałem ten wpis wśród polecanych.Masz autor chody u małego atlanta Zawiszy ?

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1642477

Nie mów!

Zrobiłem sobie prawie miesiąc urlopu i ani razu nie zajrzałem na portale społecznościowe. A na Leona nie patrzyłem chyba już pół roku.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1642482

Reduta Dobrego Imienia właśnie złożyła obywatelski projekt nowelizacji usatwy o prawie prasowym. Jeśli nie zostanie zaakceptowany to na obecną ekipę więcej nie głosuję.

http://www.anti-defamation.org/petycje/obywatelski-projekt-nowelizacji-ustawy-prawo-prasowe/

Oj nie podoba się on dzisiejszym "dziennikarzom". Nawet redaktor prowadzący wywiad w PR24 trochę próbował znaleźć dziurę w całym. Jak to - dziennikarz odpowiedzialny za to co mówi i pisze? 

W projekcie tym redaktor naczely ma 48 godzin na ustosunkowanie się do protestu "pomówionego". Sąd ma również 48 godzin na orzeczenie czy sprostowanie spełnia warunki formalne (nie rozważa prawdziwości twierdzeń). Wydawca odwołać możne się od decyzji sądu tylko raz i również jest na to czas krótki, podobnie jak na ponowne orzeczenie sądu. W sumie proces krótszy niż 7 dni (maksymalnie) i sprostowanie zredagowane przez pokrzywdzonego musi ukazać się natychmiast i to nie na tylnej stronie napisane małymi literami. Do tej pory zajmowało to i 2 lata. Wystarczająco długo by zniszczyć człowieka.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1642511

Witam

Na terenie medialnym kwestia pomówienia, obrazy i w całości ochrony dóbr osobistych nie jest prosta. Raz jest restrykcyjna, innym razem wiele dopuszcza. I za dużo zostawia się interpretacji sądom.

Dobrze pamiętamy przebieg sprawy Kaczyński kontra Wałęsa. Ewidentne potwarze Wałęsy były przez sąd rozpatrywane raz tak, raz inaczej, wbrew prawdzie, logice i zdrowemu rozsądkowi.

Taki drobny przykład - napiszę, że Tusk jest kretynem i mściwym psychopatą. to sąd mnie skaże. Lecz gdy napiszę, że - dla mnie Tusk jest kretynem i mściwym psychopatą, to nic mi nie zrobią, bo wyraziłem swój pogląd, a nie znieważyłem bezpośrednio ofiarę.

 

Tak, czy inaczej, aby prywatnie dochodzić swoich praw, trzeba mieć morze cierpliwości i wytrwałość dzięcioła. Wiele lat temu, wg. mnie ewidentny agent, bo tak też sugerowali działacze WZZW, tutejszy bloger =obibok na własny koszt= zamieścił o mnie i mojej rodzinie serię paszkwili, co do których musiał mieć pomoc komuszych służb specjalnych (najprawdopodobniej WSI), gdyż przedstawiał fakty i zdarzenia nieznane publicznie i mieszał je z wymyślonymi kłamstwami. Długo potem tacy znani tu blogerzy, jak Ruszkiewicz, Trybeus, Astra/Petra i paru innych, korzystali z tych paszkwili, by obrzucać mnie pomyjami.

Zażądałem od Google, by usunęła z listy linków, treści obiboka o mnie, które były na pierwszej stronie hasła. Do dzisiaj, po wielu latach, reakcja, skądinąd polskiego oddziału Googli jest żadna. Gdyby była uchwalona szybka ścieżka sądowa, to i obiboka i Google skarżyłbym o miliony odszkodowania. Nie ważne, że ten obibok dzisiaj może być wariatem, czy tylko chorym człowiekiem - jego działalność przynosi krzywdę ludziom. A to powinno być karane.

