Kasa Misu! Kasa!

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

 

 

Trwa intensywne bombardowanie Polski śmierdzącymi nabojami. Bombardowanie z wielu stron. A w krzyżyku celownika jest głównie PIS i dokładnie po środku prezes Kaczyński.

Cóż takiego może jednoczyć brukselskich lewaków, adminsitrację Merkel i amerykańskich kongresmenów?

Kasa Misiu! Kasa!

 

Przyjeżdża do Polski już kolejna nieformalna delegacja amerykańskich kongresmenów, by obejrzeć sobie z bliska dzikie zwierze – Jarosława Kaczyńskiego.

Uspokojony pan Dana Rohrabacher, republikanin, kongresmen z Kalifornii, mówi po spotkaniu z Kaczyńskim:

"Zrobił na mnie wrażenie racjonalnego, ma swój punkt widzenia. Nie chcę powiedzieć, że zgadzam się ze wszystkim, co mówi, ale nie było arogancji ani czarnowidztwa w tej dyskusji". Określił prezesa PiS jako "wpływową osobę, która ma pozytywne podejście do spraw". [http://fakty.interia.pl/raporty/raport-spor-wokol-tk/newsy/news-kongresmeni-z-usa-o-spotkaniu-z-jaroslawem-kaczynskim,nId,2175587#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox ]

Patrzcie państwo! Nie gryzie, nie kopie, nie pluje. Jakże to?! Przecież donoszono nam, że to potwór ziejący ogniem.

 

O co w tym wszystkim chodzi? Dlaczego nagle polska władza, a przez to cała Polska, stała się Czarnym Ludem, chłopcem do bicia i pochyłym drzewem, na które wszystkie kozy skaczą? A może Polska jest tylko byłym niewolnikiem, który zerwał kajdany i ma teraz czelność powiedzieć – odpieprzcie się ode mnie! Sam potrafię sobie dać radę.

A to , wiadomo, jest nie do pomyslenia dla panów, nadzorców niewolników.

 

Lecz tu, w tym całym ostrzale naszego kraju, nie jest najważniejsze urażone ego, tych, co dotychczas kierowali biednym, zagubionym krajem, na wschodnich rubieżach Europy, gdzie jeszcze niedawno, według powszechnej opinii, białe niedźwiedzie chodziły po ulicach.

Tu, przed wszystkim chodzi o pieniądze. Duże pieniądze. Kasa Misiu! Kasa!

 

Przez długie lata oficjalna propaganda nie dopuszczała do wiadomości faktów, że Polska jest potencjalnie bardzo bogatym krajem. Lepiej żeby Polacy o tym nie wiedzieli, bo, nie daj Boże, może zechcą się o to upomnieć.

Czy właśnie nadszedł taki moment, że nowa władza, a za nią polska opinia publiczna chcą odzyskać to co swoje?

To, co nasze wspólne i co przez 25 lat po tak zwanej transformacji trwoniono, sprzedawano za grosze, lub po prostu rozkradano.

 

- 80% prasy jest w rękach Niemców.

- 3 miliony młodych, inteligentnych Polaków pracuje dla innych, jako tania siła robocza, znacznie bardziej wartościowa niż Turcy, Hindusi, czy Pakistańczycy.

- Zlikwidowano polski przemysł stoczniowy, super nowoczesny, by nie zagrażał, stoczniom niemieckim, holenderskim i francuskim.

- Zniszczono drobny, polski handel, biorąc w UE miliardowe pożyczki, by zalać Polskę supermarketami - niemieckimi, francuskimi czy nawet portugalskimi.

- Decydowano się pozamykać polskie kopalnie węgla, by lepiej sprzedawały się monstrualne i nieekonomiczne niemieckie wiatraki.

 

Tą wyliczankę mogę ciągnąć w nieskończoność, a świadczy ona tylko, że przez 25 lat byliśmy traktowani, jak bliska, bogata kolonia, którą eksploatuje się bezwzględnie aż do dna.

