O NE po raz ostatni - specjalnie tylko dla Niepoprawnych

Obrazek użytkownika reign_77
Kraj

Różne głosy, oskarżenia, obrony, kontry, zdziwienia i wszystko w ogóle.. Ktoś nawet słusznie zauważył, że po prostu ma się dość tego na NP - od wczoraj non stop wszyscy o NE. Dlatego też piszę ten post tylko tutaj, nie ukaże się on ani na moim blogu na reign77.pl ani na fb, ani nigdzie indziej.

Może na początek krótkie przypomnienie - pierwszy raz bloga założyłem na NP właśnie, jakiś czas później na NE, potem byłem 'dziennikarzem', tzn. takim sobie za free praktykantem NE(wczoraj oddałem legitymacje w redakcji na Wiktorskiej. Uprzedzając pytania - z własnej woli). Dlatego też (być może niekulturalnie, no ale nie wszyscy są wykwintni) czuję się upoważniony do kilku jeszcze wyjaśnień, może też rozwiania pewnych wątpliwości wokół mnie (ponieważ za pojawiający się tutaj kilka razy dopisek 'bloger jest dziennikarzem Nowego Ekranu' uznano mnie za agenta, bądź syna takowego człeka).

Bloga na NE założyłem w celu tylko i wyłącznie dotarcia ze swoimi myślami do większej liczby ludzi. Ot, taka sobie zachcianka. Jako że tutaj wiecie dobrze, że mam zupełnie inne poglądy na władzę w ogóle, nie popieram żadnej partii, w tym także tej, która tutaj cieszy się zdecydowanym poparciem. I nie ukrywam - na NE spodobał mi się pluralizm poglądowy, który sprawił, że mogłem lepiej poznać teorie w ogóle takie jak konserwatyzm, liberalizm (dzięki NE wiem, że liberalizm nie jest tym, co popieram - ba! - nawet uważam że to zła opcja), nacjonalizm, z NE dowiedziałem się o Marszu Niepodległości w ogóle. Dowiedziałem się także czym jest socjalizm, komunizm, nazizm, faszyzm..

Jak zostałem 'dziennikarzem'? Być może rozczaruję część osób czytających, ale nie było to nic w stylu tajemniczego telefonu ze strony ŁŁ czy Opary i przekazania jakichś 'instrukcji' i obietnic gór złota, sławy i chwały. Po prostu na NE przed MN 2012 pojawiło się zaproszenie dziennikarzy obywatelskich, którzy byliby chętni pomóc w rejestrowaniu ewentualnych prowokacji na Marszu. Zgłosiłem się jako jeden z wielu (akurat nie było to dla mnie problemem, gdyż w przeciwieństwie do wielu mieszkam tuż pod Warszawą, niektórzy przybyli z Łodzi, czy z terenów przygranicznych Polski), przybyłem, poznałem skład redakcji. Potem Marsz, a potem już dzień czy dwa po wynikła rozmowa (jak pisałem wcześniej - ŁŁ to gaduła straszny ;) ), w której sam zapytałem, czy byłaby możliwość ot tak jakiegoś bezpłatnego stażu w NE. Okazało się, że jest, choć wyszło to wszystko o wiele luźniej i nie do końca tak, jak chciałem. Sądziłem, że jakichś kilku rzeczy będę nauczony, może jakaś teoria.. niestety, ograniczyło się to do zrobienia reportażu z turnieju gier (ŁŁ stwierdził, że NE powinno otworzyć się bardziej na młodzież) oraz całkowicie samodzielnego reportażu (na kiepskim niestety sprzęcie) z rekolekcji wspólnoty, do której należę (http://niepoprawni.pl/blog/6558/rekolekcje-ze-wspolnota-saruel-krypno). Miała być jeszcze druga część w ciągu kilku dni, ale NE padł.

