Z najlepszymi życzeniami: więcej inwigilacji mediów

Obrazek użytkownika Mieszczuch7
Blog

Obserwuję dziwne, takie trochę miękkie protesty dziennikarzy wobec władzy bezczelnie ich inwigilującej. Precyzując: niektórych dziennikarzy, bo jakiejś solidarnej akcji całego środowiska nie widać. Słabo, słabiutko jakoś się opierają tym gwałtom władzy!

Prokuratura i służby specjalne najwyraźniej przekraczają przyznane im uprawnienia, które miały z założenia służyć obronie obywateli przeciw terroryzmowi i przestępczości zorganizowanej, a faktycznie służą sprawdzaniu dziennikarskich źródeł informacji wbrew interesowi tychże obywateli.

Chodzi w szczególności o ściągnięcie przy pomocy wojskowych służb bilingów telefonicznych i treści sms-ów dziennikarzy piszących o katastrofie smoleńskiej. Działo się to w sposób całkowicie dowolny, bez kontroli sądowej, a zatem ewidentnie w sposób bezprawny.

Dotknęło to jednego dziennikarza TVN24 - nic nie trzeba pisać - i jednego "Rzeczpospolitej" - ostatnio jakoś się pogubili, niechże się ogarną! Słowem: dobrze im tak!

Dlaczego więc tak cicho siedzą i nie pyskują głośno, jak choćby w sprawie obrony wolności słowa na Białorusi? Co, łatwiej jest pyskować przeciwko KGB Łukaszenki niż przeciw służbom Tuszczenki, sorry, pana premiera Tuska?

No, ja ich też bronić specjalnie nie zamierzam - niech się bronią sami, hipokryci powaleni! Jak te same służby pacyfikowały po kolei różne, mające z założenia być apolityczne i niezależne organy państwa, to oni nie ruszyli palcem w bucie. Nie darli się, że to uszczerbek dla demokracji, że zamach na państwo prawa itd, itp. Kiedy zamiast niezależnego Kamińskiego na stanowisku szefa CBA obsadzono dyspozycyjnego policjanta, milczeli aprobująco albo przyklaskiwali. Kiedy politycy koalicji rządowej ośmieszali instytucję sejmowej komisji śledczej, oni im w tym śmiechu głośno wtórowali. Kiedy PO zmieniała status IPN, udawali, że nie rozumieją, o co chodzi. Kiedy Rzecznikiem Praw Obywatelskich została sympatyczna sympatyczka UW i PO, to było wszystko w porządku i po linii. Kiedy PO zmieniła ustawę o NIK, żeby ją wziąć pod rządowy but jak za PRL, media nawet tego nie zauważyły. No, po prostu się to jakoś nie przebija do dyskursu publicznego... Nie zauważyli żadni czujni Czuchnowscy, kiedy minister Kwiatkowski straszył niesfornych sędziów, że jak chcą takiej niezależności jak prokuratorzy, to będą cienko przędli, bo żaden minister nie będzie się targował z Rostowskim o ich budżet. Sędziowie nie są bowiem niezawiśli od budżetu... Jak nie mógł im przemówić do rozsądku, to przemówił do kieszeni! Ale dziennikarze łykają to bez problemu. Kiedy jednak poszło o Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, to potrafili narobić niesamowitego krzyku. Teraz już, po dokonanym "właściwym" podziale łupów nikt nic nie piśnie.

Jednocześnie ci sami redaktorzy czerpią garściami z raportów i analiz tychże zgwałconych instytucji. Biorą bez odrazy jakiejś kolejne wierszówki za relacje z prac IPN, raportów Macierewicza czy raportów NIK. Fakt, że nie ma jakoś nic z raportów CBA, bo ostatnio jakoś coraz rzadziej słychać, by ono cokolwiek robiło. W Niemczech afera z naciaganymi statystykami dotyczącymi bezrobocia, a u nas GUS (oczywiście, po zmianie szefa) dalej miłe rządowi dane produkuje. Mamy teraz w Polsce takie "demokratyczne państwo", że dziennikarze śledczy piszą książki o... samych sobie, podczas gdy w takiej choćby Francji o aferze Sarkoziego i Bettencourt wydano w ostatnim roku co najmniej trzy poważne książki i setki artykułów. To mogłaby być puenta.

Ale muszą być życzenia! Dlatego życząc Wam wszystkiego dobrego w nowym roku, wypada mi życzyć również, by rządowe służby tak zinwigilowały, tak docisnęły dziennikarzy, by ci wreszcie byli zmuszeni do reakcji. By redaktor Monika Olejnik wreszcie dostrzegła różnicę, jak było za Kaczyńskiego i jak jest teraz, że służby Tuska biją europejskie rekordy w kontroli bilingów. By zaczęli wreszcie naprawdę ostro pyskować - ostrze krytyki kierując wobec władzy, a nie opozycji!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 A ja zycze, zeby jasnie panujacy zrobil ostatnie sluszne posuniecie,to jest skok na kase wszystkich lemingow. Moze wtedy zaczna bic na alarm.Pozdrawiam.Jolka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#210657