Figurski nie może zajarzyć

Obrazek użytkownika seawolf
Blog

Aż mi się nie chciało zbierać głosu na temat tych dwóch idiotów z Eski, czy tam z TVN, bo ileż można sie znęcac nad czymś takim, to tak, jak sie obśmiewac z cudzego nieszęścia. Z chromego pieska z wrzodem na pyszczku, niewidomego kotka z nietrzymaniem moczu. Sarenką, którą zły los postawił na wprost Prezydenta Komorowskiego w zasięgu ciosu teleobiektywem ( bo, jak pamiętamy z kampanii wyborczej, obiecał polowac jedynie kamerą, a u niego słowo droższe pieniedzy) . No, z nieszczęścia , jednym słowem.

Matka Kurka określił tych dwóch szmaciarzy bardzo trafnie- Pierduny z Konopielki. Jak ktoś oglądał, to wie, że ów Pierdun swoj status i popularność we wsi zawdzięczał wyłącznie jednemu- umiejętności melodyjnego pierdzenia w każdej sytuacji i w każdym towarzystwie. Nic innego, żadnych innych dźwięków z siebie nie wydawał. A jeśli wydawał, to przechodziły niezauważone. No i tak to właśnie wygląda, każdy ma swoje miejsce w grupie, jakoś tak sie to samo układa. Jest ktoś, kto jest urodzonym przywódcą, jest ktoś od mądrych pomysłów, jest ktoś, kto pracuje, jak koń Boxer z Orwella, albo Smurf Pracuś, jest ktoś, kto jest w grupie wesołkiem , powiedzmy myślącym, jest ktoś, kto jest właśnie pierdunem. Oprócz puszczania bąków w pakiecie ma jeszcze charkanie na odległość i zjadanie bobków z nosa. I tak jakos sobie żyje, funkcjonuje, niektórzy z tego wyrastają w momencie, jak zmieniają środowisko, ida do szkół, ba , nieraz zajmują jakieś znaczne stanowiska, robią karierę, jak już się uwolnią od tego ciężaru, jakim jest przymus limitowania swoich wypowiedzi do pierdzenia.

No, ale niektórzy nie wyrastają, znajdują swoją niszę i z tego nawet żyją. I to nieźle. Wszystko zależy od tego, w czyją stronę pierdzą. Wojewódzki i Figurski akurat, tak sie złożyło, zawsze pierdzieli w słuszną stronę. Figurski najwyraźniej był za głupi, by zrozumieć, na czym opiera się jego kariera i z czego ma chleb. No, bo jak można zrozumiec jego płacz, że przecież , jak pierdział w strone PiS, Kaczyńskiego, ba, Jezusa, moherów, jak robił dowcipy z pogrzebu zabitych w Smoleńsku, to wszystko było OK, wszyscy się śmiali, przyklaskiwali, nagrody dawali, zapraszali i było tak fajnie, a teraz wielkie halo. No, właśnie panie Figurski, no właśnie, tyle lat Ci zajęło zrozumienie tego, co wszyscy widzieli od razu. Tego, po co cię tam trzymaja. Najwyraźniej ci wszyscy sa nieco bardziej spostrzegawczy, niż ów Figurski. Mają wyższe IQ, w skrócie mówiąc. To już chyba suczka Ramonka, ta, co występuje na zdjęciach obok tej trupiej maszkary, swej pańci, zajarzyła wcześniej od niego.

To troche tak, jakby SA-man , który zbierał same pochwały i odznaczenia bojowe w czasie pogromów Żydów nagle dostał kijem przez łeb od swego Sturmbannfuehrera za to, że zgwałcił drużynową z Hitlerjugend, mimo, że machała zaświadczeniem o aryjskości do trzeciego pokolenia wstecz, jak ustawy norymberskie przewidywały. Albo i do czterech, bo Sicher is Sicher. Tylko Stasiński z Wyborczej, czy jego nazistowski odpowiednik z Stuermera by go usprawiedliwiał, że on po prostu wyśmiewał narodowe wady Żydów i ich skłonności od gwałcenia aryjek.Albo, jak ten Pawka Morozow, co by przez pomyłkę zakapował przewodniczącego lokalnego NKWD, zamiast tatę – kułaka.

Zresztą, nowa kariera Lecha Wałęsy po tym, jak przegrał wybory, uzyskując coś koło 2 % polega dokładnie na tym samym. Na pierdzeniu w stronę i na temat Kaczyńskich. Nie było i nie ma innego powodu do wyciągania tego kabotyna z kupy śmieci i zeschniętych liści, w której sie znalazł w pewnym etapie swego kolorowego życia. Zresztą, tu nie od rzeczy byłoby sie zastanowić, czy mówimy o nim, czy o jego Sobowtórze. Andrzej Wajda ma taki temat i nic! Robi jakieś hagiograficzne gnioty, którymi będzie torturoweał dziatwę szkolną na obowiązkowych spędach, zamiast śmiało sięgać po Oskara, mając gotowca lepszego od „Tożsamości Bourna”. Ciekawe, czy są w tym nowym filmie sceny, jak z Harry Pottera, gdy młody Wałęsa co i rusz przynosi do domu wygrane w Totolotka sprzęty. Jakoś tak do 76 miał świetną passę, potem coś się popsuło i już nie wygrywał tak często.