Przez cały czas prawie wszystkie posty (chyba właśnie poza tym reportażem z gier, który w ogóle nie pasował do poruszanej przeze mnie tematyki) wklejałem zarówno na reign77.pl, nowyekran.pl i niepoprawni.pl. W związku z tym nie pasuje do mnie także określenie 'desantowiec' (pomijając fakt, że na fb nieraz powołuję się na NP, informując, że to tutaj zacząłem prowadzić pierwszy raz bloga). Mało tego - piszący na niepoprawnych powinni się trochę ogarnąć. 'Desantowiec' raczej nie brzmi zbyt dobrze, a nie ogarniam naprawdę umysłu osób, którzy mają żal do zwykłych ludzi, którzy sobie blogowali lejąc na to, co działo się 'u góry' NE. Podam taki może analogiczny przykład (zmyślony) - wolontariusze Szlachetnej Paczki cieszą się, że padł Caritas, bo szefostwo robiło machlojki, jednocześnie wyśmiewając wolontariuszy Caritasu (albo na odwrót). Tak to właśnie wygląda. Ktoś już słusznie na Niepoprawnych zauważył - nie ma wielkiego wachlarza możliwości w Polsce jeśli chodzi o wolne media, a czy się to komuś podoba czy nie - na NE można było znaleźć wszystko (miało to także swoje złe strony, niemniej jednak cenzura praktycznie nie istniała). Mimo, że nie podoba mi się często tok myślenia osób piszących na niepoprawnych - ba! często nie podobają mi się treści promowane na NP! - to nie nazywam od razu tego serwisu 'zależnym' czy w tych klimatach. Bo wierzę, że mimo to cel większości tutaj jest taki sam jak mój - wolna i silna Polska oraz wolność obywateli i wolność słowa oraz obrona pewnych podstawowych wartości. Tyle tylko, że inaczej widzimy sposób jej przywrócenia. Większość z Niepoprawnych (chyba nie jestem w błędzie?;) ) widzi jako ten sposób PiS. Ja zaś widzę ten sposób jako organizacja oddolna, uświadamianie ludzi do praw obywatelskich i pokazywanie zakłamań mediów, czy skrajnie lewackich ataków oraz zmiana mentalności, by nie 'popierać' żadnej partii czy polityka. Jeśli mowa o niezależności mediów - nieraz mi się obrywa za to, że po prostu nie lubię GP czy 'niezależnej' (pisałem o tym tutaj także jakiś czas temu), ponieważ o ile są niezależne od POlszewii, o tyle są mocno PRO wobec wiecie której partii.

I propo 'przyjęcia' blogerów i komentatorów z NE:
Pomyślcie co robicie. Oto człowiek, który nie jest z redakcji NP pisze 'debile tylko u was pisali, ale nie musicie się przyznawać, po prostu bądźcie tutaj, ale nie pyskujcie (skrócona wersja jednego z wpisów na temat NE, który tutaj się pojawił)' - to rozumiem znak, by być 'niepoprawnym' (czyli tańczyć jak ktoś zagra w rytm piosenki 'tańcz jak my, to będziesz fajny i niepoprawny'), czy jest to portal naprawdę dla niepoprawnych, tzn. mających swoje zdanie ludzi?

Propo moich stosunków wobec osób z NE:

Rozmawiałem głównie z ŁŁ, raz robiłem reportaż z Carcinką. Zamieniłem dosłownie kilka zdań z Pawłem Pietkunem oraz z Panem Sendeckim (o ile nie pomyliłem tej osoby). I podtrzymuję to co mówiłem - nie wierzę w jakąś PRO służbową działalność ŁŁ. Jeśli znajdą się jakieś dowody, bądź bardzo mocne poszlaki - przyjmę je. Jestem mimo to wkurzony obecnie na niego, ponieważ nic nie wiem o zaistniałej sytuacji, a wg tego co pisał pod zdjęciem z transparentem, dostał jakiś cynk propo tego, co ma się wydarzyć. Skoro wiedział, to po cóż rozmawiał ze mną jakby nigdy nic dzień czy dwa wcześniej na temat reportażu, który miałem zrobić? Dla ciekawych - ponieważ dużo było o 'szaleńcach mordujących ludzi bronią palną', chciałem zrobić reportaż właśnie o broni i sklepach z militariami w Warszawie. Do tej pory nie dostałem od ŁŁ żadnego słowa wyjaśnienia, mimo iż wczoraj obiecał mi rozmowę. Trudno - przywykłem, że ludzie są jacy są jeśli chodzi o słowność.

Tutaj też moje pytanie - czy mam się (jak to napisał bodajże bloger Polska2013) wynosić, bo nie nazywam w chórze z innymi ŁŁ agentem?

