To były inne czasy Cz. 2

Obrazek użytkownika jazgdyni
Blog

Stale mieliśmy w sobie ten wewnętrzny, boski kompas. Większość Polaków go miała. Za wyjątkiem tych tradycyjnych, nie odwracalnie zarażonych wirusem bolszewizmu, oraz szubrawców – zdrajców, których niestety nasza nieszczęsna Ojczyzna miała w dziejach pod dostatkiem.
A komuna już hodowała następnych. Jak widać – wyhodowała.
Dzisiaj, 75 lat od nastania sowieckiej okupacji mamy tych Polaków-Niepolaków, zawsze gotowych sprzedać Polskę, za łyżkę kawioru albo kęs bratwursta, prawie 5 milionów. Na 38 milionów obywateli to chyba sporo. Czy ja wiem... 13 procent potencjalnych i aktywnych zdrajców.

https://niepoprawni.pl/blog/jazgdyni/to-byly-inne-czasy-cz1
.............................

Wtedy, przed rokiem osiemdziesiątym, wiele z tego, jak jest na prawdę, nie wiedzieliśmy. Dbano o to byśmy nie wiedzieli. Żelazna Kurtyna to nie tylko taki literacki eufemizm zniewolenia. To niebotyczna zasłona, byśmy nie dowiedzieli się i przypadkiem nią nie przesiąknęli, czym jest prawdziwa WOLNOŚĆ.
A także bardzo starannie wymieszano prawdę z kłamstwem.
Byliśmy w pewnym sensie zagubieni, a na dodatek bolszewicy utrzymywali społeczeństwo w permanentnej biedzie, tak, że na czoło codziennych zadań wysuwało się zdobywanie żywności, odzieży, utrzymywanie domu – ciasnych klitek meblowanych wyrobami z paździerza. Walka o zdrowie...
Walka o przeżycie.

Nie istniało, choć usiłowano stwarzać pozory, "Prawo do prywatności i samostanowienia".

Bolszewia w Polsce i nie tylko, starannie pielęgnowała "goebbelsowską tradycję Wielkiego Kłamstwa".

Wiedzieliśmy o tym. Każdy wiedział. I w miarę swojej inteligencji i zasobu własnych zasad moralnych staraliśmy przeżyć i się przystosować. By korzystać z tego danego nam życia. Uczyć się, wychowywać dzieci, robić nawet kariery w swoich konkretnych dziedzinach, Cieszyć się życiem ile się da, lecz być uczciwym i przyzwoitym. Zebrany bukiet polnych kwiatów potrafił cieszyć bardziej niż dzisiejsze wypasione róże i storczyki.

Najsłabsi i ci ze skazą charakteru, różni psychopaci, hipokryci i naturalni krętacze i kłamcy, nie dali rady. Poddali się. Szli z oprawcą na współpracę.
100 tysięcy Tajnych Współpracowników. 25 tysięcy funkcjonariuszy etatowych Służby Bezpieczeństwa. Czy policzono gdzieś KO – Kontakty Operacyjne – donosicieli, którzy nie podpisywali współpracy, nie składali pisemnych raportów, tylko ustnie donosili na ludzi. Ile takich było? Pół miliona? Więcej?
A na dodatek nad tym wszystkim uprzywilejowani – Nomenklatura.
I na samym szczycie panowie życia i śmierci – Biuro Polityczne PZPR.

Lecz to też była fikcja. Bo władzą ostateczną, najwyższą, naprawdę była Moskwa. Kreml.

To były inne czasy...
Takie mniej więcej były czasy, gdy po 30 latach "niby-przemian", usiłuję fragmenty przywołać z pamięci.
Wtedy i teraz.

No właśnie... Tamte 45 lat komunistycznego jarzma i dzisiejsze 30 lat "wolności i demokracji". Można już coś porównać, zastanowić się i starać się wyciągnąć wnioski.

Bolszewicy w "tamtych czasach" przy pomocy wszelkich technik "prania mózgu" starali się nas wszystkich zamienić w, jak to nazwał rosyjski emigrant, pisarz i filozof Aleksandr Zinowiew, a w Polsce rozpowszechnił ks. Józef Tischner, w homo sovieticus.
Jak ktoś jeszcze nie ogarnia co to znaczy, to niech pojedzie sobie do Rosji na prowincję i pogada z przeciętnymi ludźmi. To zrozumie.
Taki miał być efekt końcowy komunistów. Taka jest utopia Wielkiej Rewolucji Francuskiej – Wolność, Równość i Braterstwo.

Masy obywateli – biednych, niedouczonych i bezwolnych – ale w jakiś sposób, na miarę radosnego głupka, szczęśliwych. Oraz ONI – wybrani, na szczycie – Wielki Przywódca, który zastępuje Boga; Najbliższy Krąg – wtedy Biuro Polityczne, oraz wówczas Nomenklatura, a dzisiaj Oligarchia.

