Nadzieja (Zaduszki1)...

Obrazek użytkownika Jacek K.M.
Kultura

 

 

w przepaściach dnia zadusznego  

zanurzam duszę żywą

w pierwszym znaku zapytania

i odsyłam pod sąd

łuny cmentarnej

i nie proszę

o Otwarcie Bram

pytam tylko dlaczego

straży rzymskiej

uciekł Chrystus

przez zdumione usta

 

Jacek K. Matysiak, XI’78, Łódź.

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

 los sprawił, że to właśnie dzień zaduszny, który przepełniony jest wspomnieniem o zmarłych stał się pierwszym dniem mojego życia - moich narodzin ale ważniejszym od tego wydarzeniem dla wszystkich Polaków i także dla mnie stał się fakt, że właśnie tego dnia rano - w dniu i godzinie moich narodzin - Nasz Święty Karol Wojtyła odprawiał swoją mszę prymicyjną w kaplicy na Wawelu.

A kiedy Nas zabierze czas,

W tej jednej krótkiej chwili -

Gdy ktoś wspominać będzie nas -

My znów będziemy żyli.

Tak długo człowiek żyje

Póki trwa pamięć o nim,

Przed czasem się nie ukryje,

Czas zawsze go dogoni…

Jest czas naszego narodzenia,

Nauki i dorastania,

Czas dla nowego pokolenia,

I w końcu czas umierania…

Zostaje po nas wspomnień czas

W modlitwie złożone dłonie,

W nadziei że spotkamy Was

Lecz już po drugiej stronie…

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#1608215