Jeśli chodzi o Oparę i Grabowskiego - z tym pierwszym nie rozmawiałem nigdy poza 'dzień dobry' czy 'do widzenia' gdy mijałem go czasami w redakcji, z drugim rozmawiałem dwa razy, chociażby na temat planu sprzedażowego. NE miał (i ma nadal zdaje się) problemy finansowe, a jako że mam doświadczenie w sprzedaży telefonicznej (i chyba - przepraszam za arogancję - nie najgorsze zdolności w tej branży), miałem zacząć pracę 'na słuchawce' dla NE, gdzie pozyskiwałbym reklamodawców na portal, co miało pomóc budżetowi. Plany te przepadły z dniem wczorajszym, gdy ok. godziny 16ej oddałem ważną legitymację dziennikarską. Czy któryś z nich jest agentem? Nie wiem. Jeśli chodzi o Pana Grabowskiego - wątpię. Jeśli chodzi o Oparę - mamy pewne poszlaki, których - przyznaję - nie przyjąłem za bardzo do siebie, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie interesowałem się tym człowiekiem przedtem.

Jeśli chodzi jeszcze o hejty w stronę NE - powiedzcie to ludziom, którym pomogli chociażby w 'Akcji - Windykacji' czy nagrywając rozprawy sądowe, gdzie ludzie mieli zastrzeżenie co do rzetelności rozprawy. Rozróżniajcie ludzi od działań czy właścicieli

I na koniec - Polska2013 słusznie zauważył, że dużo ostatnio Nowego Ekranu na Niepoprawnych. Wiem, że nikim znaczącym tu nie jestem, niemniej jednak sądzę, że ten wpis mógłby być (przynajmniej do czasu kolejnych większych posunięć byłego NE) zakończeniem 'sprawy NE na NP'.

Dzięki za uwagę, gratuluję tym, co to przeczytali mimo wątków osobistych, pozdrawiam kolegów i koleżanki blogerów z NE oraz tych, którzy za pewne 'punkty' w wypowiedzi bez względu na całość dają znowu *1

Dominik C

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wkleję to, co już napisałem na ten temat na innym blogu - z góry przepraszam.

[quote]
Re: @ Bardzo ciekawe doświadczenie
reign_77, 31 stycznia, 2013 - 17:26

ojtam.. przecie mnie za każdym razem minusują, co się przejmujesz ;) no.. chyba że napiszę artykuł 'jednak był zamach' albo 'tusk to h**', wtedy na blue mnie nawet wrzucają ;)

ale zasugeruj tylko, że 'jedyna, patriotyczna, prawdziwa, pro Polska, pro katolicka, pro wolnościowa i prawicowa (hehe) opozycja' może nie być cudem zesłanym nam przez Stwórcę.. dostajesz wtedy dużo głosów z oceną '1'.

Dominik C
usuń edytuj odpowiedz drzewo zgłoś naruszenie cytuj opublikowany
[/quote]

[quote]
Re: Re: @ Bardzo ciekawe doświadczenie
Max, 31 stycznia, 2013 - 18:35

Za artykuł traktujący o Tusku, opatrzony wspomnianym tytułem, "blue" nie będzie - nie promujemy błędów ortograficznych. :)

A teraz poważniej.
Skąd zdziwienie, że część Użytkowników odnosi się nieufnie do Blogerów i Komentatorów z NE?

NE promowało wpisy apologizujące WSI. Prawda? Prawda.
NE zasłynęło wątpliwą historią o dziecku pobitym w czasie demonstracji 11 listopada - potem okazało się, ze był to syn jednego z redaktorów czy "dziennikarzy obywatelskich"... Czy tak?
NE publikowało wywiady z Wileckim (jakimś pociotkiem kogoś tam z "ojców założycieli", pomijając życiorys tego pana), enuncjacje Toczka, na koniec zeszło do poziomu Stana Tymińskiego i jego kulawej polszczyzny oraz JKM.
NE było wylęgarnią dla dziwacznych efemeryd typu "trzecia droga".

Itd, itd, itd.

To nie budzi zaufania u masy ludzi.
Spowodowało odpływ wielu uznanych blogerów z NE.
Sceptycyzm u obserwatorów.
Jak mogłoby być inaczej?

Osobiście nie mam nic przeciwko ludziom, którzy pisali i publikowali na NE. Nie w rzucam ich do jednego wora z Oparą, Parolem i resztą uprzednio wzmiankowanych szemranych ojców założycieli NE. Przecież - są i u nas osoby, które piszą na onecie, wychodząc z założenia, że warto. Bo może dotrze do szerszej publiczności. Zawsze to jakiś modus operandi, nie mnie sądzić, czy dobry czy zły. Czyż nie?

