Chcę spokojnie z biało - czerwoną przejść przez Warszawę

Obrazek użytkownika grzechg
Kraj

Pod pewnymi względami mamy już całkowicie dziadowski kraj. Za to dziadostwo odpowiada w Polsce jeden człowiek, dziadowski premier, który nie powinien dostąpić tu żadnych, ale to żadnych zaszczytów. To Pan Donald Tusk. Przeglądam zapis z Powązek, tuż przed godziną „W”, w dniu 1 sierpnia 2013 roku. Idą Bartoszewski, Komorowski, w tle słychać przez chwilę oklaski pod adresem Prezydenta (chyba), zaraz potem gwizdy. Ale one też zaraz milkną. Nic dziwnego. Po co gwizdać? Na kogo? Kto nas reprezentuje? Czekoladowy Prezydent, premier, który na sopockim molo, 1 września rozmawia po niemiecku z rosyjskim prezydentem, to są nasze standardy, to jest chleb powszedni tej władzy. Obejrzyjcie sobie ten fragment z Powązek:

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=e5UiXkIW0aU#at=77

I zastanówcie się, gdzie w Europie, i nie tylko w Europie, lider opozycji parlamentarnej, były premier rządu RP, człowiek dawnej antykomunistycznej opozycji, byłby blokowany w dostępie do pomnika, poświęconego pamięci bohaterów walk o niepodległość. Gdzie to jest możliwe? To jest możliwe w centrum Europy, w stolicy państwa rządzonej przez Hannę Gronkiewicz – Waltz. Były premier stoi zablokowany przez osiłków od HGW. Zresztą problemem było także złożenie kwiatów na Woli, a na Powązkach grupa kombatantów AK nie mogła dostać się do grobów bohaterów z batalionu „Parasol”. Kim Pan jest Panie Tusk? Pan jest komunistą w najgorszym wydaniu. Pan odpowiada, jako premier, za tę hańbę w tej współczesnej godzinie „W” naszych bohaterów, ale to nie są Pana bohaterowie, najwyraźniej. Odpowiada Pan za to razem ze swoim Sekretarzem Stanu Władysławem Bartoszewskim, który śmie mówić o Polakach „bydło” i „motłoch”. Ale jak tu się dziwić temu człowiekowi, skoro jego serce biło mocniej podczas okupacji do okupantów niż do rodaków, skoro to Polaków bardziej się bał i raczył się dzielić tą refleksją po wojnie z Niemcami. Proste pytanie: dlaczego powstaniec hańbi nas?

Może to zabrzmi na wyrost. Mamy do czynienia w Polsce z realnym złem w polityce, skierowanym przeciwko Polsce. To zło pochodzi od tego rządu. Tego zła nie przykryje już żaden PR. Zresztą sam rząd już nie dba o przykrycie czegokolwiek. Zachowuje się tak, jakby wszystko było już i tak pozamiatane, jeśli chodzi o przyszłość Polski. Emanacją tego zła jest sam premier. Co mu przeszkadza pójść dziś do ludzi? Przywitać się, porozmawiać z urlopowiczami, rolnikami oszukanymi przez państwo i PSL, studentami. Odpowiedź jest prosta. Jest tam postrzegany jako oszust. Czy to to się bierze, nawet tak w codziennym życiu, z próżni, znikąd? Dziś przecież słyszymy, jak premier mówi, że datę szczytu klimatycznego ustalono pięć lat temu. A z dostępnych źródeł już wiadomo, że były dwa terminy zaproponowane przez ONZ. Ten listopadowy, w dniu naszego Święta Niepodległości, wybrał, na początku tego roku, nie kto inny, tylko specjalista od mokrej roboty z watahami, Radek Sikorski.

Jest to bardzo przykre, że kłamstwo jest stale używanym narzędziem polityki tego rządu. To jest w ogóle żenujące, to nawet mdli. Ta władza, momentami, zachowuje się gorzej od dawnych aparatczyków z PRL –u. Zresztą, co to były za afery? Fiat 126 P puszczony bokiem, a tu bokiem puszcza się całą Polskę! Może jednak ktoś wyjaśni po wygranych wyborach parlamentarnych sprawę agenta „Oscara” z naszymi zachodnimi sąsiadami?

Skąd tyle kłamstwa w tym rządzie? Tyle tupetu? Sądzą, że są nieusuwalni, że władzy nigdy nie oddadzą? Już tu byli tacy nad Wisłą, Panie Sikorski. Wpuszczacie do Polski, w dniu Święta Niepodległości tysiące ludzi, nastawionych na przemoc i zadymę. Kto Wam narzucił tę datę? ONZ? Jesteście kłamcami, notorycznymi. A ponad wszystko, nic, nic a nic, nie obchodzi mnie żaden Wasz szczyt. 11 Listopada, tak jak 4 lipca dla Amerykanów, jest naszym narodowym świętem. Rzecznik policji już obiecuje, że się wzmocni. Otóż, g…… mnie obchodzi Wasze policyjne wzmocnienie. To jest dzień dla Polaków, dla Ojczyzny, dla świętowania naszej Niepodległości, Wy polityczne i ludzkie matoły. Nie chcę w tym dniu żadnych odczytów. Ani klimatycznych, ani energetycznych, ani kosmicznych. Chcę 11 Listopada spokojnie przejść ulicami Warszawy z biało – czerwoną flagą.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

