Irene Nemirovsky i jej "Francuska suita"

Obrazek użytkownika Akiko
Kultura

Tak książka jest tak samo wspaniała jak wstrząsające było życie jej autorki.Piszę tu o Irene Nemirovsky. I o jej "Francuskiej suicie".
Irene była córką bankiera z Kijowa, osobą wychowaną w luksusach. Jej stosunki z zapatrzoną w siebie egoistyczną matką były żródłem wielu wątków w jej powieściach.

Rodzina Nemirovskich uciekła z Rosji zaraz po wybuchu rewolucji w 1917m roku.Rok spędzili w Finlandii, a potem przenieśli się do Francji.
Irene studiowała na Sorbonie i już w wieku 18tu lat zaczęła pisać.Poślubiła bankiera Michela Epsteina i urodziła dwie córeczki Denise i Elisabeth.
W 1926m roku wydano jej głośną powieść "David Golder". To powieść bardzo ostra o bankierze i jego pełnej problemów córce.
Irene zaczyna przyjażnić sie pisarzami o nastawieniu raczej antysemickim. Przechodzi na katolicyzm. Pisuje w takich czasopismach jak "Candide" i Gringoire" ,
pismach o charakterze bardzo antysemickim. Nic jej to nie pomogło i w 1939m roku Francja odmówiła jej obywatelstwa francuskiego.
Po wejściu Niemców do Francji pisuje już do szuflady i nosi żółtą opaskę. Zaczyna mieszkać na prowincji Francji.

W wieku 39 lat 13 lipca 1942 roku została aresztowana przez francuską policję według niemieckiego prawa i zesłana do obozu przejściowego w Pithiviers a potem
do Auschwitz. Po przybyciu wytatuowano pisarce jak innym numer. Według oficjalnych papierów zmarła tam na tyfus.Póżniej znalezione papiery wskazują,
że została zagazowana. Niedługo po jej śmierci zagazowany został jej mąż. Córeczki ocalały tuLając się od jednej kryjówki do drugiej.
Taszcząc ze sobą walizę z notatkami matki. Dostały się do katolickiej pensji. Tylko dwie zakonnice wiedziały o pochodzeniu dziewczynek.
Niestety żandarmi wpadli na trop dziewczynek i znowu ze swą walizą musiały uciekać. Ukrywały się w zimnej piwnicy i nabawiły się zapalenia opłucnej.
Ukrywające je osoby leczyły je żywicą sosnową. A potem znowu musiały uciekać. Z walizą. Od opiekunki wciaż słyszały..Schowaj nos!
Matka pisarki spędziła spokojnie okupację na Rivierze. Po wojnie, gdy zgłosiły się do niej jej wnuczki, po prostu je wyrzuciła.

Starsza córka pisarki Denise przechowywała przez 50 lat papiery matki nie przeglądając ich, gdyż było to dla niej zbyt bolesne.
W 1990 roku zdecydowała się oddać je do francuskiego archiwum. Wtedy też zaczęła przeglądać notatniki matki. I zdumiona odkryła wspaniała powieść .
Powieść była napisana...maczkiem, by oszczędzać papier i atrament. Była to "Francuska suita".
To był światowy bestseller. Powieść została przetłumaczona na 38 języków.

Powieść składa się z dwóch części. Pierwsza to opis wielkiej ucieczki z Paryża, mieszkańców miasta po wejściu Niemców do Francji. To obraz chaosu, egoizmu, wygodnictwa i strachu.
Na kartach powieści przewijają się losy pisarza, bankiera, robotników,intelektualistów i urzędników.
Częśc druga to obraz małego francuskiego miasteczka gdzie stacjonuje niemiecki pułk. To losy młodej zdradzanej przez męża Francuski, której mąż przebywa w niemieckiej niewoli i arystokraty niemieckiego. Niespełniona miłość,ale i ciekawe Niemców Francuski.
Wkońcu pułk zostaje wysłany na wschód i ..." na miejscu niemieckiego pułku unosiło się tylko trochę kurzu na drodze."

Autorka zaplanowała napisać pięć części tej powieści. Napisała tylko ..dwie.

.... http://www.youtube.com/watch?v=cB05xGlFuKg ...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

przydaje takiemu jak ja, zwierzakowi politycznemu.
Aczkolwiek wydaje mi się, że jestem oczytany , ale Twoje smakowitości były mi dotychczas nieznane!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#27969

Cieszę się..i pozdrówko!

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#27972

czytałem z ogromną przyjemnością.

pozdrawiam i zapraszam na lekturę do mnie: http://nerwinka.salon24.pl/

-----------------------------------------
Absurd: przekonanie sprzeczne z twoimi poglądami. A. Bierce
------------------------------------------

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

nieważne, co mówisz. Ważne, co robisz.

#28044

Zaraz zerkne...
Pozdr,

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#28058