Geopolityczna sytuacja Polski

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Świat
Zobrazowanie współczesnej geopolitycznej sytuacji Polski jest trudne a zawarcie go w ramach krótkiego tekstu blogowego wymaga tylko jego zarysowania.
 
Faktem jest, że jesteśmy ze względu na wielkość i położenie jednym z 5 najważniejszych państw w UE i szerzej w Europie, przy czym nieraz to nasze położenie było przekleństwem historii. Ponadto - będąc wschodnią flanką - jesteśmy znaczącym partnerem NATO a tym samym USA i wobec tradycyjnej u nas proamerykańskości powoli zajmujemy po Brexicie miejsce UK w UE.
 
Jesteśmy jednak dopiero państwem, które jest "na dorobku". Gonimy świat gospodarczo i walczymy o powolne upodmiotowienie nas na arenie międzynarodowej. A to proces trudny i długotrwały, bowiem od czasów rozbiorów wciąż na nowo budujemy nasze państwo i ta budowa wciąż trwa. Dodatkowo po 1989 roku nie uzyskaliśmy takiej wolności jakiej chcieliśmy i budowaliśmy swoje państwo na fundamencie "polityki wstydu" plasując się jako III RP w roli "europejskiej brzydkiej panny na wydaniu". Mało tego! Rządy PO-PSL doprowadziły Polskę do stanu "państwa z dykty", gdzie były już tylko "ch...j, dupa i kamieni kupa".
 
Na szczęście powoli się to zmienia. I musi się zmieniać, bo tak naprawdę o sile państwa - oprócz jego wielkości, położenia, posiadania dóbr naturalnych - decyduje jednak jego siła wewnętrzna pod względem gospodarczym, politycznym, obronnym a to w dużej mierze zależy od nas samych, ale też od sojuszy jakie zawieramy.
 
Nasze miejsce w geopolityce więc zależy od wielu czynników wewnętrznych i zewnętrznych.
 
Polska ma naprawdę dużo dóbr naturalnych i są one w sferze zainteresowania wielu państw, nieprzychylnych nam grup etnicznych, międzynarodowych banksterów oraz korporacji. Mamy wielkie atuty w postaci zasobów naturalnych (w tym metali szlachetnych i dóbr rzadkich), lasów, wód, jezior, gór, wód geotermalnych, głębinowych wód pitnych.
 
Same polskie zasoby naturalne to ogromne potencjalne zasoby finansowe, które nawet trudno oszacować. Według niektórych danych wartość tych zasobów oscyluje wokół 30 biliona USD (30 trylionów w USA - tak liczą Anglosasi).
 
Mamy między innymi około: 50 mln ton miedzi (490 mld USD), 100 tys. ton srebra (65 mld USD), 60 mld ton węgla kamiennego (10 bln USD), 14 mld ton węgla brunatnego (1 bln USD), 7 mln ton cynku (17 mld USD), 3 mln ton ołowiu (6 mld USD) , 80 mld ton soli kamiennej i potasowej (100 mld USD), 0,5 bln ton siarki (10 mld USD), 0,2 mln t niklu (1,7 mld USD), 0,1 bln ton tytanu (2 mld USD), 0,65 bln ton ropy naftowej (400 mld USD), 5,3 do 9 bln mc gazu ziemnego (1,6 - 3 bln USD), 0,1 mln ton uranu (15 bln USD). To tylko niektóre zasoby, bo mamy jeszcze złoto, srebro, uran, molibden, wolfram i inne.
 
Te nasze dobra są solidnym fundamentem odbudowy naszego państwa, ale musimy o nie dbać i nie pozwolić na ewentualne ich przejęcie przez kapitały obce.
 
