Europejska wiosna

Obrazek użytkownika pacyna
Świat

     Rok 2014 zbliża się ku końcowi. Jest to rok zdominowany przez konflikt na Ukrainie. Oczy opinii publicznej skupiły się na Ukrainie wraz z barbarzyńskim zestrzeleniem samolotu pasażerskiego nad terenem walk. W tym samym czasie w zupełnie innej części świata nastąpił szereg wydareń, które według mnie, w niedługim czasie, nie tylko przeniosą się do Europy, nie tylko wstrząsną Stanami Zjednoczonymi ale i zachwieją Rosją.

     20. marca 2003 siły inwazyjne wojsk amerykańskich i brytyjskich przy współudziale sojuszników rozpoczęły II wojnę w Zatoce Perskiej. Uderzenie wymierzone w armię Iraku pod pretekstem eliminacji zagrożenia jakie miała nieść iracka broń masowego rażenia zakończyła się pełną klęską armii sprzymierzonych. Militarnie był to pełen sukces. Armie Saddama Husseina zostały obrócone w perzynę a dyktatora błyskawicznie powieszono. Jak kiedyś powiedział Napoleon Bonaparte- "to nie była zbrodnia. To był błąd". Śmierć dyktatora i próba ustanowienia demokracji w Iraku otworzyły Puszkę Pandory. demony dekolonizacji wyskoczyły z niej niczym diabeł z pudełka. Alianci utknęli w piekle, które sami zgotowali. W przeciwieśnstwie do swego ojca George W. Bush jr. nie miał pomysłu na to, co dalej.

      Zamch z 11 września zapoczątkowały inwazję wojsk NATO na Afganistan. Armie sojusznicze utknęły w kolejnym konflikcie, którego nie mogły ani wygrać ani przegrać. Nota bene pierwsze ataki z powietrza, lotnictwo sojusznicze przeprowadzało z dużych wysokości obawiając się użycia przez Talibów wyrzutni Stinger...Tuż po rozpoczęciu operacji podano też informację, iż pierwsze uderzenie w siły powietrzne wroga zakończyło się całkowitym sukcesem, gdyż zniszczono wszystkie dwa (sic!) samoloty nieprzyjacielskie na lotnisku.

     Przytoczyłem dwa z wielu otwartych konliktów pomiędzy Islamem a sojuszem Amerykańskim do którego weszły obok państw NATO, Izrael, Rosja, Australia a także wiele innych mniejszych państw mniej lub bardziej zagrożonych Islamem. Na tę chwilę Islam zaczyna według mnie przechodzić do ofensywy, choć wiele sukcesów odniósł już wcześniej. Wystarczy wspomnieć zamach w Madrycie, po którym z Iraku wycofali się Hiszpanie. Dopóki państwami islamskimi rządzili mali, krwawi kacykowie pokroju Husseina, którzy swą brutalnością trzymali całe towarzystwo w ryzach, dopóty był tam spokój. Wiara w siłe demokracji obróciła się przeciw pięknoduchom z dyplomami zdobytymi za powtarzanie frazesów o "prawach człowieka", "ochronie wszelakich mniejszości" i tym podobnym dyrdymałom.

    Muzułmanie, którzy licznie zasiedlają Europę zawsze powtarzają, że uciekają ze swoich państw dla lepszego życia. Przybywając, natychmiast zaczynają swoją mrówczą pracę, aby zmienić te państwa w to, z czego sami uciekli. Brak poszanowania prawa i obyczajów państwa przyjmującego przy tej ilości przybyszów, którzy nie tylko zasiedlają Europę, lecz biją rdzenną ludność wskaźnikiem urodzeń musi prowadzić do konfliktów, konfliktów które prędzej czy później doprowadzą do wojen domowych. Islam nie zna innego języka aniżeli język przemocy. Możemy się o tym przekonać nie tylko śledząc obecne masakry w Iraku, nie tylko konflikt palestyńsko-żydowski, nie tylko z doniesień mediów o mordach na ludności koptyjskiej w Sudanie czy o zamachu na centrum handlowe w Nairobi. Ta walka przenosi sie na ulice europejskich miast a pierwsze jej zapowiedzi juz mamy.  Multikulturowość świata zachodniego okazała się być tyglem, z którym mogły sobie poradzić w Europie państwa Bloku Wschodniego. Dyktatury w Związku Radzieckim, Albanii czy Jugosławii potrafiły stworzyć warunki do koegzystencji wielu róznych kultur jedynie za pomocą bagnetów. Poprawność polityczna, brak kary śmierci, rugowanie podstawowych wartości, na których wyrosły narody pomiędzy Atlantykiem a wschodnią granicą Polski, wynikająca z lewackich marzeń o Europie bez narodów, o Europie bez Chrześcijaństwa, o Europie jako nowym projekcie ideologicznym wyzbytym z tego, co stanowiło fundament kolejnych pokoleń właśnie zmierza do tragicznego finału.

