Przyczyny "choroby" generała Petelickiego.

Obrazek użytkownika fotoamator
Kraj

Na wstępie tego tekstu pragnę zaznaczyć, że pomimo upływu lat, jestem w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Nie mam skłonności autodestrukcyjnych, samochodem poruszam się powoli i z zasady unikam miejsc w których przez przypadek mogłoby mi się coś stać.

Piszę to nie bez powodu, bowiem tekst będzie próbą odpowiedzi na pytania, których samo zadawanie jest już co najmniej niezdrowe i może okazać się, że autor mógł „zarazić się” Alzheimerem, lub inną choroba, która sprawiła, że nagle pogorszyć się może kondycja fizyczna i psychiczna…

Ale pomimo tych zagrożeń opiszę swoje przemyślenia tak, jak podpowiada mi logika i materiały znalezione w sieci, (a także te których nie udało mi się znaleźć).

Po śmierci generała Petelickiego, w internecie pojawiło się mnóstwo sprzecznych informacji o przebiegu samego „zdarzenia”. Pisałem o tym w ostatnich tekstach na Niepoprawnych.pl. Pomimo ewidentnych sprzeczności informacji medialnych, których wykazanie było stosunkowo proste – wystarczyło porównać przekaz medialny z pierwszych godzin po zdarzeniu, nie nastąpił jakis specjalny zwrot i w zasadzie nikt specjalnie tego tematu nie drążył.

Zawsze można przecież powiedzieć, że tak już jest z dziennikarzami, że lubią konfabulować i czasami myli im się liczba mnoga z liczbą pojedynczą (strzał –starzały), a nieznajomość anatomii jest przyczyną pomyłek w kwestiach merytorycznych, dotyczących miejsca rany postrzałowej (włożył lufę do ust, rana wylotowa w okolicach skroni, potylicy, strzał z przyłożenia w skroń itd. itp.) Dlatego i ja nie będę dalej rozwijał tego tematu, bo przecież nie jestem w stanie zweryfikować protokołu z sekcji z oględzinami zwłok.

Jednak jest jedna rzecz, która nie daje mi spokoju. Jak to było z tą chorobą generała Petelickiego ? Oczywiście tego tez nie jestem w stanie sprawdzi, ale informacja prokuratury jest jednoznaczna. Podczas sekcji stwierdzono, że przed śmiercią generał cieszył się dobrym zdrowiem. I tego postanowiłem się trzymać, zakładając, że jeśli komukolwiek zależało na „śmierci samobójczej” generała, będzie robił wszystko, aby w mediach informacja o problemach natury psychicznej pojawiła się jak najwcześniej.

Prosty przekaz – generał był nieuleczalnie chory, żona chciała go opuścić, w interesach mu specjalnie nie szło i się biedak zastrzelił.

Jednak do mnie nie docierają proste przekazy, lecz staram się dociec skąd ten przekaz trafił do mediów i czy źródło takiej informacji mogłoby, potencjalnie, mieć jakiś interes, aby informować o chorobie generała. I o tym właśnie jest ten tekst.

Zacznę jednak od sprawy najważniejszej, a więc o samej możliwości pozyskania wiedzy o chorobie generała przez źródło informacji.

Zapewne większość z nas, jak tylko zachoruje na raka, chorobę alzheimera, lub inną poważną, lub nieuleczalną chorobę, chwali się tym przed znajomymi, a znajomi ci weryfikują od razu te informacje, pojawiając się przed szpitalem w którym leczy się ich znajomy i obserwują jak wchodzi do szpitala. A potem zapewne w trosce o swojego znajomego, docierają do zaprzyjaźnionego lekarza i proszą o udostępnienie karty chorobowej pacjenta, by zapoznać się z wynikami...

 (…)Gazeta podaje, że Sławomir Petelicki w tajemnicy przez Agnieszką Petelicką leczył się w wojskowej klinice przy ul. Szaserów w Warszawie. Lekarze zdiagnozowali u niego zespół stresu bojowego, który mógł wywołać chorobę Alzheimera. (…)

Więcej http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/agnieszka-petelicka-nie-wiedziala-o-chorobie-meza-gen-petelicki-ukrywal-przed-zona-alzheimera_264931.html(...)

Być może taka „gadatliwość” generała Petelickiego jest cechą żołnierzy – zwłaszcza takich, którzy zamierzają prowadzić interesy z poważnymi partnerami biznesowymi. A już na pewno takich, którzy wiele lat działali w jednostkach specjalnych… Ale nie mnie to oceniać. Skupmy się na czym innym.