Czy tu i teraz, drugie dziesięciolecie, a zaraz trzecie, jest dla nas, Polaków zupełnie inne od "tamtych czasów". W pewnym sensie bardzo, lecz w zakresie wolności i "prania mózgu" oraz stosowania "goebbelsowskiej tradycji Wielkiego Kłamstwa" jest jeszcze gorzej.
Świat poszedł na przód. Postęp jest wielki. Więc także w dziedzinie manipulowania ludzkim umysłem i poglądami obywateli poczyniono ogromne postępy.
Tak więc nadal manipulują narodami na potęgę.
Lecz czegoś Hitler i Stalin ich nauczyli. Nie da się bezczelnie i na chama. To budzi bunt i opór. Trzeba podstępem i sprytem.
I nie potrzeba wojen i zabijania. Podboje mają dotyczyć wyłącznie umysłów .
Po to jest nowoczesna psychologia, socjologia i psychiatria. Intensywnie eksperymentowali najpierw Rosjanie i Amerykanie. A potem inni.
Wszystkie te projekty zawładnięcia umysłami zaczęły się natychmiast po II WŚ. Chociaż sowieci mieli już dokonania w latach 30-tych.
A Amerykanie ruszyli pełną parą w 1948, zaraz potem jak powstało CIA.
Wszystkie te tajne operacje, jak ta dyrektora CIA Richarda Helmsa o kryptonimie CHAOS, Czy dyrektora FBI J. Edgara Hoovera COINTELPRO, a później najbardziej intrygujące i do dzisiaj w dużej części utajnione MKULTRA,.
Również te rosyjskie, zapoczątkowane już w 1917 roku badania nad kontrolą umysłu, gdzie szczególnie ulubionym tematem, w odróżnieniu od amerykańskich badań nad substancjami psychoaktywnymi, w tym z narkotykami oraz hipnozą , na którym sowieci koncentrowali się to tak zwana broni technotronicznej. Różnego rodzaju pola, fale i impulsy elektromagnetyczne, lub magnetyczne, które mogą mieć silny wpływ na stan, a może nawet kontrolę umysłu.
Niepotwierdzone źródła podają, że intensywnie pracuje nad tym NATO, Izrael, i Chiny pewnie też. Raz nawet nasz, wówczas minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz, coś nierozważnie powiedział o broni elektromagnetycznej.
A dzisiaj będąc w tym temacie, społeczeństwo, nie można wykluczyć, że również manipulowane, obawia się nowej technologii telefonii komórkowej 5G.
Czy słusznie – nie wiem. Lecz każdy na własne oczy może zobaczyć, co się dzieje z jajkiem umieszczonym w kuchence mikrofalowej.

Tak więc wszyscy chcą zawładnąć umysłami. Co do tego nie mam najmniejszej wątpliwości.

Główne trendy już stosowane to:

  • "Zjednywanie serc i umysłów".
  • "Zasiać strach".
  • "Agresja i zamęt".
  • "Musisz zanegować swoje ja".
  • "Gówno prawda".

Wszystkie zacytowane hasła to autentyczne cytaty z poważnych badań naukowych.

I czy już tego nie widzimy w działaniu w Polsce, szczególnie po wyborach 2015?

"Zjednywanie serc i umysłów" to te biedne dziki, niewinne korniki, zagrażające ludzkości CO2, gwałcone krowy i ogólnie całe to paskudne mięso. Fe! Nieszczęśni uchodźcy; biedny chłopiec, co się utopił wypadając z pontonu u brzegów greckiej wyspy Lesbos (scena kręcona parę razy, bo było zbyt mało dramatyzmu). A ostatnio biedny chomik europejski.

"Zasiać strach". Żydzi nam wszystko odbiorą. Naszą Polskę zamienią w swoje Polin. I ta ustawa 447. Prąd podrożeje o 100 procent. Wymrzemy wszyscy lub ulegniemy mutacjom przez GMO. Smog nas powoli zabija. Zniszczy nas technologia 5G. Głowice atomowe setek rakiet Iskander w Kaliningradzie tylko czekają skierowane na wszystkie polskie miasta. To już koniec, bo jak zawsze wszyscy nas zdradzą. Nie szczepić się! To, jak nie zabija, to powoduje autyzm, nowotwory i ciężkie choroby, czy kalectwo.

"Agresja i zamęt". Od pierwszych dni po wyborach to słynna deklaracja lidera opozycji – "Ulica i zagranica". Setki idiotycznych demonstracji. Prowokacje. Wybryki w parlamencie. Hejt i trolling w internecie. Kłamliwe donoszenie na RP. Wielowładza i sobiepaństwo – kasta sędziowska, uniwersytety, duże miasta.

"Musisz zanegować swoje ja". To oczywiście gender i LGBT. Już tak na prawdę nie wiesz, kim jesteś. Profesor Hartman i jemu podobni, twierdzi, że jesteś głupi. Musi coś w tym być, bo Janusz Korwin Mikke powtarza to samo.

"Gówno prawda". Nie ma prawdziwego podziału na prawdę i kłamstwo. Sędzia, który na oczach telewidzów i internautów ukradł starszej kobiecie 50 zł, tak na prawdę nie ukradł, bo się zamyślił. Celebryta, który walnął dziewczynę na rowerze na pasach dla pieszych i ją skomplikowanie połamał, to nic złego nie zrobił, bo nie znamy prędkości roweru. Człowiek swym działaniem doprowadza do globalnej katastrofy, powodując ocieplenie klimatu. To nic, że lodowce Grenlandii się powiększają i to nic, że klimat Ziemi jest naturalnie cykliczny. A szambo lejące się do Wisły tylko użyźnia wodną biocenozę rzeki.

Jak widać prace nad kontrolą umysłu w Polsce idą całą parą. Słabsi już nie dają rady. Wczorajszy patriota prawicowiec, wyznawca konserwatywnej ideologii, po czterech latach staje się lewackim rewolucjonistą.
Ludzie wybierają do sejmu idiotów i oszustów. Głupców. "Agresja i zamęt"... Teraz tak jedziemy panowie i panie.

A przyczajeni na parę lat starzy bolszewicy, jak Miller, Senyszyn, Dyduch, czy nieco młodszy Czarzasty powracają w chwale na ważne stanowiska.
Komuchy są jak karaluchy, które podobno przetrwają nawet atak atomowy. Niezniszczalni. A jak siedzą przyczajeni w środku pajęczyny, to dbają o nich skutecznie wychowani, lub kupieni decydenci – Wałęsa, Kwaśniewski (ten akurat to jeden z ich narybku), sędzia Strzembosz (Sądy same się oczyszczą) i jego kasta, Michnik i w centrum Europy -Tusk.
A wikt, opierunek, oraz dostatnie życie zapewniają "polscy milionerzy" – swoi ludzie, których sami posadzili na zagrabionych narodowi majątkach – Kulczyk, przyjaciel Kwaśniewskiego – kontakty z SB, Czarnecki – kontakty z SB, Solorz – kontakty z ,,,.

Nie dopuszczono w Polsce do dekomunizacji. Ktoś zadbał, by nie było lustracji.
Więc stara komuna powraca i podłącza się do nowej komuny.
Tej, nazywanej europejskim lewactwem. Gorszej niż Stalin i Hitler, a co ważne bardziej skuteczniejszej. Sprytnej i podstępnej.

Generalnie – wszystko zgodnie z planem.

