Błędna ekonomizacja myślenia o państwie

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Piewcy ekonomii się odezwali na s24.

Panowie, trzeba najpierw się douczyć, a potem zabierać głos. No to, w celu dydaktycznym ja też dodam i zacytuję głos jednego, profesjonalnego ekonomisty, który, tu, na szczęście, bierze pod uwagę ogólniejsze przesłanki systemowe zamiast węższych, ekonomicznych.

 

Logicznie rzecz biorąc, mając do wyboru rozmaite perspektywy analityczne, zawsze rozważamy pewne wydarzenia z poziomu nauki bardziej ogólnej, najpierw biologia, potem neurologia. Podobnie w kwestiach społecznych najpierw nauka o ewolucji, następnie nauka o systemach i socjologia, a dopiero potem, ewentualnie, nauka(?) szczegółowa, jaką jest ekonomia, bo to te ogólne, jeżeli operują dostateczną ilością danych, przesądzają w każdej kwestii, wskazując dlaczego zjawiska konkretne przebiegają tak a nie inaczej.

 

http://kamilg.salon24.pl/753810,rozwoj-glupcze-czyli-o-wicepremiera-morawieckiego-strategii-nie-do-rozwoju

 

http://trammer.salon24.pl/753786,banalne-i-dziwaczne-wypowiedzi-wladcow-na-temat-ekonomii

 

http://mediologia.salon24.pl/753959,j-kaczynski-propaguje-nowy-ustroj-korporacjonizm-chrzescijanski

 

http://gmf-warszawa.salon24.pl/754199,tozsamosc-narodowa-ponad-gospodarka-czyli-jak-rosnie-populizm

 

Kolejny naiwny proponuje naukę ekonomii w szkole by zwiększyć przedsiębiorczość wśród Polaków. Przedsiębiorczość jednak nie jest jakimś wyspecjalizowanym modułem w mózgu czy w umyśle, jest pochodną paru cech osobowości, których nie da się wypracować w procesie powiększania wolumenu formalnej wiedzy, lecz przez odpowiednie wychowanie akcentujące samodzielność. Nie można też zapomnieć o skłonności do ryzyka, ktore jest częścią przedsiębiorczości. Będziemy więc w szkole trenować hazard ? To jest raczej kwestia temperamentu, cecha wrodzona.

.

http://przedsiebiorczy.salon24.pl/754698,przedsiebiorczosc-czyli-uczenie-wolnosci

 

W kształtowaniu odpowiedniej polityki priorytet musi mieć podejście systemowe, a kwestie ekonomiczne muszą być mu podporządkowane, czego dowodzi felieton ekonnomisty Krzysztofa Rybińskiego w 5 numerze “Do Rzeczy”. Dla wąskomyślących ekonomistów takich jak Balcerowicz to pewnie czysta herezja. Zacytuję:

 

“Żeby polski naród przetrwał, poparcie dla PIS powinno przekroczyć 50%.

W 2013 r. zaproponowałem wdrożenie w Polsce polityki demograficznej polegającej na płaceniu 1 tys. zł na każde nowo narodzone polskie dziecko, co miesiąc, do 18. roku życia. Aby ludzie uwierzyli, że ta polityka się nie zmieni wraz z kolejnymi wyborami, proponowałem wpisanie tej reguły do konstytucji.

/.../

Niestety, jeżeli w ciągu kilku najbliższych lat nie wdrożymy skutecznej polityki demograficznej zamiast obecnej polityki prorodzinnej, to będzie za późno. Po prostu mamy ostatnie bardzo liczne pokolenie kobiet w wieku rozrodczym i jeśli w ciągu dekady nie urodzą dużo dzieci, to stracimy szansę, bo kolejne pokolenia kobiet są już mało liczne.

 

Jednak aby PIS podjął ryzyko zmiany nieskutecznej polityki prorodzinnej na mądrą politykę demograficzną, poparcie dla PIS musi wzrosnąć do ponad 50%. Tylko wtedy kierownictwo partii może bowiem stwierdzić, że dla dobra przetrwania polskiego narodu zaryzykuje decyzję polityczną, która będzie ich kosztowała utratę 10% poparcia. Nawet wtedy bowiem utrzymają większość w parlamencie.

 

Jedyną szansą na przetrwanie narodu polskiego jest szybki i silny wzrost poparcia dla PIS. Od decyzji politycznych podejmowanych w kolejnych kilku latach zależy, czy w następnym stuleciu będzie komu mówić po polsku.”

 

Warto by było żeby zapoznali się Państwo z całością felietonu, bo całego nie przepiszę. Warto tym bardziej, że na tej samej stronie Piotr Gabryel zastanawia się, skąd wziąć miliony Polsków i stawia przed nami niezbyt atrakcyjną alternatywę, że trzeba będzie przyjąć kilka milionów imigrantów. Więc lepiej posłuchać Rybińskiego.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)