Kto przekazał mediom informację o chorobie generała Petelickiego ?

Tą osobą był Jarosław Rybak - polski dziennikarz, publicysta militarny, były rzecznik prasowy MON oraz BBN. Z wykształcenia pedagog – tak przynajmniej wynika z jego oficjalnego życiorysu. Ale, że mi takie informacje nie wystarczyły, postanowiłem bliżej zapoznać się z biografią pana Rybaka. Cóż mi z tego wyszło. Oto mały research :

Jarosław Rybak urodził się w 1970 r. Jedyny dziennikarz, jeden z niewielu Polaków, który ma prawo nosić Honorową Odznakę jednostki GROM. W 2002 r. brał udział w selekcji do GROM-u. Od 1997 zajmuje się tematyką sił specjalnych. Publikował m.in. w "Komandosie" , "Polsce Zbrojnej" , " Żołnierzy Polskim" , "Super Ekspresie" , "Trybunie Śląskiej". Jest autorem książki "Komandosi. Jednostki specjalne Wojska Polskiego" oraz haseł dotyczących Polaków w " Encyklopedii oddziałów specjalnych". Kilka miesięcy spędził wśród żołnierzy biorących udział w misjach w Kosowie , Bośni , Afganistanie , Kuwejcie i Iraku.

Źródło : http://lubimyczytac.pl/autor/15965/jaroslaw-rybak

(…)W latach 1997–2002 był reporterem dziennika „Trybuna Śląska”. W 2002 podjął pracę w tygodniku „Polska Zbrojna” oraz miesięczniku „Żołnierz Polski”, a od 2005 rozpoczął pracę w dzienniku „Super Express”. W 2002 brał czynny udział w selekcji do jednostki GROM, dwa lata później został pierwszym dziennikarzem wyróżnionym Honorową Odznaką GROM. W 2007 był doradcą Ministra Obrony Narodowej ds. prasowo-informacyjnych – rzecznikiem prasowym Ministerstwa Obrony Narodowej. Od grudnia 2007 do grudnia 2010 r. pracował w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego – był dyrektorem Departamentu Komunikacji Społecznej BBN i jednocześnie rzecznikiem prasowym BBN. Od 1996 należy do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, a od 2010 do International Federation of Journalists.

Autor książek:

 „Komandosi. Jednostki specjalne Wojska Polskiego” (2003)

 „GROM.PL” (2005)  „COMMANDO.PL” (2007)

 "GROM2.PL" (2009)

 „LUBLINIEC.PL Cicho i skutecznie” (2011)

 współautor haseł w „Encyklopedii oddziałów specjalnych” (2004)

 autor haseł o wojskach specjalnych w albumie „Wojsko Polskie”

(2007) źródło: Wikipedia

Na stronie internetowej Jarosława Rybaka znajdują się skany artykułów, które wyróżnił ze swojej pracy dziennikarskiej. Pierwszy z nich to:

„Reportaż o organizatorze demonstracji antysemickich w Oświęcimiu”.Plus Minus – dodatek do Rzeczpospolitej nr 127 z 1-2 czerwca 1996 r.

Autor miał wtedy 26 lat.

Teraz wróćmy do poprzedniej informacji, dotyczącej przyjęcia do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Jakie są warunki otrzymania członkostwa ? Określa to procedura przyjęcia do SDP

 (…)Kandydat, mający co najmniej dwuletni staż w dziennikarstwie, wypełnia druk ankiety, na której rekomenduje go dwóch członków naszego stowarzyszenia; do deklaracji należy dołączyć wycinki prasowe z publikacjami bądź taśmy, a także fotografię.

Wszystkie te materiały należy złożyć w sekretariacie oddziału SDP, właściwego dla miejsca zamieszkania dziennikarza ubiegajacego się o członkostwo. Komisja Członkowska, która je rozpatruje i kwalifikuje, zbiera się okresowo, w zależności od ilości zgłoszeń, nie rzadziej jednak niż raz na 6 tygodni. Po wyrażeniu przez komisję pozytywnej opinii - wniosek o przyjęcie dziennikarza na członka SDP zatwierdza zarząd oddziału.

Źródło : SDP

Wynika więc z tego, że pan Jarosław Rybak musiał rozpocząć swoja przygodę z dziennikarstwem zawodowym już w 1994 roku, mając 24 lata. Czyli od zakończenia studiów.

