MALKONTENTOM...

Obrazek użytkownika fotoamator
Kraj

Czy w Polsce możliwy jest przewrót ?  Czytając wiele komentarzy spotykam się z różnego rodzaju opiniami, które poddają w wątpliwość możliwość szybkiej zmiany politycznej w naszym kraju. Opinie te opierają się jednak w znacznej mierze na ogólnikach, sceptycyzmie i braku poprawnej analizy rzeczywistości. Sceptycy piszą o tym, że nie ma przywódcy, który gotów byłby poprowadzić naród, albo o tym, że nie ma jedności w narodzie, lub, że wielu osobom po prostu nie zależy na tym, aby cokolwiek zmieniać, bowiem poziom ich życia jest na tyle dobry, że wolą siedzieć w domach i cieszyć się z tego co mają.

Są tez opinie, w których powątpiewa się w możliwość szybkiej zmiany, bo nie ma obecnie tej specyficznej atmosfery „buntu społecznego”, która „napędzała” robotników dawnej Solidarności. Rzeczywiście , dzisiejsze związki zawodowe w swojej formie są dalekie od pierwowzoru i  można mieć wiele zastrzeżeń do ich działalności.

Ale jeśli spojrzeć teraz obiektywnie na obecna sytuację Polski i porównać ją z latami 80- tymi, właśnie w aspekcie możliwości przeprowadzenia zmiany polityczno – ustrojowej, to okaże się, że obecna władza jest zwyczajną „wydmuszką”. Dlaczego ? Bo „siła” obecnej władzy nie tkwi w aparacie represji, lecz w Public Relations i marketingu politycznym.

Postaram się to uzasadnić.

W 1984 roku liczba funkcjonariuszy milicji obywatelskiej wynosiła ok. 75 tys. W tym samym czasie było ok. 24 tys. Funkcjonariuszy SB.  Struktury milicyjne były ponadto wzmocnione przez ORMO, oraz bardzo duża liczbę współpracowników SB. Ponadto w strukturach milicji istniały wyspecjalizowane jednostki przeznaczone do pacyfikacji ludności cywilnej (ZOMO). Oczywiście w mMO istniały też wydziały do walki z przestępczością kryminalną, ale generalnie MO stanowiło podporządkowane wobec jedynej partii „ramię” do walki z przeciwnikami politycznymi.

W Polsce , w latach 80- tych służba wojskowa była obowiązkowa, a stan liczebny armii był wielokrotnie większy niż obecnie. Władza skwapliwie korzystała z pomocy wojska, podczas tłumienia protestów społecznych. Stan wojenny oznaczał również dla wielu przedłużenie służby, powołanie rezerwistów. Władza dysponowała więc w pełni kontrolowana przez siebie siłą, pod dowództwem partyjnych kacyków, którzy ślepo wykonywali rozkazy swoich zwierzchników.

W odwodzie pozostawała bratnia pomoc ze strony sowieckiej armii, która stacjonowała w naszym kraju.

Potencjał aparatu represji wynosił więc wtedy zapewne ok. 1-1,5 mln funkcjonariuszy, żołnierzy, służb SB, żołnierzy -  wliczając w to również wszelkie służby pomocnicze, konfidentów, tajnych współpracowników, oraz całą infrastrukturę komunikacji i mediów, a także członków PZPR tworzących centralne i terenowe komórki w miastach i zakładach pracy.

W obliczy takiej siły społeczeństwo potrafiło się zorganizować i stworzyć masowy ruch społeczny, który zatrząsł podwalinami systemu komunistycznego i stworzył realną siłę polityczną, zdolną przeciwstawić się reżimowi.

A co mamy teraz ?

Tracąca popularność partia, która uchwala ustawy godzące bezpośrednio w służby państwowe. Policja nie jest już tym samym tworem, co kiedyś i zapewne w niej, jak i pozostałych służbach istnieje wyraźny podział między zwolennikami i przeciwnikami obecnej opcji politycznej. Należy uznać, że jest tak samo jak w całym społeczeństwie.

Armia zawodowa nie dorównuje liczebnością tej z lat 80-tych i również w niej istnieją wyraźne podziały światopoglądowe. Niechęć do obecnej władzy zapewne „rozkłada” się w takim samym stosunku procentowym jak w całym społeczeństwie.

Obecna władza nie dysponuje skutecznym i rozbudowanym aparatem represji i złożoną struktura organizacyjną opartą np. o komórki POP w zakładach pracy.

Obecna władza nie ma tak naprawdę do końca wpływu na przekaz medialny i obieg informacji. Cenzura, tak naprawdę nie istnieje, zaś manipulacja przekazem medialnym ma na celu stworzyć grę pozorów, którą bardzo łatwo jest zdemaskować.

Obecna władza robi wszystko, aby stworzyć pozorny konflikt społeczny i polityczny – nie ma wroga, to go sobie stwórzmy i bijmy w niego jak w bęben – PiS jest do tego idealnym ugrupowaniem. Rozbicie jedności narodowej to metoda na utrzymywanie swoich rządów. Rząd chce abyśmy myśleli, że nic się nie da zrobić, że Polacy to malkontenci i piwożłopy.

