Herr Tusk "krulem" - czyli synekura(*) Merkel dla swego lokaja..

Obrazek użytkownika cornik
Świat

"Słońce Peru" ponownie zostało wybrane na "króla Jewropy".. To fakt - i to wiemy napewno.

Ale jak wiele danych mamy by ocenić całość, przyszłe konsekwencje i końcowe efekty  całego ciągu zdarzeń, które zakończyły się 9 marca wyborem herr Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej - dodajmy - wbrew stanowisku kraju skąd pochodzi - Polski?

- "Wiemy mniej lub więcej" - mówiąc eufemistycznie.. Czyli  tylko "mniejwięcej":


Wiemy o utrzymywanym w tajemnicy spotkaniu J.Kaczyńskiego z Merkel.

Wiemy iż osoba i kandydatura Jacka Saryusza-Wolskiego pojawiła się nagle.

Wiemy iż kilka tygodni temu (w wywiadzie dla TVP ujawnił to Kaczyński) Niemcy stwierdzili, że nie będą protestować, jeśli Polska sprzeciwi się kandydaturze Donalda Tuska.
Wiemy że Polska OFICJALNIE zgłosiła swego kandydata na szefa Rady Europejskiej - i nie był nim herr Tusk.
Wiemy że na zaproszenie prezydenta Francji Hollande'a - w Wersalu pod Paryżem, odbyło się 6 marca spotkanie szefów rządów Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii.
Wiemy też iż J.Saryusz-Wolski nie został zaproszony na szczyt UE.

Wiemy iż Orban wytłumaczył decyzję Węgier - i wiemy jeszcze "kilka" innych mniej lub bardziej ważnych rzeczy..

Chyba jednak wiemy jeszcze zbyt mało - i to też fakt.
 
Jednakże.. Każdy może mieć swój własny ogląd i pogląd, jak też wyciągać całościowe wnioski i opinie (- etc.itd.) oraz własne konkluzje.
Co najwyżej, okaże się iż było to błędne (lub poprawne) wnioskowanie. - To przywilej zwykłego, szarego człowieka.

Natomiast  "oficjele", politycy itd. muszą być o wiele bardziej ostrożni i muszą używać niejednoznacznych, niebezpośrednich określeń i słów - właśnie takich jak: - " być może prawdopodobnie..coś w tym jest".. - "w/g mnie", "w/g mojej opinii", "uważam że", "wszystko na to wskazuje".. etc.itd.itp.. To też wiemy.

Zaś konkluzje w tym właśnie przypadku (wyboru herr Tuska), potwierdzać będą zasadę: - "punkt widzenia, zależy od miejsca siedzenia".
Inne będą konkluzje A.Merkel, premiera Francji Bernarda Cazeneuve, PełO i „Grzegorza Zniszczę Cię Schetyny” - a inne Polski i B.Szydło.

Moje konkluzje:


1. - Oczywistym mi było iż Matoł zostanie wybrany ponownie. Na wynik nawet nie czekałem. Był zbyt oczywisty (wybór).

2. - Oczywiście było to też jasne i dla PiSu i dla J.S.Wolskiego, więc dla w/w żadna to "porażka", tylko ELEMENT gry politycznej.
- Zgoda.. Rozciągniętej w czasie, długofalowej i z przyszłymi skutkami glosowania, postaw rządów i samego wyboru herr Tuska, ale jednak gry politycznej.

3. - Wątpię by PiS chciał i życzył sobie powrotu herr Tuska do Polski w tym momencie, w momencie ostrych napięć społecznych i kompletnego "rozmamłania" owej tzw. "totalnej opozycji".

4. - Działania rządu i PiSu i B.Szydło w sposób jednoznaczny określiło - czy raczej jednoznacznie WYMUSIŁO ujawnienie - KOGO właściwie (i tak naprawdę) reprezentuje herr Tusk..
- CZYJE interesy reprezentuje i CZYIM jest kandydatem - bo napewno nie polskim kandydatem, nie Polskę (odrazu uprzedzam lewaków: - PełO, Nowoczesna i KOziarze to napewno nie jest Polska) reprezentuje - oraz "różne", ale NIE POLSKIE interesy reprezentuje i niekoniecznie polską rację stanu.

5. - Niemcy, a więc Angela Merkel (i jej najbliżsi akolici z tzw. "starej Unii"), ZMUSZENI BYLI działaniami Polski, oficjalnie przyznać iż herr Tusk to (niezależnie od retoryki) ICH - Niemców (i sitwy unijnej z Brukseli) - kandydat na szefa Rady Unii, lecz nie jest to kandydat Polski i rządu polskiego.

6. - Inaczej też będzie teraz postrzegana "bezstronność" herr Tuska oraz jego "efektywność" na tym stanowisku czy też lokajskie nawyki w stosunku do najmożniejszych z możnych w Unii.

