Na dnie z honorem lec?

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

 

 

 

 

 

 

Występ w TVN24 Kamila Sipowicza, konkubenta Kory Jackowskiej był dla mnie takim swego rodzaju lapidarnym niczym plakat zobrazowaniem zawiedzionych oczekiwań tak zwanych celebrytów, którzy poparli system reprezentowany dzisiaj przez monarchę Tuska i jego dwór z tymi wszystkimi marszałkami, kanclerzami, nadwornymi malarzami z Czerskiej i Wiertniczej, a kończąc na zwykłych dziewkach i parobkach krzątających się w obejściu porządkując stajnie i salonowe wychodki.

Ten 60-letni młodzian z przyklejonymi lokami i nieodłącznym kapelusikiem zakrywającym łysą glacę nie krył swojego rozczarowania.

Jak to? Przecież on i jego konkubina całym sercem poparli nowego władcę, a nawet jego błazna z Biłgoraja wyrychtowanego na „odpowiedzialnego opozycjonistę” i dzisiaj co? Mają być oni traktowani przez wymiar sprawiedliwości tak jak reszta tego „moherowego plebsu”? Czy proste wytłumaczenie, że ziele zamówiła suczka „Ramona” i to ona dokonała bankowego przelewu nie powinno wystarczyć, zwłaszcza, że psina osobiście brała udział w imprezach poparcia dla rządzącej formacji?

To przecież nie tak miało być, że dogorywająca rewolucja pożerać zacznie swoje własne, co nieco podstarzałe już dzieci poczynając od takich stajennych „Kor” Jackowskich, Sipowiczów i Hołdysów, którzy dla króla Tuska i ku jego uciesze fikali te kozły w końskim łajnie licząc na bezkarność i rzucane resztki z pańskiego stołu.

Z kolei sprawa Marcina P. i pojawiające się w wiodących mediach zapowiedzi, że pewnie aferzysta „coś sobie złego zrobi”, w przetłumaczeniu z salonowego języka III RP na polski oznacza kolejny pracowity weekend dla „seryjnego samobójcy” i przygotowywanie miejscowej gawiedzi na kolejny oczywisty zgon wywołany jak zwykle „błędem pilota”.

Zawsze w chwilach, kiedy III RP obnaża prawdę o swojej rzeczywistej istocie, a poprzez uchyloną na moment kurtynę docierać zaczyna do widzów widok i potworny smród tego szamba, pojawiać się zaczynają uspakajające i zawsze w takich sytuacjach łatwe do przewidzenia głosy.

Słyszymy po raz setny, że nasza demokracja w porównaniu z tymi zachodnimi starymi i już okrzepłymi jest jeszcze bardzo młoda i musimy zaciskając zęby przebyć te wszystkie świnki, odry, ospy i koklusze by potem już uodpornieni cieszyć się końskim dorosłym, demokratycznym zdrowiem.

Otóż ja twierdzę, że do tego końskiego zdrowia nigdy nie dojdziemy, a bardziej prawdopodobna jest nasza zbiorowa śmierć na syfilis z powodu zainfekowania organizmu krętkiem czerwonym przez kopulujących ze sobą w latach osiemdziesiątych rycerzy okrągłego stołu, czyli komuchów i „konstruktywnych opozycjonistów” wytypowanych w castingu zorganizowanym przez kremlowskich pachołków, Kiszczaka i Jaruzelskiego.

Nadzieje na wyzdrowienie można by mieć wtedy gdyby tak zwana „transformacja ustrojowa” zakładała w ogóle budowę w Polsce prawdziwie demokratycznego państwa prawa, ale w 1989 roku nic takiego nie miało miejsca.

Tam po prostu uzgodniono, z których to środowisk przez całe lata będzie wywodzić się zmieniana w rytmie wyborczym władza i opozycja oraz kto będzie pełnił rolę tak zwanego obrotowego, czyli posiadającego nieśmiertelną zdolność koalicyjną, gracza mniejszego reprezentującego polską wieś.

Oczywiście nie zapomniano, aby na straży tej demokracji sterowanej stały ośrodki medialnej propagandy oddane w wypróbowane komusze łapy panów o kilku nazwiskach, pseudonimach i paszportach, Solorza i pupilka Jerzego Urbana, Mariusza Waltera.

No i oczywiście „organem całej opozycji” postanowiono uczynić gazetę Michnika, gdzie na straży pluralizmu czuwał „Ketman”- Maleszka, a dialogu z judaizmem doglądał ksiądz Michał Czajkowski (TW Jankowski) wieloletni kapuś esbecji, który to wyświęcił nowy budynek spółki „Agora”, tak wadliwie, że trudno w tej Sodomie znaleźć, choć jednego Lota zaś roi się tam od „słupów soli”, do których już żaden sygnał z rzeczywistego świata nie dociera.

To również wyjaśnia w pełni kłopoty TV Trwam i opór włodarzy III RP z przydzieleniem tej telewizji miejsca na cyfrowym multipleksie mimo najliczniejszych od niemal ćwierćwiecza protestów społecznych i największej w całej historii III RP liczby zebranych podpisów obywateli żądających medium, które będzie reprezentować ich punkt widzenia.