Ale oni wiedzą, że publikują na onecie. Ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami.

O ile rozumiem żal blogerów NE z uwagi na utracone teksty stanowiące, ujmując to ładnie i naukowo, własność intelektualną, o tyle zupełnie nie rozumiem żalu, że NE padł.

Padł w okolicznościach wręcz groteskowych, zaczęło się od apeli o pomoc finansową, skończyło na dziecinnych transparentach, opowieściach o "hakerskich atakach", "przejmowaniu portalu" - poważny człowiek może się tylko uśmiechnąć z politowaniem. Człowiek złośliwy uśmiechnie się z satysfakcją. Koniec piramidalnej hucpy, mitomańskich zapędów niektórych, koniec oszukiwania ludzi.

Niepoprawni prowadzą politykę drzwi otwartych. Kto chce, zostanie. Kto nie chce - pójdzie gdzie indziej. C'est la vie...

I, proszę mi wierzyć - "pisowców" jest tu trochę, ale NE oceniają negatywnie prawie wszyscy. Jedno nie ma z drugim nic wspólnego.

Jeszcze raz powtórzę, ludzie oceniają źle nie użytkowników NE - zakładamy, 'myśląc pozytywnie', że oni Bogu ducha winni - ale animatorów całej tej "inicjatywy", na czele z Oparą i ŁŁ.

[/quote]

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#328222

'Skąd zdziwienie, że część Użytkowników odnosi się nieufnie do Blogerów i Komentatorów z NE?'

no i właśnie jak apelowałem w tekście - rozróżniajmy ludzi od instytucji i ich właścicieli.

'NE promowało wpisy apologizujące WSI. Prawda?'

Prawda.

NE zasłynęło wątpliwą historią o dziecku pobitym w czasie demonstracji 11 listopada - potem okazało się, ze był to syn jednego z redaktorów czy "dziennikarzy obywatelskich"... Czy tak?'

tak, jednego z dziennikarzy. Tyle że go potem jeszcze widziałem i mówię - oberwał. Na pewno zaś argument 'miał czapkę JP więc się prosił' jest niepoważny.

NE publikowało wywiady z Wileckim (jakimś pociotkiem kogoś tam z "ojców założycieli", pomijając życiorys tego pana), enuncjacje Toczka, na koniec zeszło do poziomu Stana Tymińskiego i jego kulawej polszczyzny oraz JKM.'

nie wiem szczerze mówiąc. Jeśli chodzi o JKM - prawda na pewno.

'NE było wylęgarnią dla dziwacznych efemeryd typu "trzecia droga".'

a co złego jest w tym terminie? Skoro pojawił się wybór tylko dwóch opcji, to 'trzecia droga' jest dobrą ideą wg mnie. Spartaczona została właśnie, ale mimo to idea dobra

'Jeszcze raz powtórzę, ludzie oceniają źle nie użytkowników NE'

gdyby tak było - nie pisałbym sporej części tekstu. Widziałem na tych wpisach wrzuty właśnie na blogerów i komentatorów z NE. Niestety

'zakładamy, 'myśląc pozytywnie', że oni Bogu ducha winni - ale animatorów całej tej "inicjatywy", na czele z Oparą i ŁŁ.'

Jak mówię - animatorami nie byli raczej (choć obecnie nie wiadomo wszystkiego) obaj, a jeden z nich. Tak mi się wydaje, choć mylić się mogę przecie