Wątpić o istnieniu Sobowtóra niepodobna, bo przecież sam Lech Wałęsa o nim mówił, a nie sposób przypuścić, by kłamał, majaczył, czy bredził. Każdy, tylko nie Bolek, bohater i Mędrzec w końcu. Przypomnę, było to wtedy, gdy po raz kolejny wypłynęła sprawa tego nieszczęsnego muru, co to niby Wałęsa przeskoczył, tylko nikt nigdy tego miejsca nie potrafił wskazać, łącznie z Wałęsą. Jak go raz ekipa z CNN poprosiła , poszli razem , idą, idą, marudzi Wałęsa, wreszcie – tutaj! No, ale mur ma cztery metry. Hmmm. No, nie tu, tam dalej! Idą. A tam dalej mur ma trzy i pół metra, akurat na Sergieja Bubkę w dobrej formie. No i wyszło na to, że niestety mister Waleza nie pamięta dokładnie , gdzie skoczył, więc nie można nagrać.
No i w tym czasie uporczywie wracała plotka o tym, że po rozpoczęciu strajku Wałęsę dowieziono do stoczni wojskową motorówką. Nawet oficerowie marynarki i marynarze , co tą motorówkę cumowali się przyznawali, nawet u mnie na blogu.

No i w tym momencie Wałęsa, biedny, spanikowany strzęp dawnego cwaniaka, w swoim prostacko- bezczelnym stylu wypałił, że może i owszem widzieli kogoś podobnego w tej motorówce, ale to nie był on, tylko jego Sobowtór. Już wtedy wiedziano, ze będzie Mędrcem Europy, dlatego przygotowano matrioszkę. Ciekawe, czy Sobowtór zniknął z dziejów, czy dalej sobowtórzy, bo to by wiele tłumaczyło z dziwnych zachowań i wypowiedzi Wałęsy na przestrzeni dziejów. Opowieść tej samej kategorii, co opowieści Barona Muenchhausena, który się wyciągał z bagna za włosy, ale, co zrobić, jak jest rozkaz wierzyć, to trzeba wierzyć, choćby i z bolesnym westchnieniem.

P.S.
http://naszeblogi.pl/blog/69
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://freepl.info/seawolf
Oraz w wersji audio tutaj:
http://niepoprawneradio.pl/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Do tej pory te dwa chamy pierdzieli w jedynie słusznym kierunku, czyli z wiatrem. Tym razem ich eskalująca bezczelność i wypalone jointy spowodowały nieopatrzne pierdnięcie pod wiatr, no i nie udało się.
Podobnie mają się sprawy z pluciem. Z wiatrem wychodzi a pod wiatr już nie. Tzn. wychodzi, tyle, że facjatę i garniturę ma się całą w plwocinach.

Pozdrawiam

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#270649

Ale żeby nie było, że ja coś nie teges o Wojewódzkim, że go krytykuję albo co, nic z tych rzeczy, wręcz przeciwnie.
Jestem bardzo wdzięczny Kubie Wojewódzkiemu za jego działalność i za to, że pozwolił mi przejrzeć na oczy i uwolnić od kilku "przyjaciół".

Zostałem kiedyś zaproszony do przyjaciół na parapetówę.
Wchodzę nieco spóźniony i po krótkim "ę", "ą" z gospodarzami, prowadzą mnie do gościnnego. W gościnnym z 25 osób z gębami roześmianymi od ucha do ucha, wpatrzonymi w "nowoczesny ołtarz" czyli telewizor-plazma 56 cali usytuowany w centralnym punkcie pokoju.
W pierwszej chwili myślałem, że oglądają jakiś film z Jimim Carreyem, albo Charlie Chaplinem, ale nie te ich salwy śmiechu wywoływały chamskie, bezczelne, prymitywne dowcipy Kubusia W.
Wytrzymałem z moimi "przyjaciółmi" jeszcze z 10 min, patrząc na nich z politowaniem kiedy się śmiali do rozpuku, albo mówili : nie no super, facet jest niemożliwy, boski. Następnie zadzwoniłem sam do siebie, żeby móc się ulotnić pod jakimś pretekstem.
Dziękuję panu Kubusiowi W. za życzliwą i bezpłatną pomoc w poznaniu i rozszyfrowaniu moich dawnych przyjaciół.
Gdyby nie on, musiałbym z nimi zjeść beczkę soli żeby ich lepiej poznać albo wypić cysternę wódki, żeby poznać ich prawdziwe poglądy a tak zaoszczędziłem pieniądze i czas.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#270653

Athina

podobnie poznałam "przyjaciół" tylko zamiast zadzwonić do siebie zwaliłam na bilet parkingowy i adios we wieczności

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Athina

#270677

Witaj Wilku, czytam Cię od dawna, ale dopiero dziś założyłem konto. Wielki szacunek dla Ciebie za piękną polszczyznę, której w dzisiejszych czasach nikt (prawie) nie używa. Chodzi mi o użytą przez Ciebie składnię "wątpić o czymś". Tak piszą Sienkiewicz, Orzeszkowa i inni porównywalni z nimi giganci polskiej literatury. Pozdrawiam Cię serdecznie, wrócę tutaj rano czasu polskiego.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#271470