   Wielokulturowość obok rewolucji seksualnej i obyczajowej miała znieść, to co stanowiło największą przeszkodę do zbudowania Europy bez narodów. Silnie wspomagana przez Związek Sowiecki transformacja obliczona była na wiele lat i przeżyła swego głównego, sowieckiego sponsora. Rewolucja ta zapanowała we wszystkich naważniejszych obszarach życia państw i społeczeństw Europy. Wdarła sie do systemów edukacyjnych, kultury i sztuki, dzięki legislaturze wywarła wpływ na sądownictwo w tym sądownictwo rodzinne, osłabiała więzi rodzinne, a legalizacja związków homoseksualnych oraz uznanie prawa takich związków do adopcji dzieci doprowadziły do tego, iż w Holandii pojawiły się postulaty do współżycia seksuanego z dziećmi a Belgia zezwoliła na uśmiercanie już nie tylko osób starszych, cierpiących na przewlekłe choroby, lecz także dzieci, dzieci nieuleczalnie chorych. Wszystko w imię praw człowieka, które obrócone o 180 stopni rozpoczęły swój morderczy marsz od uznania w Europie zachodniej powszechnego prawa do aborcji. Muzułmanie odnosili dzięki temu kolejne ciche zwycięstwa. Sami pozostając bardzo konserwatywnymi, mogli spokojnie przyglądać się degeneracji kolejnych państw chrześcijańskich.

    17 grudnia 2010 roku ruszyła "Arabska Wiosna". Kolejne państwa muzułmańskie basenu Morza Śródziemnego zrywały z panującymi w nich dyktaturami. Masowe protesty dotyczyły głównie problemów takich jak korupcja, poziom życia czy nepotyzm szybko przybrały formy rewolucji. Do dnia dzisiejszego jedynym państwem, które stara sie powstrzymać rewolucjonistów jest Syria gdzie w wyniku krwawej wojny domowej prezydent Baszar al-Assad zdołał zatrzymać rewolucjonistów i zepchnął ich do defensywy. Dziś trudno uwierzyć aby rozpoczęta w Tunezji fala protestów, która przetoczyła się przez Afrykę Północną i kraje Bliskiego Wschodu była możliwa bez czynnika zewnętrznego , lecz zamiast przynieść zjawisko "westernizacji" krajów islamskich obudziła jedynie demony trzymane przez przezornych dyktatorów w ryzach. Przykładem tego może być Libia. Wraz z zamordowaniem Muammara al-Kadaffiego ( 20 pażdziernika 2011) natychmiast odżył konflikt pomiędzy stanowiącymi ponad 3/4 mieszkańców Arabami a kilkunastoprocentową mniejszością berberyjską. W dwa lata później 4 grudnia 2013 roku w Libii uchwalono prawo szariatu jako podstwę funkcjonowania państwa. W zasadzie próba osłabienia państw muzułmańskich od wewnątrz przyniosła odwrotny rezultat. Największą chyba porażką okazał się Irak, gdzie proklamowano Państwo Islamskie. Serie okrutnych mordów na tle religijnym a także egzekucje na porwanych zakładnikach wstrząsnęły opinią publiczną, lecz nawet te zbrodnie nie uzmysłowiły ludziom, iż zagrożenie nie czai się tylkow krajach islamskich, lecz jest ono również w najbliższym sąsiedztwie.