Więc to, co piszesz, to słuszny krok.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1642530

Jest taka "SPECJALNA KASTA" ludzi, którzy znajdują szczególną radość w skutecznej uprawie podłości. Andrzej Łobaczewski, twórca ponerologii politycznej, nauki o naturze zła w polityce, twierdził, że łajdaków w naszej ludzkiej populacji nie jest zbyt wielu, nie więcej niż 3%. Ale, mimo że jest ich tak niewielu, natykamy się na nich co krok. Przede wszystkim dlatego, że wszelkie łajdactwo gromadzi się wszędzie tam, gdzie władza i pieniądze. Wszelkie draństwo ciągnie do każdej padliny jak muchy do gnoju.

Jeszcze całkiem niedawno światowi specjaliści od zarządzania, głównie amerykańscy, nauczali, że najlepsi korporacyjni menadżerowie oraz wojskowi generałowie powinni być łajdakami bez sumienia. Tak miało być, ponieważ tylko takie bezwzględne osobniki mogą nie oglądając się na nic przeć do sukcesu.

Na szczęście praktyka pokazała, że ta teoria jest błędna, a jej owocem są durnie u władzy. Pazerni, agresywni skretyniali dowódcy, o których pisał Jaroslav Hašek.
A na nieszczęście najbardziej nieudane pomysły z dawnych lat są najbardziej wytrwale ciągnięte przez współczesnych nauczycieli akademickich. Całkiem młodzi i progresywni profesorowie wychowują młodych generałów na wzorach poprzedniej wojny, a doradcami młodych wilków przedsiębiorczości są emeryci, którym już od dawna nic się nie chce.

A POSZUKIWANIE ŹRÓDŁA SMRODU
we współczesności XXI wieku jest zadaniem trudnym i zupełnie innym niż kiedykolwiek w wiekach minionych. Tak jest, ponieważ jeszcze kilkanaście lat temu do rozwiązywania wszelkich problemów wystarczało w zupełności wykorzystanie jednowymiarowej procedury albo zastosowanie konkretnego przepisu. W minionych epokach kurczowe trzymanie się procedur i przepisów było dobre na wszystko.
A teraz już tak nie jest.

Współczesność przestała być jednowymiarowa, rzeczywiście progresywna przyszłość lokuje nas w wielowymiarowej przestrzeni, w której do rozwiązania każdego problemu konieczne jest jego poprawne ulokowanie nie tylko w 3D, ani nawet w przestrzeni informacyjnej 5G, ale co najmniej w 10 D. Mówiąc w tradycyjnym ludzkim języku, przy rozwiązywaniu prawie każdego, nawet duperelnego problemu, trzeba zastanowić się nad przynajmniej dziesięcioma różnymi istotnymi kategoriami oddziaływań, składających się na analizowane zjawisko i zastanowienie się nad ich wzajemnym wpływaniem na siebie.

Tak też jest i z poszukiwaniem źródła smrodu. Kiedyś Aleksander Ścios pisał o "kręgach polskich piekieł", to jest przedsmak tej technologii. Do rozwiązania każdego problemu musimy sobie postawić wiele pytań i zupełnie poważnie zastanowić się nad odpowiedziami.
Na przykład - tylko jedno takie pytanie:

Dlaczego ten smród tak łatwo dociera we wszystkie kąty, nieomal jak g... z wentylatora?
1) Z powodu masowej destrukcji systemów aksjologicznych w programach edukacji, nauki i wychowania w szkołach nauczania początkowego, podstawowego i ogólnokształcącego i nauki akademickiej...
2) Z powodu erozji schematów logiki i definicji prawdy w systemach samodzielnego posługiwania się rozumem - na przykład relatywizm albo takie pojęcia jak post-prawda, post-polityka, post-historia, bio-etyka, albo nowe pseudonauki, pseudouczeni i ich nowomowa... - zamiast systematycznego nauczania techniki samodzielnego posługiwania się rozumem czyli nic - zamiast siedmiu sztuk wyzwolonych (trivium i quadrivium).
3) i tak dalej...

