dr Magda Ogórek ze ścianki w satynowej sukience. a dr hab. Magda Środa w kufajce z sowieckiego Iż,a!#

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Byle bęcwał ( i bęcwalica też!) dziś uwaźa, że z siedziska motocykla można bredzić bezkarnie!
Od kilku tygodni w Polsce jakby się ukonstyruował nowy ośrodek władzy.
To siedzisko motocykla!
Nastały takie ... tryndy!
Okazuje się, że stamtąd właśnie coponiektórzy usiłują nie tylko nam Polakom wciskać każdy kit!, najlepiej ten proputinowski!

Pierwej ogłoszono coś jakby nowego zwycięstwa nad faszystowskimi Niemcami.

Następnie dzielny min. Schetyna ogłosił wielki sukces dyplomatyczny, że pokonał grożne wilki Putina, które usiłowały sforą sforsować granicę Schengen, aby przypomnieć nie tylko Polakom, ale Czechom, Austriakom i Niemcom nie tylko tę częśc bitewną-militarną sprzed 70 laty, lecz także tę hańbiącą armię spod czerwonych sztandarów sierpa i młota!, czyli szlak sowieckich gwałtów na wielu milionach ludności cywilnej; od dziewczynek po staruszki.

I zdawało się, że możnaby już zakończyć ten wątek wschodniej watahy wilkołaków, gdy dr hab. Magda Środa wdrapała się na trofiejny motocykl mocno z demobilu, i użyła jeszcze mocniejszych zdawałoby się już na zawsze zdemobiliozowanych argumentów! (Fakty i Argumenty to za prl'u wyjątkowo brutalny antyreligijny ściek, gdzie udzielał się także jej rodzic z domu Ciupak, mówią, że na lożu śmierci już pogodzony z Bogiem!?).

Otóż, gdy dr Magda kandydatka sld na prezydenta wdzięcznie się usmiechała spod ścianki swej przyjaciółki od pret a porter, demonstrując zwiewną, powabną satynową kreację Joanny projektu, inna dr tyle, że hab. Magda, sufrażystka, gie...nder jejmość, jak kołchożna baba wdrapała się na sowiecki motocykl z demobilu marki Iż bodaj!

I gdy ta pierwsza, dr Magda uśmiechała się miło, tak jak najbardziej potrafiła z wdziękiem prezentując zwiewną satynową sukienke projektu pani Joanny, ta druga też Magda dr, tyle że hab. juz dużo bardziej mniej zwiewnie wdzięcznie lecz mocno nastajaszczo kominternowsko, soctopornie! dała jakże miły nie tylko Putinowi czy Ziuganowowi przekaz, jako głos tzw rozsądnej Polki! pisząc "Nie tędy droga"! sugerując, że po agresji Putina na Ukrainę demonstrujemy jeno swoje " fobie, lęki, kompleksy i machamy Moskwie przed nosem medialną szabelką"!

Rozumiem, że nie każda dr Magda może prezentować na ściance satynowe, zwiewno, powabne kreacje!
Ale zupełnie nie rozumiem czemu zaraz trzeba się wdrapywać na Iz.a , aby stamtąt wygłaszać opinie miłe agresywnej Rosji, Putinowi, Ziuganowowi i ich nocnym, tudziez dziennym też... wilkom!
Po co się wgramoliła ta dr hab Magda na ten sowiecki motocykl?
Po ci bęcwali miłym Putinowi tekstem?

Rozumiem, że Pan Bóg nie każdej Magdzie dał urodę, figurę, zwiewną sywlwetkę!
Ale czy to znaczy, że zaraz trzeba gramolić się na ruski motocykl i odkołchożniczym manifestem wysługiwać się kacapii!?

Wszak między ścianką, sukienką ze zwiewnej satyny u projektantki Joanny, a putinowskim, sowieckim motocyklem jest jeszcze tyle róznych miejsc, tyle opcji do wykorzystania!

Dlaczego byle bęcwał i byle bęcwalica też ( byle buc jak napisał prof. Aleksander Nalaskowski z UMK ) uważa, że gdy gramoli się na siedzisko motocykla, to może bezkarnie stamtąd niemal każdy idiotyzm wygłosić!?

Nie tędy droga dr hab. Magdo!, nie tędy!
Nie idżcie tą drogą tow. Magdo dr hab. (to słowa klasyka!)!
Idzcie już tow. dr hab. lepiej na pochód! czy inną manifę.

pzdr

# pamiętam z dzieciństwa taki model

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)