 

I nagle ma być koniec Eldorado, tak blisko i takie bogate?

Polska, którą się doi i jak według międzynarodowych instytucji, corocznie wyprowadza się 90 miliardów zysku, z ktorego Kraj nasz nic nie ma.

Dojna krowa tuż pod ręką, a ekonomiczni idioci, tefałtenowskie "autorytety" każą nam się cieszyć, że jesteśmy największym partnerem gospodarczym Niemiec. Dlaczego nie zaprezentują otwarcie ile z tego "partnerstwa" mają Niemcy, a ile Polska. Może oni mają 90% zysku, a my 10% ? Kto mi to powie?

 

PIS po dojściu do władzy, realizując wymyśloną przez krąg Kaczyńskiego, doktrynę "udomowienia" Polski, co jest niczym innym, jak budowaniem i wzmacnianiem gospodarki narodowej, musiał narazić się całemu krwiopijczemu, ekonomicznemu światu. Łakomy kąsek, już uchwycony zębami nagle zaczyna się wyrywać.

I tu potrzeba tych wszystkich Timmermansów, lewaka Jaglanda, amerykańskich kongresmenów wizytujących polskie ZOO, czy merkelowych instrukcji dla szkopskich dziennikarzy, jak pisać o Polsce, czy ustawek niemieckiej telewizji ZDF, jak się dowiedziałem, ścisłego partnera TVN [http://wpolityce.pl/polityka/287597-zdf-i-tvn-maja-wspolne-kolegia-kolejne-zamieszanie-wokol-skandalu-w-kosciele-sw-anny ] w polskim warszawskim kościele podczas mszy, by nie dopuścić, nie daj Boże, by zyski czerpane z eksploatacji Polski drastycznie zmalały.

 

Po to właśnie światowe agencje ratingowe – S&P, czy Moody's usiłują wpływać na ocenę Polski, by wywołać silny nacisk na rynku inwestycyjnym i wartości krajowej waluty, by odzyskać status pro ante – czyli taki, kiedy to oni decydowali co się w Polsce dzieje (czyli ile się jeszcze daje ukraść).

 

A światowy manipulator, kryptokomunista i miliarder, George Soros, nagle widzi, że jego projekt "Polska" wymyka mu się z łap, bo jakiś facet marny, jakiś Kaczyński et consortes, patriota zasrany, może zniweczyć wspaniały interes.

Po co tworzył opiniotwórcze fundacje (Fundacja St. Batorego), dając zarabiać m.in. (patrzcie, patrzcie jakim "patriotom"!) – JK Bieleckiemu, Borusewiczowi, Marcinowi Królowi, Helenie Łuczywo, Andrzejowi Olechowskiemu i jeszcze paru "słynnym" i walecznym o Polskę rycerzom?

Po co nagle z próżni, przy współpracy kolegów bangsterów, utworzył antypisowską partię Nowoczesna? Ile już forsy poszło na nią. Choc Polacy go tutaj ewidentnie wykiwali stawiając na jej czele przygłupiego Swetra i jego Myszkę Agresorkę, co w rezultacie dało efekt komiczny i źródło radości internautom.

I wreszcie po co stworzył KODziarzy, jak widać towar lekko waniający i marna podróba autentycznych protestów społecznych.

Na miejscu Sorosa też byłbym wściekły i chciałbym Kaczyńskiego udusić własnymi rękami, gdybym wtopił tyle pieniędzy i teraz patrzył, jak one obracają się w gówno.

 

Reasumując: - nie sprawy polityczne, nie spory prawne, żadna tam ideologiczna magia decydują, że kraj nasz i nasza demokratycznie wybrana władza, znalazły się pod takim ostrzałem z wielu luf jednocześnie. To tylko i wyłącznie biznes. To tylko spodziewany zysk, który ucieka bezpowrotnie.

I co gorsza, to wyrastający, potencjalny konkurent, który moze zagrozić, a swoimi talentami udowodnił, w przyszłości zniszczyć tego i owego zachodniego kapitalistę.

