Powstanie Warszawskie. Lewactwo nadal broni Stalina

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Historia

Takiej nagonki na Powstanie’44 nie było nawet w stanie wojennym, o Gierku nie wspominając.

 

W wolnej Polsce ni z gruchy czy pietruchy mamy renesans propagandy komunistycznej lat stalinowskich i części gomułkowszczyzny.

 

I to nie tylko za sprawą Michnika i czerskiej jaczejki, wg których Powstanie było po to, by móc wyrżnąć resztki Żydów ukrywających się w ruinach Getta.

 

Czołowym opluwaczem pamięci tego największego w Europie zrywu niepodległościowego lat II wojny światowej obok zapomnianego już na szczęście Palikota jest czołowy konfederat Janusz Korwin Mikke.

 

Oto jego wypowiedź pochodząca z 2011 roku.

 

Czcimy ludzi, którzy mając kilkanaście pistoletów, rzucili się na armię niemiecką, a przynajmniej na tę jej część, która stacjonowała w Warszawie. Czcimy bohaterstwo, ich pomysłowość. Z tak małą siłą ognia utrzymać się przez dwa miesiące to jest wielki wyczyn. Trzeba to podziwiać! Natomiast w każdym normalnym kraju ludzie, którzy rozpoczęli powstanie trafiliby pod sąd wojenny. Po słynnej „szarży Lekkiej Brygady” (podczas Bitwy pod Bałakławą, która rozegrała się 25 października 1854 roku między sprzymierzonymi siłami brytyjsko-francusko-tureckimi a wojskami rosyjskimi, w trakcie wojny krymskiej – dop. red.), w której zginęło niepotrzebnie stu trzydziestu żołnierzy, dowódcy trafili pod sąd wojenny, który zresztą się dość łagodnie z nimi obszedł. W przypadku Powstania Warszawskiego – nie ma okoliczności łagodzących!

 

Co prawda ci którzy podejmowali tę decyzję, nie wiedzieli, że wśród nich jest dwóch agentów sowieckich, którzy namawiają do powstania jako „wielcy patrioci”, ale wiedzieli doskonale, że te powstanie jest skierowane przeciwko Armii Czerwonej, przeciwko Sowietom! I Sowieci też doskonale o tym wiedzieli… Jeżeli więc 27 lipca radio sowieckie nawoływało do powstania, to chyba jest rzeczą oczywistą, że należało powstania NIE wywoływać! Jeżeli nasz wróg do czegoś nas namawia – to OCZYWIŚCIE nie należy tego robić… To nawet najbardziej tępy facet powinien zrozumieć.

https://nczas.com/2012/08/01/korwin-mikke-dla-tych-co-podjeli-decyzje-o-wybuchu-powstania-nie-ma-okolicznosci-lagodzacych/

 

Okazuje się, że wg naszego czołowego brydżysty Powstanie było wymierzone w Armię Czerwoną. Aż westchnąłem z nieukrywaną ulgą.

 

JKM nie powiela narracji Michnika!

 

Hosanna, a nawet Chossanna.

 

Okazuje się, że Polacy w 1944 roku jakimś piątym, a może nawet i szóstym zmysłem powinni przewidzieć, że Polska będzie sowiecką strefą wpływów.

 

JKM był tylko najważniejszym „patriotą” plującym na Powstanie.

 

Nie jedynym.

 

W tym samym 2011 roku z inicjatywy (łatwo zgadnąć, czyjej) ruszyła akcja „Wstydzę się Powstania Warszawskiego”.

 

Rzeczpospolita pisała o tym „evencie” tak:

 

Podczas gdy powstańcy, urzędnicy i historycy zabiegają o upowszechnienie pamięci o bohaterach 1944 r., w Internecie można przeczytać takie opinie: „Okres tzw. niemieckiej okupacji był tak naprawdę złotym wiekiem dziejów Polski. Wszystko to musiała zepsuć tradycyjna polska nienawiść, pieniactwo i awanturnictwo. Pacyfikacja Warszawy była sprawiedliwą karą dla polskich buntowników-warchołów terroryzujących niemiecką ludność" – pisze na Facebooku internauta Jan Kreutz. To jeden z uczestników założonej na tym portalu akcji „Wstydzę się Powstania Warszawskiego", gdzie pełno obraźliwych słów o bohaterach niepodległości. Piszą tam młodzi ludzie, głównie z kręgów tzw. monarchistów, czy osoby deklarujące się jako sympatycy Janusza Korwin-Mikkego i Janusza Palikota. Dołączył też Mateusz Piskorski, były poseł Samoobrony.

 

Uczestnicy akcji „Wstydzę się PW" nie wstydzą się używać pod adresem bohaterów określeń: „bandyci, zbrodniarze, terroryści". Twierdzą, że Niemcy, pacyfikując powstanie, „stłumili polską anarchię" (o sprawie pierwszy napisał portal Fronda.pl). „Walę powstanie, zniszczyli kamienicę mojego dziadka" – piekli się Katarzyna T. Ktoś inny: „Rozpierdol 80% miasta strać 200 tys. ludzi. Polacy to naród kretynów".

 

https://www.rp.pl/artykul/920987-Obchody-heroicznie-i-krytycznie.html

 

 

 

Nic dziwnego, że 9 lat później, kiedy tenże JKM „robi” za polskiego posła w polskim Sejmie tego typu wypowiedzi powielane są na portalach.

 

I nie chodzi tylko o prawie jawnego agenta wpływu używającego na NP ksywy xiazeluka.

 

To zwykły zadaniowiec ożywiający się w zasadzie wyłącznie wtedy, gdy my, Polacy czcimy jakieś wydarzenie niezgodnie z wolą Matuszki Rasiji.

