"Samobójstwo Kaczyńskiego"

Obrazek użytkownika rosemann
Kraj

Jakoś nie bardzo miałem ochotę włączać się do dyskusji o najostatniejszej propozycji Kaczyńskiego i PiS-u. Przede wszystkim dlatego, że „w temacie” tłok się nieco zrobił i nie bardzo chciałem go powiększać. No może trochę skłaniało mnie do zabrania głosu skupienie się w zbyt wielkim stopniu przez dyskutantów na fakcie pominięcia pana Rostowskiego, które to pominięcie było oczywiste i szkoda w ogóle było je roztrząsać. Zapraszanie przez PiS obecnego Ministra Finansów i w ogóle traktowanie go poważnie nie leżało w interesie tej partii, choć przyznaję,  mogło źle wyglądać i dać powody do uszczypliwych komentarzy. Na szczęście dla opozycji sam Rostowski, sposobem obejścia się z jej postulatami zwolnił ją z obowiązku poważnego traktowania. Co oczywiście i tak nie wyeliminowało uszczypliwych komentarzy.
 
Zatem nie miałem ochoty pisać a piszę. Czemu? Rzecz miała się tak.
Wracałem wczoraj ze spaceru i w tej drodze natknąłem się na mojego przyjaciela, który na spacer wyjechał rowerem. Jest sporo ode mnie młodszy, mniej doświadczony życiowo i może przez to pała jakąś śladową sympatią do Ruchu Pajacyków a serdecznie nie lubi Kaczyńskiego. „PiS jest po prostu brzydki” wyjaśnia jakby nigdy, ale to nigdy na oczy nie widział pana Rypińskiego (wiem, wiem… Ryfiński) i paru innych „twarzy” wspomnianej partii. Ale to tak na marginesie.
 
Kiedy trafi się nam spotkać, a to niestety od jakiegoś czasu za częste nie jest, szybko schodzi nam na politykę. Podobnie i wczoraj. „Kaczyński popełnił samobójstwo zapraszając ekonomistów na debatę” zagaił. I wytłumaczył zaraz, że ci najpewniej nie zostawią suchej nitki na zaproponowanym programie. Oczywiście przekonanie, że sucha nitka nie zostanie wywiódł z „profesjonalnej krytyki” w autorstwa pracowników resortów pod kierunkiem Ministra Finansów. Pomijam tu fakt, że jak na kogoś, kto w mniemaniu przeciwników co i rusz „popełnia samobójstwo” i „kończy się” Kaczyński ma się naprawdę świetnie. A to ostatnie „samobójstwo”…
 
Nie zgodzę się z przyjacielem. I nawet nie chodzi o merytoryczną wartość przedstawionych propozycji bo po tych kilku dniach wiem o niej tyle, co nie przymierzając Rostowski i spółka a za nimi i mój przyjaciel. Chodzi o ocenę samego pomysłu poddania ich pod rozwagę co bardziej znanym i cenionym recenzentom.
 
Nie da się ukryć, ze Kaczyński (i PiS) zagrał bardzo mądrze. Nie ma mowy o żadnym tam „poruszeniu gniazda os”. Jeśli ktoś sądził, że o tym, co zaproponował Kaczyński nie będzie się mówić, jest naiwny. Że się jeszcze nie mówi świadczy tylko dobrze o potencjalnych oceniających. Którzy mają nieco więcej powagi niż pan Tusk i pan Rostowski z ich „do środy” i zmuszaniem Bogu ducha winnych urzędników do zabawy liczydłami.
 
Tak więc Kaczyński miał i ma świadomość, że to, co powiedział, rzeczywiście fachowcy sprawdzą i publicznie ocenią. Jedni pewnie przychylnie inni mniej. I właśnie o tych drugich tu chodzi.
 
Jeśli im wyjdzie, że to, powiedzmy delikatnie, nic godnego uwagi, nie omieszkają tego powiedzieć. Jak to zrobią? No właśnie.
 
W innej sytuacji kto wie, czy nie byłyby to kpiny w stylu pana Rostowskiego i speca obecnej ekipy od „rachunków alternatywnych” Szejnfelda. Co innego, gdy się ich, tych prawdziwych fachowców, zaprosi na całkiem poważną debatę. Wówczas konwencja i wynikająca z niej kurtuazja wymaga, by raczej tonować sposób, w jaki kogoś się miażdży (zakładając, że ktoś będzie miał na to ochotę). Efekt jest taki, że to, co mogło być zwyczajowym „glebieniem” PiS-u i Kaczyńskiego, nagle zamieni się w jak najbardziej poważną wymianę poglądów. Choćby i przeciwnych i krytycznych. Na dodatek mocno kontrastującą z tym, w jaki sposób do sprawy podeszli pan Tusk i pan Rostowski. Jeśli zestawić listę tych, którzy podeszli z powagą (oczywiście kieruję się tu sygnałami zaledwie) i tych, którzy wybrali propagandę obecna ekipa najpewniej nie wypadnie w tym zestawieniu zbyt imponująco.
 
I właśnie w tym rzecz. By nie dać się zepchnąć do defensywy już na poziomie partyjnych szyldów. I to się Kaczyńskiemu udało. Jeśli ktoś widzi w tym „samobójstwo” to daj Bóg Kaczyńskiemu więcej takich.
 