Etap 1-wszy – do 1990 – jawna bolszewia – droga do komunizmu
Etap 2-gi – od 1990 i ciągle trwa, to droga – ukryta, lub inaczej kryptokomuna. Starannie maskowana, bo słowo komunizm brzydko się kojarzy.

Jak już wspomniałem, mieliśmy swoją busolę. Może niekompletny, ale swój katalog wartości i priorytetów. Nie było z nami łatwo – z tą powojenną młodzieżą. Ale oportuniści, owszem, też byli. Łasili się do władzy. Żeby było jasne – do każdej władzy. Teraz dzieciaki, tresowane ich filozofią bez moralności, porobiły duże kariery. Czy to w polityce, czy w robieniu pieniędzy.
A młode aparatczyki typu Kwaśniewskiego, Jaskierni, czy Czarzastego, tworzyli elytę III RP.

Nie wiem, czy dalibyśmy radę. Czy w końcu nas by nie złamali, albo zmusili do emigracji. Zresztą sporo z nas wybrało tę drogę.
Lecz Bóg Ojciec czuwał nad nami. Zafundował nam najwspanialszą pomoc. Nie tylko nam zresztą. Dał całemu światu świętego, nowego Michała do walki z Bestią, papieża Polaka, Jana Pawła II.
Tego komuniści nie przewidzieli. Ich najważniejszy plan – poprzez pranie mózgów tworzenie pokoleń komsomolców, a potem homo sovieticus, załamał się. Przeciwnik z Bożą Pomocą okazał się za silny. Trzeba go było zlikwidować.
Ale nie udało się. Zło ponownie nie zwyciężyło.

Ale zło tylko się przyczaiło. Albo założyło maski. I działa nadal. Bardzo mocno i bardzo podstępnie. Wiedzą bardzo dobrze, że wystarczy tylko wyjąć z domina dziejów, zdobyć tylko jedno, dwa pokolenia i cała tysiącletnia tradycja może się posypać.
Czy w związku z tym nie powinniśmy spojrzeć głębiej i uważniej ocenić wiosenny strajk nauczycieli? Kto uczy i wychowuje nasze dzieci. Skąd tacy nauczyciele się biorą. I dlaczego to rodzice nie mają nic do powiedzenia, jak im się systemowo niszczy dzieci.
A z ostatniej chwili – co to za radni miasta Żyrardowa, co, jak się dowiedziałem, z całą butą i arogancją lewackich aparatczyków, zmieniają nazwę ulicy bohatera AK i Powstania Warszawskiego, generała Augusta "Nila" Fieldorfa na ulicę Jedności Robotniczej. Pojmujecie? JEDNOŚCI ROBOTNICZEJ ! Dzisiaj, nie z Bieruta, czy Gomułki...

Widać, że ani na chwilę nie wolno nam spuścić gardy. Problem jest znacznie potężniejszy, niż ten, który mieliśmy w latach 1945 – 1989. Bo zmora komunizmu jest w tej chwili dominującym trendem ogólnoświatowym.

Nazywamy to neomarksizmem, albo dokładniej neomarksizmem kulturowym.
W kąt poszli mający na sztandarach chłopów i robotników Marks, Engels i Lenin. Tych trzech "ojców założycieli" najczęściej widzieliśmy razem na sztandarach 1-wszo majowych pochodów, wszelkich bolszewickich defilad, zjazdów partii i innych uroczystości. Śmieszyli już nas młodych i kpiąco śpiewaliśmy nawet na ulicach w czasie studenckich Juvenalii:

"A ty maszeruj, głośno krzycz – niech żyje nam Wołodia Iljicz! "

"Dziś wszystkie kwiaty, wszystkie ptaki (zioła), wszystkie drzewa,
Cała przyroda o Leninie dzisiaj śpiewa."
.
.
.
"Kiedy do łóżka wpycha tobie się dziewczyna
Wykopsaj ją i weź za dzieła się Lenina

Dziś zapytała mnie moja dziewczyna,
czemu nie jestem podobny do Lenina?

Dziś na ulicy widziałem Murzyna,
Co był łudząco podobny do Lenina."

Potwór został ostatecznie wyśmiany. Jego mumia poza Moskwą nie działa.

Dla młodych, inteligentniejszych, uzbrojonych w laptopy i tablety – i nawet już nie pamiętających opowieści o drugiej wojnie (bo kto ma uczyć, jak same nauczycielki nie wiedzą. Zadbano o to,), o nazistach i bolszewikach potrzeba znacznie sprytniejszych ideologów, znacznie bardziej chwytliwych haseł.
Sięgnięto więc i postawiono na cokołach, dwóch opętanych ideologią wypełnienia całego świata komunizmem Włochów – Anonio Gramsci i Altiero Spinelli.

I tak widzą swoją drogę ku świetlanej przyszłości:

"„Ze stale rosnącej grupy sympatyków partia powinna wciągać do współpracy tylko tych, którzy europejską rewolucję uczynili głównym celem swojego życia, którzy z dnia na dzień świadomie wypełniają swoje zadanie i dbają o interes ruchu, [...] tworzą stabilną sieć wspierającą płynną sferę ruchu sympatyków.”
[Manifest Komunistyczny z Ventotene]

Rezultaty już mamy:

"W 2010 r. przy Parlamencie Europejskim powstała działająca pod kierownictwem lewicowych aktywistów Daniela Cohn-Bendita i Joschki Fischera i przy udziale m.in. polskich posłanek Róży Thun i Danuty Hubner tzw. Grupa Spinelli. Jest to najaktywniejsza z organizacji prowadzących lobbing i propagandę na rzecz całkowitej politycznej integracji Unii.
[...]
W 2011 r., podczas uroczystości z okazji 25-tej rocznicy śmierci Altiero Spinelliego polski przewodniczący Parlamentu Europejskiego, chrześcijański demokrata Jerzy Buzek stwierdził, że Manifest (Manifest Komunistyczny z Ventotene – przyp. jk) ten jest wiecznie żywym źródłem idei europejskiej integracji."

CDN.

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:18)

Komentarze

 

Bajkowe koszmary z dzieciństwa

Której postaci baliście się najbardziej?