Aby uzyskać odpowiednią rekomendację, musiał pisać rzetelne artykuły przez co najmniej dwa lata.

Jednak ja nie znalazłem informacji o artykułach sprzed 1996 roku, a sam Jarosław Rybak nie przedstawia w swym życiorysie wątku dziennikarskiego od 1994 roku. Pierwszy, zamieszczony przez niego artykuł jest datowany na 1996 rok (!)

Jakie artykuły pisał pan Jarosław Rybak, z kim prowadził wywiady i gdzie wyjeżdżał nie mając jeszcze trzydziestki na karku. Jest to również ciekawa lektura

 1. Rozmowa o antypolonizmie w Izraelu z pisarką, poetką, tłumaczką, więźniarką obozów koncentracyjnych Haliną Birenbaum. Rzeczpospolita z 28 sierpnia 1996 r., s. 28.

2. Relacja ze spotkania dziennikarza Jarosława Gugały z widzami. Opowieści dotyczące relacji między dziennikarzami i politykami. Kulisy debaty telewizyjnej między Lechem Wałęsą a Aleksandrem Kwaśniewskim, która zdecydowała o tym, że L. Wałęsa przegrał wybory prezydenckie w 1995 r. Trybuna Śląska z 23 grudnia 1998 r., s. 4.

3. Reportaż z odwiedzin u Lecha Wałęsy, byłego prezydenta RP. Trybuna Śląska DZIEŃ nr 299 z 23 grudnia 1999 r.

4. Rozmowa z generałem dywizji Sławojem Leszkiem Głodziem, biskupem polowym Wojska Polskiego o roli kapelanów w Wojsku Polskim, kontrowersjach wokół filmu „Kawaleria Powietrzna” oraz „fali” w seminarium. Trybuna Śląska DZIEŃ z 7 marca 2000 r.

5. Rozmowa z Markiem Siwcem, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Trybuna Śląska DZIEŃ z 12 maja 2000 r.

6. Rozmowa z ministrem obrony narodowej Bronisławem Komorowskim. Trybuna Śląska DZIEŃ z 5 września 2000 r., s. 11.

To tylko niektóre z artykułów młodego wtedy dziennikarza, lecz należy przyznać, że jest to sama „ciężka artyleria”

Zainspirowało więc mnie to nazwisko i zacząłem szukać dalszych informacji na temat Jarosława Rybaka. Nasza klasa – pudło.Myślałem, że tam znajdę jakieś informacje szkolne. W wyszukiwarkę wpisywałem więc różne konglomeraty słów wraz z nazwiskiem. Np. „Jarosław Rybak absolwent” I tutaj strzał w dziesiątkę.

Na stronie : http://student.onet.pl/finanse/nie-kazdemu-oplaca-sie-studiowac,5,4405036,special-art.html znalazłem taki oto tekst :

Zamiast kieratu szewska pasja 1 cze 11, 10:09

Marek Rabij/Newsweek Polska

Kto powiedział, że po studiach nie można być szewcem?

Jarosław Rybak, 41 lat, Lublin: Szewcy.pl to firma rodzinna. Co nie znaczy, że z tradycjami. W naszych rodzinach nigdy nie było rzemieślników, a studia i dalsza kariera były właściwie naturalną drogą rozwoju. Dlatego ja jestem pedagogiem po resocjalizacji, moja żona Iza politolożką i dziennikarką. Jeszcze pięć lat temu pracowaliśmy w Warszawie na kierowniczych stanowiskach: ja w firmie handlującej częściami do samochodów, Iza w firmie telekomunikacyjnej. Mieszkaliśmy w kawalerce na Mokotowie, do której wracaliśmy o dwudziestej, kładliśmy się spać i rano znowu do pracy. Musieliśmy coś zmienić. Zacząłem rozglądać się za franszyzami.(...)