Dominik C

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#328232

Gdyby na NE ukazywały się regularnie wywiady z różnymi, ogólnie rzecz ujmując, ciekawymi ludźmi z różnych środowisk i opcji i jako trzydziesty z kolei ukazałby się wywiad z Wileckim, to pewnie pies z kulawą nogą by na to nie zwrócił uwagi.
Problem w tym, że ten wywiad zdobił szczyt strony głównej portalu w dniu jego startu. Miał więc charakter wybitnie programowy. Do tego, przeprowadzony był w sposób ujmująco grzeczny i przyjazny.
Dla wielu blogerów, w tym dla wielu niepoprawnych, był to zimny prysznic.
Może trudno w to Tobie uwierzyć, ale projekt Łazarza był otoczony autentyczną życzliwością, wielkim wsparciem moralnym, zarówno na niepoprawnych, jak i na Blogmedia24. Możesz zresztą pogrzebać w ich archiwach i sprawdzić.
Nie pamiętam, ale pewnie były jakieś wyjątki obdarzone darem proroctwa, które od początku odnosiły się do projektu z rezerwą. Albo inaczej, wiem, że były takie wyjątki i żartuję z tym proroctwem.
Właśnie dlatego takie otwarcie było szokiem, po którym przyszły następne.
ŁŁ długo mataczył na temat australijskiego inwestora, ukrywał jego nazwisko, zaprzeczał gdy go o nie pytano. Gdy wyszło szydło z worka, był to następny prysznic.
To też możesz sobie sprawdzić, choćby na Salonie24, gdzie Starosta Melsztyński prowadził swoje dochodzenie w sprawach własnościowych NE.
Do tego, od początku promowane były na NE bardzo szemrane figury w rodzaju Alefa Sterna. Powtarzam, były promowane. Nie, że Alef Stern sobie coś tam publikował jako bloger, ale jakieś jego wypociny lansowano na honorowych miejscach portalu.
Artykuły Ściosa przyszły później, choć on należał do tych, co od początku mieli nosa i nigdy na portal Parola i Opary nie zawitał.

Tak czy siak, od bardzo dawna było wiadomo, że wokół NE coś śmierdzi...

A czy animatorami byli obaj, czy jeden z nich?

No, to jeśli już to Łazarz, bo Opara żadnego normalnego blogera na NE nie ściągnął przecież. Może zaprosił jakiś swoich kolegów, tych o których potem Ścios pisał, ale nikogo z niepoprawnych ani nawet z Salonu24 z pewnością Opara nie oszukał.

Już to dzisiaj pisałem. Ja do Opary żalu nie mam, bo ani mi swat, ani brat. A na Łazarza dałem się swego czasu nabrać i do niego żal mam. Zaufania za grosz nie mam do żadnego z tych gości.

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że to Opara z tym drugim, Grabowskim czy Grzegorczykiem, mówią prawdę o "kradzieży" domeny, czy co oni tam sobie pokradli, a Łazarz z kumplami kłamią albo że kłamią i jedni, i drudzy. Są siebie z pewnością warci.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#328255

myślę, że bym lepiej się orientował, gdybym znał tą historię z ŁŁ z przeszłości, o której nieraz się wspomina, a ja jej nie znam.

Niestety, wtedy jeszcze nie pisałem, chyba nawet niepoprawnych nie znałem w ogóle

Dominik C

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#328259

Łazarz zanim zajął się Nowym Ekranem miał bloga na Salonie24. Aktywnie się angażował w wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej, napisał sporo naprawdę błyskotliwych tekstów.

Pisał między innymi o tym, co próbował na arenie międzynarodowej zdziałać Putin i dlaczego Lech Kaczyński był Putinowi niewygodny.

Jego "Gruppenfuhrer KAT" do tej pory jest kultowy.

Wielokrotnie ścierał się z administracją S24, parokrotnie miał blokowanego bloga, Palikot mu groził przez prawników procesem sądowym (tyle że Łazarz się nie przestraszył i Palikot potem udawał, że nic o piśmie od swoich prawników do Łazarza nie wie).

Łażący Łazarz był bezapelacyjnie jedną z największych blogerskich sław.

Krótko po ogłoszeniu planów stworzenia NE administracja Salonu24 zbanowała Łazarza. Sam o tym pisałem.

Jest po prostu skurwysyństwem uważać Łazarza za agenta po tym wszystkim, co dla blogosfery zrobił. To zawsze był łebski facet i zawsze pisał piekielnie inteligentne notki.

rip LunarBird CLH
BOW TO NO MAN. TRUST NO ONE.
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

rip LunarBird CLH
BOW TO NO MAN. TRUST NO ONE.