Przez ostatnie lata nasza gospodarka systematycznie rośnie i choć PKB per capita (na głowę mieszkańca) jeszcze jest niewystarczający to roczny wzrost PKB powyżej 4% jest jednym z lepszych w Europie. Pomijam tutaj efekt koronawirusa i krótkotrwałą recesję z nim związaną, choć warto podkreślić, że Polska ze wszystkich krajów UE najlepiej sobie poradziła w czasie tejże pandemii: będziemy mieli najniższy spadek PKB (najniższą recesję), ale będzie ona krótkotrwały i przewiduje się na rok 2021 znów ok. 4% wzrostu PKB.
 
Rządy ZP (PiS-u) rozpoczęły budowę gospodarczej siły wewnętrznej poprzez konsumencką stymulację popytową (programy społeczne czy znaczny wzrost płacy minimalnej) aby ostatecznie wzmocnić gospodarkę inwestycjami i zwiększającym się eksportem. Ponadto postawiono na innowacyjną gospodarkę kolejnej rewolucji technologicznej.
 
Realizowana jest obecnie strategia równego rozwoju całej Polski. Stąd inwestycje regionalne obejmujące też tereny, o których zapomniano w czasie rządów PO-PSL i przez całą III RP. Dawny rozwojowy model polaryzacyjno-dyfuzyjny się nie sprawdził.
 
Ale też realizowane są lub będą inwestycje centralne, takie jak: rozbudowa terminala LNG w Świnoujściu i budowa nowego w Gdańsku, Centralny Port Komunikacyjny, Przekop Mierzei Wiślanej. Dodatkowo też projekty międzynarodowe jak: Via Carpatia i Via Baltica.
 
W zakresie obronności też dzieje się dużo. Zwiększamy liczbę wojska np. poprzez utworzenie WOT. Unowocześniamy armię zakupując nowy sprzęt, w tym m.in. amerykańskie myśliwce F35, zmieniamy swoją strategię obronną jako najważniejszego państwa we wschodniej flance NATO.
 
Mimo tych wewnętrznych atutów w skali globalnej nie jesteśmy żadnym mocarstwem, nie posiadamy nawet broni jądrowej, bo takową dysponują kraje aspirujące do roli mocarstwa.
 
Stąd musimy oprzeć się na jakichś strategicznych sojusznikach.
 
Mamy do wyboru albo kondominium niemiecko-rosyjskie (niemiecka UE + Rosja) albo tandem USA-Izrael. Naprawdę nie wiem co dla nas jest korzystniejsze. Osobiście - m.in. ze względów historycznych, ale i geopolitycznych - raczej stawiałbym na USA, przy czym też z nimi musimy negocjować twardo i to bardzo, bowiem USA też wolą dobry interes niż zapowiedzi jego zrealizowania. A konkrety dotyczące zakupu od nich militariów bywają dla nich często ważniejsze niż polityka. Ale, jeżeli już się zdecydowaliśmy na strategiczny sojusz z USA, to też coś od nich winniśmy żądać, w imię naszych, polskich interesów: "Kawa na ławę. Coś za coś" i tyle.
 
Taki wybór wcale nie oznacza naszego mniejszego zaangażowania w Unii Europejskiej i nawet w niej tworzymy regionalne sojusze w stylu Grupy Wyszehradzkiej (V4) czy Trójmorza. Okazuje się, że z naszego polskiego punktu widzenia takie sojusze wzmacniają nasz głos w ramach UE, ale także przyczyniają się do wzrostu naszego znaczenia geopolitycznego.
 
Tym niemniej wybór USA/Izrael jest jedynym z możliwych, bo raczej trudno mi sobie wyobrazić, żebyśmy postawili w tej rozgrywce mocarstw na Chiny.
 
W tym kontekście musimy się modlić o zwycięstwo D. Trumpa w amerykańskich wyborach prezydenckich, bowiem jak wygra jego lewacki konkurent to dla nas będzie mogło oznaczać koniec budowy naszej międzynarodowej podmiotowości, ale też może i naszej suwerenności oraz niepodległości.
 
Pozostają jeszcze kontakty z Izraelem. Trzeba z Żydami negocjować twardo mając przede wszystkim na względzie dobro naszej Ojczyzny.