     W ostatnich latach aktywność Muzułmanów w Europie nasila się. Zamachy w Londynie z 7 lipca 2005 roku nie były zamachami zorganizowanymi przez przybyłych w tym celu do Wielkiej Brytanii Pakistańczyków, lecz przez dzieci imigrantów urodzone już w Wielkiej Brytanii ( z wyjątkiem jednego z czwórki zamachowców urodzonego na Jamajce). 11 marca 2004 roku wspomniany już zamach w Madrycie wstrząsnął Hiszpanią. Na przełomie października i listopada doszło do zamieszek we Francji. Płonące samochody i wybite witryny sklepowe, straty szacowane na 200 milionów Euro strat. Taki był efekt kilkudniowych zmagań francuskich sił porządkowych z islamskimi bandytami, do których francuzi zupełnie nie byli przygotowani. 22 maja 2013 roku w Londynie dwóch czarnoskórych wyznawców Allaha zamordowało w bestialski sposób żołnierza Armii Brytyjskiej. Lee Rigby został zakłuty nożem w biały dzień w obecności wielu przechodzących przypadkiem przechodniów. Sprawcy dodatkowo nagrali całe zajście opatrując je "komentarzem na gorąco". Próbowali nawet pozbawic zwłoki głowy za pomocą noża, lecz to im się nie udało. Pozostawili jednak swoje przesłanie, iż niewierni nie mogą nigdzie czuć się bezpieczni ( 21. wrzesnia 2013 roku w stolicy Kenii- Nairobi zamachowcy zamordowali 71 osób selekcjonując ofiary według znajomości Koranu). W ostatnich dniach Wielką Brytanią wstrząsnęła afera pedofilska w Rotherham. Około 1400 dzieci w latach 1997-2013 było zastraszanych, uprowadzanych i gwałconych ( http://www.polishexpress.co.uk/afera-pedofilska-w-rotherham-przez-16-lat-skrzywdzono-setki-dzieci/ ). Conajmniej 1/3 przypadków była zgłaszana policji, lecz aby nie drażnić społeczności muzułmańskiej sprawę tuszowano. Obawa przed oskarżeniami o rasizm okazała sieę silniejsza od litery prawa, poczucia obowiązku jakie powinni mieć funkcjonariusze działający w imieniu państwa czy zwykłej empatii. Już w 2013 roku na ulicach Londynu zaczęły się pojawiać "Islamskie Patrole". Początkowo można było je zobaczyć tylko na ulicach zamieszkałych przez Muzułmanów gett, lecz z czasem zaczęły także wychodzić poza wyznaczone przez muzułmańskie osadnictwo ( dokładnie osadnictwo) granice. Zaczepiają ludzi, obrażają zbyt skąpo ich zdaniem ubrane kobiety, szykanują osoby podejrzewane o homoseksualizm, to tylko przykłady działalności owych patroli. 06 września tego roku portal wpolityce.pl podał, iż takie same patrole pojawiły się w niemieckim mieście Wuppertal ( http://wpolityce.pl/swiat/212597-szariat-w-niemieckim-wuppertalu-rzad-zapowiada-kroki-przeciwko-samozwanczej-policji-islamskiej ). Przezorni Niemcy zapowiadają szybkie rozprawienie się z wojującym Islamem, lecz wygląda na to, że jest to raczej początek.

       Od zamachów na przypadkowych ludzi do selekcji określonych celów. Od migracji w poszukiwaniu lepszego życia do kopiowania Kabulu czy Saany w nowym miejscu pobytu. Forsowanie własnej religii, praw, obyczajów wbrew wszystkim. Przemoc, agresja, śmierć. Te cechy towarzyszą rozrostowi społeczności muzułmańskich we wszystkich krajach "bogatej" Europy. Europy, która nie chce zrozumieć, że wielokulturowość to nie jest piękna idea zgodna z rewolucyjnym hasłem równości, wolności i braterstwa, lecz wyrok śmierci na niewiernych otumanionych przekazem medialnym pełnym politycznej poprawności, zakłamania, ukrywania prawdy, aby "zachodnie lemingi" nie zorientowały się, że coś jest nie tak. Szczególnie jeśli zamachowiec samobójca był moim sąsiadem i każdego dnia mówił mi "dzień dobry". Jedna z dziennikarek chyba brytyjskich, po obejrzeniu zdjęć z Syrii, na których jeden z rebeliantów pożera serce zabitego żołnierza, wykrzyknęła, że ona zna tego człowieka, bo był jej przewodnikiem, i że to przecież jest taki symatyczny człowiek...choć ludożerca. Jakiś czas temu, również polskie serwisy informacyjne pokazały zdjęcia z Libanu bodajże, gdzie od wyrostka do emeryta miejscowa ludność zabawia się strzelaniem do migrujących bocianów. Bezwzględna brutalność w zasadzienie nie znana w Europie tej zachodniej jak i w Polsce, Czechach, na Węgrzech czy nawet na Białorusi. Pogarda dla życia, dla wszystkiego co nie jest muzułmańskie. Bezczelność Islamistów rośnie wraz z bezkarnością, pobłażaniem przychylnych mediów czy zwykłą głupotą ludzką. Oni niebawem poczują sie na tyle silni aby udeżyć wewnątrz Europy i zorganizować Arabską Wiosnę we Francji, Hiszpanii, Niemczech, Wielkiej Brytanii. Rozbrojone i niezdolne mentalnie do walki społeczeństwa bedą wyjątkowo łatwym celem. Paul Johnson w swej książce "Historia Żydów" kilkakrotnie wspomina, iż na przestrzeni dziejów, Żydzi wykształcili w sobie mechanizm czy przeczucie ostrzegające ich przed nadchodzącym kryzysem. Przeczucie, które nakazuje im zwykłą ucieczkę przed nadciągającymi prześladowaniami. Tylko w tym roku z Francji do Izraela uciekło 4500 Żydów. Powodem jest głównie antysemityzm ( każdy chyba pamięta zamach w Tolousie), choć jako powód podaje sie też kryzys ekonomiczny. Według mnie państwa "starej Unii" są poważnie zagrożone wojną domową. Szwecja, Niemcy, Wielka Brytania, Francja czy kraje Beneluxu siedzą na tykającej bombie zegarowej. Jeśli ta wojna wybuchnie, to nie ominie ona Stanów Zjednoczonych a przede wszystkim Rosji. To będą konflikty wyjątkowo krwawe ale Polsce, Czechom, Węgrom, Słowacji i innym państwom byłego Bloku Wschodniego nic nie grozi. To może być ten moment, kiedy Polska będzie miała kolejną szansę na to, aby stać się silnym państwem. Nie spieprzmy tego.

