Marek Migalski mówi, że jest bogatym człowiekiem ( i że za dużo zarabia !) co chyba należy rozumieć jako efekt/dowód krzywd, które go spotkały

Obrazek użytkownika Józef Wieczorek
Idee

Marek Migalski mówi, że jest bogatym człowiekiem ( i że za dużo zarabia !) co chyba należy rozumieć jako efekt/dowód krzywd, które go spotkały

jw - Marek Migalski wylansowany przez ikony dziennikarstwa prawicowego  na symbol pokrzywdzenia w polskim systemie akademickim ( przy jednoczesnym  olewaniu pokrzywdzonych  x razy bardziej i to  naprawdę) mówi, że jest bogatym człowiekiem ( i że za dużo zarabia !) co chyba należy rozumieć jako efekt/dowód krzywd,  które go spotkały i które poruszyły całą sferę publiczną zupełnie głuchą na krzywdy realne.



http://wiadomosci.onet.pl/kraj/marek-migalski-za-duzo-zarabiamy-w-pe-jestem-bardzo-bogatym-czlowiekiem/errk7#.U0f7C8BCHO8.facebook

Marek Migalski: Za dużo zarabiamy w PE. Jestem bardzo bogatym człowiekiem

- Uwa­żam, że my, eu­ro­po­sło­wie, za dużo za­ra­bia­my. Moim wy­bor­com na­le­ży się in­for­ma­cja, że w Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim za­ra­bia­my trzy razy wię­cej niż pol­ski pre­zy­dent - mówi w roz­mo­wie z "Super Expres­sem" Marek Mi­gal­ski. Po­li­tyk Pol­ski Razem przy­zna­je, że dzię­ki pracy w PE stał się "bar­dzo bo­ga­tym czło­wie­kiem".....

----

jw - Ponad rok temu pisałem (co niżej)  i nie chce  mi się pisać po raz kolejny, bo  i komu to da coś do myślenia skoro myślących  ( i uczących myślenia) dawno wytępiono   i nikt tego nie uważa za krzywdę ( jaką przede wszystkim Polsce wyrządzono)





Nieustające strapienie problemami dr Marka Migalskiego

Posted on Luty 25, 2013 by nfajw | Edytuj



http://blogjw.wordpress.com/2013/02/25/nieustajace-strapienie-problemami-dr-marka-migalskiego/#comment-1228



Nieustające strapienie problemami dr Marka Migalskiego,

w ramach upolitycznionego systemu akademickiego w Polsce





Media donoszą o odrzuconej habilitacji wiceprezesa PJN – dr Marka Migalskiego, którego problemy nie schodzą z mediów od lat mimo zmiany przynależności partyjnej i zmiany sytuacji finansowej.



Tygodnik ‘Do rzeczy’ w tekście Wojciech Wybranowski ‘Odrzucona habilitacja wiceprezesa PJN’ podaje przyczyny odrzucenia: ‘- Były dwie rzeczy, które wzbudziły sprzeciw wielu ludzi. Migalski zbyt słabo poruszał się po teoriach politologicznych, czyli pracach innych politologów. Ale to jeszcze zostało przełknięte- mówi tygodnikowi „Do Rzeczy” prof. Andrzej Friszke, historyk.

– Padł po wykładzie, który był bardzo chaotyczny, nieuporządkowany, wygłaszany w sposób dość hermetyczny, jak ktoś się tematem nie interesował, to mógł mieć problemy ze zrozumieniem, o co chodzi. Zabrakło teorii. – dodaje’ naukowiec. http://dorzeczy.pl/odrzucona-habilitacja-wiceprezesa-pjn/

 

Wojciech Wybranowski charakteryzuje od strony politycznej historyka ‘ Prof. Andrzej Friszke z Instytutem Studiów Politycznych PAN związany jest od 1990 r. Od lat uchodzi też za bliskiego środowisku najpierw dawnej Unii Wolności, a obecnie Platformy Obywatelskiej. Rekomendacji UW zawdzięcza objęcie w 1999r stanowiska w Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. W 2007 r. ponownie na to stanowisko nominowała go Platforma Obywatelska – wówczas jednak nie został wybrany. Udało mu się to po raz kolejny w 2011 r.’