To nie tak miało być! Nie tak umawialiśmy się ze śp. śp. Gieremkiem, czy Bartoszewskim. To przed tym obiecali bronić Kwaśniewski, Olechowski i JK Bielecki. A nawet posiadaczka wspaniałego pałacu i członkini Komisji Weneckiej Suchocka.

Kiedy rola Polski w NWO została określona i zdefiniowana? Podczas tajnych spotkań Kiszczaka z Wałęsą? W Magdalence? Czy później, gdy zespół zdrajców sprzedawał Polskę Sorosowi?

 

Wszystko na tym świecie jest towarem i wszystko ma swoją cenę. Nie ma żadnych tam polityków, działaczy, zielonych, czy ekologów. To wszystko kupcy i handlarze. Ludzie w przeważającej części są egoistami. I działają we własnym interesie. Zazwyczaj merkantylnym i finansowym.

Całe to mówienie, Junckera, Schultza, Petru i Schetyny o sprawach górnolotnych, o ochronie demokracji kraju, dbałości o obywateli, to wierutne i zmyślone kłamstwa.

Bo chodzi tylko o własną dupę. Chodzi o biznes.

 

Polska po raz pierwszy po wojnie dokonuje prawdziwego przełomu, który może się udać. W taki sposób Polska zagraża poważnym interesom światowym kapitalistom, finansistom i przemysłowcom.

I to oni wysyłają swoich sprzedajnych polityków; swoich sprzedajnych dziennikarzy i "autorytety" – twórców opinii, by bili w Polskę, jak burą sukę, by ponownie padła na kolana i lizała rękę pana.

 

Przykra w tym wszystkim jest rola Polaków, tej całej Targowicy, która za ochłapy z pańskiego stołu, dobrowolnie służy obcym panom. Za posadkę w Brukseli, za parę srebrników, za występy w telewizji, czy za możliwość pobzykania się z wynajętą lub dobrowolną panienką w niesławnej knajpie "Sowa i przyjaciele"

 

Autentyczny "Soros i Przyjaciele".

 

 

.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:22)

Komentarze

Teraz albo nigdy! Mamy ogromną szansę na odzyskanie pełnej suwerenności i wyjścia ze bandustanu, okradanego przez zachodnie państwa. Musimy dać radę i wdrożyć Dobrą Zmianę, bez względu na działania zmierzające do obalenia legalnie wybranej władzy przez krajowych targowiczan, zdrajców i jurgieltników oraz ich zachodnich popleczników u których opozycja skamle o pomoc. Nie możemy sie cofnąć ani o milimetr. Mam nadzieję, że 10 kwietnia pokażemy naszą siłę i determinację w poparciu dla rządu i PiS. Bądźmy razem dla Dobrej Zmiany!

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

#1510702

jest przekaz rządowy i prezydencki do narodu. TVP1 , Republika, TV Maryja, to o duzo za malo. Za bardzo staraja sie one byc obiektywne. A narod jest mocno skolowany słuchajac tylko medió glównego nurtu (ścieku) . Powinna wg mnie zostać powołana Telewizja Narodowa  wyraźnie prorządowa , gdzie Rząd i Prezydent informowali by na bierząco co jest aktualnie robione , co jast w planie , jaki tego jest cel i przede wszystkim to wszystko musialo by być oparte na prawdzie ( kto skłamie , natychmiast won!. Każdy czlowiek by wiedział , że jet to tuba Rządu i Prezydenta , ale by wiedzial , ze to prawda, a kto by chcial ouslyszeć i obejrzec sprawę z innej strony właczal by np. TVN i Polsat.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1510706

Przekaz jest ciągle niewystarczający. To fakt.

Lecz to jest proces dynamiczny i już niedługo może być lepiej.

