Śmigus dyngus-lany Vladimir na smoleńskim lotnisku! Łazienny Putin wodą, detergentami i woskiem nie może piekła brukować!

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Rosja za V. Putina jest znana ze sterylnej czystości.
Niemal wysterylizowana Czeczenia, Osetia i inne Karabachy!
Organizm Litwinienki potraktowano polonium zamiast sushi w centrum Londynu
Gruzja na szczęście jeszcze się trzyma!
Ten rodzaj "sterylności" odczuły już od Lenina miliony Rosjan i zaznały setki tysięcy Polaków po 17 września 1939r.
Za cara Rosjanie nie mieli kłopotów z zachowaniem czystości.
W każdej wsi były banie (Najczęściej mieści się w drewnianym domku, gdzie znajduje się piec opalany drewnem. Nagrzewa się na nim kamienie. Gdy kamienie rozgrzeją się, zostają polane wodą. Następnie ciało chłosta się witkami (najczęściej brzozowymi, pokrzywowymi lub jałowcowymi). W bani przebywa się do czasu, aż ma się już ochotę wyjść. Po wyjściu ciało powinno zostać schłodzone zimną wodą.)
Od nastania bolszewii, od Lenina Rosjanie zostali poddani działaniu innego rodzaju bani.
A V. Putin jest już od lat pierwszych, najgłówniejszym łaziennym nie tylko dla Rosjan.
Od sławetnego już POkłonu D. Tuska 1 września 2009r. Putin
stał się tez głównym sterylizatorem rządu PO/PSL!
"Katastrofa" smoleńska i to co trwa do dziś po niej dobitnie obrazuje jaką rolę odgrywa łazienny Vladimir!
Łazienność Putina wyraża się w niesamowitym składzie tego środka piorąco-myjącego.
Jest w nim wszystko co trzeba, aby wyprać, zaprać, wybielić, aby prawda o tym co się przyczyniło, co zdarzyło na podsmoleńskich bagnach nie została odsłonięta!
Wrak samolotu rządowego, w którym zginęło 10 kwietnia 96 naszych rodaków ze śp Prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, jako istotny dowód rzeczowy w sprawie tej straszliwej dla Polski "katastrofy" został dokładnie UMYTY!
Czyścioch Putin nawet powstawiał okna, które tak pracowicie wybijali rosyjscy śledczy!
Esteta Putin zanim zaprosił dziennikarzy z Polski troskliwie wyczyścił wrak Tupolewa!
Ba!
Chyba go nawet nawoskował!, bo aż lśnił się w telewizorniach!
I któż mu odmówi dbałości o polskie mienie?!
Zadaszenie, umycie, nawoskowanie!
Przy tym Putinie czyściochu, przy tym łaziennym Vładimirze nasz tradycyjny śmigus dyngus to zbędne marnotrawstwo wody i czasu!
Nie dziwota więc, że główny prokurator Polski, Seremet
mówi cyt.:
""Nie dopatruję się w działaniu Rosjan złych intencji. Ale mimo wszystko sprawą zainteresowali się polscy śledczy. Jeszcze dziś Naczelna Prokuratura Wojskowa zwróci się do Rosyjskiego Komitetu Śledczego o wyjaśnienie przyczyn tych zabiegów. Podejrzewam, że podejmowano je z dobrą wolą" !!!!
Bo tyle pracy, tyle wody, tyle wosku jakich zużył czyścioch łazienny Vładimir aby wypucować wrak Tupolewa
nie zasługuje ani na złą intencję, ani tym bardziej na złą wolę!
W rzeczy samej............!
Woda, detergenty, wosk zużyte przez Putina samowykluczają się z definicji do wybrukowania piekła!

pzdr

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Na cholerę im wypucowany dowód rzeczowy?

W tej sytuacji, jeśli wrak jest tylko odkurzoną pamiątką do fotografowania się "na tle", to oddawać właścicielowi!!!  To nie Szkocja, gdzie do niedawna w mocy było prawo o rozbitych na brzegu statkach, stawały się własnością właściciela brzegu.

Brzoza też została spreparowana pod potrzeby turystów - Świeże sznyty na brzozie - http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120412&typ=po&id=po07.txt

A ONI wciąż twierdzą, że to deszcz pada, co dobitnie zademonstrował Zdrojewski nie zdejmując kapelusza.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#244263

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#244271