Prawie mi się udało, bo znaczna część tych informacji zgadza się z życiorysem TEGO Jarosława Rybaka. Pozostałe „szczegóły” są odmienne. Ale jeśli przyjrzeć się kwestom zasadniczym to zbieżności są, zaiste, zastanawiające. I jeden i drugi Rybak urodzili się w 1970 roku. I jeden i drugi są pedagogami. Pozostaje jeszcze tylko kwestia zamieszkania – jeden w Lublinie, drugi w Lublińcu. No cóż, to tylko takie małe podobieństwo pierwszego członu nazwy miasta…

Lecz wtedy przyszło mi na myśl, że gdzieś już czytałem o podobnych „kwestiach” dotyczących tożsamości i znów mnie oświeciło :

Wiktor Suworow „ GRU”

(…)Dla GRU cennym źródłem dokumentów w są studenci. Za godziwą opłatą regularnie „gubią” paszporty, nie wspominając już o mniej cennych papierach.(…)

(…)Po przybyciu na miejsce podstawowym celem ,,nielegała'' jest legalizacja, czyli zdobycie autentycznych dokumentów (…)

(…)Najlepiej jeśli ,,nielegalny'' jest niezależnym dziennikarzem, jak wspomniany już Richard Sorge, czy artystą, jak Rudolf Abel, czyli panem swego czasu i swych pieniędzy. Bez wzbudzania niczyich podejrzeń może rozmawiać z premierem, prostytutką czy pracownikiem elektrowni atomowej. Jeśli przez trzy miesiące nie chce mu się pracować - to jego problem. Jeśli otrzyma przekaz na kilka tysięcy dolarów - też nikt się tym nie zainteresuje, bo przy takim zawodzie to normalne.(…)

Oczywiście posunąłbym się za daleko, twierdząc, że Jarosław Rybak jest „nielegałem” lub agentem GRU.

To zapewne zwykła zbieżność nazwisk, daty urodzenia i wykształcenia. A to, że ktoś jest dziennikarzem, który bardzo szybko zdobywa sobie przychylność świecie polityki i tajnych służb, odbywa wiele podróży zagranicznych w różne zakątki świata i ma dostęp do informacji oraz sam kształtuje pewne obszary bezpieczeństwa narodowego Polski, to zapewne dzięki wrodzonemu talentowi…

I oczywiście, pewne obszary życiorysu , właśnie ze względu na taką działalność powinny pozostać tajemnicą…

Jednak jeśli nawet pominąć podejrzenia związane z działalności a wywiadowczą, nie sposób zignorować innych ciekawych informacji :

W wywiadzie udzielonym radiu Wnet, generał Petelicki mówi o poważnych nieprawidłowościach w GROM, „przekrętach” na ponad 6 mln zł w które zamieszany był m.in. generał Polko.

http://www.youtube.com/watch?v=_8JfL4ZX-To

Ponadto istniał poważny konflikt pomiędzy generałami opisany przez TVN24 :

(…) Jak wiele ich różni pokazała czwartkowa dyskusja w "Rozmowie Rymanowskiego". W jej trakcie padły wyzwiska o brak honoru oraz wzajemne oskarżenia o kłamstwa. Generałów podzieliła sprawa dowódcy GROM-u płk. Dariusza Zawadki, któremu jeden z komandosów zarzucił m.in. nieprawidłowości w polityce kadrowej. Żołnierz ten został ostatecznie zwolniony. Po stronie Zawadki stanął Petelicki, po stronie zwolnionego - Polko.(…)

Co ma z tym wspólnego Jarosław Rybak ? Być może nic, lecz czy nie jest również znamienne, że to właśnie Jarosław Rybak wspólnie z generałem Polko są prelegentami na tej samej konferencji ? :

(…) Stowarzyszenie Studenci dla Rzeczpospolitej, którego prezesem jest Paweł Kurtyka, zorganizowało 3 marca w Warszawie konferencję o stanie polskiej armii, z udziałem gen. Romana Polsko, Jarosława Rybaka i doktora Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego. Koordynatorami konferencji byli Joanna Lasota, Michał Andrzejewski, Paweł Kurtyka i Izabela Bogucka. Korzystając z uprzejmości Zarządu Stowarzyszenia poprosiliśmy o przekazanie panelistom pytań także od Portalu ARCANA. Publikujemy odpowiedzi gen. Polki i J. Rybaka, a w najbliższych dniach umieścimy także artykuł dra Żurawskiego vel Grajewskiego na temat polskiej armii. (…)

Źródło : http://www.portal.arcana.pl/Nie-wolno-ulegac-mitowi-ze-nato-nas-obroni,931.html

A oto jeszcze jedna kwestia, w której pojawia się inne znane nazwisko, obok Jarosława Rybaka. Jak widać dziennikarze śledczy szykają źródeł informacji wszędzie gdzie tylko mogą. (dla przypomnienia – to Roman Osica poinformował o pierwszych ustaleniach prokuratury w sprawie śmierci generała Petelickiego). Przytaczam całość tej informacji :

Konferencja pt. „Zarządzanie informacją w sytuacjach kryzysowych” (2009-03-18 08:58) W dniu 17 marca 2009 r. w Hotelu Łazienkowskim w Warszawie odbyła się konferencja pt. „Zarządzanie informacją w sytuacjach kryzysowych”, zorganizowana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Konferencja była kontynuacją i rozwinięciem problematyki zasygnalizowanej podczas seminarium "Kryzys i ochrona ludności – wsparcie psychologiczne i zarządzanie informacją", które odbyło się 16 grudnia 2008 r. w siedzibie Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie.