 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-1
#1608225

Kołakowski zakończył swoje dzieło o marksiźmie* pisząc, o: “Samoubóstwieniu człowieka, któremu marksizm dał filozoficzny wyraz”. Jednak to “samoubóstwienie człowieka” — komuniści sprowadzają przede wszyskim do ubóstwiania samych siebie przez zwolenników tej totalitarnej, zbrodniczej doktryny marksizmu-leninizmu — jako wszechwładnych panów otaczającego ich świata. Jest to także i “ubóstwienie” tej zbrodniczej marksistowskiej ideologii przez jej wierzących wyznawców— do jakich sam się przecież kiedyś także się zaliczał.

Ideologia komunizmu jest przecież ideologią czystej nienawiści. Tak samo jak nienawiścią jest przesiąknięta i praktyka komunizmu. Sekretarz Stalina Borys Bażanow o tych podstawowych cechach komunizmu napisał**:

"Istotą komunizmu jest wzbudzanie nienawiści biednych przeciw bogatszym. Im ludzie są biedniejsi, prostsi, im mniej wiedzą, tym większe szanse powodzenia ma propaganda komunistyczna, tym lepsze warunki na sukces komunistycznej rewolucji. Sukces ten jest pewny w krajach Afryki, w biednych mrowiskach Azji, w rozwiniętych krajach Europy jak dotąd może być osiągnięty wyłącznie siłą - za pomocą radzieckich czołgów.

Jest rzeczą oczywistą, że zawiść i nienawiść są wykorzystywane jedynie po to, by judzić jedne warstwy społeczne przeciw innym, by wywoływać konflikty społeczne, by gnębić i niszczyć - chodzi przecież o zdobycie władzy. A później wszystko nabiera cech zorganizowanej katorgi, w której więzi się cały naród i którą rządzi wąska komunistyczna elita". (...)" Cel tej operacji to zbrojny rabunek w skali całego globu, zbudowanie światowego społeczeństwa niewolników, "robotyzacja" całego świata, którym okrutnie rządzić będą korzystający z absolutnej władzy i tępi biurokraci "partii" (...)"

____________________________

*  Leszek Kołakowski, “Główne nurty marksizmu; Powstanie — rozwój — rozkład”, t. I–III. Instytut Literacki, Paryż 1978.

**  Borys Bażanow, "Byłem sekretarzem Stalina", Warszawa 1985, wydanie podziemne "Nowa", s. 186–187. Cytowane za: Jerzy Robert Nowak “Manipulacje propagandy lewicowej od rewolucji francuskiej do fałszów bolszewizmu i komunizmu”.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1608321

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1608244

- Atari, dla tych , co mieli bony lub dolary

- Commodore

Do dzisiaj pamiętam te piski, niosące i nagrywające programy :-)).

Nawet dzisiaj, w niektórych stacjach naprawy samochodów , widywałem Commodore dla picu zczytywania danych ze starych VW, i innych porządnych samochodów.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

yenom

#1608350

... w polskim parlamencie, z zaskakująco dużą reprezentacją lewicy i komunistów wynika po części ze zmieniającej się proporcji elektoratu. Wymierają ci, którzy pamiętają okrucieństwa Stalina i Hitlera. Ci, którzy na własnej skórze boleśnie doświadczyli "dobrodziejstwo i zdobycze socjalizmu". Do głosu wyborczego dochodzą coraz młodsze roczniki dla których czasy Gomółki to prawie fikcja. Nie znają tego, a jeśli nawet się dowiadują, jest to dla nich niezrozumiałe. Patriotyzm serwowany przez środowiska propolskie, mocno uwypuklane szczególnie przez obecnie rządzących staje się dla młodych mdłe i pozbawione pierwiastka rozrywki. A tego szukają młodzi w dzisiejszych czasach. Programy TV Jacka Kurskiego nie oferują młodym rozrywki, czym zniechęca się ich do oglądania mediów publicznych. Oglądają więc TVN-y, Polsaty i te komercyjne stacje, które serwują to, czego młodzi pragną.

Rok 1968. W mej małej mieścinie obecne były 3 jednostki wojskowe, jedna z nich pancerna. Pamiętam jak ulicami miasta przejeżdżały kolumny czołgów, kierując się na południe, w stronę Czechosłowacji. Pamiętam, jak dorośli usztywnili swe relacje sąsiedzkie. Rzadziej się spotykali przy płocie na pogawędkach, a jeśli już to rozmawiali cicho, co rusz rozglądając się ukradkiem. Ta czołgowa demonstracja kładła się cieniem na codzienne życie tego małego miasteczka.

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0

...

#1608276

... jadących na Czechosłowację. O tamtych wydarzeniach oraz o stosunkach Polaków z Czechami pisałam na Niepoprawnych TUTAJ cz. 1. oraz TUTAJ cz. 2. 

Oto wybrany mały fragment:

"(...) Początkowo stosunek ludności czeskiej do żołnierzy polskich był wrogi i nieufny. Kiedy polscy żołnierze wkraczali do kolejnych miejscowości, widzieli zwisające z okien czarne flagi. Mury, wiadukty, mosty i drogi były pokryte napisami: „Polacy zdrajcy”, „Bracia sami sobie zbudujcie socjalizm”, „Faszyści”, „Sybir 6000 km”, „Warszawa 400 km”, „Sowieckie czołgi do domu”, „Ivan go home”. Wkrótce Czesi zauważyli, że Polacy nie są tacy źli. Nie byli agresywni. Nie odnotowano też incydentów z miejscową ludnością. Zresztą sami Czesi z dwojga złego woleli wojsko polskie niż sowieckie. Sowieckie wykazywało całkowity brak zrozumienia postawy Czechów. Byli butni i aroganccy, a niekiedy brutalni. Ale do Polaków mieli pretensję, że są sługami Moskwy. Także nie podobało się przejęcie komend niektórych garnizonów czeskich przez 10 i 11 Dywizję Pancerną oraz przez 4 Dywizję Zmechanizowaną. Tylko żołnierze z 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej odstąpili od komenderowania czeskimi garnizonami. W sztabie tej dywizji prowadzono nawet ewidencję strat i szkód wyrządzonych gospodarce czeskiej i indywidualnym mieszkańcom Czechosłowacji przez polskie wojsko. Z czasem zauważalne były oznaki serdeczności ze strony ludności czeskiej.