    

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:16)

Komentarze

Francji ,a nie antysemityzm.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1438940

Gdyby tak bylo, to Zydzi uciekaliby do innych panstw UE, a nie do Izraela.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3

              

#1438955

Do wielu państw UE uciekać już nie muszą. Po prostu  JUŻ  w nich  są.

 

Pozdrawiam.

 

 

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

bursztyn

Nic bardziej groźnego, niż głupi przyjaciel.
Lepszy byłby mądry wróg.
/Jean de Lafontaine/

#1438979

"Pacyna=5".

Pozdr.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1438972

Chciałbym się dowiedzieć jakie zastrzeżenia do tego wpisu mają oponenci, dla mnie 5

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

hobo

#1439025

...multikulti ma jak kij, dwa końce..niedługo w Europie taliby będą robić polowania na pedałków :)) i obcinać publicznie fiutki he he he...masz rację Pacyna, w Polsce jeszcze nie jest źle pod tym względem, bo tego kolorowego  tałatajstwa nie ma, aż tyle...ale licze na mądrość polskich kobiet, że nie będą się wiązać z "ciapakami" i sciągać ich do kraju, ja wiem, że przystojni, ale tylko do tzw ślubu, potem wychodzi z nich demon, niejedna się już przekonała...polskie panie... szukajcie najprzystojniejszych na świecie polskich chłopaków, a nie kolorową fasadę :)))...pozdrawiam niepoprawnie

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

http://trybeus.blogspot.com/

#1439034

Zgadzam sie ze wszystkim co jest w Twoim wpisie . Nalezy jeszcze dodac , ze przywodcom Stanow Zjednoczonych nie przychodzi do glowy wprowadzanie demokracji w Arabii Saudyjskiej , gdzie za posiadanie Biblii grozi skrocenie o glowe i istnieje religijna policja , pilnujaca tego czy w porze dnia przeznaczonego na modly , sa zamkniete sklepy . Nawet za kilkuminutowe spoznienie grozi chlosta . Wspomniane przez Ciebie tak zwane Panstwo Islamskie , jest wspomagane (finansowo i chyba nie tylko) przez Pakistan i Arabie Saudyjska . Jest tylko jedno panstwo , ktore czerpie korzysci z tego co dzieje sie teraz i od lat na Bliskim Wschodzie . Stany Zjednoczone z tego nic nie maja , wlasciwie maja same problemy .

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1439065

Obyś miał także rację z tą kolejną szansą dla Polski. Ze wszystkim innym, co napisałeś, zgadzam się co do joty.

British Airways pozbawiły stewardessę pracy za mały krzyżyk na szyi, który uznano m.in. za obrazę uczuć religijnych innych osób.
Nie jest obrazą natomiast muzułmanin z kilogramowym medalionem z napisem "Allah Akbar", czy kobieta w worku z otworami na oczy.
Szarańcza!
 
Pozdrawiam!
 
Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1439130