Ukorzmy się jeszcze bardziej

Obrazek użytkownika kataryna
Kraj


Najpierw Putin rozegrał Tuska i Kaczyńskiego podwójnymi obchodami w Katyniu, w efekcie zamiast jednej uroczystości na najwyższym szczeblu, mieliśmy dwie, w tym jedna, ta dla Putina ważniejsza bo przez niego zaszczycona obecnością, ze słabszą polską reprezentacją. Żeby nas jeszcze bardziej upokorzyć, rosyjski ambasador przygotowywał odpowiedni klimat, opowiadając, że nic o wizycie naszego prezydenta nie wie, bo go Kancelaria Prezydenta nie poinformowała, że prezydent się wybiera.

Gdy już Putin rozegrał tę partię, i udało się wspólne polsko-rosyjskie obchody przyspieszyć o trzy dni w stosunku do właściwej rocznicy i trzymać od nich z daleka polskiego prezydenta, i kilka innych osób, którym szczególnie i od zawsze zależało na oddaniu czci ofiarom Katynia, rosyjskie władze najwyraźniej uznały, że polskiej delegacji na najwyższym możliwym szczeblu nie należą się żadne względy. Zdemontowano więc zwiększający bezpieczeństwo lądowania dodatkowy system, nie zadbano nawet o głupie żarówki oświetlające pas startowy, i choć podobno warunki były tak niebezpieczne, że zgodnie z przepisami lotnisko należało zamknąć, pozwolono polskim pilotom lądować. Naprowadzany z wieży - po rosyjsku, choć o ile wiem nie jest to język międzynarodowy używany w lotnictwie - polski samolot z prezydentem i innymi osobistościami rozbił się na rosyjskim lotnisku, rosyjskim
samolotem, który przeszedł niedawno remont generalny w rosyjskich zakładach.

Gdy już się rozbił, rosyjskie służby po prostu zabrały sobie do Moskwy wszystkie czarne skrzynki i ciała ofiar, nie dbając nawet o to, żeby teren był właściwie zabezpieczony, co ma przecież kluczowe znaczenie dla rzetelnego zbadania przyczyn katastrofy. Rosyjskie służby specjalne pozbierały z miejsca katastrofy wszystkie rzeczy należące do ofiar, a że wśród nich były najważniejsze osoby w państwie, w ich ręce trafiły komórki, komputery, zapewne także telefon szyfrujący prezydenta i inne cenne fanty. Nie wiadomo do końca kto co chapnął, bo dzięki wspaniałemu zabezpieczeniu miejsca katastrofy, w pobliżu wraku samolotu chodzili gapie, niektórzy nawet podobno brali sobie różne rzeczy na pamiątkę. Nie wiadomo więc co z tego co spadło na rosyjską ziemię w ogóle odzyskamy, a co na zawsze zasili sejfy rosyjskich służb specjalnych, które z pewnością będą umiały z tego zrobić użytek.

Teraz trwa śledztwo. Rosyjskie, bo choć mogliśmy poprosić zarówno o to, aby katastrofę zbadała niezależna międzynarodowa komisja, jak i o to, aby przejęły ją polskie służby, nasze władze nie widziały, a raczej nie miały odwagi dostrzec, takiej potrzeby. Najwyraźniej uznając, że nie uzasadnia tego ani polityczna i wojskowa pozycja - najwyższa z możliwych -  ofiar katastrofy, ani reputacja - najłagodniej ujmując wielce wątpliwa - gospodarza, odpowiedzialnego za morderstwa polityczne i terror u siebie, oraz co słabszych sąsiadów. Żeby było śmieszniej, choć to chyba złe słowo bo jest już wyłącznie straszno, gdy kilka tygodni wcześniej gruzińska telewizja wyemitowała udający rzeczywistość film o zestrzeleniu prezydenta Kaczyńskiego, tłumaczyła to potem informacjami jakimi dysponowały służby specjalne Gruzji. Nic jednak nie jest w stanie zmącić bezgranicznego zaufania jakie w tej sprawie mają do Putina polskie władze.