W spektaklu pod tytułem III RP przecież już na samym początku określono, że w Polsce zatwierdzonej przez „ojców demokracji” i „ludzi honoru”, Jaruzelskiego i Kiszczaka nie ma być miejsca dla „zwierzęcych antykomunistów i antysemitów”, narodowców, czyli „faszystów” oraz „moherowych beretów” reprezentujących „zacofaną i ludyczną” formę katolicyzmu rodem z „chorych urojeń i wizji” Prymasa Tysiąclecia, Stefana kardynała Wyszyńskiego.

Ten nowatorski sposób na budowę „demokracji” według kremlowskiego patentu obowiązuje do dziś i już na samym stracie uzgodniono, kto będzie stał na straży nowego robotniczo-chłopsko-inteligenckiego sojuszu, a komu ma być wara od ściśle strzeżonego z Moskwy i Berlina koryta.

Zwodowany w 1989 roku okręt flagowy III RP nabiera coraz więcej wody, a brak witaminy, „P” czyli prawdy powoduje, że tak załoga jak i pasażerowie zapadają masowo na mentalny szkorbut szydząc jednocześnie i izolując tych, którzy chorobie się jakoś oparli, ocalili zęby i znają kurs do najbliższej stoczni remontowej.

Nie łudźmy się, że kapitan zejdzie z tonącego okrętu ostatni. Ta ostatnia szalupa pozostała po uciekinierach, którzy zaludnili kraje zachodnie z Irlandią i Anglią na czele jest przeznaczona dla kadry dowódczej, a dostępu do niej strzegą ludzie Angeli i Władimira, którzy nie dadzą zrobić krzywdy zakontraktowanej do przeprowadzenie tej kontrolowanej katastrofy, załodze.

Artykuł opublikowany w tygodniku Warszawska Gazeta

Polecam moja książkę:

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Szczęść Boże Autorowi

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

panMarek

#289302

Bóg zapłać za dobre słowo

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289307

"To również wyjaśnia w pełni kłopoty TV Trwam i opór włodarzy III RP z przydzieleniem tej telewizji miejsca na cyfrowym multipleksie mimo najliczniejszych od niemal ćwierćwiecza protestów społecznych i największej w całej historii III RP liczby zebranych podpisów obywateli żądających medium, które będzie reprezentować ich punkt widzenia."
Niezbyt udany ten akapit można go źle interpretować, ale jak zwykle daję 10 (o ile to w ogóle ważne). Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289306

Rzeczywiście trochę "pokręcony"
A co do "10" to zapewniam, ze to ważne :)

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289309

No... tak. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że tu na portalu cały czas stwierdzamy stan faktyczny sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, wskazujemy wszelkie nieprawości, jakich dopuszczają się platformersi wespół z ludowcami "od siedmiu boleści". Oczywiście od czasu do czasu pojawia się jakiś wpis (vide autorstwa elenai czy powiem nieskromnie - mój), jak wyjść z tego marazmu. Ale "jedna jaskółka nie czyni wiosny".  

Jeśli ponad 2,5 mln podpisów pod protestem przeciwko decyzji KRRiT dotyczącej nie przyznania miejsca na cyfrowym pierwszym multipleksie TV Trwam nic nie znaczy dla cwaniaków majstrujących przy mediach w Polsce, to nasze wpisy na portalach i blogach nawet nie są zauważane. A jeśli już ktoś z lemingów przeczyta i doniesie, komu trzeba, to z całą pewnością są ignorowane. Ignorowane, ale tylko do czasu. Ale jak się "zagotuje", to będą się ci cwaniacy krztusić tą przesoloną, "zagotowaną" zupą.

Trzeba mieć naprawdę ptasi móżdżek, aby nie pamiętać, bądź nie wiedzieć, że ruch narodowo-wyzwoleńczy Polaków ma bogate tradycje i stać go na osiągnięcie celu. A jeśli już zostanie osiągnięty, a wierzę, że tak będzie, to moim pobożnym życzeniem jest, aby tym sukcesem się nie upajać, bo jedna bitwa nie decyduje o wygraniu wojny. W ślad za tym muszą pójść roztropne decyzje i czyny, których zabrakło po Sierpniu 80'.  

Oj, mógłbym dalej drążyć ten temat, ale zakończę go słowami: "mędremu dość". Mądry już wie, jakie jest moje przesłanie, a głupi nie zrozumie go nawet wówczas, gdy ten komentarz rozszerzyłbym 5-krotnie.  

Zatem... spotykamy się na demonstracji 29 września br. w Warszawie na pl. Trzech Krzyży o godz. 12:00.  

Pozdrawiam, Satyr

______________________________________  

"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta"

(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289356

[quote]Z kolei sprawa Marcina P. i pojawiające się w wiodących mediach zapowiedzi, że pewnie aferzysta „coś sobie złego zrobi”, w przetłumaczeniu z salonowego języka III RP na polski oznacza kolejny pracowity weekend dla „seryjnego samobójcy”...[/quote]

Nie, "seryjny samobójca" ma z reguły pracowite piątki. Najczęściej w godzinach popołudniowych.
W weekend to ma już wietrzeć co ma wietrzeć, a dochodzeniówka odpocząć przed energicznie podejmowanym śledztwem. Od razu w poniedziałek.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#289418