Były wspólne spotkania i długie rozmowy Czechów z Polakami. Wielu polskich żołnierzy uważało swój udział i Wojska Polskiego w interwencji za hańbiący. Rozgrywano także wspólne mecze piłkarskie pomiędzy żołnierzami obydwu narodów. Ale nade wszystko rozwijał się nielegalny handel pomiędzy polskimi oficerami a miejscową ludnością. Oficerowie ci korzystając z krótkich przepustek i urlopów, przywozili z Polski różne towary zamówione przez Czechów. Czesi płacili przeważnie alkoholem wysokoprocentowym".
 

Zachęcam Cię Mrówko do przeczytania całego tekstu i pozdrawiam,

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
0
#1608286

Witaj Evo!

Dla nas, pamiętających dobrze tamte czasy, udział Polski w najeździe na Czechosłowację jest hańbiącym epizodem. Nic tego nie zmieni.Nawet przyzwoitość Pomorskiej Dywizji.

Co by było, gdybyśmy się postawili? Zapewne mielibyśmy wydarzenia z Gdańska i Gdyni w 1970 o dwa lata wcześniej.

To zdjęcie z mojej Gdyni wówczas (to m.in. do nie celują):

 

Ps. Gawrion, można coś zrobić, by obrazki się wklejały?

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1608309

Jestem od kilku miesięcy na tym forum. Nie mam mocy przerobowych, by przeczytać wszystkie publikowane przez Was treści, szczególnie te sprzed kilku lat. Dziękuję za linki do tych artykułów, poczytam sobie na spokojnie w wolnej chwili.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

...

#1608315

Witaj

Popatrz na ostatnie wybory. Dobra zmiana zwyciężyła zdecydowanie wśród wyborców starszych niż 50 lat. To my. Jak napisałem - mamy wspomnienia, bagaż doświadczeń i swoje przemyślenia. I co najważniejsze, ciągle mamy tę "busolę" z lat młodości. A to pozwala nam prawdziwie oceniać co jest dobre, a co złe.

Mimo zwycięstwa, PIS wypadł raczej fatalnie wśród grupy poniżej 35 roku życia. Im już zdołano zamącić w głowach. Wielu ma inne priorytety. Gdy ktoś mówi: - Będzie ciężko - to za bardzo im się to nie podoba. Dają się mamić hedonizmem, konsumpcją, swobodą obyczajów i wyładowywaniem emocji na zastępczych duperelach, co rusz im podtykanych.

Czy faktycznie zawsze potrzebna jest wojna, aby szczeniaków przeobrazić w dorosłych?

Oni podsuwają łatwe rozwiązania. To kuszące. Co musimy zrobić by przekonać coraz więcej młodych do wysiłku i poświęcenia? Praktycznie mamy tylko słowa. Dużą nadzieję widzę w tworzeniu obok wojsk terytorialnych, klubów strzeleckich, szkół survivalu, a może warto też, amerykańskim przykładem rozpocząć młodzieżowe misje pomocy w Afryce i biedujących krajach? W Stanach ten element życiorysu bardzo się liczy w osobistej karierze.

Tymczasem, jak widzieliśmy to na przykładzie rezydentów, dostęp do wiedzy przychodzi za łatwo i za tanio, więc nie potrafią tego docenić i szanować. Lub z drugiej strony - to nauczyciele - wykształcenie zdobywają zgodnie z zasadą selekcji negatywnej. A tu przecież powinni być najlepsi. Nawet w Gwiezdnych Wojnach pokazują, że aby zostać rycerzem Jedi trzeba mieć mistrza. Pamiętasz przecież, że do naszych nauczycieli w szkołach średnich zwracaliśmy się - panie profesorze. I w zdecydowanej większości oni warci byli tego.

Przez te cztery lata musi być wykonana ogromna praca. Mądra i bardzo szybka. Takie "chłopaki", jak Bosak, czy Winnicki temu nie podołają. Szczególnie jak mają złych doradców, a może nawet zdrajców i agentów wpływu.

Dla mnie polem doświadczalnym będzie rozwój sytuacji w Białymstoku. Tam już jest walka na całego.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1
#1608308

Odpowiem Wam w mojej ocenie na przyczynę słabego notowania PiS- u osób poniżej 35 roku życia.

Czy Pan Prezes, któremu bez wąpienia wiele zawdzięczamy będzie wiarygodny dla młodych ludzi kiedy prawie szurając nogami po ziemi (bo starym ludziom ze względu na oszczędzanie energii i ze zmęczenia życiem nie chce się ich unosić wysoko), - rzuca hasło wyborcze - "Stawiaj na przyszłość" ! - czy będzie dla nich wiarygodny ?

- przecież to się gryzie ze sobą jak dwa wściekłe psy ! - już tak powiem jak ktoś nie rozumie przekazu medialnego (treść i wiarygodność wypowiadanych słów dociera do nas jak podają mądre księgi maksymalnie w 10 % - najważniejsze to wygląd, gestykulacja mimika twarzy, tonacja mowy,-trzeba też wyraźnie i płynnie mówić a nie dukać i seplenić).

Pokażcie choć jedną młodą osobę do której dociera reklama o emeryturze, - kto z nich myśli o starości jak oni chcą żyć teraz całą gębą !

Czy ktoś od wizerunku doradza wogóle PiS-owi i najważniejsze ! - czy oni biorą te opinie pod uwagę ?

Prawda sama się NIE OBRONI !!! - jak wielu na to liczyło i znowu się "obudziło z ręką w nocniku" - och ! - jakie to nasze, polskie !

Jak się wali łbem w mur który nie chce ustąpić to chociaż niech ten pusty łeb przesuną o pół metra w bok i jest wtedy szansa że może trafią na luźną cegłę.

Znacie słowa piosenki "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym" ? - kiedy król sie dowie od jedengo odważnego a nie bandy klakierów że: "król jest nagi" !

To oczywiście nie jest jedyna przyczyna słabego wyniku bo i PiS nie ma żadnej strategii walki z poskomunistami - chcą wygrać uczciwą grą z szulerami którzy mają "kilka talii kart w rękawach".