A to przecież tylko jedno z wielu pytań w poszukiwaniu miejsca, z którego wydobywa się smród.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1642540

Witaj

Cieszę się, że Ty również poważnie traktujesz potężny problem naszych czasów i bardzo słusznie zauważasz, że jest to sprawa wielowymiarowa i dokładnie aksjologiczna.

Osobiście uważam, że chyba pierwszy raz w dziejach ludzkości nastąpiło wymieszanie prawdy i fałszu. Ponieważ to powoduje, że nie ma wyraźnej granicy między dobrem i złem, ludzie są zdezorientowani i zagubieni. Pogłębia się chaos. Czy świadomie o to "władcom świata" chodziło?

Jesteśmy w przełomowym momencie. I nie jest to sytuacja pozytywna, z której może narodzić się coś dobrego. To raczej totalna destrukcja. Coś, co widzimy na doniesieniach z USA - masowe niszczenie wszystkiego. W tym pomników, symboli, krzyża i kościołów. Trump chyba to rozumie i wysyła gwardię narodową.

A ja się pytam - czy jeszcze zdołamy to zatrzymać?

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1642653

@ jazgdyni

Tak szybka ścieżka jest tu chyba dobrym rozwiazaniem. Też czekam na tę ustawę i porzdek w mediach. Nie mam jednak watpliwości, że będzie to kolejna droga przez mękę. Taki nawis, jaki wyprodukowano przez ostatnie 70 lat, nie da się stracić kijem. Tu trzeba porzadnej raszpli albo odpowiednio spreparowanego randapu.Ale to tak na marginesie...

Janusz, czytam Twoje artykuły i muszę stwierdzić, że masz dobre wyczucie (to nie zdarza się tak często) i szerszy oglad - wracam do propozycji napisania ksiażki. Nie wiem, jaki masz temperament twórczy, ale jeżeli maraton sprawia Ci trudność (to normalne), to przynajmniej zrób zbiorówkę swoich felietonów. W końcu włożyłeś tu sporo pracy i dobrej woli. Felietony przelatuja jak żurawie, i pamieta się bardziej o ich istnieniu niż o efektach estetycznych jakie wywołuja, ksiażka zostaje - na lata, a może wieki.

Sprawa druga... Zastanawia mnie, ale tu mogę się mylić, dlaczego nowy gazoport ma być budowany w Gdańsku a nie w Gdyni? Rolę Gdańska z historii i ostatnich zakusów niemieckich (choćby istnienie gdańskiego "rzadu" na uchodźstwie), znamy doskonale. Bezpieczniejsze byłoby wybudowanie terminalu na terenie polskiej Gdyni - jest bliżej, niż rozbudowywanie dawnego nieprzyjaznego Gdańska - mimo wielu sentymentów? Skad ten pomysł takiej lokalizacji? Przecież odpowiednia rozbudowa Gdyni zmusiłby do milczenia Gdańsk - z korzyścia dla nas wszystkich? Bo nie ma co ukrywać, że dziś Ślsk i Gdańsk należa do tzw polskiego miękkiego podbrzusza. O ziemiach zachodnich również nie mówi się nic. Nic a nic!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ryszard Surmacz

#1642552

Właśnie - "dlaczego nowy gazoport ma być budowany w Gdańsku a nie w Gdyni?"

Potężny temat który właśnie opisałem, a który został przed sekundą pożarty przez chochlika drukarskiego. Skoordynowana akcja OAS vel OAS czyli Oligarchii Antypolski Samorządowej. Oczywiście odtworzę tą ukradzioną odpowiedź.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

michael

#1642572

Panowie, panowie, chwila wyjaśnień  lokalnych. 

"Pływający terminal" czyli po prostu bardzo drogi statek, tankowiec LNG, który ma odebrać od dostawcy gotującą się ciecz, skroplony gaz ziemny, o temp temperaturze minus 182 stopnie Celsjusza, jest jednostką tranzytową, albo tylko magazynem. Statek jest dość duży, wymaga specjalistycznej obsługi i tylko Gdańsk może taką dać. Gdynia nie ma kompletnie nic w tym temacie.

