do i PO ojro. Henia łamistrajk, Róża Luksemburg....

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Robi się coraz ciaśniej i chyba to jest przyczyną wypowiadanych słów, które nie zawsze są zrozumiałe dla takich szaraczków jak ja. Nawet jeśli je wypowiada zwykła motornicza. Tramwajarka i do tego łamistrajk. Co ciekawe, że jej mocno gie... nderowe otoczenie do dziś zaniedbuje nowoczesną terminologię i nie mamy jeszcze poprawnościowego łamistrajk w rodzaju żeńskim. Dla profesory i ministry czas znależli, ale dla Heni,owej łamistrajk jakoś nie!
Coś leni się taka profesora jak Janion czy inna Płatek.

Pani Henia już zapowiada swoje ojrowanie jako corridę.
Poważnie! twierdzi, że wybiera się do Brukseli bo ... musi walić głową w mur.
Szczerze mówiąc ma ojro mandat już niemal w kieszeni z takim programem.
Konkurencji nie widzę!

Bo któż może z byka być tak grożnym? Jeno Juras, ale on zajęty, bo ma roki sądowe w Złotoryi już na pięć lat zaklepane z Matką Kurka, Piotrem Wielguckim. Czemu aż do Brukseli chce jechać by walić głową w mur, skoro o rzut talerzem ma mocny parkan chroniący parcelę noblisty dwojga imion Lech Bolek na Polanki. I rezydencja Joli de Beza, jej promotorki i garderobianej tudzież korektorki dziejopisów jest ze 150 km , a nie 1000 jak Bruksela.
Pani Henia już zapowiada swoje ojrowanie jako corridę.
Poważnie! twierdzi, że wybiera się do Brukseli bo ... musi walić głową w mur.
Szczerze mówiąc ma ojro mandat już niemal w kieszeni z takim programem.
Konkurencji nie widzę!

Te jedynki do i PO ojro to także drażliwy temat dla Grzegorza co go Tusk z Protasiewiczem zDyndalił! Otóż tenże, znaczy się Grzegorz korzystając z wolnościowego klimatu Republiki Eire ostro skrytykował kandydata na warszawską jedynkę promowaną przez Tuska. A poszło o dziadka i ojca tejże skomuszałej profesor, którzy to obaj razem i osobno mordowali polskich patriotów od 1944r na terenach pld wsch.Polski wysługując się nkwd, śmierszowi i całemu sowieckiemu antypolskiemu paskudztwu. Co prawda trochę to póżno, ale lepsze niż milczenie. Oby to tylko nie było po kilku pinta,ch Guinnessa w Pubie Dublina! bo wtedy śmiałość Grzegorza będzie tak samo wątpliwa jak publiczna denazyfikacja trzeciego pokolenia po Adolfie dokonana na rauszu na lotnisku n/Menem przez jego lokalnego rywala.

Okazuje się, że wyścig do i PO ojro to także dylematy natury heraldycznej! I nie chodzi tu oczywiście co jest i na jakim polu, lecz czego najlepiej się pozbyć, aby bardziej plebejsko niż nobliwie na plakatach wypadać! I kolejna kandydatka do jedynki z rozdania D. Tuska gumkuje to co sobie po mężu w urzędzie stanu cywilnego onegdaj przybrała. Wstydzi się biedaczka swego von Hindenburg, von Jungingen czy innego von Silbenstein! I cóż można by jej poradzić na te jej heraldyczno/dynastyczne kłopoty by PKW mogła ją na plakaty dopuścić!? Pani Różo! a może by tak zmienić nazwisko na Luksemburg! Ten element generalnie jest miły w Krakowie i mocno przeczerwieniony elektorat od czasów wybudowania na podkrakowskiej wsi Mogiły Nowej Huty powinien zaakceptować takie klimaty. Ale wszak wiadomym jest ,że i tak krakowską listę pociągnie nr 3 czyli skromny i pracowity Sonik! Bo ani trener Bogdan i nie Róża bez względu jak jej będzie na wyborczych listach.

pzdr

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)