A Rosjanie nie próżnują. Zaraz po katastrofie, nad jeszcze nieostygłymi zwłokami, rozpoczął się festiwal dezinformacji ze strony rosyjskiej, mnożyły się liczby podejść do lądowania, dowiedzieliśmy się też błyskawicznie, że zawinił polski pilot, który nie znał wystarczająco dobrze rosyjskiego, na dodatek nie skorzystał z dobrej rady i postanowił wylądować na lotnisku, tylko dlatego, że nie było zamknięte. Kolejny wygłup nieodpowiedzialnych polaczków.

Po dwóch tygodniach mozolnego śledztwa, udało się wreszcie ustalić godzinę katastrofy. Było to kilkanaście minut przed godziną oficjalnie nam przez Rosjan podawaną. 10 minut przed tym jak zaczęły wyć syreny alarmowe na lotnisku w Smoleńsku, a straż pożarna zaczęła gasić pożar wraku. To też dowód na świetne przygotowanie i zabezpieczenie wizyty głowy polskiego państwa i towarzyszącej mu delegacji wysokich dostojników, jeśli wiedząc, że samolot ląduje w skrajnie niebezpiecznych warunkach obsługa lotniska nie postawiła w stan pogotowia jednostek straży pożarnej, której sam dojazd zajął 10 minut. A i do włącznika alarmu ktoś niespecjalnie się spieszył.

I to na razie właściwie wszystko co wiemy o samej katastrofie.  Dzisiaj dowiedzieliśmy się - jakby ktoś jeszcze miał złudzenia - od naszego szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, że w rosyjskim śledztwie jesteśmy petentem, traktowanym "per noga", że w ciągu trzech dni nie dali nam nawet tłumacza, od prokuratora generalnego wiemy natomiast, że może kiedyś coś dostaniemy z czarnej skrzynki, może jakiś stenogram, a w ogóle to upublicznić będziemy mogli tylko to, co nam pozwolą Rosjanie. Ale na razie nic nie wiemy, i nic nie możemy. Rosjanie w pełni kontrolują całe śledztwo, a my nie mamy tam nic do powiedzenia. Nic dziwnego, bo wcale nie chcemy mieć. Nie wykonaliśmy żadnego ruchu w tym kierunku. Godzimy się w milczeniu na wszystko, nie pomagamy nawet naszej komisji pracującej na miejscu. Nic.

W katastrofie, w której zginął polski prezydent, dowództwo armii, szefowie najważniejszych instytucji, parlamentarzyści, jesteśmy zdani wyłącznie na to co nam poda do wierzenia strona rosyjska. I wcale nie dlatego, że jakoś specjalnie się przed nami broni, nic z tych rzeczy. My po prostu od niej niczego nie oczekujemy, niczego nie żądamy, weźmiemy co nam dadzą i żadnych pretensji nie będziemy zgłaszać. Bo przecież ważniejsze od prawdy jest to, że Putin przytulił Tuska i wyglądał na zmartwionego, a Miedwiediew przyjechał na pogrzeb. Nam to wystarcza, dwa puste gesty to cena za jaką można kupić nasz brak zainteresowania tym co się naprawdę stało na rosyjskiej ziemi z naszym prezydentem i kawałkiem elity naszego kraju.

Ale niektórym i to nie wystarcza. To że siedzimy cicho, że w tej sprawie polskiego państwa faktycznie nie ma, to za mało. Trzeba się jeszcze bardziej ukorzyć. Trzeba Putinowi za to podziękować, w wykupionym w tym celu czasie antenowym w najważniejszych rosyjskich mediach, a dziękować powinien sam premier. Tak, żeby cały rosyjski naród usłyszał wdzięczność Polski dla Putina. Żeby zrozumiał jakie ma szczęście, że taki dobry pan nim rządzi.