Żydzi wiedzą kiedy negocjować a w dyskusji z nimi można opierać się jedynie na obszarze pieniędzy i interesów. Żadna inna płaszczyzna rozmów nie ma sensu, bo nasza łacińska cywilizacja jest skrajnie odmienna niż żydowska.

Wielu blogerów, komentatorów na różnych propolskich forach internetowych uważa, że PiS w tym obszarze niemal nas już sprzedał Żydom. Może i jest w tym - biorąc np. tylko ustawę 447 - jakieś ziarnko prawdy, ale nie należy demonizować ani "obrażać się na cały świat". PiS bowiem werbalne złożył zapewnienia o tym, że Polska nie zapłaci żadnej złotówki odszkodowań za utracone i bez-spadkowe jakiekolwiek mienie. Taką deklarację złożyli i J. Kaczyński, i M. Morawiecki. Mam nadzieję, że to nie są tylko słowa. Za to mienie winni natomiast ewentualnie płacić jedynie Niemcy, bo to Oni wywołali II WŚ i oni ponoszą całkowitą winę za tą wojnę. A okupowana przez nich Polska nie miała nic do gaworzenia na ten temat. A przecież jedynie w Polsce groziła śmierć za pomaganie Żydom a jednak pomagaliśmy i to gremialnie, i dotąd nie było ze strony żydowskiej żadnych państwowych objawów wdzięczności a wprost przeciwnie.

Ja rozumiem Żydów. Ich "Przedsiębiorstwo Holocaust" musi się kręcić a Niemcy stwierdzili, że już wszystko Żydom zapłacili. Więc teraz poszukują innych podmiotów, od których można by zdobyć tak przez nich lubianą kasę, ale dlaczego od Polaków, którzy nigdy nie splamili się współpracą z hitlerowskimi Niemcami a dzięki nam wojnę przeżyło tysiące Żydów?

Ale czy werbalne deklaracje - wobec zaniechania ustawy IPN o walczeniu z oszczerstwami na temat Polski - przekują się w realne działania? Znów mam nadzieję, że tak, chociaż chciałbym mieć to zagwarantowane ustawowo.

Warto też zwrócić uwagę, że w tandemie USA/Izrael to USA są podmiotem "pierwszym", sterującym. Bez finansowania Izraela przez USA to państwo nigdy by do dzisiaj nie przetrwało. Oczywiście, że i w USA lobby żydowskiego jest na tyle silne, żeby taką pomoc wymuszać, ale to od USA zależy tych państw wzajemna kohabitacja.

To tyle szkic. Zdaję sobie sprawę, że Polska ma dzisiaj "swoje pięć minut", także w sensie geopolitycznym. Rządy ZP (PiS-u) chcą wykorzystać międzynarodowy układ sił, który jest dla nas przychylny, ale świat się zmienia coraz szybciej i jeżeli teraz nie wykorzystamy danego nam czasu, to już możemy go nie mieć.
 
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:8)

Komentarze

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Rebeliantka został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

to np. perspektywa likwidacji 4 kopalni węgla kamiennego.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1639910

ale ta geopolityczna sytuacja Polski opiera się na około 400 tyś.I wybór Trumpa na prezydenta nic nie da.Żydzi w każdym układzie bedą atakować o kasę,i prędzej amerykanie dadzą Polsce wsparcie przeciwko tym roszczeniom niż UE z Niemcami,która to chętnie przypisuje nam współudział (wiemy w czym)

 

pozdrawiam. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

mirek

#1639926

@Autor

No dobrze, ale gdzie tu geopolityka?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ryszard Surmacz

#1639933

Napisałem, że to tylko szkic wskazując, że o miejscu geopolitycznym Polski decydują czynniki wewnętrzne (siła wewnętrzna Polski) jak i czynniki zewnętrzne dotyczące sytuacji geopolitycznej na świecie. 

