„Dziki kraj”, czyli powrót „Mira”

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

 

 

 

 

 

Każdy, kto nawet tylko pobieżnie śledzi polską scenę polityczną i jest nieco ponad przeciętną uodporniony na propagandowe gadzinówki wiedział od samego początku jedno.

Zarzuty postawione 6 października 2009 roku byłemu szefowi CBA, Mariuszowi Kamińskiemu były niczym innym jak tylko dostarczeniem Donaldowi Tuskowi przez usłużną prokuraturę, pretekstu do odwołania Kamińskiego z zajmowanej funkcji i tym samym możliwość wyjątkowo bezczelnego nawet jak na standardy panujące w III, ukręcenia łba tak zwanej aferze hazardowej.

W ubiegłym tygodniu Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył postępowanie w tej sprawie a uzasadnienie tej decyzji nie budzi żadnych wątpliwości. Oto fragmenty:

Sędzia Małek: "Sąd uznał, że istniała wiarygodna informacja o zamiarze popełnienia przestępstwa, po której CBA zaczęła działania"

„…prawo dawało Biuru prawo posługiwania się wytworzonymi na potrzeby operacji dokumentami”

„…sądowe kryteria stosowania podsłuchów są określone, a "uchybień tu nie było".

W poważnym kraju tak sponiewierany przez władze urzędnik państwowy walczący z korupcją powróciłby na wcześniej zajmowane stanowisko, a skompromitowany premier wraz z tą całą ferajną przekręciarzy i pomagierów musiałby odejść w niesławie i atmosferze wielkiego skandalu.

W III RP mamy jednak do czynienia ze zjawiskiem zupełnie bezprecedensowym.

Zamiast powrotu Mariusza Kamińskiego na stanowiska szefa CBA obserwujemy reanimowanie i przewracanie do publicznego życia zupełnie innej postaci.

Właśnie jesteśmy świadkami wielkiego medialnego come back, jednego z głównych bohaterów afery hazardowej oraz ciemnej i bardzo wpływowej postaci polskiego świata, a właściwie półświatka polityki, czyli „Mira” Drzewieckiego.

Zrazu nieśmiało pod pretekstem zbliżającego się Euro 2012, stacja TVN24 zaczęła zapraszać tego skompromitowanego do cna polityka, jako eksperta od przygotowań do tej wielkiej imprezy.

Dzisiaj „Miro” Drzewiecki wydaje już z pozycji „autorytetu” swoje sądy i opinie o moralności i etyce w postępowaniu takich polityków jak na przykład Jarosław Kaczyński.

Poziom ogłupienia polskiego społeczeństwa osiągnął już taki poziom, że tylko tym można tłumaczyć tę niezwykłą tolerancję i brak jakiegoś wielkiego sprzeciwu wobec patologii i nieszczęść spadających na nasz kraj rządzony przez wyjątkowych szkodników.

Stosunek ludzi rozumnych do tak zwanych zwykłych lemingów ciągle jest z korzyścią dla tych drugich, co uniemożliwia osiągnięcie w społeczeństwo takiej masy krytycznej, która uruchomiłaby jakiś masowy bunt powodujący rozpędzenie tego sterowanego przez służby obcych państw towarzystwa.

Polska nigdy się nie odrodzi i nie stanie się rzeczywiście suwerennym państwem dopóty, dopóki miliony Polek i Polaków nie ujrzą na własne oczy dziesiątek magdalenkowych mutantów poprzebieranych w pomarańczowe uniformy ze skutymi łańcuchami rękoma i nogami wprowadzanymi na sądową salę gdzie niezawisły sąd wyda surowe wyroki skazujące oraz uzasadni je tak przekonywująco, że dotrze to nawet do mózgownic pani Krystyny i pana Zygmunta dzwoniących do „szkła kontaktowego”.

Polakom potrzebny jest pewien szok poznawczy, który zadziała nie tylko edukacyjnie, ale i odstraszająco gdyż zapomniano, że sprawiedliwa kara ma nie tylko budować wiarę w sprawiedliwe państwo, ale także odstraszać tych, którym przyjdzie kiedyś do głowy zdradzić swoja ojczyznę.

Dzisiaj, póki co jesteśmy na etapie „dzikiego kraju”, jak nazwał Polskę sam „Miro”. On doskonale wiedział co mówi, gdyż tylko w dzikim kraju taka szemrana postać jak Mirosław Drzewiecki mogłaby zostać przywrócona do życia publicznego, a wkrótce zapewne dowiemy się, jakie dalsze plany wobec niego ma ten cały „salon” będący na służbie establishmentu III RP. Nie wiemy też, czy powrót Drzewieckiego następuje w pakiecie z Rosołem w „Pędzącym króliku”?

Nie zdziwię się, jeżeli ogłupionym rodakom TVN24 zafunduje, aż tak wypasioną opcję.

 Artykuł opublikowany w tygodniku Warszawska Gazeta

Zachęcam do kupna mojej książki:

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Premierowanie Tuska to absurdalne zjawisko.

Nie ma w dżunglach afrykańskich i amazońskich takiego plemienia i takiej wioski, w której odkryto by machloje Szamana, a ten dalej pozostawałby na swoim "stanowisku". 

Nie ma w światku pokerowym takiego gracza, który grając non stop o wielką pulę, przegrywa kolejne rozdania, a sprawdzany pozostaje zawsze z najlepszą miną ale najgorszą kartą  - "rowerem". Spłukany odchodzi od stołu.

Tusk jest spłukany ze wszystkiego. Premier wielkiego kraju w środku Europy nie ma za co nie podać się do dymisji. Nie ma ani jednego prawdziwego sukcesu! Same P0rażki i P0mówienia. 

Za wszczynanie procesów przeciwko PiS i i innym urzędnikom poprzedniego rządu, które okazały się wyssane z palca Tuska należy się kryminał i Trybunał Stanu, nie dymisja. 

Chrust

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Chrust

#270510