O paranoi i paradoksie tzw. 'homofobii'

Obrazek użytkownika reign_77
Idee

Popularne hasełko, które nie wiadomo co dokładnie oznacza. Z jednej strony oznacza agresję, a z drugiej.. spodziewanie się agresji! Pochylmy się więc nad lewackim hasłem z nowomowy.

Wchodząc na wikipedię dowiadujemy się, że homofobia to ‚silna niechęć, nieufność, nienawiść, wrogość lub dyskryminacja homoseksualizmu lub homoseksualistów, definiowane także jako „irracjonalny strach, awersja lub dyskryminacja” ich. ‚

Dodać należy, że autorem takiej definicji jest homoseksualista.

A teraz spójrzmy na to, co dzieje się na świecie. W Holandii za ‚homofobię’ można można zostać zesłanym na kilka miesięcy do tzw. kontenerów, co ma izolować ‚homofobów’ od reszty społeczeństwa i dać im w ten sposób czas na zreformowanie się i przemyślenie sprawy. Czy więc nie jest to karanie za strach? Czy to nie jest chore nawet wg standardów lewackich?

Kanadyjscy psychologowie kilka tygodni temu ogłosili, że pedofilii nie można traktować jako zboczenia, a jako orientację seksualną (sic!), podobnie jak hetero czy homoseksualną. Zapowiedzieli też walkę o to, by za takową traktować ją na całym świecie.

W kolejnych krajach świata legalizuje się adopcję dzieci przez pary inne niż heteroseksualne. Ponadto okazuje się, że często (chociaż media nie chcą mówić o tym głośno pod sztandarem ‚tolerancji’ oraz ‚homofobii’ właśnie) dzieci te są krzywdzone.

Przykłady?

Polonia Christiana niedawno napisała o wywiadzie, jakiego obecnie 66 letni mężczyzna udzielił dla francuskiego ‚Le Figaro’. Jak sam mówi, było to ‚pogwałcenie mojego prawa do posiadania ojca i matki’. Oczywiście główne media milczą.
(http://www.pch24.pl/mezczyzna-wychowany-przez-lesbijki--to-gwalt-przeciw-mojej-naturze,11610,i.html)

Inny przykład, tym razem z Wielkiej Brytanii, o którym pisał Gość Niedzielny. Andy Cannon w wieku dziewięciu lat trafił pod ‚opiekę’ homoseksualnej pary. Już rok później zaczął być wykorzystywany seksualnie.
(http://gosc.pl/doc/1508413.Londyn-homorodzice-molestowali-syna)

Andy zgłaszał opiece społecznej sprawę wielokrotnie, lecz na próżno. Nie przyjmowano zgłoszenia, ponieważ ‚zepsułoby to reputację homoseksualistom’. Dramat trwał 8 lat. Po dziesięciu latach dopiero udało się postawić zboczeńców przed sądem, gdzie otrzymali za pedofilię wyrok.. 2,5 roku więzienia (sic!). Sąd uznał również zaniedbania opieki społecznej, która cenzurowała doniesienia na temat niewłaściwego zachowania homoseksualnej pary względem powierzonego im dziecka. Tyle chociaż dobrego. Niemniej jednak jeśli chodzi o Wielką Brytanię, jest to przykład państwa, które niszczy właśnie politpoprawność – kilka miesięcy temu głośno było o aferze, gdzie policjanci bali się aresztować czarnoskórych, ponieważ.. mogli zostać pozwani o rasizm i nietolerancję!

Inny przykład – poniżej nagranie z Brazylijskiej manifestacji w obronie rodziny i zachowania przybyłych homoaktywistów – rzucanie kamieniami, opluwanie, wyzywanie od faszystów.. Czy w mediach o tym mówiono? Nie.

Nagranie od Polonia Christiana

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=x-DSfDHAdGQ

I na koniec – wg podanej na początku definicji nie jestem homofobem. Nie czuję ‚irracjonalnego strachu’ przed homoseksualistami. Nie można powiedzieć też, abym ich dyskryminował. Wręcz przeciwnie – grafika, którą umieściłem, a którą widziałem po raz pierwszy na jednej ze stron ruchu LGBTQ, dyskryminuje mnie jako heteroseksualnego mężczyznę. Zaś strach – owszem jest. Strach o to, że będę musiał żyć w świecie, gdzie dzieci są krzywdzone i nie można wziąć w ich obronę, bo okrzyknięty zostanę ‚homofobem’. Strach o to, że po homoseksualnym lobby, z wielką siłą uderzy lobby pedofilskie (w Kanadzie już się zaczyna). Strach przed tym, że dzieciom będzie kazało się oglądać pornografię (jak postulują Norwescy psychologowie) czy że będzie się je molestować w świetle prawa (jak obecnie dzieje się w przedszkolach w Niemczech).

Jest to jak najbardziej racjonalna obawa, bo coraz więcej wskazuje na to, że taka sytuacja zaistnieje w tzw. ‚cywilizowanym i postępowym’ świecie. Czy za racjonalne myślenie zostanę pozwany bądź cenzurowany?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tego rodzaju fobie, jak irracjonalny strach czy obrzydzenie odczuwane na widok pająka, węża albo człowieka w ciemnych okularach, to objaw nerwicy, albo wręcz choroby psychicznej. I w tym sensie normalny człowiek nie jest homofobem, bo co mnie w końcu obchodzi "kto z kim i czym".

Sprawa się komplikuje, gdy zaczynamy odróżniać homoseksualistę od tzw. geja. A jeszcze bardziej, kiedy uzmysłowimy sobie, że gej niekoniecznie musi być homoseksualistą. Przy okazji: muzyk Rafał Olbrychski chyba nie czuje się zbyt komfortowo, od czasu gdy z telewizji dowiedział się, że jest synem geja. Wprawdzie tylko psychicznego, ale zawsze.

Ale wracając do naszych baranów: homofobia czy arachnofobia są zaburzeniami psychicznym, dającym się leczyć, podobnie jak homoseksualizm (nawet ten psychiczny). Natomiast zaburzeniem nie jest zwykły gejowstręt. Przeciwnie: to jeden z objawów zwyczajnej, nudnej normalności. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>ro</p>

#348397