A sytuacja na świcie jest taka. USA ma ukryty konflikt z Chinami i z Iranem, i z Niemcami, i z Turcją. Dodatkowo relacje z Rosją są też konfliktowe. Rosja kokietuje Chiny, bo się ich boi, chociaż sami Chińczycy wcale nie chcą tej Rosji. Rysuje się dobra współpraca z Rosją Turcji, przy czym Turcja jest drugą siłą militarną w NATO i - mimo werbalnych zapowiedzi - przywódca Turcji musi się jednak liczyć z głosem USA. Podobna sytuacja jest z Niemcami, które są uzależnione od USA, choć najlepiej to uzależnienie by zakończyli. Izrael jest otoczony wrogami, z którymi od lat jest w jawnym lub cichym konflikcie. 

A gdzie tu Polska? Ano nie jesteśmy w centrum zainteresowania i dlatego musimy przyłączyć się do jakiegoś sojuszu. Nie wyobrażam sobie sojuszu z Rosją ani z Chinami, więc zostają nam USA. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

krzysztofjaw

#1639965

Geopolityka:

1. Największym zagrożeniem dla Rosji są Chiny. Te Chiny Rosja załatwia obecnie amerykańskimi rękami i amerykańskimi pieniędzmi. Nie wiadomo co Rosjanie mają, ale mają jakiegoś potężnego haka na Trumpa. Może się dowiemy jeśli dojdzie do sądowego prześwietlenia majątku i biznesowych kontaktów Trumpa z Rosją. Niedługo zapadnie decyzja. Jak na razie wycofanych ma być 12 tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Tylko połowa zostanie w Europie. Ta połowa jedzie do Belgii i Włoch. Flanka rosyjska zostaje mocno osłabiona. 

2. Niemcy jasno powiedzieli że nie dopuszczą do tworzenia jakichkolwiek sojuszy militarnych Polski w ramach projektu Trójmorza. Mogą ewentualnie zgodzić się na gospodarczy sojusz "Trójmorze", ale nie militarny. Nawet nie wiedzieliśmy że to nie my decydujemy z kim możemy wchodzić w sojusze. Wywiad z Andreasem Umlandem nie pozostawia żadnych złudzeń.

To tak na początek.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#1639985

"PiS bowiem werbalne złożył zapewnienia o tym, że Polska nie zapłaci żadnej złotówki odszkodowań za utracone i bez-spadkowe jakiekolwiek mienie. Taką deklarację złożyli i J. Kaczyński, i M. Morawiecki."  - Po pierwsze - trzeba pamiętać. że politycy wszędzie. a w polscy szczególnie,  co innego mówią, a co innego robią. W rządach ministrami finansów na ogół są obcokrajowcy z żydowskimi korzeniami którzy są biegli w  tzw. "kreatywnej księgowości" więc beza problemu są w stanie wyprowadzić z Polski każde finanse o czym nie będziemy nawet wiedzieć. Po drugie - obecna "tzw. "dobra zmiana" nie będzie rządzić wiecznie (nawet część ich komentatorów twierdzi, że jest to ostatnia kadencja) -  co więc warte będą  ich "werbalne zapewnienia"? Ustawa też nie gwarantuje w 100% obrony ale poważnie utrudniłaby zakusy. Faktem jest, że obecna polityka USA jest korzystna dla nas stanowiąc zaporę przeciwko kolonizacji Polski przez IV Rzeszę.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

antyleming

#1639956

Też jestem za ustawowym, polskim uregulowaniem ewentualnych skutków ustawy 447.

Pzdr

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

krzysztofjaw

#1639966

Polozenie geograficzne bylo dla nas nieszczesciem.

1) Dlaczego nie odwrocimy tej sytuacji? Dlaczego nie korzystamy lepiej z tranzytu. Mimo, ze nie przepadam za Rosja, wydaje mi sie, ze gdzies popelnilismy blad. Ile pieniedzy tracimy przez to, ze Rosja pociagnela przez Baltyk NORD-STREAM 1 i buduje dalej  NORD STEAM 2 ? Wprawdzie sie buntujemy, ale to prawdopodobnie nic nie przyniesie.