Łatwiej będą dostrzegane wszelkie niedociągnięcia, uchybienia i błędy - dające asumpt do ciągłego atakowania Matoła - i to głównie w Polsce, nie w Brukseli.

7. - Owszem.. Herr Tuska - przydupasa Merkel - wybrano, ale..
Nadchodzą czasy ogromnego - delikatnie mówiąc - "fermentu" w Unii ("Europa dwóch prędkości" ze spotkania w Wersalu, to zaledwie preludium..) i ta WKALKULOWANA na chłodno zapewne "porażka" Polski przy wyborze mało ważnego szefa Rady Unii , nie tylko nie obniży prestiżu Polski, ale jej zdecydowanie i twardość, będzie sygnałem, iż już w niedalekiej przyszłości, będzie trzeba się poważnie liczyć z głosem i zdaniem państwa polskiego.
Polska rośnie w siłę gospodarczo, politycznie i będzie traktowana jako poważny partner, mający swe zdanie w Europie i swoje INTERESY.

8. - Skończyły się czasy PełO, czyli protekcyjnego poklepywania polskiego "płemieła" po pleckach i służalczego potakiwania frau kanzler Merkel, zaś tzw. "demokracja" w Unii okazała się być zwykłym mitem!

9. - To oczywiste.. Trwa konflikt dwóch systemów wartości..

Lewactwo w tej walce o zniszczenie lub przetrwanie wartości cywilizacji chrześcijańskiej jeszcze nie zwyciężyło, ale.. lewactwo i postkomunistyczne popłuczyny w  Polsce, są W CHWILOWEJ ekstazie i mają świetną okazję do wylania kolejnej fali pomyj i kolejną sposobność do opluwania Kaczyńskiego - i robią to!

Tyle że.. Nie raz i nie dwa wieszczono jego - Kaczyńskiego koniec, i nie raz deprecjonowano i kpiono w pogardliwy sposób z niego.
Poza tym.. Orban to Orban i inne są realia Węgier a inne Polski, natomiast
ZAWSZE okazywało się iż wyśmiewany Kaczyński jest "lisem" politycznym i przebiegłym strategiem, który jak kot, zawsze spada na cztery łapy.

Więc raczej bym poczekał na to, jak sytuacja się rozwinie i czym się zakończy.

--------------------------------------------------------

(*synekura - dobrze płatne stanowisko nie wymagające żadnej pracy, wielkiego wysiłku, ani umiejętności..)

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:17)

Komentarze

Merkel forsując Matoła na stanowisko szefa RE niejako wzięła odpowiedzialność za jego "dokonania" w laach premierowania w W-wie. Czyli to wszystko co wykopie się w służbach, gospodarce itd co obciąża Matała (a jest co) będzie szło trochę na jej rachunek. Skoro to Jej faworyt, to jego przekręty w Polsce będą komentowane w Polsce jako coś co akceptowała, popierając rudego. Można Ją tym denerwować, także brukselczyków, wyciągającp rzykłady łamania prawa i przekręty w latach 2007-2014 których było sporo. Trzeba tylko znaleźć dobrą drogę do mediów zachodnich. 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1534897

Naiwnością i głupotą było by twierdzić ze były ""wybory "" Tuska na przewodniczącego Rady Unii skoro kandydat Polski nie został nawet zaproszony do wyborów .
p. Merkel dobrze wiedziała co czyni i kto będzie jej służył jak niewolnik zarazem szkodząc Polsce .
Rozumni ludzie wiedzieli ze ten grudniowy przewrót był znany p. Merkel i wiedziała co się ""święci "" w Polsce gdyż kapusie i donosiciele odbyli ""pielgrzymki do Berlina i Brukseli.
Ten obecny atak i negatywne , wręcz wrogie komentarze opozycji na Polski rząd wzmogły się po ""zwycięstwie "" Tuska na przewodniczącego.
Jestem dumny i zadowolony ze Polska ma taka Pania Premier Szydło. Jestem dumny ze Pani Szydło ma swoje zdanie i nie poddaje sie szantażom i presji innych , a ze przyjaciół nie ma w polityce to pani premier wie także .

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0
#1534915

A co może nam wnieść chłopiec z podwórka, który rządzenie państwem uczył się na organiźmie, polityki i dyplomacji uczy się w pracy. Jak mu ta nauka idzie to widać po efektach 8-mio letnich rządów a obecnie w PE. Z dyplomacja ten gośc ma bardzo na bakier. Miller określiłby to w trzech wyrazach. "Mniej niż zero"  A ja nie dałbym mu zarządzać sklepem a nie mówiąc dać do reki widły do gnoju, bo wyrządziłby sobie krzywdę. Skutki rządzenia Unią przez społecznych działaczy partyjnych widzę CZARNO.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1534972