#328384

Co nie oznacza tu, że potępiam Pana za te młodość i niedoświadczenie.

xxxx----'NE było wylęgarnią dla dziwacznych efemeryd typu "trzecia droga".'
a co złego jest w tym terminie? Skoro pojawił się wybór tylko dwóch opcji, to 'trzecia droga' jest dobrą ideą wg mnie. Spartaczona została właśnie, ale mimo to idea dobra---xxxx

Panie Dominiku, jaka dobra idea? Nieprawda! Myli się Pan! Była to dywersja przedwyborcza w celu rozbicia głosów prawicy. Nie rozumie Pan zupełnie, co to jest matematyka wyborcza? A "trzecia droga", to właśnie taka akcja tworzona na kilka miesięcy przed terminem wyborów. Pisałem wtedy na NE, bo byłem też tam blogerem, żeby tego nie robić, a zająć się kontrolą wyborów w celu zapobieżenia fałszerstwom - NE nic nie robił w tym kierunku tylko wymyślał tzw. OLW (Obywatelskie Listy Wyborcze czy jakoś tak) które potem MUSIAŁY ponieść fiasko, ze względu na brak struktur do takiej akcji w Polsce. Czy była to naiwność protektorów Nowego Ekranu? Czy była to dywersja, na którą nabrali się naiwni nowo-ekranowicze (mógłbym wymieniać nicki, ale po co).
Potem była następna podobna akcja tzw. "unieważnianie wyborów" przez ŁŁ i Pietkuna wobec niezarejestrowania OLW, (pamiętam piękne ich zdjęcie przed Państwową Komisją Wyborczą na pierwszej stronie NE). Starałem się uświadamiać wtedy, jak mogłem, blogerów NE. Już od czerwca, planowałem pozostanie tam i "walkę z wiatrakami" do czasów wyborów. 19.10.11 odszedłem i zalogowałem się na portalu Niepoprawni.pl.
**********************************
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

********************************** Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#328263

nie słyszałem o tym, dobrze wiedzieć.

Dominik C

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#328269

Z tą wiarą i dowodami na agenturalną działalność kiepska sprawa jest.

Bo to jest tak.
Czytałeś z pewnością o tych wszystkich TW, co to donosili na swoich kolegów albo o szpiegach wyższego sortu, jak ten Turowski z Watykanu, a potem Smoleńska, czy też Leszek Maleszka.
Problem z nimi był taki, że wcale nie było po nich widać, że są szpiclami.
Turowskiego widziałem tylko na fotografiach, o Maleszce też niewiele mi wiadomo, ale zapewniam Cię, że to nie są - w sensie towarzyskim - jakieś odpychające typy. Gdyby tacy byli, to przecież nikt by im nie ufał, nikt by się z nimi nie zaprzyjaźnił ani nie powierzał sekretów.
Prawdopodobnie wymienieni panowie są wspaniałymi gawędziarzami, duszami towarzystwa, co to i pożartować potrafią i okazać wrażliwość na wieść o zdrowotnych problemach kolegi, wyróżniają się bystrością i inteligencją.
I dlatego tak często ujawnienie agenta bywało szokiem dla przyjaciół i kolegów z pracy.

A zatem przyjmij, że tego naprawdę się po oczach nie rozpozna.

Pytasz o dokumenty?
No, chwila! Jak to sobie wyobrażasz?
Że taki agent to legitymację WSI albo obcego wywiadu trzyma nad biurkiem w ramki oprawioną?
A może, że wysyła do Urzędu Skarbowego jakieś faktury?

Ja nie mówię, że ŁŁ jest agentem ani też, że nim nie jest.
Mówię, że użyłeś wyjątkowo marnej próby argumentów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#328226

'Problem z nimi był taki, że wcale nie było po nich widać, że są szpiclami.'

oczywiście, że wiem

'tego naprawdę się po oczach nie rozpozna.'

też wiem

'Pytasz o dokumenty?
No, chwila! Jak to sobie wyobrażasz?
Że taki agent to legitymację WSI albo obcego wywiadu trzyma nad biurkiem w ramki oprawioną?
A może, że wysyła do Urzędu Skarbowego jakieś faktury?'

także

Mimo tego ludzie potrafią dotrzeć do takich informacji, jak np teraz - okazało się, że Anna Grodzka to Krzysztof Bęgowski. Nie wszystko na raz. Jestem młodą osobą, mimo to wiem, że na niektóre rzeczy trzeba naprawdę dużo czasu. I nie ma co walić w ciemno. Takie moje zdanie

Dominik C

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#328238

Dla uściślenia: nikt, albo prawie nikt nie posądza Łazarza o agenturalność. Rzecz w tym, że Łazarz zgodził się firmować swoją twarzą i bronić typa pokroju Opary, jego znajomości i "koncepcje", i jadąc na swym blogerskim autorytecie (bo miał takowy, zwłaszcza po "KACIE") zwabił na tę imprezę wielu ludzi. A teraz, gdy pożarł się z Oparą, nagle objawiło mu się, z kim miał do czynienia... Moim zdaniem wiedział od początku, ale górę wzięło ego i wizja medialnej kariery oraz "rządu blogerskich dusz".