2) Spoleczenstwo jest dobrze wyksztalcone, mamy w kraju bardzo dobrych IT- specjalistow, naleza do czolowki swiatowej

3) W mentalnosci Polakow musi tez cos sie zmienic. Mam wrazenie, ze "szybko zarobic i sprzedac" jest maksyma wiekszosci polskich producentow, wynalazcow czy konstruktorow. Ja osobiscie bylam kiedys bardzo  dumna, ze w moim miescie w DE jezdza polskie autobusy SOLARIS, ze tez najnowsze tramwaje mamy z Polski, albo ze Polacy "wynalezli" czy moze udoskonalili grafen, tak  potrzebny w nowych technologiach. Albo, ze jakas Firma w Gdansku produkuje slomki czy talerzyki jednorazowe "nie z plastyku", cos takiego trzeba rozreklamowac na caly swiat. Dzis wiem, ze SOLARIS jest sprzedany, grafen sprzedany. Dlaczego panstwo nie zainteresuje sie firmami przynoszacymi dochod, majacymi odbiorcow za granica, albo firmami  z przyszlosciowym zakresem czy technologia.

Dary ziemi, zloza kiedys sie wyczerpia i co dalej?

Zyczylabym sobie, zeby Polska pracowala przede wszystkim nad wzrostem gospodarczym, bo rzad spolecznie dokonal juz bardzo duzo. Natomiast politycznie nie jest latwo, bo wewnetrzny wrog nie spi. Na razie skazani jestesmy na opcje amerykansko-zydowska, ale nie musimy wszystkich projektow popierac. Jawne przeciwstawianie sie Rosji uwazam za zbyteczne. Nieraz jest lepiej ze wszystkimi zyc dobrze, a swoja robote robic, wg przyslowia "pokorne ciele dwie matki ssie".

Naturalnie prosze nie brac tej pokornosci doslownie.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1639971

Państwo nie jest od inwestowania. Państwo prawie zawsze ocenia potrzeby inwestycyjne źle i marnuje naszą kasę. Najlepsze co państwo może zrobić to wykorzystać największy skarb jaki ma, czyli inwencję i inicjatywę Polaków. Nigdy Polska tak nie skoczyła do przodu jak po reformie Wilczka. "Co nie jest zakazane jest dozwolone". Podatki proste jak drut i niskie i nagle Polakom chciało się chcieć. Wilczek sprawił... cud.

Niestety dzisiaj państwo tego nie robi. Ze smutkiem trzeba powiedzieć że robi na odwrót. Ciche podwyższania podatków mają cały czas miejsce a nic nie znaczące dla nikogo zwalniania gówniarzy od płacenia przez rok, dwa, niczego nie zmieni. Polska powoli zmienia się w państwo socjalne które zabija inicjatywę. Każdemu się należy... jak w komunie. USA, Azja, są dokładnym przeciwieństwem takiego podejścia, dlatego tamte gospodarki kwitną. Na dodatek urzędowe podwyżki minimalnych zarobków, rozdawanie kasy za nic nierobienie... to wszystko w szybkim tempie zmienia się w inflację która te pieniądze zje. W tyłek zaś dostają ci obywatele którzy nie dostali nic od państwa. Inflacja pomniejsza ich dochody które wcześnie zostały opodatkowane na rzecz tych którym się "bardziej należy". I jak w takiej sytuacji spodziewać się inicjatywy tych pierwszych oraz akumulacji przez nich kapitału z którym byli by w stanie coś produktywnego zrobić?

Nie ma większego skarbu niż ludzie. Konkretnie - niż ludzka inicjatywa i przedsiębiorczość. Kraje które mają małe zasoby naturalne i trudne warunki naturalne są z reguły najbogatszymi krajami. Pod warunkiem oczywiście że nie są zdeprawowane socjalem. Potrzebujemy Wilczka Plus!