Celem przedsięwzięcia było omówienie różnorodnych aspektów komunikowania kryzysowego, w tym zasad prowadzenia efektywnej polityki informacyjnej oraz współpracy z mediami w sytuacjach kryzysowych w kontekście zagrożeń różnego typu, a także analiza nieprawidłowości w tym obszarze oraz ich skutków dla działań reagowania kryzysowego w danej sytuacji.

W ramach konferencji przeprowadzono trzy sesje, poświęcone odpowiednio: polityce informacyjnej i medialnej w kryzysie, komunikacji kryzysowej w kontekście ochrony zdrowia publicznego oraz informowaniu publicznemu w sferze bezpieczeństwa wewnętrznego.

Konferencję otworzył Dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Antoni Podolski, wykład wprowadzający przedstawił dr Przemysław Guła, Szef Biura Monitorowania i Analizy Zagrożeń Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Następnie głos zabrali prelegenci poszczególnych modułów; w kolejności wystąpień: Pan Philip Moore (Police Service of Northern Ireland), Roman Osica (Dziennikarz RMF FM), st. bryg. mgr Paweł Frątczak (Rzecznik Prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej), Joanna Kozińska-Frybes (Zastępca Dyrektora Departamentu Konsularnego i Polonii Ministerstwa Spraw Zagranicznych), Jarosław Rybak (Dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej Biura Bezpieczeństwa Narodowego), dr Paweł Trzciński (Kierownik Zakładu Komunikacji Społecznej Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny), prof. J. Paulo Moreira (Deputy Head of Health Communication Unit, European Centre for Disease Prevention and Control), Paweł Chomentowski (Centrum Antyterrorystyczne), podinsp. dr Mariusz Sokołowski (Rzecznik Prasowy Komendanta Głównego Policji), dr Paweł Kobes (Instytut Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego) oraz mjr Luiza A. Sałapa (Rzecznik Prasowy Centralnego Zarządu Służby Więziennej).

Wśród ok. 150 uczestników konferencji znaleźli się m.in. przedstawiciele wydziałów bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego urzędów wojewódzkich i urzędów miast, rzecznicy prasowi wojewodów, przedstawiciele służb prasowych komend wojewódzkich i powiatowych Policji i PSP, reprezentanci podmiotów ochrony zdrowia publicznego oraz wielu centralnych instytucji administracji publicznej (w tym Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Kancelarii Prezydenta RP).

Konferencję zakończono dyskusją panelową z udziałem wszystkich prelegentów i uczestników.

źródło: www.mswia.gov.pl

Na koniec chciałbym jeszcze napisać coś o chorobie Alzheimera. Jej leczenie opiera się głównie na lekach będących inhibitorami cholinoesterazy. Podobne działanie maja również leki stosowane w znieczuleniu do operacji chirurgicznych a w szczególności używane do zwiotczenia pacjenta przed intubacją.

Wykrycie metabolitów takich leków jest trudne. Nawet jeśli stwierdzono by, że generał Petelicki zażywał jakieś leki przed „samobójstwem”, to przecież „chorował na Alzhimera” i mógł mieć metabolity leków zwiotczających lub opioidów we krwi.

A to, że podobnych specyfików używa Specnaz do usypiania terrorystów przed atakiem (np. na teatr na Dubrowce) a laboratoria moskiewskie pełne są „tajnych” specyfików opartych na związkach chemicznych wchodzących w skład leków znieczulających, zwiotczających, lub usypiających to oczywiście również nie ma nic do rzeczy…

PS. Kariera Jarosława Rybaka , jako żywo, przypomina inną "szybką" karierę - pewnego producenta wódek....Ale to tylko taka moja swobodna myśl....

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 

Sami karierowicze.. .

Cóż, takie czasy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#268789

Donald Tusk:..."panowie policzmy trupy..."

