Problem Tuska: casus Toto-Lotka czy Madoffa ?

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Znajomy opowiedział mi mrożącą krew w żyłach historię, która w pełni wyjaśnia dlaczego taka miernota jak Tusk i jego Platforma są nadal na czele sondaży a duża część społeczeństwa nadal gotowa jest głosować na liberalną ciemnotę. Nie mam zamiaru powtarzać obietnic Tuska, które w konfrontacji z dwuletnią historią jego rządów okazały się zwyczajnym oszustwem a zamiast cudu gospodarczego mamy dziurę, którą zapchać może tylko wyprzedaż Polski. Koń jaki jest każdy widzi – pozostaje jednak pytanie: dlaczego ta chabeta nadal cieszy się takim uznaniem w Polsce ? Zasłyszana opowieść na to pytanie odpowiada.

Kilka lat temu, pewien facet (magister po studiach, lecz z marną pracą i płacą) dowiedział się, że można opracować program komputerowy, zapewniający pewną wygraną w toto-lotka. Ten facet (nazwijmy go F.) grywał sporadycznie w lotka licząc, że kiedyś uśmiechnie się do niego fortuna, dzięki czemu rozwiążą się jego wszystkie problemy. Ot, choćby problem mieszkania u gderliwej teściowej…

Przeglądając Internet na swoim składanym kompie znalazł informację o najczęściej powtarzających się numerach toto-lotka, dzięki którym wiele osób stało się milionerami, skreślając wybrane numery na swoim kuponie. Drążąc temat, dotarł do informacji o systemach gry w lotka, dzięki którym szansa na wygranie zwiększa się stukrotnie. F. jednak wiedział, że wiele osób korzysta z takich systemów, w których niejednokrotnie uczestniczy wiele osób. F. postanowił zdobyć taki system wyłącznie dla siebie i zaczął rozpytywać się, jak go można zdobyć….

Tak F. dotarł do wykładowcy matematyki na uniwersytecie, który zgodził się opracować system, dający pewność na wygranie szóstki. Spotkanie w tej sprawie odbyło się w skromnym mieszkanku wykładowcy, w dobudowanym poddaszu spółdzielczego budynku. Wykładowca przedstawił mu zakres badania, obejmującego główne wygrane w okresie ostatnich 20 lat. Przedstawił mu także cenę za opracowanie systemu: było to 50 tysięcy złotych !
F. takich pieniędzy nie widział na oczy, jednak perspektywa szóstki w toto-lotka zaćmiła mu umysł magistra. F. zapożyczył się w tajemnicy przed żoną i co oczywiste – w tajemnicy przed gderliwą teściową. O zakupie systemu zadecydowała perspektywa wymiany rozklekotanego Lanosa na Mercedesa i mieszkania u teściowej na własny domek w prestiżowej dzielnicy willowej… Po trzech miesiącach transakcja została dobita. F. przyniósł 50 tysięcy do skromnego mieszkanka wykładowcy matematyki, ten zaś – z uroczystą miną – wręczył F. zalakowaną kopertę, w której na maszynie wypisane zostały szczęśliwe liczby !

F. od pięciu lat nie opuszcza żadnego losowania toto-lotka, grając w systemie 3-ch kuponów, na których skreśla te same liczby, które polecił mu wykładowca matematyki. Choć do tej pory wygrał pięć trójek nie zamierza przerwać gry, bo a nuż…. Przychodzi jednak kolejne losowanie i upragniona szóstka znowu nie pada. F. żal jest jednak zainwestowanych w matematyka i system pieniędzy, choć oprócz gderliwej teściowej także małżonka F. stała się gderliwa… F. próbował dotrzeć do matematyka, który go naciągnął na 50 tysięcy. Ale matematyk już nie mieszka na poddaszu, gdyż wyprowadził się ponoć do innego miasta… F. gra więc dalej. Może w następnym losowaniu stanie się cud ?

Ta historia nie różni się (poza skalą oszustwa) od piramidy bankiera Madoffa. Na cud niewiarygodnego pomnożenia pieniędzy nabrało się wiele gwiazd Hollywoodu i organizacji żydowskich. Wielu oszukanych nie chce się dzisiaj nawet przyznać do utopienia fortun w piramidzie, inni zaś do końca liczyli, że Madoff jednak cudu dokona i przynajmniej zwróci zainwestowane pieniądze. Wymiar sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych jednak nie czekał na dalsze cudy bankiera i błyskawicznie skazał Madoffa na 150 lat odsiadki i przepadek całego mienia…

W Polsce jednak żadnemu oszustowi włos z głowy nie spadnie a wykształciuchom, którzy uwierzyli w cuda, także nie wypada przyznać się do błędu. Muszą grać dalej w te same liczby 3x15% licząc, że zainwestowane w oszusta zaufanie kiedyś się opłaci z nawiązką... W przypadku Madoffa, nawiązka wyniosła 30 lat. Miejmy nadzieję, że na odpracowanie „cudów” Tuska potrzeba będzie jednak mniej czasu…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

On tych ludzi do niczego nie zmuszal. Nie oglosil stanu wojennego, zeby ze strachu na niego glosowano. Wszystko odbylo sie po dobrej woli.