Nasze zasoby naturalne? Chyba odrobinę w tym przesady. Liczymy wszystko co jest pod ziemią i mnożymy przez ceny rynkowe, a ma się to raczej nijak do rzeczywistości.
Z tego co mamy pod ziemią wydobyć da się przeciętnie 10-20%. Reszt tam pozostaje bo jego wydobycie jest nieopłacalne. Poza tym koszt wydobycia tego co jest możliwe do wydobycia też nie musi być w Polsce opłacalny. Taki koszt wydobycia naszego węgla jest o niebo wyższy niż w Australii gdzie nie trzeba praktycznie kopać. Wystarczy wjechać spychaczem... Więc możemy wydobywać surowce, państwo czyli podatnik do tego dopłacać i udawać że na tym zarabiamy.
Podobnie jest z geotermią. Nasza jest głęboko i jest mocno "zasolona" co szybko niszczy wszelkie instalacje. A to oznacza wysoki jej koszt. Poza kilkoma miejscami w Polsce instalacje głębokiej geotermii są wielokrotnie droższe niż prosta, tania, osiedlowa kotłownia opalana gazem. Na dodatek nie ogrzeje takiej ilości domów jak ta tania gazowa. Tu się rachunek nie spina. Propagandowo wygląda to ładnie bo "darmowa" energia. Tyle że ta gazowa, po wliczeniu kosztów gazu jest wciąż o niebo tańsza. Chyba pół wieku musiało by minąć by geotermiczna się zwróciła, ale do tego czasu ona już dawno się rozsypie.
I tak jest z prawie wszystkimi naszymi surowcami oprócz kilku rodzynków które jednak w Kuwejt nas nie zmienią.

Ludzka gospodarność i inicjatywa - to jest ten prawdziwy skarb który powinien być promowany i pieszczony.
Potrzeba nam Wilczka Plus!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1639996

  Witam! A, może tak nowoczesne niskoemisyjne elektrociepłownie i elektrownie węglowe, bo mamy największe zasoby naturalne. Niemcy od lat "likwidują" elektrownie atomowe, w sumie 17, a my dalej, ani jednej? Geoterma i wiatraki, to tylko procentowy w założeniu dodatek.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1640031

@Autor

Nie chcę ciagnać tematu, ale geopolityka to nie jest wyliczanka, lecz to sa wektory sił i wzajemne się ich ścieranie. Geopolityka pokazuje szanse i  zagrożenia - bez uwarunkowań moralnych. To coś w rodzaju fizyki, polityki i matematyki. Tam jedno warunkuje drugie.

Dobrze Pan opisuje, ale u Pana to wszystko jest statyczne. Geopolityka zaczyna się od reakcji jednego zjawiska na drugie, jednego położenia wobec drugiego. To bardzo trudna dziedzina. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ryszard Surmacz

#1639974

Pan Paweł chce być znany.

Pomożecie mu?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1639991

    Witam! Obecnie, tylko bardzo mocny sojusz militarno-gospodarczy Polska-USA, gwarantem suwerennej Polski. Inne gdybanie, to wspieranie wrogów Polski.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1639993

    Witam! Obecnie, tylko bardzo mocny sojusz militarno-gospodarczy Polska-USA, gwarantem suwerennej Polski. Inne gdybanie, to wspieranie wrogów Polski.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1639994

Stwórzmy z normalnymi narodami własną Unię wolną od jakiejkolwiek ideologii. Europa Zachodnia postanowiła popełnić samobójstwo, ba jak inaczej nazwać promowanie gender i LGBT, co prowadzi w prosty sposób do ujemnego przyrostu naturalnego? Natura nie znosi próżni, więc tam gdzie teraz jest Szwecja, Portugalia, Hiszpania, Francja, Benelux czy Niemcy, w ciągu dekady powstanie kalifat Europy.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Wiesław P

#1640101