Wniosek się sam nasuwa – dr Migalski nie uzyskał habilitacji chyba z przyczyn politycznych i to nie po raz pierwszy, mimo zmian przynależności partyjnej. Chyba nie jest zbyt dobrym politologiem skoro nie przewidział takiego obrotu sprawy.



To żeby wiedzieć, że u nas habilitację są, a w każdym razie bywają, upolitycznione, nie trzeba być politologiem. Niekiedy wystarczy zapoznać się z orientacją polityczną politycznych habilitantów i z orientacją polityczną obsady/’obstawy’ recenzenckiej i wniosek sam się nasuwa.



Samo zresztą ‘parcie’ na habilitacje po wejściu na ścieżkę polityczną budzić musi podejrzenia o co tak naprawdę chodzi – o rozwój nauki, czy o przygotowanie sobie bezpiecznego lądowania jak partia zacznie spadać w notowaniach/głosowaniach.



Skoro ktoś przez lata wg naszych kryteriów jakoś się nie rozwijał i nagle po dojściu jego ugrupowania do władzy, lub okolic, wchodzi zaraz na ścieżkę szybkiego rozwoju, to uwarunkowania polityczne takiego rozwoju ‘naukowego’ winny być oczywiste.



Fakt, że z rozwojem trzeba się spieszyć, bo jak notowania partii spadną, to i ze zdobywaniem kolejnych szczebli, u nas zwanych naukowymi, mogą być kłopoty.



Szkoda, że media jakoś w tym temacie nie są zbyt rozgarnięte.



Partia Migalskiego – PJN- ma słabe notowania, to i klimat dla jego habilitacji raczej nie był sprzyjający. Nie wiadomo czemu Migalski, mimo to, tak uporczywie chce zdobyć habilitację. Czyżby nie wierzył w to, że zostanie ponownie na europosłem ?

Nie tak dawno narzekał, że jako europoseł zarabia za dużo. Nie powinien zatem się martwić, bo jak przestanie być posłem to zarobki chyba mu spadną i jeden powód do narzekania – mniej.



Może ma jednak dość tej niesprawiedliwości społecznej i wiedząc, ze na uczelniach u nas pensje są głodowe, za wszelką cenę chce być nauczycielem akademickim, aby dotychczasowy niesprawiedliwy bilans finansowy trochę się spłaszczył.



Sprawa dr Marka Migalskiego jest ciekawa jak się na nią spojrzy w szerszym kontekście medialnym i systemowym.



Pisałem na ten temat już kilkakrotnie wykazując, że jest wielu o wiele bardziej pokrzywdzonych i to bardziej ewidentnymi niemerytorycznymi ocenami i ani media się tym nie interesują, ani sam M. Migalski, nawet jeśli ci bardziej pokrzywdzeni w obronie mniej krzywdzonego Migalskiego występowali.



W tekście ‘Nadal strapiony problemami dr Marka Migalskiego’ http://blogjw.wordpress.com/2011/07/05/nadal-strapiony-problemami-dr-marka-migalskiego/ pisałem m.in.

‘‘Jakoś przewidziałem lata temu, że Migalski‘ za karę ma szanse nie tylko medialnie się prezentować, ale i wielokrotnie więcej być może zarobi niż na uczelni.‘



I stało się . Po 2 latach – Migalski ogłasza – :Za dużo mi płacą!

Ja się martwiłem (wraz z innymi) losem Migalskiego, mimo że sam nie miałem możliwości medialnie się prezentować, ani zarabiać nawet na 1 etacie ( Migalski miał 2 etaty), a teraz Migalski, mimo że zarabia za dużo (jak sam twierdzi) wcale się nie martwi losem tych co się o niego martwili, a nie zarabiają w ogóle ! Jedynie narzeka, że zarabia za dużo i zdaje się z tym źle się czuje – więc nadal się o niego martwię.’



Bardziej się jednak martwiłem i nadal martwię o naprawdę pokrzywdzonych i to z przyczyn zapewne politycznych, a nawet patologicznych, o których media milczą (niemal).



