Marcin B. Brixen - blog

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka wracała sobie spokojnie do domu. Otworzyła drzwi, weszła i zderzyła się z kręcącą się nerwowo po korytarzu babcią Łukaszka.

- Jesteś wreszcie - syknęła zdenerwowana babcia. - Przyszła jedna taka, mówi, że do ciebie, ale jakaś taka podejrzana mi się wydaje.

- Dlaczego?

- Mówi, że przyniosła...

4.6
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:15)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Pani pedagog zapowiedziała, że poprowadzi lekcję dotyczącą przygotowania do życia.

Wszyscy pomyśleli tylko o jednym. No ale wygląd, ubiór i styl pani pedagog mocno do tego jednego inspirował.

Początek zajęć był obiecujący.

- Jaka sztuka jest najważniejsze w życiu? - spytała w niskiej tonacji pani pedagog...

4.45
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:11)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Zaczęło się to wszystko poprzedniego dnia, czyli w tak zwane Halloween.

Wieczorem ktoś zadzwonił do drzwi mieszkania Hiobowskich. Otworzył dziadek Łukaszka, ujrzał grupę przebranych dzieci z koszykiem i bez namysłu oznajmił:

- Wybieram cukierek!

I zaczął grzebać w koszyku.

- Ale tam nie ma...

4.6
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Tak długo to już trwało, że wszyscy o tym zapomnieli.

Pierwszy zauważył to tata Łukaszka. Chociaż nie, właściwie to on pierwszy tego nie zauważył.

Było to tak:

Siostra Łukaszka oznajmiła, że z ich dozorczynią, panią Sitko, dzieje się coś niedobrego.

- Chyba paraliż.

Babcia...

4.7
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:14)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Pani pedagog zgromadziła całą klasę i oświadczyła, że ma dla nich pogadankę.

- Ciekawe o czym, przecież pani nie zna się na niczym - zauważyła z przekąsem dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza i dostała naganę do dzienniczka. Tak była tym zaskoczona, że zapomniała się popłakać.

- A zatem pogadanka - pani...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Na wywiadówce rodzice Łukaszka dowiedzieli się, że muszą syna zapisać na dodatkowe zajęcia.

- Musimy? - spytał tata Łukaszka.

- No... Właściwie to nie. Ale wtedy stracą państwo świadczenia prąd plus, paliwo plus i papierosy plus.

- Co to za zajęcia?

- To w ramach programu szkoła plus. Ucznia...

4.85
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:13)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Tata Łukaszka źle wybrał moment. Kiedy oznajmił, że musi ogłosić coś ważnego, został zignorowany. Reszta rodziny oświadczyła, że ogląda teraz w telewizji "Bitwę na włosy". I wszelkie ważne sprawy muszą zaczekać do końca emisji odcinka. Tata Łukaszka zgodził się. Nie miał zresztą innego wyjścia.

Gdy tylko emisja dobiegła końca,...

4.7
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:10)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka była często zawiedziona postawą swojej rodziny. W różnych kwestiach. Uchodźcy, gender, antysemityzm, władza, i tak dalej. Nie wiedziała już co dalej robić. Zadzwoniła więc na infolinię pomocy czytelnikom "Wiodącego Tytułu Prasowego". Pani redaktor pełniąca dyżur była bardzo uprzejma i podpowiedziała mamie Łukaszka rozwiązanie....

4.1
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.1 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Hiobowscy siedzieli przy kolacji i zastanawiali się gdzie też jest mama Łukaszka. Zastanawiali się tak i konsumowali, konsumowali tak i się zastanawiali, a czas mijał. Gdy byli już pod koniec posiłku zazgrzytał klucz i weszła mama Łukaszka.

Bez słowa wkroczyła do kuchni i postawiła na stole pomiędzy jedzeniem niewielki pojemnik....

4.75
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:10)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Tata Łukaszka siedział na ławce w parku i jadł brunch.

Brunch to takie drugie śniadanie dla tych, którzy się wstydzą przyznać, że jedzą drugie śniadania, więc używają angielskiego słowa, które fajnie brzmi.

Tata Łukaszka wracał z ważnego spotkania na mieście, wybierał się na kolejne, więc stwierdził, że nie będzie...

