Karły, karłow, karłami - notka mała

Obrazek użytkownika Anonymous
Blog

Gdzie nie spojrzeć karzeł - a do tego moralny. A jakie obrzydliwe konotacje, bo zaraz przed oczami "zaplute karły reakcji" Wszyscy wiemy - kto kogo tak nazywał.

Wiemy też, kto komu wyrywał paznokcie, ale nauka jak zwykle "poszła w las"

No, poszła w las nauka, i teraz bucik - lakierek polskiej polityki, gdy mówi o "moralnych karłach" chyba wie jaki obraz stawia przed zdumionymi słuchaczami albo czytelnikami?

Jak już się tak "karłami" przerzucają PT politycy i komentatorzy - przypomina mi się zapomniane chyba słowo: "liliput"

Taki liliput choć równie mały, od karła różni się przecież- choćby barwą słowa, a i epitet "liliput moralny" brzmi zupełnie inaczej. Tym bardziej w ustach karła.

Bo cóż takiego? Nie każdy rodzi się olbrzymem - Nie każdy polakierowany bucik jest "strasznym lakierkiem Bata" i nie każdy musi być zaraz jakimś ministrem.

Przypominam komentatorom - Szanujmy nasz język! Bawmy się nim, póki żyjemy.

A politykom - Nie, do nich nie ma co w ogóle gadać!

Ocena wpisu: 
0
Brak głosów

Komentarze

Przypomniała mi się "Zemsta liliputa", która niema nic wspólnego z "Zemstą nietoperza"!
I mam niemal pewność ,ze obecny szef msz jest tyPOwą ofiarą zemsty liliputa.
Bawmy się więc słowami, ale uwaga na ...karłów!
pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#8829