 

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Merytoryczna treść, zawarta w pańskim poście, ma się nijak a nawet w sprzeczności do tytułu, którym go pan opatrzył??? Traktuję go jako prowokacja i dziwię się, że admin, pozwolił na wejcie tak, kontrowersyjnego i porażającego tytułu,??? Pytam, jaki to ma cel??? Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288784

Przeczytaj gościu tekst to będziesz wiedział skąd taki tytuł.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288786

Dokładnie przeczytałem tekst, nie znalazłem tam nic, co miałaby, co mogłoby uzasadnić prowokację, której się dopuściłeś??? Tak, mam poczucie humoru, niestety w polskich uwarunkowaniach, poczucie humoru ma "czarne podniebienie"??? Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi??? Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288792

Oj balsam, balsam - daj spokój, przecież ludzie to czytają, co piszesz...

Piotr W.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288821

marcopolo

A,co chcialbys ,aby Pan Premier Kaczynski naprawde popelnil "samobojstwo" i wtedy wszystko by ci sie zgadzalo w tym tekscie!Ludzie ,szczegolnie "balsam" ja rozumiem sobota (znowu wolne!)to sie czlowiek rozluznia i tak mu sie jakos w oczach "zlepia",ale aby takie glupoty pisac na powaznym forum NP-Rosemann-wedlug mnie tekst b.dobry i nie ma w nim zadnej prowakacji,tylko trzeba czytac,czytac,i jeszcze raz czytac (tak jak Rezydent -Polakom-Mickiewicza!) Tylko mnie zastanawia ,jak mozesz nazywac taka gnide -Przyjacielem!!Pozdro!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

marcopolo

#289206

Przeciez to "samobójstwo" w cuzdysłowach :)

Jakub Wołyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jakub Wołyński

#288789

  Nie wiem kto, prócz tuskowców, może być tak naiwny, by przypuszczać, że Kaczyński, bez konsultacji ze specami, przedstawił swoje argumenty na poprawę RP. Pobieżnie, bo czy to pora, miejsce, by szczegółowo o tym rozprawiać ? I kto by tu czegoś głupiego nie gadał na tym spędzie ekonomistów  - Zyta z nim  się rozprawi. Kto wie, czy to nie  z jej wyliczeń wynikały przedstawione wydatki przez Jarosława. Co, jak co - ale ten człowiek nie jest głupi, nawet tyle, co brudu za paznokaciami Tuska. Może to niefortunne porównanie, ale akurat takie mi się nasunęło. A mylić się, choć nie w sprawach wielkiej wagi - każdemu wolno.
 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288785

Zapraszanie pana Rostowskiego do udziału w jakichkolwiek rozmowach jest gwarancją wzrostu oglądalności, ponieważ jego błyskotliwa złośliwość stanowi niewątpliwą atrakcję, ale gdy celem rozmowy nie jest olśnienie obserwatorów, obecność tego dżentelmena może komplikować przebieg wymiany myśli lub go uniemożliwić jeśli mu się pozwoli na ujawnienie w pełni jego niewątpliwego talentu oraz kunsztu.

W bardzo starym dowcipie, kolportowanym w czasach zwalczania spółdzielczości metodami mniej skomplikowanymi niż obecnie, prezes angażuje na stanowisko głównego księgowego kandydata, który - jako jedyny - na pytanie : "Ile jest 2 x 2 ?" bez wahania odpowiada : " - A ile pan prezes sobie życzy ?".

W gronie gości pana prezesa Kaczyńskiego pan minister chyba nie czuł by się właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, bo miejsce wszak już ma.

Może pora mu zmienić prezesa ?

AT

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Andrzej Tatkowski

#288803

Joe Chal
Doczytalem artykul do polowy i zniechecilem sie do dalszego czytania.
Pozdrawiam
Joe Chal

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Joe Chal

#288814

8*

Po tytule spodziewałem się zupełnie innej treści.

A sama treść - dobra. Jeśli chodzi o propozycje Kaczyńskiego - są dobre, choć nie ukrywam, że jest część, których nie popieram. Mimo wszystko lepsze to od tego, co nam POlszewia oferuje

Dominik C

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dominik Cwikła

#288820

dopiero teraz, ale parę dni mnie nie było, co nie znaczy , iż pilnie nie śledziłam sytuacji w kraju. Sadzę, że ma pan rację a pańscy adwersarze kompletnie nie dojrzali do dyskusji z pańskimi poglądami. Nie chodzi tu o wiek biologiczny, ale o ich życiowe doświadczenie i wykształcenie( nie mam zamiaru nikogo obrażać, po prostu na chłodno analizuję wypowiedzi internautów). Uważam krok Kaczyńskiego za bardzo dobry, choć oczywiście trudny, ale w życiu, polityce nie ma łatwych spraw. Te ważne, traktowane należycie, zwykle spotykają się z oporem konformistów i politykierów. Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mika54

#289209

Ucieszyłam się, że tak pozytywnie Pan to zobaczył i tak optymistycznie ujął. Zwłaszcza, że też dałam się nabrać na tytuł i spodziewałam się ataku. Rzeczywiście jest pewien rozziew między nim a treścią za przyczyną drobiazgu: w cudzysłowiu powinien być tylko wyraz: samobójstwo. I to od razu kierunkowałoby myślenie na właściwe tory. Jednak nie czepiałabym się i takiego ujęcia, jak osoba, która w komentarzu oskarża o prowokację. Chciałam właśnie znaleźć nicka tejże osoby, ale przeszukałam całą pierwszą stronę i nie widzę w ogóle tego wpisu! Czyżby Admin się zląkł i już go usunął? Jeśli tak, uprzejmie proszę go przywrócić, bo naprawdę b. dobry.

Pozdrawiam :-)

"Nic się nie kończy, jeśli nie kończy się, jak należy"   Agata Christie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Nic się nie kończy, jeśli nie kończy się, jak należy"   Agata Christie

#292914