Za co siedzi Madoff tez nie wiem. Ludzie sami przynosili mu forse, zeby im pomnozyl. Mieli mu nawet za zle, ze nie od wszystkich chcial brac. A jacys nadgorliwcy, ktorzy nie mieli nawet tyle, zeby u niego "zainwestowac" wsadzili go za kratki. Za co ? Przeciez nikomu nic nie ukradl, a ludzie byli szczesliwi, kiedy bral od nich.

Moze wiec powinnismy zaczac Tuska chwalic. Przeciez te lemingi sa szczesliwe. Nic nie dostali, ale ile im naobiecywano !

I jakie to moze byc ladne, jezeli byloby prawdziwe...

Co wy chcecie od Tuska.

Toz nawet Swiety Mikolaj nie jest taki szczodry.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

arka

#31104

Zgadzam się , że działa, choć nie mogę zrozumieć, dlaczego tak silnie i długo.
Zaś najlepszym sposobem zarobienia na totolotku jest... sprzedawanie niezawodnych systemów. Platforma też coś podobnego zrobiła. Sprzedała receptę na zdrowie, szczęście i bogactwo, a kupców było krocie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#31124

To zjawisko psychologiczne jest znane od dawna i nazywa się dysonansem poznawczym.

Dysonans poznawczy polega na tym, że wtedy, gdy dana osoba posiada (lub dotrą do niej) sprzeczne elementy poznawcze (mogą to być twierdzenia, przemyślenia, postawy, informacje, oceny, zachowania itp.), to pojawia się u niej nieprzyjemne napięcie psychiczne oraz popęd - ogólna mobilizacja organizmu do zachowań, których celem jest redukcja napięcia.

Przykład redukcji dysonansu poznawczego:
Palę papierosy i dowiaduję się, że wywołują one wiele chorób. W związku z tym np. podważam zasadność twierdzeń o szkodliwości palenia – "Moja babcia ma 90 lat, od 70 lat pije, pali i... żyje". Dysonans zostaje zredukowany. Odkryto np., że prawie wszyscy niepalący zgadzają się z tym, że palenie jest szkodliwe, a wśród osób palących zgadza się z tym tylko połowa badanych.

Czyli, krótko mówiąc, ci co postawili na Tuska będą mieli tendencję do zaprzeczania temu, że popełnili bląd, gdyż inaczej musieliby przyznać się przed sobą samymi do niezbyt wielkiej wnikliwości. Dla zachowania wiary w swoje wybory będą długo zaprzeczali oczywistym faktom.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#31125

To zjawisko psychologiczne jest znane od dawna i nazywa się dysonansem poznawczym.

Dysonans poznawczy polega na tym, że wtedy, gdy dana osoba posiada (lub dotrą do niej) sprzeczne elementy poznawcze (mogą to być twierdzenia, przemyślenia, postawy, informacje, oceny, zachowania itp.), to pojawia się u niej nieprzyjemne napięcie psychiczne oraz popęd - ogólna mobilizacja organizmu do zachowań, których celem jest redukcja napięcia.

Przykład redukcji dysonansu poznawczego:
Palę papierosy i dowiaduję się, że wywołują one wiele chorób. W związku z tym np. podważam zasadność twierdzeń o szkodliwości palenia – "Moja babcia ma 90 lat, od 70 lat pije, pali i... żyje". Dysonans zostaje zredukowany. Odkryto np., że prawie wszyscy niepalący zgadzają się z tym, że palenie jest szkodliwe, a wśród osób palących zgadza się z tym tylko połowa badanych.

Czyli, krótko mówiąc, ci co postawili na Tuska będą mieli tendencję do zaprzeczania temu, że popełnili bląd, gdyż inaczej musieliby przyznać się przed sobą samymi do niezbyt wielkiej wnikliwości. Dla zachowania wiary w swoje wybory będą długo zaprzeczali oczywistym faktom.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#31126

Nie jestem socjologiem, jednak na codzień spotykam się z wykształconymi ludźmi, do których w ogóle nie docierają informacje o fiasku "cudów" Tuska i którzy nadal patrzą na niego jak w cudowny obraz. W swoim życiu widziałem wiele, pamietam tez komunę i żarliwość młodych zetemesowców, gotowych pójść za partią w ogień piekielny. Ten sam syndrom dostrzegam i teraz. Byc może nazywa się to "dysonans poznawczy" a może jest to jakaś genetyczna skaza Polaków, którym przez lata komunizm tak wyprał mózg, że przenieśli tę skazę na nowe pokolenie. Dlatego Tusk na moim rysunku jest w identycznej pozie w jakiej rzeźbiono twórce komuny -Lenina. Lenin też obiecał raj na ziemi... Obawiam się, że koniec Tuska nie będzie wcale tak szybki, choć to co po sobie pozostawi będzie juz trudne do naprawienia. Przecież do dzisiaj borykamy się ze spuścizną komuny i syndromem, który pozbawia człowieka możliwości trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31133