A TVP to dużo kanałów: - 1-dynka, 2-wójka, TVP Info, regionalna, historia, kultura, sport... Prawdziwy kombinat.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1510730

sytuacji w Polsce (wlasnie ciekawi - a nie nastawieni negatywnie - jak europejscy socjalisci rzadzacy w UE).

Wrecz przeciwnie: trzeba ta ciekawosc podtrzymywac, zapraszac jak najwiecej kongresmenow, dziennikarzy, biznesmenow - niech przyjada, zobacza na wlasne oczy, dotkna... 

Musimy pamietac, ze PiS byl przez 8 lat w opozycji - i oprocz niewielkiej reprezentacji w parelamencie UE - poltycy PiS nie spotykali sie ze swoimi zagranicznymi partnerami (czy nawet przeciwnikami), nie zajmowali stanowisk w strukturach UE i polskiej sluzby dyplomatycznej. I nagle, nie bardzo wiadomo skad PiS przejmuje wladze w Polsce, zaczyna zmiany... ktore sa komentowane w wielu mediach przez... czlonkow i zwolennikow PO. Wezmy takiego Sikorskiego: spedzil w USA kilka lat, ma wielu wplywowych znajomych (a jeszcze wiecej ma jego zona) - i korzysta ze swoich "dojsc" - po pierwsze zeby zarobic (za wyklad czy artykul), a po drugie, zeby bronic stanu posiadania . Ambasador RP w Waszyngtoenie wyglasza otwarcie antyrzadowe opinie... i dalej jest ambasadorem - wiec co sobie maja myslae amerykanscy politycy? Czy nie budzi zdziwuenia, ze Minister SZ nie jest w stanie przywolac do porzadki ambasadora, albo odwolac go w trybie dyscyplinarnym? 

Czy to jest dziwne?

Tak z punktu widzenia patriotyzmu polskiego... nie - oceniajac patriotyzm wsrod lewicowych, polskich elit.

Dlatego tak wazne sa jak najczestsze kontakty politykow PiS-u z politykami z zagranicy. Wiadomo, ze UE rzadza dzisiaj socjalisci - ale to sie moze zmienic (jest to coraz bardziej prawdopodobne) w ciagu najblizszych 2- 3 lat. Nie znaczy to, ze trzeba zadzierac i obecnymi wladzami UE - przeciwnie trzeba sie z nimi spotykac (az do znudzenia), wyjasniac, pokazywac...

A z drugiej strony - Polska (razem w Wlk. Brytania, Wegrami)  powinna  przygotowywac... zmiany prawa unijnego ograniczajace naciski polityczne wiekszosci europejskiej na kraje, w ktorych rzadza inne opcje (niz wiekszosc w UE).

Dzisiaj w UE rzadza socjalisci - wiec wszystkimi silami staraja sie wspierac socjalistow w krajach, gdzie rzadza inne opcje polityczne - trzeba takiemu postepowaniu w jakis sposob przeciwdzialac, moze nawet ograniczyc polityczna integracje UE - bo dzisiaj wyraznie widac, ze wspolna polityka... nie istnieje, za to dobrze ma sie wspolna gospodarka, chociaz tutaj pozostaje tez wiele do zrobienia - przede wszystkim zrownanie praw krajow starej i nowej unii. Trzeba te wszystkie problemy poruszac - takze aby zrownowazyc krytyke Polski na forach unijnych. Unia ma takl wiele slabych punktow, ze bez trudu mozna przekierowac uwage "publicznosci" europejskiej na wieksze i wazniejsze problemy - n iz te zwiazane z Polska.

Nie mieszalbym tu w sprawy polityczne wielkiego biznesu - bo ten naprawde wielki jeszcze do Polski nie dotarl, a te inwestycje, ktore w Polsce przeprowadzily powazne firmy maja sie dobrze niezaleznie od rzadzacej opcji politycznej.