Wacław Radziwinowicz (Gazeta Wyborcza): Premier Donald Tusk musi jak najszybciej wystąpić na głównych kanałach telewizji rosyjskiej, na łamach centralnych gazet i powiedzieć kilka prostych zdań: że zauważyliśmy postawę ich narodu, ich przywódców, że bardzo cenimy to, jak wspólnie z nami przeżywali tragedię. (...) Emocje opadły, łzy obeschły, wracamy do tego, co było wcześniej? Nie. Jak śpiewał kiedyś Bułat Okudżawa, nasze "rachunki jeszcze nie zakończone". Rosjanom trzeba jeszcze podziękować. (...) Premier Donald Tusk, znany tu i sympatyczny Rosjanom, powinien, nie! - musi jak najszybciej wystąpić na głównych kanałach telewizji rosyjskiej, na łamach centralnych gazet i powiedzieć kilka prostych zdań: że zauważyliśmy postawę ich narodu, ich przywódców, że bardzo cenimy to, jak wspólnie z nami rzeżywali tragedię. I nie ma co dziadować - trzeba po prostu wykupić czas antenowy, miejsce w dziennikach. (...) Nie wolno z tym zwlekać. Premier Władimir Putin nie czekał i zaraz po tragedii w Smoleńsku przyleciał na miejsce katastrofy. Prezydent Dmitrij Miedwiediew nie czekał i publicznie złożył kondolencje Polakom, a potem, nie bojąc się pyłu wulkanicznego, przyleciał do Krakowa na pogrzeb prezydenckiej pary.

Rosjanom - ludziom, nie państwu - należy się podziękowanie, tak samo jak wszystkim innym narodom, które nam w tamtych dniach współczuły. Zanim jednak zegniemy się w zbiorowym ukłonie wdzięczności przed Putinem, chciałabym wiedzieć za co konkretnie mamy dziękować rosyjskim przywódcom, bo nie mogę się zdecydować za co im jestem bardziej wdzięczna - za wzorowe przygotowanie i zabezpieczenie wizyty mojego prezydenta, czy za niebudzące żadnych zastrzeżeń śledztwo
gwarantujące, że szybko poznam prawdę o przyczynach katastrofy. Dobrze byłoby też, aby redaktor Radziwinowicz podpowiedział jak w takim razie powinniśmy podziękować Gruzinom i państwu Saakaszwili, jeśli Putinowi za samo przytulenie Tuska należą się osobiste płatne podziękowania od polskiego premiera.

Dawno nic mnie tak nie zdenerwowało jak wiernopoddańczy tekst Radziwonowicza, może dlatego, że przeczytałam go po wysłuchaniu komentarzy Warzechy i Świetlika w Radiu dla Ciebie. Jak można to samo widzieć tak inaczej? Czy tak już teraz będzie? Wystarczy poklepanie po plecach, a my już u stóp? Nic dziwnego, że śmierć prezydenta tak niepokoi naszych niedawnych wschodnich sojuszników. Przy takim nastawieniu polskich władz "ratunkowa" wyprawa do Gruzji, jak tamta pamiętna Lecha Kaczyńskiego, nie będzie możliwa.  Nie ma już tamtej koalicji, dzisiaj Putin mógłby zrobić z Gruzją co by chciał, tak jak od lat robi co chce z Czeczenią. Żaden opór, ani w politycznych, ani w gospodarczych sprawach nie będzie możliwy, bo my po prostu od Rosji niczego nie chcemy, na wszystko się godzimy, a nasza najważniejsza gazeta apeluje, żebyśmy się ukorzyli jeszcze bardziej. Bo jeden przytulił, a drugi przyjechał.

Edmund Klich: Nie musieliśmy być petentem Rosjan
Warzecha i Swietlik w RdC (do odsłuchania)
Gazeta Wyborcza: Trzeba Rosjanom powiedzieć "spasiba"

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Kłania się Sun Tzu. My już nie jesteśmy niepodległym Państwem tyle że zapomnieli jeszcze o tym powiedzieć w mediach.

