International level

Obrazek użytkownika GnidaDworska
Sport

Dzisiaj nie będzie ani o polityce, ani o wyborach, ani o Kaczyńskim, ani o Komorowskim. No, może będzie trochę to związane z polityką, bo oto na naszych oczach spełnił się pierwszy cud za rządów miłościwie nam panującego Donalda Tuska. Cud ten dokonał się niepostrzeżenie, jak manipulacja sondażami 20 czerwca. Nikt nie był na niego przygotowany, zupełnie jak premier na lewego sierpowego pod Sandomierzem. Nikt się go nie spodziewał, jak Zbychu i Rychu podsłuchu. A jednak cud ten się zdarzył!

Musicie wiedzieć, że kiedy piszę te słowa, klawiatura mojego komputera jest cała zalana łzami. To łzy wzruszenia, że doczekałem tej chwili, kiedy mogę z dumą unieść do góry moją głowę, która tak często, zbyt często ostatnimi czasy, była spuszczona ze wstydu i bólu. Jednak wierzyłem. Wierzyłem tak mocno, jak Komorowski w uczciwość śledztwa smoleńskiego, jak elektorat PO w swoją inteligencję, jak Andrzej Lepper w zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Wierzyłem, że kiedyś będę mógł jeszcze spojrzeć prosto w oczy i Francuzowi i Włochowi z przeświadczeniem, że jesteśmy sobie równi, że różni nas tylko mój kołtun.

Był tylko jeden człowiek, poza mną oczywiście, który wierzył, że cud ten się dokona. Ale z naszej dwójki tylko ja jestem Polakiem. I dziś jestem naprawdę dumny z tego, że jestem Polakiem. Moi drodzy. Z radością informuję, że w ciągu tych kilku czerwcowych dni Roku Pańskiego 2010, polska piłka nożna osiągnęła international level. Ciężko znaleźć inne słowa, bo jak inaczej opisać fakt, że takie potęgi, jak Francja czy Włochy, kończą udział w Mundialu dokładnie, jak piłkarska reprezentacja naszego kraju. Czyż to nie wspaniałe, że jesteśmy na poziomie mistrza i wicemistrza naszego globu?

Ktoś może powiedzieć, że to raczej Francja i Włochy zniżyły się do naszego poziomu. Osobom tym chcę powiedzieć tylko jedno: przestańcie siać zamęt! Czy to ważne kto osiągnął czyj poziom? Jeśli takie szczegóły zaprzątają wasze głowy, to na pewno jesteście wyborcami Jarosława Kaczyńskiego. Jesteście zwykłymi wichrzycielami!

Ale mimo wszystko, w ten jakże radosny czas dla naszego narodowego sportu, wyciągam do was rękę, bo jak powiedział onegdaj mądry człowiek: zgoda buduje. Niech zatem sukces polskiej piłki będzie dla nas okazją do pojednania.

I jeszcze jedno. 4 lipca przy urnach wyborczych nie zapomnijmy za czyich rządów osiągnęliśmy international level. Dziś ten level osiągnęliśmy tylko w piłce nożnej. Jutro możemy osiągnąć go w innych dziedzinach, ale tylko pod rządami partii i prezydenta prezentujących international level…

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Gnido, super. Proponuję super mistrzostwa ze Smudą w roli głównej z wygranym z Mundialu:) Masz rację z tą różnicą, ze nie leją mi się łzy. Ale tak na poważnie myślę że wuwuzele pójdą pod sąd, bo to co się dzieje na boisku to skandal.W oględnych słowach. ale dzięki temu przynajmniej siedzę przed TV i oglądam mecze. Mogą się zdarzyć niespodziewajki jak dzisiaj Włochy i Japonia. Kru kru

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#67827

Krzysztof J. Wojtas

"To łzy wzruszenia, że doczekałem tej chwili, kiedy mogę z dumą unieść do góry moją głowę..."

A teraz dostaniesz ten lewy sierpowy, jak Tusk.
Nalezy Ci się. O!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof J. Wojtas

#67859

i wszystkich sympatyków sportu o poparcie:

Podpisujemy petycję o ustanowienie niezależnych obserwatorów OBWE podczas II tury wyborów prezydenckich. ZAPRASZAMY !!! http://pis-sympatycy.pl Prosimy o inicjatywy, które pomogą zrealizować projekt. kontakt@pissympatycy.pl DZIEKUJEM !!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#67870

Na ME w Austrii osiągnęliśmy lepszy wynik niż wicemistrzowie świata Francuzi. Byliśmy tuż przed nimi. Nikt nie chciał mi wierzyć, że skoro jesteśmy o jedno miejsce przed wicemistrzami - to jesteśmy mistrzami. A proszę mistrzostwa w RPA to dobitnie potwierdziły - dorównaliśmy mistrzom świata Włochom. A może to oni nam dorównali? W każdym razie jak napisałeś potwierdziło się, że prezentujemy international level. I oczekujemy na kolejne sukcesy pod okiem miłościwie panującej nam partii miłości. Dogonim i pieregonim.

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#67968