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#328245

'Dla uściślenia: nikt, albo prawie nikt nie posądza Łazarza o agenturalność. '

i gdybym to wiedział wcześniej, to bym nie był złośliwy pod twoim ostatnim wpisem :p

czy prawie nikt? Oj, nieprawda. Na NP przecie słyszałem, że ŁŁ jest WSIokiem, po czym usłyszałem to o sobie ;)

Na razie nie ma co próbować tego rozszyfrować - sytuacja jest zawiła, a ja sam nic praktycznie nie wiem, a chciałbym wiedzieć

Dominik C

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#328247

w tekście napisałem o panu Sendeckim. Pomyłka - ten, z którym zdarzyło się zamienić pare słów, to pan Słonawski.

Za pomyłkę przepraszam

Dominik C

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#328246

W jednym się z Tobą zgadzam.
O NE na Niepoprawnych po raz ostatni.

germario

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

germario

POLSKOŚĆ to NORMALNOŚĆ !!!

#328254

Dorosły - nie każdy.

______________________________________________

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#328270

Zwołują się na portalu Legion-polska. Byłeś już tam ? - zajrzyj. Jeśli chodzi o Oparę, Migalskich i innych "mikków"- nigdy ich nie czytałam - natomist sam portal był super, ta różnorodność, której nie spotyka się na innych portalach i cudowne komentarze, nawet kiedy się kłócili. Trzymam za nich kciuki, niech im się wreszcie uda. Co do p.Parola- żle o nim świadczy,że pomimo powiadomienia, gdzie są, do tej pory się nie odezwał.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Astra - Anna Słupianek

#328273

słyszałem, ale nie wiem właśnie co to ten 'Asadov' jest..?

Dominik C

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#328277

Zajrzyj, są prawie wszyscy - http://www.legion-polska.h2.pl/wp/, ponad 70 blogerów i komentatorów, na pewno się ucieszą, jak zajrzysz :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Astra - Anna Słupianek

#328282

Panu też, Panie Dominiku, jeżeli Pan tam nie zagląda!

http://naszeblogi.pl/35994-nr-0299-do-trzech-raz

**********************************
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

********************************** Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#328279

http://naszeblogi.pl/35994-nr-0299-do-trzech-razy-sztuka
**********************************
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

********************************** Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#328284

Kiedyś były lamenty dotyczące Salonu24,teraz Nowego Ekranu.
Miłosierny ten portal Niepoprawni,przygarniający wszystkie możliwe sieroty.
Proszę otrzeć łzy i już nie biadolić,bo to staje się nudne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

markiza

#328286

czy dowiem się może kto zgłosił wpis oraz pod jakim zarzutem? Tak z ciekawości pytam;)

Dominik C

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#328289

Panie reign, tak na moje wyczucie, to ktos chce podgrzac dyskusje, albo zglosil to tak dla hecy.
Nie bralbym tego za powaznie.
Uklony
PS
Zawsze mozna napisac na kontakt@niepoprawni.pl z prosba o prywatnego mejla od dzialu naruszen, a i z uzasadnieniem oflagowania.

"Kto nie był buntownikiem za młodu, ten będzie świnią na starość" Józef Piłsudski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Kto nie był buntownikiem za młodu, ten będzie świnią na starość" Józef Piłsudski

#328297

Nie.
:)
Chyba ze zgłaszający zrobi to na własną rękę.
Była już o tym mowa kilkukrotnie - każdy może zgłosić notkę czy komentarz jako "naruszenie", anonimowo. Redakcja nie ujawni kto i jaki powód podał. Czy zostaną podjęte jakiekolwiek działania (oraz jakie) zdecyduje tzw. dział naruszeń. I też nie będzie to upublicznione.

ie... - każdy wpis może zostać "oflagowany", na przykład ja mógłbym zgłosić, dajmy na to, poprzednią notkę GG... :)))

Nas, jako redakcję, obowiązuje tutaj dyskrecja, tak to działa.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#328429

dziękuję za ten głos rozsądku w sprawie "NE"i blogerów,którzy teraz tułają się po sieci szukając swojego miejsca.Twój wpis uważam za najbliższy prawdy,wyważony i nie urągający nikomu.Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#328390