-----------------------------------------------------------

"Jeżeli państwo jest zbudowane na występku i rządzone przez ludzi depczących sprawiedliwość, niema dlań ocalenia" PLATON "Państwo"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#56530

Brak zainteresowania rzetelnym śledztwem i wyjaśnieniem katastrofy nie wynika z obawy, by nie drażnić niedźwiedzia i z zadowolenia z pustych gestów. Oni się boją ujawnienie prawdy. Dlaczego - możemy się tylko domyślać. Zbyt dużo opowiadano kłamstw, by teraz można było uwierzyć w czysty wypadek. Kto ma czyste sumienie - nie kłamie.

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#56531

Nie ma w języku kulturalnych ludzi słów na określenie tego jak zachowuje się Tusk i jego ekipa ani na to co wypisuje GW. Słowo ZDRADA NARODU jest chyba jedynym adekwatnym.
Andrzej.A

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Venenosi bufones pellem non mutant Andrzej.A

#56532

 Się jądra, to efekt rzadkiego się podmywania. Putin to wstyd tak rzadko się myć.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#56538

Należy zatem użyć kanciastych zwrotów idealnie wręcz wpasowujących się w scenariusz tej śmiercionośnej gry ..

Prawdopodobnie jedne te "nasze" ścierwa dały się wydymać innym bardziej inteligentnym ale jednak ścierwom w imię jak na razie nie znanego nam scenariusza.

Skutkiem tej gry uśmiercono parę prezydencką wraz z całą niemalże kancelarią prezydencką. Unieruchomiono wiele sektorów państwa polskiego w tym uśmiercono za jednym zamachem głównodowodzących wszystkich rodzajów wojsk na czele z szefem sztabu generalnego ...

Razem 96 niemalże najważniejszych osób w państwie ..

W dodatku to co pisze powyżej Kataryna jest totalnym skandalem bądź byłoby przynajmniej w normalnym innym od Polski kraju europejskim ..

Przyłączam się do opinii dotyczącej samego Narodu rosyjskiego ..Pokazał się z jak najlepszej strony ,,,te kwiaty przynoszone przez mieszkańców Smoleńska liczne teksty na forach i blogach będące szczerym współczuciem z powodu tej strasznej tragedii . Tak to było piękne i szczere i za to ja osobiście Wam Narodzie rosyjski serdecznie dziękuję ..

Naród rosyjski stanął na wysokości zadanie ale nie Kreml ..
Pewnie że nie możemy im nic właściwie zrobić , jedyne co możemy to przesłać im ...facka


pozdrawiam

............................

"Pozwól mi Panie bym stał się narzędziem Twej sprawiedliwości"
http://andruch.blogspot.com/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------

Andruch z Opola

http://andruch.blogspot.com

#56541

 Że Tusk którego cholernie nie cierpię jest współwinien tego wypadku gdzie zginęły najlepsze elity Państwa Polskiego.Tusk jest odpowiedzialny za brak osłony bezpieczeństwa Prezydenta.On nie zna się na niczym.Jestem gotowy oddać życie za prawdę która go obnaża.To nie polak.Kiedy mnie coś złego spotka,to opublikuję list który jest zabezpieczony w rękach człowieka o którym na razie nikt nic nie wie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#56545

Putin wie, że nasze elity:
1) Nie mają jaj;
2) Są zwasalizowane mentalnie na tyle, że same odwalą za Rosję propagandową robotę w Polsce;
3) Zależy im przede wszystkim na pijarze, wystarczy więc kilka gestów, a służby mogą robić spokojnie swoje.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#56543

 Masz rację,Musimy być razem aby nie dać się rozwalić.Teraz chodzi nawet o życie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#56546

tej miłości do Rosji, to można by się spodziewać bardziej ze strony SLD.