Kluczem do obalenia tych rządów jest odcięcie ich od przekazu medialnego. Nie zamieszki, nie wychodzenie na ulicę , nie próba siłowego rozwiązania, tylko szybkie opanowanie mediów. To jest podstawa sukcesu.

Może zamiast blokować sejm należałoby zablokować kilka stacji telewizyjnych, dotrzeć do dziennikarzy będących na usługach tej władzy, którzy prostytuują się za skandalicznie wysokie stawki. Lista tych dziennikarzy nie jest zbyt wielka. To znacznie prostsze i bardziej skuteczne rozwiązanie , niż „pałowanie się” z oddziałami prewencji, lub wynajętymi bojówkami.

Eliminacja polityczna obecnej władzy jest znacznie prostsza niż wielu się może wydawać. Ale zamiast słuchać prowokatorów i malkontentów, należy wziąć przykład ze sprawdzonych rozwiązań. Każda ostatnia wojna i każdy pucz zawsze rozpoczynały się od blokady mediów. Kto ma media ten ma władzę.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

świetny pomysł... ale na pacyfikację stacji radiowych/telewizyjnych chyba wystarczy im sił, w końcu nie ma tych stacji ich aż tak wiele. A co z antypolskimi gadzinówkami jak GW? 34% vs 34% (PiS/po), a co z 32%? Cicho sza, zadowoleni? A może tak okleić całą Polskę antyrządowymi ulotkami i odezwami? Tak na Euro? To może zrobić każdy, komu na tym zależy.

Przynajmniej w ten sposób można ich skompromitować, co wcale nie znaczy, że grzecznie odejdą. Czy są jakieś legalne, konstytucyjne sposoby odwołania tej szumowiny przez obywateli? Oto pytanie. Czy zna Pan odpowiedź?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#254466

Gdzieś juz komentowałem czyjś wpis o podobnej tematyce. Odpowiedz moja była podobna przytoczę z pamięci: Dajcie mi wartość w zlocie oddziału czołgow a kupie telewizje i obalę rzad. Cos w tym stylu.

Tylko trudno mi sobie wyobrazić SIŁOWE spacyfikowanie np. TVN czy TVP1 na choćby tydzień - takie minimum.
Choc pomysł świetny i wart rozwinięcia.

Co do ulotek:
JUZ DAWNO O TYM PISAŁEM I ROZMAWIAŁEM NA TEN TEMAT ZE STRUKTURAMI PIS niestety ziarno nie padło na podatny grunt. Moze by wrócić do tego pomysłu?

A pomysł jest taki:
W każdym większym mieście znajduje sie siedziba PiS wyposażona w członków i ksero. Niestety wszystkie zebrania członków wyglądają podobnie na których sa traktowani jak manekiny do podnoszenia rak za lub przeciw.
Wykorzystajmy ich potencjał i powielając na ksero w siedzibie PiS BIULETYN NIEPOPRAWNYCH - (gotowiec albo skrócona wersja) wręczmy każdemu z nich bo kilkadziesiąt egzemplarzy z instrukcja wrzucenia do skrzynek na listy. Euro kołchoz wyposażył już prawie cala Polskę w euro skrzynki w które bez wysiłku można wrzucić informacje.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#254478

To jest bardzo dobry pomysł. Pamiętajmy, że informacje z mediów niezaleznych nie docieraja do wszystkich - z prostego powodu - nie mają internetu, telewizja to tylko 4 programy, a w kiosk z gazetami na osiedlu prowadzi zwolennik michnikowszczyzny, albo szmatławców pewnego niemieckiego koncernu medialnego. Dużo ludzi nie wie nawet o istnieniu partali takich jak Niepoprawni.

Pomysł jest bardzo dobry

Mozna też zrobić wlepki z logo Niepoprawnych - grosze kosztuje, a mozna je naklejać w środkach komunikacji miejskiej,na przystankach autobusowych, dworcach i wielu innych miejscach publicznych.

Gazetkę mozna rozprowadzac w taki sam sposób, albo też sposobem GW - bezpośrednio kierowcom - przy okazji namówić kolporterów ulicznych, aby nie rozprowadzali GW - to są w wiekszości studenci. Albo zrobić tak, aby do GW dodać załącznik w postaci Biuletynu Niepoprawnych - to dopiero byłby koń trojański :) Np w salonikach prasowych, Empiku- mozna dyskretnie dołożyć co nieco do kilku egzemplarzy różnych gazet :) Albo przegladając prasę, zrobić wlepki które będa podobne w formie, ale różne w treści - kibice wiedzą o co chodzi :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zapraszam do odwiedzania autorskiego bloga http://wojnaznarodem.blogspot.com/

#254525

Nie trzeba pacyfikowac stacji. Trzeba równiez załozyć, ze nawet w prorządowych mediach pracują ludzie, którzy odpowiadaja za technikę i za funkcjonowanie stacji. Wśród nich na pewno jest wiele osób, tzw zwyczajnych pracowników, którzy wcale nie muszą być zwolennikami władzy - oni tam po prostu pracują, a odpowiadają za strone techniczną...

