Obrzydliwa ideologia

Obrazek użytkownika miarka
Idee

   Przeciw chorobie jest każdy. Tylko że choroby są ku życiu, lub ku śmierci. Choroby są też ku objawieniu się spraw Bożych. Do chorób trzeba podchodzić z powagą, szacunkiem i chęcią docierania do całej prawdy o nich. Są choroby, że ich posiadacz powinien za nie dziękować Bogu. Okazuje się np. że odra, czy gruźlica potrafią wyleczyć z raka. Okazuje się, że choroby oczyszczają organizm z nagromadzonych toksyn, że dzieci dla swojego zdrowia muszą przejść wiele chorób, które oczyszczą je z toksyn, które nagromadziły w życiu płodowym, czy innych stanów patologicznych organizmu z których powinny wyrastać by być w końcu jako dorośli zdrowymi. Ci, co fundują małym dzieciom szczepionki to z zasady zbrodniarze.

Nie każda choroba wymaga hospitalizacji, nie każda separacji, czy kwarantanny. Nie zawsze zmęczenie leczy się biernością – często lepszy efekt daje inny rodzaj aktywności. Sportowcowi przed zrywem dobrze robi męcząca rozgrzewka...

"Matka Boska przeciw homofobii". Jak „przeciw” to ideologia. Z Matki Boskiej, z ideału kobiety i matki robią ideolożkę. Mało tego - podtekście  z kogoś, kogo ma fobię, a więc jest chory robią postać naganną.

Są dwa rodzaje ideologii: „anty-złu” i „anty-anty-złu”. Samo „anty-złu” też ma swoją strukturę wewnętrzną, bo to zło wcale nie musi być na zewnątrz nas, ale bywa i wewnątrz, czymś ukrywanym przed innymi lub samookłamaniem. Również nie z każdym złem na zewnątrz nas należy walczyć – np. gdy jest objawem patologii, nie jej przyczyną.

W słowie fobia już jest bycie anty-złu, bo fobię można np. nazwać chorobliwym, niekontrolowanym obrzydzeniem.

Obrzydzenie też nie jest złe samo w sobie. Jest samoobronne. Chroni przed pobrudzeniem się, przed poniżeniem, upokorzeniem, przed kontaktem z czymś nieprzyjemnym, przypominającym przeżyte stany dyskomfortu, dotykające miejsc wrażliwych, chronionych (również szczególnie cennych jako czyste, cnotliwe), niezagojonych zranień, rzeczy skrajnie nieprzyjemne, raniące wrażliwość na piękno, rzeczy obślizgłe, lepkie, rzeczy namolne, przeciw którym trudno się bronić ... Tak rozumiane obrzydzenia trzeba chronić – one nie są fobiami, chronią naszą integralność, są racjonalne w przeciwieństwie do fobii prawdziwych, które odniesień racjonalnych nie mają, są jakimiś wszczepionymi uprzedzeniami, np przesądami, czy skojarzeniami magicznymi, albo strachem przed karą za popełniony zły uczynek już zepchnięty w jakieś zakamarki umysłu i nawet nie pamiętany, nie uświadamiany sobie ale karą niechybnie czekającą, czającą się w przedmiocie objętym fobią.

Anty chorobie, anty przemocy, anty bólowi. W praktyce dzisiejszej lewackiej, antyludzkiej, budującej fałszywe stereotypy i uprzedzenia propagandy to zwykle odwołanie do najniższych instynktów: „Biją-uciekaj”. „Obcy-zły, swój-dobry”, „Miłe-przyjemne, własne - pożądane”, „Dają- bierz”.

Niestety to nasza niedojrzałość duchowa, niezdolność stanowienia dobra i pokoju, a zło wewnętrzne - nie tylko osłabienie ducha, że czasami dopiero drugą myślą jest „Biją – oddawaj”, „atakują-walcz” , ale i zniewolenie, złamanie na duchu, decyzja, by liczyć na litość silniejszego, na jego człowieczeństwo, na jeo dobrą wolę, na jego brak mściwości, na jego chęć pozostawiania po sobie dobrego wrażenia, dobrej opinii, a więc i zaufania, a więc i „dania żyć”, a „tylko” wykorzystywania jako niewolnika, „raba”, „rabocziego”, gdy takie myśli są stłumione.

„Anty chorobie, anty przemocy, anty bólowi” oczywiście trzeba być, ale nigdy przeciw drugiemu człowiekowi, a zawsze przeciw ich przyczynom, bo to są tylko objawy jakiegoś zła. Przeciw złu też nie należy być, bo to też objaw braku dobra, zagrożeń dla dobra własnego, czy osób kochanych, albo i powiązanych wspólnotowo, nie należy być, bo to konsekwencja NASZEGO pozostawiania w swoim otoczeniu miejsca na zło, braku zapobiegliwości i dalekowzroczności, ostrożności i czujności, własnego silnego morale.

Jeżeli jestem przeciw „-fobii”, to powinienem szukać na nią lekarza i lekarstwa, a nie walczyć z człowiekiem nią dotkniętym. A już w szeczególności nie rozszerzać pojęcia fobii na zwykłe obrzydzenie.

Nazywanie kogoś homofobem to obrzydliwa ideologia.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

Żyjemy wśród moralnych brudasów

Przewraca się do góry nogami

Zło wszelkie ,bo szerzące plagami

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1468815