Kiedy dekomunizacja ??? !!!

Dali czerwonym bandytom czas na odzyskanie sił i przegrupowanie wojska to i uderzyli w nas z całą siłą - niech się PiS cieszy że nie leży znokautowany w narożniku.

Zobaczcie ile partii utworzyli czerwoni zbóje aby wchłonąć jak najwięcej wyborców,- PiS tylko jedną nie licząc Solidarnej Polski która jest odłamem PiS-u. Oczywiście nie chodzi o rozproszenie głosów prawicowych tylko o sprytne przejęcie głosów komunistów lub ich zmarginalizowanie tworząc nowe, lewicowe partie do ich rozdrobnienia.

Na to muszą sie zanleźć pieniądze bo będziemy tak się jeszcze szarpać z czerwonymi bandytami przez dziesięciolecia.

Ja wiem że obcym bandytom z platformy PO-mylonych oszołomów którzy dążą do kolejnego rozbioru Polski pomagają nawet komuchy z moskwy i brukselki ale chyba i my mamy rozum i trzeba robić jakieś korekty jak coś nie idzie po myśli.

Tak dla jasności sprawy - jestem całym sercem za Panem J.Kaczyńskim ale zbóje z tefaenu wyrobili mu "złą prasę" bo trafiła na podatny grunt młodych ludzi a oni nie koniecznie kierują sie rozsądkiem i patriotyzmem w życiu i trzeba to wziąć pod uwagę aby wygrywać na szerszym polu.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4
#1608316

Nie gorączkuj się.

Masz 100% rację, że obecnie ważniejsze są wrażenia odbioru niż jego zawartość. Jak kiedyś mówiono - forma pokonuje treść. Właściwie już jest przerost formy nad treścią. Opakowanie jest ważniejsze od zawartości.

PIS zdaje sobie z tego sprawę. Kampanię wyborczą organizowały najlepsze firmy na świecie. I były na prawdę dobre.

PJK nie jest frontmenem. Zdaje sobie sprawę ze swoich ograniczeń medialnych. Na pierwszym froncie jest Duda i Morawiecki. Obaj odwalają świetną robotę za granicą. Prezes jest ideologiem i strategiem formacji. Pracuje w cieniu. Wkurza to niepomiernie antypis, bo trudno go medialnie skompromitować.

Nie mniej trzeba mocno popracować, by przyciągnąć 35 minus. Poszukują i wystawiają młodych na pierwszą linię. Taki ktoś jak Sośnierz by się przydał. W TVP zrozumieli po wielu scysjach, że Rachoń odwala dobrą robotę, a "stara gwardia z Holecką, czy Ziemcem już nie.

To trudna walka. Ciosy i z lewej i z prawej. Ale to wszystko efemerydy. Nie będzie forsy, to skończą jak Kukiz.

Cztery lata uczyli się totalnej walki medialnej. Zobaczymy czego się nauczyli.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1608392

- napisałem kilka słów krytycznych aby PiS nie popadł w samouwielbienie bo jeszcze dużo pracy przed nami.
Do wyborów do Sejmu duży zapas czasu i to dobry moment na parę słów krytyki.

Taka Jachira z piosenką "kup sobie blaszkę itd....." - zrobiła całkiem dobry wynik u młodych Polaków w Anglii. Takie mam przynajmniej dane ale ich jeszcze nie zweryfikowałem.

A niby to najbardziej mądra i budząca nadzieję na przyszłość część młodzieży polskiej. Chyba oni są już po zabiegu z "blaszką i czaszką".

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1608400

"A niby to najbardziej mądra i budząca nadzieję na przyszłość część młodzieży polskiej."

Nie jestem o tym przekonany. Może 10 - 20%. Reszta to najbardziej nieprzystosowani. Polska im nie pasowała. Za trudno było w tych czasach. Włączył im się tryb - uciekać. Tam gdzie łatwiej i lżej. To w pewnym sensie naturalne. Emigranci z Afryki i Azji też podążają tam gdzie łatwiej i lżej.

Więc co z tym "najbardziej mądra"? Gdybyś powiedział - najbardziej przedsiębiorcza, to chyba byłoby to właściwsze.

A co do tych autentycznie bardzo mądrych, to jest naturalny trend. Poszukiwanie wiedzy u źródeł. W najlepszych uczelniach, szpitalach i instytutach naukowych. Einstein też ze Szwajcarii pojechał do Ameryki. A jeszcze wcześniej najwybitniejsi myśliciele ciągle wędrowali. Studiowali w Paryżu, Bolonii, Londynie... Ta grupa jest niezmienna, chociaż internet może to powoli zmienić.

Więc czy to mądrzy na Wyspach głosowali na Jachirę? Nie sądzę. To ci co pierwsze co zrobili to tatuaże i wybór klubu piłkarskiego do celebrowania. Bo tak bardzo chcą być brytyjscy. Światowi. Zapomnieć o Polsce. Już patrzą na nią z góry.

Bzdury gadam? Chyba z dziesiątką takich już rozmawiałem. Wpadają na krótko do kraju, bo ojciec własnie zmarł i może coś kapnie. Trzeba przypilnować, by siora nie zgarnęła całej forsy.

Ci poza krajem, co NIE głosowali na jachiry, a znam ich znacznie więcej, a ciężko pracują w Norwegii, Danii, UK, czy Holandii, do kraju, do domu, przyjeżdżają praktycznie co tydzień. Mają stały kontakt. Wiedzą jak jest. Nie to, jak tamci nakarmieni informacją odpowiednio przygotowaną.

I przekonany jestem, że jak już tyle ile postanowili zarobią, to powrócą na stałe. Radwańska też jest w Polsce... Kto wie na kogo głosowała?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1608442

- tak, szukałem tego słowa "najbardziej przedsiębiorcza" i to określenie powinno być użyte w moim komentarzu.