Najwiecej do stracenia maja roznego rodzaju spekulanci i kombinatorzy - zarowno krajowi, jak i zagraniczni - dlatego finansuja dzisiaj opozycje w Polsce, boz daja soboe sprawe, ze samo tylko uszczelnienie  poboru VAT pozbawi ich 30 czy 40 mld wplywow, wprowadzenie uczciwych regul przetargowych - nastepne dziesiatki miliardow, uproszczenie prawa gospodarczego.... itd. itp. 

Dlatego rzad w sprawach gospodarki powinien dzialac szybko i "bez litosci" - oby tak bylo, bo patrzac z perspektywy zblizajacego sie polrocza rzadow - dla malych i srednich przedsiebiorstw w Polsce... nic nie zrobiono... Na razie mamy zarysy wielkich planow - ale ciagle rzadzacy zapominaja, ze zdrowa gospodarka nie polega na tym, ze wszystkie stanowiska obsadzimy "swoimi" ludzmi, ale na tym, zeby rozwijac gospoodarke konkurencyjna, wolna od wplywow politykow  z jednakowymi prawami dla wszystkich podmiotow gospodarczych, z ograniczeniem biurokracji do niezbednego minimum...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1510715

Witaj

"Dzisiaj w UE rzadza socjalisci - wiec wszystkimi silami staraja sie wspierac socjalistow w krajach, gdzie rzadza inne opcje polityczne - trzeba takiemu postepowaniu w jakis sposob przeciwdzialac, moze nawet ograniczyc polityczna integracje UE"

 

Tak piszesz, a ja się zgadzam. Powiem więcej - socjalizm musi być zniszczony.

Żeby to tylko był klasyczny socjalizm. To lewactwo, to jakaś karykatura, epigoni, zdegenerowane osobniki rewolucji kulturalnej 1986, durni słuchacze i zwolennicy libertyna Herberta Marcuse. Czyli tacy, co zawsze pojawiają się przed upadkiem cywilizacji.

Ja tutaj chciałem wyjaśnić, że to wszystko jest nieważne. Ważny jest pieniądz. Money makes that world go around.

Jest Polska, jest łakomy kąsek, to trzeba go skonsumować.

 

Tak myślą panowie mający dziesięć luksusowych rezydencji na całym swiecie, helikoptery i Jet Leary, znudzeni do tego stopnia, że mało co ich podnieca. A walka o Polskę najwidoczniej ich podnieca.

A tu klacze padają... Błyskotki bogaczy.

 

Serdecznosci

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1510726

degeneracja. Tak bylo za czasow rewolucji w Rosji (kiedy wazyly sie jej losy, a bolszewicy wcale nie byli pewni zwyciestwa), tak jest i dzisiaj - z tym, ze "socjalisci" zachodnioeuropejscy chca oczywiscie odbierac bogatym (ale... nie tym najbogatszym) i rozdawac biednym (ale pod warunkiem, ze i dla nich zostanie...).

Kasa oczywiscie jest wazna - ale i na Zachodzie widac, ze w firmach stanowiacych dzisiaj wlasnosc rodzinna (nawet w tych najwiekszych) pracownicy sa lepiej traktowani i wynagradzani - niz w wielkich, bezosobowych korporacjach, w ktorych liczy sie tylko zysk - a rozmywa sie... odpowiedzialnosc.

Przykladem moze byc firma Porsche, ktora co roku rozdaje pracownikom kilka procent zysku.

Niebezpieczenstwo dla gospodarek i krajow stanowia wlasnie wielkie korporacje oraz wielcy spekulanci (typu Soros, Buffet) - bo to oni staja za wiekszoscia kryzysow, i wlasnie na kryzysach robia najwieksze zyski.

Zeby miec "10 rezydencji" nie trzeba byc przesadnie bogatym - a nawet powiedzialbym, ze jest to zupelnie oplacalne dla ludzi... obslugujacych danego milionera czy miliardera - musza oni te rezydencje wybudowac, utrzymac, remontowac - praca dla setek osob...