W Gdańsku, albo obok, jest rafineria Lotosu. Firma (dzisiaj Orlen), która ponownie może ciekły gaz zgazyfikować. A ten gaz , który po re-gazyfikacji powiększa swoja objętość typowo 1700 razy. I taki produkt, już odgrzany i w postaci gazowej, rurociągiem po dnie Zatoki Gdańskiej, będzie transportowany do podziemnych kawern na północnych obrzeżach Gdyni. A z tego magazynu pójdzie w Polskę.

Jako ważny argument, powiem, że sam bym tak też zrobił.

 

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1642579

@ jazgdyni

Dzięki Kapitanie za wyczerpujca odpodwiedź. To jasne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ryszard Surmacz

#1642593

Witaj Ryszardzie

 

I autentycznie dziękuję za zainteresowanie, oraz zachętę do wydania na papierze moich wypocin.

Dlaczego jeszcze tego nie zrobiłem? Od czterech lat jestem na emeryturze. Po 40 latach pracy na morzu i w stoczniach, gdzie moim głównym zadaniem było rozwiązywanie sytuacji kryzysowych. Krótko mówiąc - diagnoza i naprawa. I powiem - to jest bardzo wyczerpujące.

Te cztery lata (aż 4 lata) potrzebowałem by dojść do siebie i się pozbierać. To się wydaje głupie, ale morze bardzo niszczy człowieka, bo to taka nieodwzajemniona miłość.

Nawet teraz mój jeden, bardzo prywatny pokój zamieniłem w statkową kajutę. Bo tak się czuję najlepiej.

Ale czuję, że jest już dobrze. Znowu zwarty i gotowy. A to może skutkować wydaniem wreszcie czegoś w okładkach. Tylko jak sam wiesz, jest u nas poważny problem z wydawnictwami. Nadal jest strasznie nieprofesjonalnie i wszyscy chcą nie tylko szybkich, ale przede wszystkim, pewnych zysków.

Co do gazoportu w Gdańsku. Słusznie widzisz problem. Tylko jest on głębszy. Już od Krzywoustego i Świętopełka były duże problemy z Pomorzem Gdańskim. Tu nie ma takiej głębokiej tożsamości bycia Polakiem, jak w innych regionach. Kaszubi tak, oni zawsze i bezdyskusyjnie czują się Polakami. Lecz tak zwani Gdańszczanie nie za bardzo. Były tu i Prusy... rządził Zakon Krzyżacki i warto by policzyć, ile przez te 1000 lat Gdańsk był w pełni polski. Dlatego ja, mieszkając w Gdyni, 20 km od Gdańska, czuję się jakbym żył na polu minowym. W moim niedużym okręgu wyborczym 70% sąsiadów głosowało na Trzaskowskiego. Parę razy miałem poprzebijane opony. Zbiry w twarz mi mówiły, że mam się odczepić od tej sprawy, albo od tej osoby. Ludzie z przeciwstawnych stron obozu politycznego są wymieszani dokładnie i się ze sobą przyjaźnią. A jak jadę mały kawałek, 3 kilometry drogą do Obwodnicy, to mijają mnie samochody o sumarycznej wartości wielu milionów.

Będziemy jeszcze mieli z Gdańskiem kłopoty. Widziałeś, jak trudno było odbić Westerplatte...

 

Serdeczności

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1642654

...produkują koncerny farmaceutyczne i szumowiny lekarskie.
Komisja Europejska poinformowała w czwartek, że podpisała umowę z firmą AstraZeneca ws. zakupu potencjalnej szczepionki przeciw COVID-19.

To pierwsze tego typu porozumienie, które weszło w życie.