Dziś już poniedziałek i w porannych niusach czytam że: "duża część Polaków chce wracać z Anglii do Polski" - a skoro głosowali na Jachirę to nie wiem czy warto się cieszyć z ich powrotu bo na pytanie: "dlaczego głosowałeś/aś na platformę" ? - jak zwykle odpowiedzą: "bo tego kacora z PiS-u nie lubię" :)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1608449

No tak... Polityczna podstawówka, żeby nie powiedzieć przedszkole...żeby nie powiedzieć, agentura...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1608440

Wszystko, o czym piszesz, to prawda. Nie chciałbym, by zabrzmiało to złowieszczo, lub było odebrane jako samospełniająca się przepowiednia, ale jeśli PiS nie przeorientuje się, nie wymyśli czegoś przekonującego młodych, to przyszłe wybory ma przegrane. Z PO-KO pozostaną niedobitki, ale lewica mocno urośnie. Konfederacja również, ale nie w stopniu umożliwiającym zatrzymanie pochodu zboczeń LGBT+ i całego tego środowiska niszczącego wartości chrześcijańskie. Przykro to konstatować, ale tak widzę przyszłość.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

...

#1608327

  Witaj! Janusz wielkie dzięki za "kawę na ławę". Takie prawdy, jak obecnie opisałeś, powinno się często tutaj powielać. To powinno zmuszać do refleksji spolegliwych głupców, szkodników Polskiej Racji Stanu, a przewija się wielu w komentarzach na NP. Niektórzy bezwiednie, a niektórzy pokoleniowo wynieśli komunę z domów, którą obecnie oprawili w ramki nowoczesnej neokomuny siejąc truciznę w młodych umysłach. Przytoczyłeś punkty zapalne z którymi musi się zmierzyć przyszły rząd prawicy. Ja jednak będę się upierał, że pierwszym posunięciem rządu, powinna być ustawa Medialna. I nie szukać daleko, ale na wzór Niemiec, bo to powinno zatkać gardła krzykaczom "zamachu na wolne media". Tą ustawą zablokuje się antypolskie ośrodki propagandy w Polsce. Potem kolej na obce Polakom fundacje sponsoringu antypolskiego. Szacunek za artykuł. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-1

ronin

#1608317

Witaj!

Ba... też chciałbym, żeby zabrano się na początku kwestią mediów. Lecz chyba widzisz, że nic nie zrobią, jeśli najpierw nie uregulują spraw wymiaru sprawiedliwości.

Wyrzuciłbym też z Polski, tak jak już wiele państw zrobiło, wszystkie te lewe fundacje i ruchy, które są finansowane z zagranicy, z wszystkimi utrzymankami Sorosa na czele.

Zablokować i kontrolować lewe transfery, dotacje i pomoc finansową z zagranicy i połowa tego badziewia z LGBT na czele zdechnie natychmiast.

No i samorządy. Tu musi być cały czas czujna kontrola. Nie ma miejsca na udzielne księstwa.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1608396

Urodziłem się w1942 roku. Komuna upadła teoretycznie w 1989 czyli 47 lat żyłem w niewoli sowietów. Mój paszport był schowany i tylko od funkcjonariusza bezpieki zależało czy go mi wypożyczą. Oczywiście mogłem z nim wyjechać tylko do demoludów.Pytam wprost dlaczego gorliwi słudzy tego systemu, którzy tyle lat nas więzili i zabijali w Stanie Wojennym nie gniją w więzieniu? Dlaczego ich dzieci dalej rządzą? Młodzi Polacy opamiętajcie się, nie zapominajcie o tym, że prawie pół wieku Polska była sowiecką kolonią rządzoną przez najgorszą swołocz.

Podoba mi się!
17
Nie podoba mi się!
0

jer

#1608320

Bo nie ma ich kto tam wsadzić.

Ci najgorliwsi syjoniści  wolą wspominać niż działać ! Wolą się zachwycać "Idą"...niż bojkotować !

Wolą udawać, że chcą "dobrej zmiany" ...niż zmieniać ! Wolą udawać, że są za ochroną życia niż uchwalić właściwą ustawę, niż zabronić jednym podpisem zakazu demoralizujących marszy i seksedukacji, itd., itp., itd...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-6

Verita

#1608378

Przepraszam, masz swoje lata to powinieneś sam sobie odpowiedzieć - kto ma szubrawców wsadzić do więzienia?

Konkretnie - który sąd w Polsce?

Tak jest, masz rację - Polacy opamiętajcie się!

Lecz już tu pod tobą pisze kobieta, która nie chce i nie może się opamiętać. Bo skutecznie jej mózg wyprano.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1608397

Sprzedali wielkie zakłady pracy, a których nie sprzedali, podzielili na małe spółki, żeby nie powstała w Polsce żadna siła która ich obali. Wiedzą, że bunt zawsze powstawał tam, gdzie duża liczba zatrudnionych, mogła się ze sobą porozumieć. Młodych ludzi uwiązali do kredytów udzielonych na haniebnych warunkach , za które młodzi Polacy kupili klitki w Polsce zwane mieszkaniami. Wprowadzili możliwość zatrudniania Polaków na czas określony, by Polacy każdego dnia drżeli w obawie przed utratą pracy. Polski pracodawca nie zna dnia ani godziny, kiedy fiskalna machina państwa, nie zetrze go na proch.
Polskiego pracodawcy nie stać jest na polskiego pracownika, co ściągnęło na nasz kraj miliony imigrantów, przybyłych na miejsce Polaków, którzy musieli emigrować za chlebem. Legalnie działające organizacje przestępcze błędnie w Polsce nazywane partiami, konfliktują Polaków i napuszczają na siebie, wymyślając co raz to nowe konflikty i zatargi.
Polacy duszeni są przez "władze" kolejnymi podatkami, akcyzami i opłatami.
Przejęli polskie media.
Prowadzą bezwzględną wojnę z tym co jeszcze jest w Polsce, polskie, kościół katolicki i rodzinę.
Jak myslisz, kto i jak ma tę pejsatą hołotę pozbawić władzy w naszej Polsce ?.
To płatne, sprzedajne bydło bez honoru, którym wrogowie Polski obsadzili wszystkie dziedziny naszego życia ?.
Spójrz na ten portal, bo to Polska w pigułce.
Pomyśl, do kogo, z kim i co piszesz . Czytaj ze zrozumieniem.
Nie daj się zmanipulować.
To możemy zrobić już teraz.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1608408

Jeśli chodzi o merytoryczne potraktowanie wybranego przez Ciebie tematu, – nie mam zastrzeżeń. Wspomnienia ostatnich czterech dekad minionego stulecia naszego życia mają swoją wartość, – szczególnie dla młodszego pokolenia, które o życiu Polaków w tamtych czasach często dowiaduje się z publikacji (także naszych na NP) oraz z rzetelnie zrealizowanych filmów dokumentalnych.