A tu proszę niespodzianka!

PO tryska wręcz miłością do związku zdradzieckiego.

Tusk sposobi się do Putina jak trochę niechciana nałożnica,
przynajmniej na zdjęciach robi to podobne wrażenie.

A Putin jakby trochę od niechcenia przyciąga ramieniem to nieśmiałe dziewczę, w której oczach aż płonie:
weź mnie, no weź.

Obydwaj silą się przy tem na spektakl niczym w teatrze,
a to jest całkiem poprostu zwykłe kurestwo i tyle.

A tak już na marginesie, to o ile się nie mylę,
to podobno PO ma być partią prawicową :)))

Ale mamy zawieruchę,
nawet partie pogubiły się ideowo...

Trzeba przyznać, że komuchy całkiem zręcznie podeszli wielu ludzi w ostatnich wyborach...
Wielu nie chciało SLD,
więc wybrało PO,
no i teraz okazuje się kto to jest to PO.

Gro osób gapi się w telewizornie i głupieje powoli.
Powoli lecz sukcesywnie.
Ale teraz oczka im się otwierają i myślę,
że w końcu połapią się w co tu się gra i kto jest kto,
a także kto jest kim:)
A my musimy im w tym pomóc.
I to koniecznie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#56549

Zdziwienie mija, gdy przypomnieć sobie o "służbowym" poczęciu PO, czym chwalił się Gromosław Czempiński. Ponadto ta miłość do WSI Komorowskiego (jako jedyny głosował przeciw rozwiązaniu tej wojskowej bezpieki - a teraz, proszę - prawie prezydent).

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#56555

No byli tacy, którzy się orientowali w te bierki,
lecz wielu ogląda tefałeny i inne takie
i pozwalali sobą dotychczas manipulować.

Jednak obecnie chyba już ich trochę ocuciło...
Przynajmniej przez ostatnie tygodnie na to wygląda.
I o tym pisałem.
Pisałem o tych, którzy lecą jak ćmy do światła.

Jakieś tam stanowisko, jakaś rodzinka,
żadnych spraw w sądzie, słowem poprawni obywatele.
Jedyna ich słabość, to taka że szkoda im pieniędzy na cały wachlarz codziennej prasy, a nie tylko wybiórcza...
Lubią tańce z gwiazdammi i inne na lodzie.
Czasami jacyś na wpółpsychopaci podkochują się poprzez ekran w Olejnik, bo jak czasami od nich słyszę,
to ...ona potrafi dokopać...

A odnośnie "Bronka" jego ostatnio "pośpiechu" i wogóle ta osobowość jako taka, to coraz bardziej skłonny jestem do stwierdzenia, że maczał swoje łapy w Zamachu Stanu!
lub przynajmniej o nim wiedział..., no w każdym razie należy do tej ferajny, a to coś znaczy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#56560

Zdziwieniem jest to, że konszachty z WSI są przedstawiane jako "pisowskie haki", a nie powód do dyskwalifikacji Komorowskiego jako przyszłego prezydenta.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#56563

Zgadzam się z Twoją opinią, a także z tym co wielokrotnie pisał RAZ.
Elyty IIIRP traktują Polaków jak czarnuchów, a siebie jako lokalną arystokrację mającą legitymację moralną w Brukseli i Berlinie. Jednocześnie wśród "elyt" panuje głęboko skrywnany strach przed narodem polskim i polskim "nacjonalizmem". Na zasadzie takiej, że pogardzane czarnuchy mogą się "obudzić" i zrobić porządek nie tylko z lokalnymi pijawkami, ale także wymagać od "centrali w Brukseli" traktowania siebie jako partnera.
I co wtedy z "elytami"? Do czego będą potrzebne?
Pozdrawiam
p.s.
Co do obecnego zachowania "elyt" to jest zdrada polskiej racji stanu.
Świadome działania na szkodę państwa i narodu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#56562

No,
obecnie rozszerzono nam trochę świadomość,
tzn, pozwolili społeczeństwu na chwilkę podejrzeć sobie przez ramie.