4.75
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:10)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Wieczorem, na klatce schodowej, mama Łukaszka rozmawiała przyciszonym głosem z sąsiadkami. Były to nie byle jakie sąsiadki, bo były to sąsiadki wtajemniczone, uświadomione i gotowe walczyć o swoje prawa.

- Były panie dzisiaj? - zaświszczała mama Łukaszka.

- Na czym? - spytała jedna z sąsiadek, która była nieco mniej...

4.5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:9)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Łukaszek wraz z tatą robili coś przy samochodzie na osiedlowym parkingu, gdy zaobserwowali intrygującą scenkę.

Otóż koło bloku pani Sitko, dozorczyni, rozmawiała z mamą Łukaszka. Prosto na nie, od strony sklepu spożywczego, szedł pochyłym krokiem mąż dozorczyni. Pan Sitko dźwigał siatkę z zakupami. Kiedy mijał obie panie małżonka...

3.75
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:10)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Klasa Łukaszka, pod opieką pani od polskiego, wybrała się do Warszawy. Zwiedzili muzeum Powstania Warszawskiego imienia Lecha Kaczyńskiego, muzeum Lecha Kaczyńskiego imienia Żołnierzy Wyklętych i muzeum Żołnierzy Wyklętych imienia Powstania Warszawskiego.

- Mamy jeszcze jakieś dwie godziny - pani od polskiego spojrzała na zegarek...

4.25
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.3 (głosów:14)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Łukaszek wraz z mamą i dziadkiem stali pod blokiem i się kłócili gdzie najlepiej kupić masło, gdy podszedł do nich jakiś młody, sympatycznie zarośnięty, człowiek.

- Czy państwo są za równością i tolerancją? - zapytał znienacka.

Mama i dziadek powiedzieli, że są za, a Łukaszek, że nie.

- No wiesz co, Łukasz...

4.35
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:11)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Wieczorem do drzwi mieszkania Hiobowskich ktoś zastukał. Delikatnie i nieśmiało, ledwo można było usłyszeć.

Drzwi otworzyła mama Łukaszka.

- Niech będzie pochwalona demokracja - zaszemrało na klatce.

- Na wieku wieków amen - odszemrała mama.

- Ksiądz przyszedł? - zainteresował się dziadek...

4.05
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.1 (głosów:14)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Łukaszek wraz ze swoją klasą musiał iść na pokaz filmu.

- Jak można zmuszać młodzież, żeby chodziła do kina! I to na wątpliwej jakości filmidła fantasy! - grzmiała mama Łukaszka.

- Właśnie! Nasz ksiądz katecheta powiedział nawet, że to shit! - zawtórował jej Łukaszek.

- Tak powiedział? Na pewno? - mama...

4.6
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:18)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Był upalny wieczór trzydziestego pierwszego sierpnia. Ksiądz z osiedlowej parafii modlił się żarliwie.

- ...jutro zaczyna się rok szkolny. Będę musiał uczyć te... Tych... Dzieci... Dzieci będę musiał uczyć religii. Dzieci... Tak... Dużo zdrowia im.. Ale też... Bez przesady... Podobno dzieci jak chorują to nabierają odporności......

4.35
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:19)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Pan prowadzący podsumował cały cykl spotkań wakacyjnych, wykładów i praktyk jakich udzielił uczęszczającej młodzieży.

- Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni, bo ja bardzo - zakończył podsumowanie pan. - A wiecie po co to wszystko?

Nie wiedzieli.

- No jak to, całe wakacje was uczę i nie wiecie? Celem tych...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Łukaszek z dziadkiem szli w licznej grupie osób biorących udział w marszu z okazji piątej rocznicy pogrzebu Inki. Nagle ludzie zaczęli psykać.

- Co się stało? - zaniepokoił się dziadek Łukaszka.

- Komitet Obrony Dawnych czasów - odpowiedział jakiś facet w okularach z transparentem "Raz banem raz hejtem goń trolle...

4.7
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:8)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W mieszkaniu Hiobowskich panowała cisza i spokój. Było pusto, w lokalu przebywała jedynie mama Łukaszka. Krzątała się nerwowo po pokojach, jakby czegoś nasłuchiwała, jakby na coś czekała. Wreszcie - jest!

Zabrzmiał dzwonek u drzwi. W charakterystyczny sposób. Siedemnaście razy długo i czterdzieści dwa razy krótko. Mama Łukaszka na...