To samo dotyczy gazet - nie trzeba terroryzować redakcji. Wystarczy zablokować kolportaż. Przeciez rozwożą to samochodami z drukarni, które może zatrzymać zaprzyjaźniona drogówka.

Jest wiele sposobów blokady kłamstwa - nie trzeba uciekać sie do przemocy.

Oklejenie Polski ma sens - ten sposób jest juz sprawdzony i skuteczny.
Trzeba poruszyć parę kamieni, a może uda się wywołać lawinę.

Konstytucyjne metody...? No cóż, zastanawiam się co by sie stało jakby jakas partia złozyła wniosek o wotum nieufności, lub o trybunał konstytucyjny, a na głosowanie nie dojechała częśc posłów z drużyny przeciwnika. Sejm mozna przecież zablokować z drugiej strony nie tylko dla wychodzących - dla wchodzących również. Tak sobie głośno o tym myślę....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zapraszam do odwiedzania autorskiego bloga http://wojnaznarodem.blogspot.com/

#254518

No to zaczynajmy. Proponuje przejść do biura Pis i przedłożyć im pomysł. Ciekaw jestem jaka będzie reakcja. Ja już drugi raz sparzyć się nie chce bo nie ręczę za siebie i za obecnych tam pierdzistolkow.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#254551

Ja proponuję rozpocząć od http://sympatycypis.pl/
Trzeba wrzucic ten temat na forum lub bloga. Wiem, że parę osób z Niepoprawnych równiez tam publikuje lub komentuje. PiS powinien się okreslić, czy chce współpracować ze środowiskiem Niepoprawnych - to będzie tez niezła próba intencji obu stron i mozliwości współpracy.
A może redakcja NN pochyli sie nad tym również - można zamieścic list otwarty do PiS i środowisk prawicowych.

Potrzebna jest współpraca nas wszystkich i niestety część korespondencji z wiadomych powodów nie może odbywać się na forum publicznym. Pomysły pomysłami, ale jak przyjdzie je konkretyzować to nie mozna już pisac o tym w komentarzach...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zapraszam do odwiedzania autorskiego bloga http://wojnaznarodem.blogspot.com/

#254591

Pański wpis to przykład tego za co najbardziej cenię "niepoprawnych". Niby nic nowego pod słońcem a jednak wydaje mi się że pomysł wart pochylenia się nad nim..

Ma Pan rację , miast biadolić i użalać się nad pogłębiającą się degrengoladą także i w wiodących mediach , wypadałoby wpierw przyjrzeć się sprawie na tyle z bliska na ile to jest tylko możliwe.

Od czego zacząć ?

Rozkładając na części "pierwsze" strukturę administracyjną w tym zwłaszcza pracowników "liniowych" poszczególnych redakcji gazet dzienników jak i stacji TV ..

Dlaczego o tym wspominam , ano dlatego by w możliwie precyzyjny sposób przyjrzeć się każdemu z osobna w kwestii roli jaką pełni na danym stanowisku . Czy rzetelnie wykonuje swój zawód a jeśli nie to na czym (podać konkretne przykłady) polega przykładowa manipulacja faktami.

Przy tym warto by zaczerpnąć z wszelkich możliwych źródeł informację dotyczące danej osoby tzw. "CV" nie wyłączając też tych danych , które dotyczą koneksji rodzinnych powiedzmy do 3 pokolenia wstecz.

Po czym tak "uzbrojeni" możemy na własnych forach tudzież korzystając z zaprzyjaźnionych redakcji np: "Gazety Polskiej" publikować owe dossier danej "uciążliwej" persony tak by nie czuła się bezkarną . By wiedziała , że prędzej czy później wszystkie takie kłamstwa zostaną w ten czy inny jeszcze sposób obnażone i to publicznie ( akcje plakatowe , spoty itp)..

Znając dossier takiej "czarnej persony" można by w okolicy jej zamieszkania , tam gdzie często robi zakupy , korzysta z usług fryzjera , gra na korcie bądź też w innych miejscach do których często zagląda - rozpropagować w formie plakatów ową "treść" jej autorstwa oczywiście załączając odpowiedni do tego komentarz..

To oczywiście tylko wstępny pomysł na "uatrakcyjnienie" żywota takiemu osobnikowi. Muszą poczuć nasz "oddech" za plecami..

Wiem jedno , nie wystarczy narzekać , miast tego zróbmy cokolwiek , choćby to . Każdy w swoim środowisku , na tyle na ile jest oczywiście w stanie ogarnąć temat.

pozdrawiam

/10 pkt/
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------

Andruch z Opola

http://andruch.blogspot.com

#254566