Powoli jestem skłonny do wyrażenie takiej tezy, że:

Zdecydowali się na ten krok,
tj. zamach stanu,
by uzmysłowić społeczeństwu gdzie jest jego miejsce.
I na ile oni są silni na dzień dzisiejszy.

W zasadzie przyjmując, że to był zamach,
(a chyba nikt zdrowy na umyśle tego dzisiaj zaprzeczał
nie będzie)
, to podobne skojarzenia same się nasuwają
i w rzeczy samej nie są żadnymi rewelacjami.
Jednak pragnąłem zwrócić na to uwagę.

Myślę, że to miało być czerwone światło dla społeczeństwa.
Na zasadzie macie być grzeczni, bo zobaczcie wykosiliśmy wam najpiękniejszy kwiat Narodu...a możemy dużo więcej.
Nikt bowiem na Świecie nie zdecydował się dotychczas na podobne posunięcie, na aż tak krwawy zamach...

Dlatego na taką potwarz Naród nasz powinien odpowiedzieć dużą determinacją i konsolidacją sił.

A Jelity to my mamy, a i owszem
lecz niestety o innej orientacji.
Oni są zorientowni na obcy kapitał swoje korzyści z tym związane i umacnianie swojej ferajny na terenie kraju,
jak również dbają już o swój narybek...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#56588

Wizyta głowy państwa w innym państwie, poprzedzana jest wizytą tzw. advance team – w tym przypadku zespołu BOR, który sprawdza wszystko. Od lotniska, po każde przejście głowy państwa na obcej ziemi. Bezpieczeństwo musi być 100%, w tym wykazane krajowi-gospodarzowi wszystkie zagrożenia, które muszą być usunięte.

Na głowę państwa (czy to premiera czy też prezydenta) muszą czekać agenci BOR, którzy – w razie niespełnienia przez kraj gospodarza warunków dla bezpiecznej wizyty – mogą tę wizytę odwołać. To amerykański intelligence service decyduje, czy samolot z prezydentem wyląduje, czy też nie.

Lot z Prezydentem Kaczyńskim do Smoleńska, był zamierzonym lub ewentualnym lotem śmierci. Do dziś nie wiemy, co zrobiła strona polska (rząd Tuska!), by lot do Smoleńska nie zakończył się katastrofą. Skoro nie wiemy, to jest niemal pewne – że rząd Tuska niczego nie zrobił dla zapewnienia bezpieczeństwa wizyty ś.p. Prezydenta Kaczyńskiego do Katynia.

Był to bowiem kolejny krok dezawuowania urzędu Prezydenta i samego Prezydenta przez Tuska. Uścisk Putina z Tuskiem na pogorzelisku po samolocie, można więc odebrać zupełnie inaczej: jako Bingo!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#56547

 to obraz odrażający.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#56569

Nie dziwie się że chcieli Cie wykosić z neta :)
Takie zachowanie Donalda&co nie dziwi mnie absolutnie, dwa lata temu ukazała niesamowita książka W.Łysiaka "Lider" polecam jej lekturę. Tam jest wyjaśnienie obecnego zachowania gangu który nami zarządza. I przypominam jeszcze że w tym nieszczęsnym samolocie miał być J. Kaczyński. Musi na siebie niezwykle uważać .....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#56570

Zmarły już, w wywiadzie dla Rzeczpospolitej zasugerował, iż na szczytach władzy jest paru zdrajców, pozostało tylko spokojnie obserwować, bo w końcu po czynach ich poznacie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#56595

[quote]Rosyjski ambasador ostrzega Polskę i kraje bałtyckie
Warszawa (PAP/AFP) - Rosyjski ambasador na Łotwie ostrzegł w poniedziałek Polskę i trzy kraje bałtyckie, że "będą musiały zapłacić" za ostrą krytykę Rosji w jej konflikcie z Gruzją - podała bałtycka agencja BNS.