3 marca 1938 roku w Berlinie odbył się I. Kongres Związku Polaków w Niemczech. Przyjechało ponad 5000 delegatów i zaproszonych gości. Wszystko dzieje się na wyciągnięcie ręki, w okolicy urzędów najpotężniejszych władców III Rzeszy. Z najbardziej okrutnymi i propagandowymi instytucjami.
Jednak prawo, było dla nich prawem, wydana zgoda na organizację imprezy stała się faktem. Również z ulicznymi przemarszami na Unter den Linden. Goebels tylko jednemu się sprzeciwił: transmisji radiowej. Polacy to sprytnie ominęli, czyniąc nagrania na sprzęcie sprowadzonym ze Szwecji, by po krótkim poślizgu puścić w eter z rozgłośni w Polsce.
Nasz prowokator poszedł po bandzie. Zamierza jak Cezar, aby przekraczając nielegalnie Rubikon, zdobyć władzę absolutną. Ten człowiek jest krańcowym stadium choroby psychicznej. Schizofrenia, bo niej trzeba mówić, w przypadkach poczucia siebie jako władcy, geniusza, a nawet boga, jest też chorobą zaraźliwą. Polecam pracę Prof. dr Antoniego Kępińskiego. W rozdziale Kłamstwo - potrzeba kłamstwa, jest to idealnie wyłożone. Z efektami końcowymi. Przykłady jw. w tytule.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Nasza Szkapa

#373764

poczytamy i my :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Joanna K.

#373769

.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#373774

Zaczyna się ona dedykacją:

"Tym, którzy więcej czują, inaczej rozumieją, dlatego bardziej cierpią, a których często nazywamy schizofrenikami"

Ktoś, kto "diagnozuje" tę chorobę u Tuska na podstawie tego, że Tusk kłamie, daje dowód, że albo Kępińskiego nie czytał albo kompletnie nic z tej książki nie zrozumiał.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#373773

po drugie nie słyszałam by ktoś mówił o tusku, ze ma schizy, choć osobowość podwójna to chyba jest. Niemniej ciekawa jestem Pańskiej o pinii o tym przypadku.
Książkę zapisuję sobie do przeczytania.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Joanna K.

#373777

A niby o kim pisze nasza szkapa, jak nie o Tusku?

"Nasz prowokator poszedł po bandzie. Zamierza jak Cezar, aby przekraczając nielegalnie Rubikon, zdobyć władzę absolutną. Ten człowiek jest krańcowym stadium choroby psychicznej. Schizofrenia, bo niej trzeba mówić, w przypadkach poczucia siebie jako władcy, geniusza, a nawet boga, jest też chorobą zaraźliwą."

Ten stek bredni można rzekomo wywodzić z dzieła Kępińskiego, z którego - co gwarantuję - nasza szkapa zna tytuł i, w najlepszym wypadku, spis treści. Nawet jeśli czytał/a coś więcej, to i tak nic z tego nie zrozumiał/a.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#373783

nie można wyrozumieć.
Przyznam, że nie czytam takich, wiesz dlaczego? Dawno przekonałam się, że jeśli autor pisze tak zawile iż nie mogę go zrozumieć np. Mein Kampf to nie kontynuuję czytania, bo nie mam pewności czy szan.autor sam wie, co chce przekazać.
Jestem dużą dziewczynką i nie lubię rabinackich dywagacji.
Schizofrenie to choroba nie do śmiechu i bywa podstępna w rozwoju, mam kolegów niestety już bytujących w szpitalach.
Tuska nie podejrzewam o schizę, choćby dlatego że wówczas uniknąłby stryczka, byłaby niezmierna szkoda dla potomności. No nie??

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Joanna K.

#373785

ale jak nie jesteś zainteresowana tematem, to nie ma sensu się za to zabierać, a już zwłaszcza w poszukiwaniu tam aluzji do współczesnej sytuacji politycznej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#373786

Książki Kępińskiego wcale nie są trudne w czytaniu. Czytałam kilka jego książek, w latach 70.-80., a więc kiedy byłam bardzo młoda, a zatem i mniej przygotowana, a jednak nie odebrałam ich jako trudne. Gorąco je polecam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#373841

łobuz wie o tym i na to liczy, chyba że jeszcze zdąży gdzieś polecieć ...:)wtedy będzie spokojnie i świątecznie. Z drugiej strony słyszę głos, że może antyglobaliści, jak im włożymy do łbów przez łącza internetowe, ze to NASZE Święto Niepodległości, przyłączą się do nas. Ile mamy na to szans? Nie wiem, na razie jesteśmy wściekli na tego skurwysyna. Ale można by pomyśleć i spróbować, część ludzi niech pisze do antyglobalistów i przekonuje ich, gdzie można, tak żeby ryżemu wspólnie dołożyć. Zdziwi się, nie? Mało mnie obchodzi jego zdziwienie albo jego brak, to najgorszy gad jaki mógł się Polsce trafić, gorszy od michnikuremka. Niestety.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Joanna K.

#373768