4.75
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:8)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka szła przez osiedle dumna i zadowolona. Coraz więcej osób mówiło o nekrowywiadach. Mama nawet specjalnie składała "Wiodący Tytuł Prasowy" i chodziła do domu dłuższą drogą, żeby więcej osób widziało co ona czyta. No bo jak nekrowywiad, to wiadomo: "Wiodący Tytuł Prasowy"...

I kiedy tak szła i słyszała strzępy rozmów...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Jakoś tak się stało, że któregoś ranka siostra Łukaszka została wysłana do kiosku po prasę. A że każdy z dorosłych czytał inną gazetę, było tego dużo i grubo. A jak jeszcze były dodatki... Tego dnia siostra się nadźwigała, bo do gazety dziadka "Prawdziwa Ojczyzna" był dodany klucz do kół samochodowych z Powstańcem Warszawskim, do gazety babci "...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

U Hiobowskich zawsze kupowało się dużo gazet. Powód był bardzo prosty. Każdy z dorosłych czytał inną.

- Dziwne - stwierdzili zgodnie Łukaszek i jego siostra.

- Dlaczego? - spytał dziadek.

- Po co wam cztery gazety? - siostra postukała ślicznym paluszkiem w plik papieru.

- W każdej piszą co...

4.9
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Zajęcia z weganizmu nie ograniczały się tylko do prowadzenia sklepu.

- O! - zdumiał się uprzejmie Łukaszek i jedną samogłoską udało mu się wyprowadzić pana prowadzącego z równowagi. Pan prowadzący oznajmił, że oprócz weganizmu praktycznego jest też weganizm teoretyczny.

- Czyli kiełbasę można jeść? - ucieszył się Gruby...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Łukaszek szedł przez osiedle wraz ze swoją mamą, gdy nagle koło osiedlowego domu kultury zauważyli zbiegowisko. Mama oczywiście przystanęła, a oczy jej się śmiały do napisów KOD na transparentach.

- O Jezu - powiedział Łukaszek.

- Nie przeklinaj - ofuknęła go mama.

- Mam powód. Ja tam widzę swoją siostrę....

4.8
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:11)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Pewnego dnia pan prowadzący zajęcia z weganizmu oświadczył, że do ich baru wegańskiego przyjedzie pewien specjalny gość.

- Czy to pani... - zaczął okularnik, ale pan mu przerwał, że gość przyjedzie z zagranicy.

Z Belgii.

Czekali ponad pół dnia. Późnym popołudniem, kiedy w barze było jeszcze kilku klientów...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Prędko, prędko! Prędzej, prędzej! - poganiała mama Łukaszka. - Zostało nam dziesięć minut do wyjścia!

- A dokąd my właściwie wychodzimy? - spytała babcia Łukaszka.

- Na spotkanie z redaktorem "Wiodącego Tytułu Prasowego"! W naszym osiedlowym parku będzie opowiadał o hydrze odradzającego się tradycyjnego polskiego...

4.9
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W pierwszej chwili trudno było uwierzyć w to, co przekazała babcia Łukaszka. Podobno dziadka spotkała kara boska.

- A co konkretnie? - zainteresowała się siostra Łukaszka.

Nie, nie mogli uwierzyć, że dziadek Łukaszka złamał nogę podczas bójki na mszy.

- Zaraz tu będzie to sam wam opowie.

Przez...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Okazało się, że bar wegański działa także w niedzielę.

- Nie marudźcie - z uśmiechem poprosił chłopaków pan w rurkach prowadzący kolonie wegańskie. - Ludzie też chcą gdzieś wyjść z niedzielę, spotkać się ze znajomymi, porozmawiać, zjeść na mieście...

- O, to tak jak ja - ucieszył się okularnik. - Też bym chciał gdzieś...

4.65
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:10)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

O dziwo bar wegański jakoś prosperował. Mieszkańcy osiedla przychodzili, przeglądali ofertę i kupowali - ale raczej produkty tradycyjne. Czyli na ten przykład surówki. I na wynos.

Zdarzali się jednak tacy klienci, którzy dzień w dzień konsumowali coś na miejscu. Było ich mało, ale jednak byli. Do nich należał na ten przykład pan...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Strony