"Nie trzeba się tak bardzo spieszyć w tak poważnych kwestiach, bo można popełnić poważne błędy, za które przyjdzie płacić przez długi czas" - powiedział cytowany przez tę agencję rosyjski ambasador Aleksandr Wieszniakow.

Pytany przez agencję AFP rzecznik ambasady rosyjskiej w Rydze potwierdził wypowiedź dyplomaty, odmówił jednak wszelkich komentarzy.

AFP pisze, że przywódcy Polski, Estonii, Litwy i Łotwy opublikowali w sobotę utrzymaną w ostrym tonie wspólną deklarację, w której apelują do UE i NATO o sprzeciwienie się imperialistycznej polityce Rosji. 08-08-11(PAP)[/quote]

[quote]W związku z 70. rocznicą zbrodni katyńskiej polscy liderzy zagościli na rosyjskich łamach. Donald Tusk jako ten, który dąży do dialogu z Rosją i wraz z Władimirem Putinem próbuje „przeciąć katyński węzeł”. Lech Kaczyński zaś jako opętany rusofobią paranoik. Rosyjskie media zręcznie przenoszą wewnętrzny konflikt między naszymi politykami na relacje polsko-rosyjskie.

„Moskowskij Komsomolec”, komentując spotkanie Tuska i Putina w Katyniu jako próbę „rozbrojenia historycznej miny”, pisze: „Część polskiej elity wciąż kieruje się ideami prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które układają się w formułę: rusofobia bez granic”.

Dziennik uważa, że „na środową ceremonię Kaczyńskiego nie puścili. List polskiego prezydenta informujący o jego chęci przyjazdu bardzo w porę »zgubiono« w Moskwie. Ale z polskiej politycznej sceny Kaczyński i jego zwolennicy nigdy nie odejdą”.
http://www.rp.pl/artykul/2,459263.html [/quote]

[quote]W Poranku Radia TOK FM Paweł Wypych zapewniał, że w chwili rozmowy telefonicznej o planach polskiego prezydenta wiedziały rządy Polski i Rosji. - Jeśli spojrzymy na datę: to informacja o tym, że prezydent chce wziąć udział w tych uroczystościach została przekazana w formie pisemnej 27 stycznia zarówno polskiemu MSZ jak i ambasadzie Federacji Rosyjskiej. Stąd też jak po dwóch, trzech dniach mamy telefon Władimira Putina do Donalda Tuska - to tak naprawdę (...) nie dajmy się rozgrywać - mówił Paweł Wypych. - Mnie bardzo zdziwiła, rozsierdziła wypowiedź rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych, że oni nie mieli takiej informacji - to jest nieprawda - zapewniał prezydencki minister.

Kto pojedzie na uroczystości?

Według niego, na uroczystościach w Katyniu powinny się pojawić najwyższe władze RP: prezydent, premier, marszałkowie Sejmu i Senatu. - To rocznica, która powinna Polaków łączyć a nie dzielić. Katyń to miejsce święte dla Polaków - podkreślał Paweł Wypych. Dodał, że udział Władimira Putina to dobry sygnał dla polsko - rosyjskich relacji.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7548940,Pawel_Wypych_w_TOK_FM__Rzad_wiedzial__ze_Lech_Kaczynski.html [/quote]

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#56600

przed Putinem!
Salon rozkwita!
Wszak niemal cały kwiat ciemnogrodu! pozostał tam, pod Smoleńskiem!
Tusk obniesie publicznie swą "żałobę" po dinozaurach!, ukazując zbolałą twarz zatroskanego premiera! może kilka oczek w sondażu uzyska!?
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#56636

Witam
Najgłębszy szacunek!
Pozdrawiam, tak trzymaj!
krzysztofjaw

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#56781