Zwalnia ono koncern farmaceutyczny z określonego rodzaju odpowiedzialności za stosowanie preparatu.

https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-komisja-europejska-zawarla-kontrakt-na-szczepionke-zwalnia-producenta-z-odpowiedzialnosci-6547637993409152a

– Jeśli nie da się uświadomić służby zdrowia, to przynajmniej chcę uświadomić społeczeństwo, że każdy ma prawo walczyć o zachowanie życia bliskich. Przepisy stanowią, że istnieje dobrowolność wykonania czynności, które nie licują z przyrzeczeniem lekarskim – podkreślił professor Talar , który ma na swym koncie kilkaset skutecznych terapii pacjentów w rzekomo beznadziejnym stanie.

https://www.bibula.com/?p=116547

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1642585

Cholera, jakiś prorok ze mnie, czy co? Publikuję tekst "PRODUCENT SMRODU", poszukując gościa, a tu masz - Trzaskowski znowu puszcza szambo do Wisły. To odpowiedź do mnie?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1642652

Oloboga, co się dzieje
Rura jebła, gnój się leje
Rdzawa struga płynie równo
Gdzie nie spojrzeć leży gówno.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

White Lives Matter

#1642739

wyadiustowany - więc się to czyta płynnie. Pod względem treści - to pogoń za "powidokami", w porównaniu z "wawelem" czy "RAM-em" (obok których konfrontuje się Twój materiał na Neonie24), oparta tylko na poszlakach, w stylu "że gdzieś dzwonią, tylko nie wiadomo w którym kościele". A cały materiał wali się na łeb na szyję, gdy myślący czytelnik znajduje taki akapit:

Wytwórcy smrodu działają obecnie pełną parą. W oparciu o kłamstwo, które wypiera prawdę, obrzucają łajnem kolejne osoby z obszaru prawicy.

Zdołali złamać i zmusić do odejścia ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i jego wiceministra Janusza Cieszyńskiego. Tylko dlatego, że wyrastali na światowe gwiazdy w walce z pandemią. Lepiej takich zaszczuć, niż pozwolić, by ktokolwiek z władzy pisowskiej został autorytetem i idolem Polaków.

Czyś Ty, Janusz, na głowę upadł, że takiego "funkcjonariusza światowej ściemy i krajowego oszusta finansowego" ludziom chcesz wciskać za wzór?! Wybacz, ten najemnik (kogo?, bo do czego... - wiemy!), zły człowiek, zrobił swoje, i teraz może - jak jego mocodawcy mniemają - spać spokojnie... I tu nie byłbym tak bardzo pewny... Jeśli ta władza zostanie zmieciona przez "dekretowane postojowe" w każdej dziedzinie życia Polaków, to różnie z tymi cwaniakami może jeszcze być...

Piszę to bez ogródek, bo uważam chwalbę "Generatora Szumów" za Twoją intelektualną wpadkę! Tu nie potrzeba czasu, żeby mój/Twój osąd zweryfikować.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3

Zygmunt Korus

#1642889

zaszczuwanie z nagonką, i to niewybredne, jest faktem.

faktem są też wyniki ministra; pełno porównań do innych rozwiązań i krajów, więc nie da się rzeczowo deprecjonować. zresztą to nie władca absolutny, by robić z niego symbol zła. walisz w niego, walisz w rząd, premiera i samego Kaczyńskiego a przez to więc i w całą opcję patriotyczną. A dlaczego? z jakichś wyczytanych w sieci wulgarnych ataków i oszołomstwa o wszechświatowym spisku. masz człowieku dowodu na oszustwa finansowe ministra czy tylko znalazłeś cel do upustu frustracji, bo ktosie życzliwie podsunęli? masz jakiekolwiek podstawy twierdzić, że to najemnik światowego spisku, może żydomasonerii z gejcem i soroszem albo podobne obłąkańcze wymysły? nie wstyd powtarzać takich bzdetów z netu? przecież to właśnie w interesie wrogów Polski. nie zdziwię się, jak zaraz zaczniesz chwalić Łukaszenkę albo wspominac Ziębę z Czerniakiem i Jaśkowskim.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1643064