Nagłaśniałem sprawę dr Pająka, który padł ofiarą wykrycia i nagłośnienia plagiatu b. rektora Ryszarda Andrzejaka. Zaraz mu habilitację i etat utrącili. Prof. Krzysztof Drews nawet napisał 2 recenzje jego habilitacji całkiem przeciwstawne (pozytywną i negatywną) i mimo mojego listu otwartego, w którym stawiałem sprawę jasno ‘Domagam się zwolnienia pana Krzysztofa Drewsa z obowiązku pełnienia funkcji profesora, jak i z przywileju pobierania pensji profesorskiej z kieszeni podatnika ( w tym i mojej).’ prof. nadal pełni zaszczytne funkcje akademickie . Jakoś media nie wsparły mnie w walce o zmniejszenie ‘utytłania’ nauki w Polsce.



No cóż, prof. Krzysztof Drews ma też swoje zasługi – ‘pokazał jak funkcjonuje w Polsce system karier akademickich. A to wielkie osiągnięcie. Można tu mówić o systemie Drewsa na określenie systemu utrącania/torowania karier polskich naukowców.

Każdą karierę można utrącić bez względu na wartość dorobku naukowego. Na każdą pracę można napisać 2 różne, przeciwstawne recenzje, albo dowolną ich ilość o różnych odcieniach, aby dostosować je do potrzeb chwili.‘ ‘Gdyby przyszło wyrejestrować z systemu wszystkich takich Drewsów, któraż uczelnia spełniałaby obecne minima kadrowe ?



Do czegoś takiego nie można doprowadzić. Ktoś musi przecież zapewnić byt uczelni i produkcję dyplomów dla pokornych, dożywotnich mieszkańców podręcznych strusiówek’.



Historykowi, Dr Robertowi Kościelnemu utrącono habilitację m. in. zarzucając mu, że publikuje – o zgrozo – w Arcanach ! – ‘periodyku posiadającym „bardzo określony profil polityczny”. http://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-roberta-koscielnego/ Ale temat ani etycznie, ani medialnie nie został nagłośniony. No cóż, nie każdy jest dr Migalskim.



Temat jest ważny i poważny bo nie widać oznak odpolitycznienia polskiego systemu akademickiego.

O utrzymanie obecnego upolitycznionego systemu akademickiego, nader osobliwego w skali światowej, walczy się bardziej niż o niepodległość, a następnie lamentuje nad upolitycznionymi kryteriami awansu naukowego i codziennymi upolitycznionymi stosunkami na uczelniach.

Czy nie jest to hipokryzja ?



Bibliografia:



Odrzucona habilitacja wiceprezesa PJNhttp://dorzeczy.pl/odrzucona-habilitacja-wiceprezesa-pjn/



Alternatywne skutki krzywdzeniahttp://blogjw.wordpress.com/2009/04/24/alternatywne-skutki-krzywdzenia/



Nadal strapiony problemami dr Marka Migalskiegohttp://blogjw.wordpress.com/2011/07/05/nadal-strapiony-problemami-dr-marka-migalskiego/



List otwarty Niezależnego Forum Akademickiego w sprawie niemerytorycznych ocen pracowników naukihttp://nfawww.wordpress.com/2009/02/03/list-otwarty-niezaleznego-forum-akademickiego-w-sprawie-niemerytorycznych-ocen-pracownikow-nauki/



List otwarty do Rektora Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu w sprawie podjęcia terapii akademickiej (po aferze prof. Krzysztofa Drewsa)http://blogjw.wordpress.com/2008/12/12/list-otwarty-do-rektora-uniwersytetu-medycznego-w-poznaniu/



System Drewsa, czyli nauka polska w podręcznej strusiówcehttp://blogjw.wordpress.com/2009/01/17/system-drewsa/



Sprawa Roberta Kościelnegohttp://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-roberta-koscielnego/

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)

Komentarze

pisywał na Nowym dawnym Ekranie, uporczywie, ponieważ ocena jego twórczości wypadała nadzwyczaj paskudnie.

Teraz kiedy kadencja się kończy, politycy dostają hopla na myśl, że mogliby zostać odcięci od unijnej kroplówki. Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1422713