Napisałem Tobie Januszu na PW o błędach ortograficznych, jakie popełniłeś w pierwszej części artykułu oraz wyraziłem prośbę, byś je usunął. Mało tego – w trosce o to, byś nie musiał tracić czasu w ich poszukiwaniu – dałem Ci „narzędzie do ręki”, jak masz je znaleźć w dość obszernym tekście. Wówczas odniosłeś się do mnie butnie i po chamsku. I po co? Czyżbym uraził Twoje ego?

Dlatego w odniesieniu do błędów ortograficznych, jakie popełniłeś w drugiej części, – z przykrością czynię erratę tutaj, nie chcąc się narażać na Twoje ponowne chamskie potraktowanie moich uwag w zaciszu Poczty Wewnętrznej Niepoprawnych. Zatem:

Jest:
Za wyjątkiem tych tradycyjnych,
nie odwracalnie zarażonych wirusem bolszewizmu, oraz szubrawców – zdrajców, których niestety nasza nieszczęsna Ojczyzna miała w dziejach pod dostatkiem.

Winno być:
Za wyjątkiem tych tradycyjnych, nieodwracalnie zarażonych wirusem bolszewizmu, oraz szubrawców – zdrajców, których niestety nasza nieszczęsna Ojczyzna miała w dziejach pod dostatkiem.

Jest:
Świat poszedł na przód.
Winno być:
Świat poszedł naprzód.

Jest:
Już tak na prawdę nie wiesz, kim jesteś.

Winno być:
Już tak naprawdę nie wiesz, kim jesteś.

Jest:
Sędzia, który na oczach telewidzów i internautów ukradł starszej kobiecie 50 zł, tak na prawdę nie ukradł, bo się zamyślił.
Winno być:
Sędzia, który na oczach telewidzów i internautów ukradł starszej kobiecie 50 zł, tak naprawdę nie ukradł, bo się zamyślił.

Nie pisałbym o tym, gdybyś nie chełpił się tym, iż jesteś dziennikarzem – o ile pamiętam – Dziennika Bałtyckiego i posługujesz się legitymacją dziennikarską tej gazety. Bycie dziennikarzem zobowiązuje do nieskazitelnej polskiej pisowni,… panie „dziennikarzu”! Wolność słowa nie polega na pisaniu według… własnych zasad pisowni.

Z życzeniami wyzbycia się własnego „ego”,
pozdrawiam –

Satyr

 

 

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1608515

Słuchaj

 

W redakcji gdzie piszę, mam i redaktora, który zatwierdza teksty i przemiłą adiustatorkę/korektorkę, która bez zbędnych uwag likwiduje moje notoryczne błędy.

Chcesz być tutaj moim korektorem? Nie krepuj się. Z góry dziękuję.

Jak pamiętam, w szkole podstawowej na lekcjach polskiego ortografia kończy się chyba na klasie piątej. Dalej wagę przykłada się do pracy kognitywnej i kreacyjnej, a nie dalszego wkuwania reguł.

Przecież nie zatrzymałeś się na tej szóstej, czy piątej klasie. Lecz widocznie jakiś uraz pozostał.

Ps. A możesz też przestać czytać moje teksty. Nie masz takiego obowiązku danego Tobie.

"Errata ma pomóc w prawidłowym korzystaniu z dzieła i dlatego jest szczególnie ważna w przypadku poradników, podręczników oraz publikacji popularnonaukowych i naukowych."

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3
#1608523

I powiem Ci Janku jeszcze jedno.

Bo mimo wszystko na to zasługujesz.

Tym razem bez wyrafinowanych złośliwości, które notabene też jest przywarą starców. 

Będę robił coraz więcej błędów. Zbliżam się do 70-tki i starość mnie w końcu dopada. Zdradzę Ci, byś wiedział na przyszłość - trudno jest z tym walczyć.

Poszukiwanie okularów, czy klucza samochodowego to pestka. Giną słowa, zwroty, zdania... Zaczyna się od imion własnych. Zaczyna się też małe splątanie - co dzisiaj mamy - wtorek, czy środę? Palce już nie stukają precyzyjnie w klawisze. Bez przerwy trzeba poprawiać. Refleks też spadł, jak pomierzyłem w teście o 50%. Jeżdżę autem znacznie wolniej. Choć do Ciechocinka na autostradzie ostatnio ciągnąłem 140, (no, ale przedtem, bywało, 220). To wszystko nieco przeraża i denerwuje.

Pilnie to obserwuję i notuję. Jak to jest i co się dzieje. To nie jest proces liniowy i identyczny dla wszystkich. Wielu po 90-tce ma wspaniała pamięć krótkotrwałą. A my wszyscy seniorzy, jak było to widać w ostatnich komentarzach, świetnie pamiętamy nawet drobiazgi z naszej młodości. Taki fenomen.

 

Nasz Święty Geniusz Jan Paweł pokazał całemu światu po raz pierwszy coś, za co najbardziej go uwielbiam. Wystawił na światło publiczne swoje schorowane starzenie. Dotąd to było wstydliwe. Chowano to. A on swoją demonstracją nadał wielką godność starzeniu. Zaprzeczył cywilizacji śmierci. Uderzył w zimnych i bezwzględnych zwolenników eutanazji i aborcji do 3 roku życia.

Więc tak, są błędy i będzie więcej. Komputerowe programy słownikowe nie wychwytują wszystkiego. A my seniorzy, z entuzjazmem rozprawiający o detalach młodości, pewnie też zaczniemy wymieniać się radami istotnymi dla starych.

Pamiętaj Janku - masz jeszcze czas, więc dobrze go wykorzystaj. Ale na końcu też Cię dopadnie. I codziennie dziękuj Bogu,

że nie w samotności. To jest najgorsze.

Pozdrawiam Evę i Ciebie

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1608531