Obibok na własny koszt

======================================================

Nunquam sapiens irascitur.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#268799

Faktycznie w czepku urodzony ten Rybak. Wątpliwość z gatunku co było pierwsze, jajko czy kura. Co pojawia się pierwsze - karierowiczostwo, czy podły charakter?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#268813

to tylko kwestia czasu by w sieć łapać karierowiczów zdolnych, potem i tak już się nie wykręcą , nikt nie chce wracać na dno lub przedwcześnie umierać.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#268818

Fotoamator, świetna robota śledcza. Gratulacje.

A fakty niestety, ale wiele mówiące. Osobiście uważam, że twoje wnioski w pełni uzasadnione.

******
Nie ufam Tuskowi i Putinowi
Mam plany na przyszłość.
Nie mam żadnych myśli samobójczych.
*****

...nie dość prawdy się dorobić, trzeba ją jeszcze obrobić i obronić, i piersiami zastawić, i pieczęć swą położyć jej na piersiach...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

****** "Not Every Conspiracy is a Theory" ******

#268835

dzięki :)

po prostu nie ufam ludziom, którzy czasem wyglądają na "świętych" a ich niby "niezależne" opinie wyglądają tak, jakby były "na zamówienie"

Poza tym - jeśli ktoś awansuje tak szybko to per analogiam, ja już powinienem być co najmniej ministrem zdrowia.

Suworow bardzo dobrze opisuje również kim np powinno być ' żródło informacji - najlepiej jeśli to jest sekretarka, bo ma dostęp do wszystkich dokumentów - a rzecznik prasowy MON - no cóż, gdybym ja był rezydentem GRU to byłby dla mnie najbardziej łakomy kąsek.
Ale przecież nikt nikogo za rękę nie złapał...

pzdr.

http://wojnaznarodem.blogspot.com/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zapraszam do odwiedzania autorskiego bloga http://wojnaznarodem.blogspot.com/

#268846

Generalnie uważam, że twoja praca przedstawiona w tej notce jest mocno nie doceniona. A szkoda, bo naprawdę świetnie się spisałeś panie. Jeszcze raz gratulacje.

******
Nie ufam Tuskowi i Putinowi
Mam plany na przyszłość.
Nie mam żadnych myśli samobójczych.
*****

...nie dość prawdy się dorobić, trzeba ją jeszcze obrobić i obronić, i piersiami zastawić, i pieczęć swą położyć jej na piersiach...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

****** "Not Every Conspiracy is a Theory" ******

#269152

Niestety, czasami tak jest, że dłuższe teksty "przemykają" niezauważone, a dyskusje "jałowe" często biją rekordy popularności. Ale nie mam z tego powodu kompleksów. Robię swoje i piszę też teksty dla wąskiego grona odbiorców. A w tej chwili na pierwszym miejscu i tak jest praca nad większą publikacją - gdzie wątek generała Petelickiego będzie również zawarty.
Jeszcze raz dziękuje i serdecznie pozdrawiam !

Zapraszam do odwiedzania autorskiego bloga http://wojnaznarodem.blogspot.com/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zapraszam do odwiedzania autorskiego bloga http://wojnaznarodem.blogspot.com/

#269200

Tomasz Lis
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
 

To szokujące w swojej wymowie zdjęcie ukradłem ze stronki wyborcza.pl/1,75248,12000018,Lis_o_Kaczynskim__Stworzyl_nekropolityke.html

Pozdrawiam PS

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#268849

tak ważnej wypowiedzi. Dycha. Perspektywy na przyszłość. Rozwiązywanie zagadek takich osób może pomóc rzucić światło na mechanizm tworzenia matrioszek, podwójnych osobowości, na zrozumienie kim są ludzie których tropienie życiorysu prowadzi do nikąd...
Tak jak - przedstawionego poniżej w dyskusji - Lisa.
Naprawdę, szczere gratulacje.
Pozdrawiam
Honic

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#268883

Odwiedziłam po podanym mi wczoraj linku Twój autorski blog, a tu widzę, że ten sam tekst mam dużo bliżej :)

Twój sposób pisania, argumentacja i logika wywodu ogromnie mi odpowiada. Na pewno będę od tej pory stałą czytelniczką.
Odkryłeś bardzo ciekawe rzeczy. Kariera pana Rybaka wydaje się być mocno zastanawiającą. Uwagi dotyczące rzekomego Alzheimera generała - również bardzo ciekawe.

Z najwyższą przyjemnością dokładam "dziesiątkę" i czekam na kolejne notki :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#269215