Z wlasnych doswiadczen , z tego co do mnie dociera oraz z przemyslen wynika, ze najwiekszym problemem  i jednoczesnie przeszkoda w Polsce sa... sami nasi rodacy. Bo przeciez ponad 400 tys urzednikow i kilka tysiecy politykow - to nie eskimosi - ale obywatele polscy (nie twierdze, ze nastwaieni patriotycznie). Dla tych ludzi utrzymanie obecnej sytuacji w Polsce (czyli nadmiaru regulacji, wysokich podatkow, wszechwladzy urzedniczej, zagmatwanego prawa, braku odpowiedzialnosci, itd.) jest sprawa zycia i smierci. Wiekszosc z nich zdaje sobie sprawe, ze jesli dojdzie do rzeczywistych i glebokich przemian - straca swoje wygodne posadki, wysokie wynagrodzenia i emerytury, zdaja sobie sprawe, ze oni potrafia wylacznie blokowac... a nie tworzyc, wiec beda niepotrzebni... a jak ktos zyl wygodnie przez 20 czy 30 lat - to nie pojdzie ulic zamiatac. Znam takie przypadki z autopsji: niby porzadni ludzie (dawni sasiedzi), jak ledwo wiazali koniec z koncem w poczatku lat 90-tych, to byli normalni... ale pozniej zaczeli prace w Waznym Urzednie Panstwowym (tak sie sklada, ze oboje w krotkim odstepie czasu), no i dzisiaj (brat mi z Polski "donosi"), wyrazaja sie o Polakach per "holota", wybudowali dom, ogrodzili wysokim plotem, spuscili psy... i dojezdzaja do swojego URZEDU BMW, dwa razy w roku na dalekie wakacje. Nie mam dostepu do danych o ich zarobkach, ale albo biora ogromne lapowki, albo zarabiaja po 20 tys. zl miesiecznie... Zadziwiajace jest, ze w owym Urzedzie pracuje dzisiaj ( w miescie powiatowym) kilkaset osob... a jeszcze 25 lat temu... tego urzedu nie bylo... nie byl potrzebny...

Wystarczy popatrzec na dzialaczy KOD-u czy politykow PO i nowosmiesznych... w ich oczach dominuje przerazenie (choc w niektorych dopatrzybym sie wyjatkowej... glupoty... ale podobno "glupich nie sieja"... sami wyrastaja...), wiedza, ze jak nastapia zmiany - oni beda musieli odejsc.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1510736

Witaj

 

I ponownie muszę się zgodzić. Kiedyś prowadziłem dyskusję na temat marnej jakości ludzi tworzących różnego rodzaju administracje.

Kiedy ja kończyłem szkoły (początek 70-tych) do administracji, czyli na urzędy, szli ludzie z selekcji negatywnej. Jeżeli po maturze ktoś nie chciał, albo się nie nadawał, by pójść na uniwersytet, politechnikę, czy inną akademię, to zasilał rzeszę urzędników. Sytuacja powtarzała się po obronie dyplomu. Znowu najsłabsi szli w urzędy.

Przykro to mówić, ale istniał również aspekt klasowy. Dzieci z rodzin inteligenckich, już na starcie pokrzywdzone idiotycznym systemem punktowym, miały tyle samozaparcia i pomoc rodziny, że zostawały doktorami, inżynierami, czy prawnikami. Dla dzieciaków, których rodzice pochodzili z obsługi folwarków, z paru hektarów gruntu lub właśnie z urzędów, ważne było otrzymanie samego dyplomu. Papierka, który pozwalał napisać przed nazwiskiem mgr. Ci zaczęli okupować średnie i wyższe stanowiska w urzędach.

W rezultacie utworzyła się pokaźna warstwa urzędnicza - ludzi bez etosu, często o wątpliwym morale (w czworakach, czy na dworze okraść pana to był powód do dumy, a jak się stało nieco wyżej (kamerdyner) to gardziło się tymi niżej (foryś)), ludzi niedokształconych, mało kulturalnych i bez standardów.

Prawdziwych rodzin inteligenckich, tych, którzy byli nosicielami warości oraz tradycji, było mało W rezultacie kraj zaczął się degenerować.

