Krótka rozprawa o ewolucji lemingów

Obrazek użytkownika Enik Nochal
Blog

Do tematu lemingów postanowiłem podejść w sposób naukowy; bez emocji - obiektywnie. Przyjęcie takiego schematu działania miało spowodować, że niewyjaśnione tajemnice rozwiążą się same. Wystarczy tylko połączyć zebrane fakty w logiczny ciąg zdarzeń. Nie myliłem się. Przykład? Proszę bardzo. Stworki, o których mowa należą do rodziny nornikowatych, a to wyjaśnia nam, co właściwie oznacza skrót TVN (telewizja nornikowatych, oczywiście). Żaden ze znanych mi blogerów nie daje lemingom żadnych szans na przeskok o szczebel wyżej na ewolucyjnej drabince rozwoju. Do tej pory podzielałem ten pogląd. Jednak to co zaprezentował ostatnio bardziej pucołowaty (pucołowatszy?) członek duetu Fig-Woj kazało mi zrewidować ten punkt widzenia. W końcu mówimy o lemingowskich przywódcach duchowych, a tu nie ma zmiłuj. Oczywiście każde dziecko mające dostęp do Internetu wie o ich wybryku ukraińskim i tym nie warto się zajmować, ale to, co się działo potem, jest naprawdę bardzo ciekawe. Rozbierając na części pierwsze wydarzenia związane z Wojewódzkim i Figurskim, można dojść do ciekawych konstatacji. W tej właśnie chwili skończył się mój obiektywizm. (I tak długo wytrzymałem – prawie dwa akapity.) Ale do rzeczy… Leming jest dla mnie uosobieniem nowoczesnej ciemnoty, którą pogłębiają masowe media i wszelkiej maści rządowi prestidigitatorzy programujący mózgi nornikowatym. Przekaz jest szerokopasmowy i kompatybilny z wszystkimi interfejsami tzn. narządami zmysłów zdolnymi go odbierać. Już nie tylko wzrok i słuch został zaangażowany do zasysania oficjalnego przekazu. Węch, proszę Państwa też pełni tu niebagatelna rolę, bo przecież, jak cudownie pachnie trawa na Euro 2012 lub rozgrzany asfalt „autostradopodobnych” produktów etc. Ale przedobrzono. Postanowiono bowiem do mainstreamowego przekazu użyć „narządów rozrywkowych”. Drzewiej, w tym celu, próbę z fantomem męskiego przyrodzenia przeprowadził pra-leming – Palikot. Od tego czasu w niektórych środowiskach ma ksywkę „lateksowy Janusz”. Nie odstraszyło to duetu WF. Sformułowanie „zgwałcić Ukrainkę” zrobiło wrażanie na paru milionach obywateli. Były jednak wyjątki, do których należy Odeta – żona Mi-Chała. Stwierdziła, ni mniej ni więcej: mąż też mnie gwałci. Ja rozumiem, że to żart, bo w przeciwnym razie mamy do czynienia z patologiczną rodziną, której przedstawiciele zapowiadają dobranocki dla polskich dzieci lub kierują dopingiem fanów na Stadionie Narodowym. No dobra – powiecie - a gdzie jest ten skok ewolucyjny leminga? Otóż, jak wiadomo, Figurski dostał po łapach. Program zdjęto z anteny i się zaczęło. - Dopóki ironizowaliśmy z PiS-u i Kaczyńskiego, nikomu nie przeszkadzało. – Pożalił się światu pucaty celebryta. Powiem więcej; dopóki dworowaliście sobie z symboli wiary i "czarnuchów" byliście na fali wznoszącej. A tu taka niemiła niespodzianka. I w główce coś zaświtało. Oj boli, boli... Do tej pory znałem jeden gatunek leminga – Leming Erectus. Osobnik wyprostowany z przeciwstawnym kciukiem, umożliwiającym m.in. odkręcenie kurka z ciepłą wodą. Teraz, być może, pojawił się nowy - Leming Sapiens. Tylko, co w tym konkretnym przypadku znaczy sapiens - myślący czy sapiący? To może wiedzieć tylko Odetka.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

To będzie - Lemingus Ledwosapiens.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------------------------------------------------------

http://www.kapela.info/mp3.php?id=578

#271886

Jakieś feministki też się do nich dobrały - gdzieś wpadł mi w ekran artykulik, który szydził z nierozumienia konwencji ich żartu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#271934