Nie można zapomnieć o genezie pierwszych powojennych elit. To prawie sami ludzie dostarczeni z Rosji. Z Rosji, czyli innej cywilizacji, z innego kręgu kulturowego.

 

Bogacenie się tych ludzi prowadziło do jeszcze większej degeneracji. Pieniądz ich autentycznie psuł. Jednakże, podczas gdy inteligencja miała do pieniądza stosunek raczej ambiwalentny, przedkładając nad nie inne wartości, to ludzie z folwarków poprzez wrodzoną pazerność i skłonność do kombinowania, autentycznie się bogacili.

Dla mnie  ostrą egzemplifikacją tego zjawiska jest Lech Wałęsa, a chyba najładniej pokazał to Moliere w "Mieszczanin szlachcicem".

Tak powstała kasta karierowiczów - zegarki Nowaka, czy cygara Tuska.

Byłbym nieuczciwy gdybym nie wspomniał o potomkach Żydów polskich oraz przywiezionej żydokomuny. Oni również mieli inne standardy, pomiedzy którymi oszukanie, czy okradzenie goja grzechem nie było.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1510742

Nie ma co dodawać. Wraz z Mikołajem dotknęliście sedna sprawy.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1510720

Witam

 

Cieszę się, że mamy zrozumienie w istotnych dla wszystkich sprawach.

 

Pozdrowienia

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1510728

Ja bym przypomniala jeszcze ostatnie przemówienie w Sejmie Leppera, to w którym zarzuca politykom z PO branie łapówek od Niemców. Za darmo tych łapówek nie dawali.

A na salonie 24 blogerka Marita pisze; Opublikuj ten wyrok Beata. Niemcy zakupili na słupy ogromną ilośc ziemi, a teraz stracili możliwość jej przjęcia. Gdyby tak mieli po swojej stronie TK, to mogliby zablokować ustawę.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1510725

Witaj

 

Dobrze przypominasz.

Na słupy w samym zachodnio pomorskim kupili pół województwa. I teraz będą się z tym bujać.

A ja przypomnę opracowany w Berlinie projekt likwidacji polskich kopalni węglowych. I to teraz też się walnie.

Duzo tracą te niemiaszki przez tego karła Kaczyńskiego.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1510729

Dużo prawdy. Soros i przyjaciele - znakomite:-)

Dodam tylko, że prasa tzw. "niemiecka" należy do Żydów. Tak samo jak wodociągi w Polsce.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1510739

Ja bym powiedział inaczej: - w Polsce dużo należy do obcych, do nie-Polaków.

Nie tylko do Żydów, ale także Niemców, Rosjan i jeszcze paru innych.

Polacy w swojej masie są bardzo biedni.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1510743

To chyba nie przypadek, ze przez te 25 lat tak sie dzialo. Za taki stan rzeczy nie mozna winic tylko wladcow. Przeciez przez te 25 lat systematycznie ich wybierano a i tak wiekszosc glosowala na inne partie a prawie polowa wogole dupy z domu nie ruszyla aby zaglosowac. Stalo sie dokladnie to na co wladcy dostali od wiekszosci Polakow przyzwolenie albo bezposrednio albo posrednio swa biernoscia. 

PiS odcial iles tam ryjow od koryta ale odciac trzebaby wszystkie a bedzie ich co najmniej milion i zaczac odbudowe w scislej wspolpracy z wlasnymi wyborcami, polskimi patriotami a tej wspolpracy poki co nie widac. Rowniez plan rozwoju gospodarczego Polski jaki ma PiS to dziecinada. I to chyba bedzie najwiekszy problem.

 

pozdrawiam,

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Vik

#1510744

 Witam! Dopiero kilka miesięcy rządzenia, a wiele zrobiono. Polacy przez te 25 lat byli totalnie oszukiwani! Nie bylo żadnych demokratycznych wyborów,tylko jawne oszustwo!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1510796