 

Ale to również wypowiedź Verity, niesłusznie moim zdaniem zamazanej, bowiem w ten sposób ukrywana jest faktyczna ruska opcja, udająca narodową.

 

Tymczasem by pamiętać, jak wielką zbrodnię popełnił na Narodzie Polskim Józef Stalin wystarczy niewiele:

 

 

1. Wehrmacht po operacji Bagration, czyli rozgromieniu wojsk niemieckich. Zdaniem wielu historyków była to największa bitwa lądowa w dziejach świata – w jej efekcie zginęło ok. 300 tys. żołnierzy niemieckich, prawie tylu zostało rannych, a do niewoli trafiło 120 tysięcy. Ponadto Niemcy utraciły 2 tys. czołgów (czyli prawie 1,5 razy tyle, ile wynosiła produkcja czołgów typu Tiger obu typów przez całą wojnę) i prawie 60 tys. innych pojazdów.

2. Mniej więcej od początku czerwca 1944 roku polskojęzyczne sowieckie radio „Kościuszko” wzywa ludność Warszawy do powstania. 29 lipca 1944 r. warszawiacy słyszą w eterze apel: Polacy! Czas wyzwolenia jest bliski! Polacy do broni! Niech każdy Polak stanie do walki przeciw najeźdźcy! Nie ma chwili do stracenia!

3. Stalin jest bezpośrednio odpowiedzialny za wstrzymanie ofensywy pod Warszawą – rzeźnik Żukow i polskiego pochodzenia (brat służył w Policji przed wojną) Konstanty Rokossowski opracowali plan ofensywy, który pozwoliłby działania 1944 roku zakończyć nad Odrą. Pamiętać wszak należy, że odcinek Warszawa – Berlin sowiecki czołg typu T-34 mógł przejechać na jednym tankowaniu! Dla samolotu była to niespełna godzina lotu.

4. Mimo sowieckiego panowania w powietrzu Niemcy mogli bezkarnie bombardować walczących warszawiaków za pomocą jednego przestarzałego samolotu Ju-87, stanowiącego zabytek już w 1941 roku. Wystarczyło przecież przepędzić go, a nawet zestrzelić, za pomocą jednego samolotu myśliwskiego.

5. Na wiadomość, że zachodni alianci chcą przyjść z pomocą powstańcom i dlatego potrzebują lotnisk sowieckich, by po zakończonej misji samoloty mogły wylądować, Stalin stwierdził, że jest to niemożliwe, gdyż… nie posiada odpowiedniego paliwa! Tymczasem sowiecka flota powietrzna składała się w dużej mierze z otrzymanych w ramach Lend-lise amerykańskich i brytyjskich samolotów używających tego samego paliwa. Dzięki takiej postawie lotnicy, którzy latali dokonując zrzutów walczącej Warszawie znaleźli się pod względem poniesionych strat na trzecim miejscu. Pierwsze zajęli lotnicy kamikadze, na drugim miejscu załogi samolotów torpedowych, na trzecim zaś niosący pomoc Warszawie.

6. Co więcej, żołnierze AK zmierzający w kierunku Warszawy byli zatrzymywani i aresztowani przez sowietów mimo tego, że powstańcy opanowali sporą część terenów nad Wisłą, a zatem nie było przeszkód, by mogli się przeprawić i wspomóc walczących.


Dokładnie tak pisałem rok temu. Czas również nie zmienił konkluzji:

 

Szereg pozorowanych działań oglądanych z perspektywy lat dowodzi jednego – tworząc złudne nadzieje (np. przeprawa berlingowców, niepoparta jednak innymi działaniami, dokonywane zrzuty we wrześniu) Stalin dążył do zwiększenia liczby ofiar.

Tymczasem z operacyjnego punktu widzenia Powstanie Warszawskie powinno trwać mniej więcej tyle samo, co powstanie w Paryżu. I zakończyć się analogicznie.

Stalin jednak zdawał sobie sprawę, że jego faktyczna zgoda na wybicie najwartościowszego elementu patriotycznego ułatwi spacyfikowanie kraju po wojnie i umożliwi komunistom rządy w Polsce.

Zaatakowani w 1939 r. przez dwóch międzynarodowych bandytów paradoksalnie padliśmy ponownie ofiarą ich współpracy w 1944 r.

O ile za tę zbrodnię ludobójstwa odpowiadają Niemcy jako bezpośredni sprawcy to przecież Sowieci ponoszą odpowiedzialność za współudział.

Pamięć o tym winniśmy naszym ojcom.


https://niepoprawni.pl/blog/humpty-dumpty/warszawska-zbrodnia-stalina

 

Verita (i jej podobni) jest po prostu głupia, albowiem zawierzyła JKM i jego antypolskiej narracji. Jednak blokowanie jej wypowiedzi robi z niej męczennicę.

 

By móc skutecznie walczyć z antypolakiem JKM musimy obnażać poglądy jego zwolenników.

 

I walczyć z nimi.

 

Po naszej stronie jest bowiem historia.

 

 

 

2.08 2020

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:18)

Komentarze

Ci sami ludzie, którzy udawają, że wartości są ważniejsze od życia.

Ci sami ludzie, którzy nie przepadają za niepodległościowcami i antykomunistami ale wejdą w ich skórę.

Ci, którzy rzekomo płaczą nad stratami cywilnymi a mają coś przeciw ich obronie.

Ci, którzy wspomną o zdradzieckich aliantach ale de facto nie chcieliby im przeszkodzić.

Ci, którzy chcą oddzielić decydujące dowództwo od żołnierzy a zbrodniami obarczają ofiary.

Ci, którzy dziś nie są zdolni do poświęceń i raczej nie poszliby na ochotnika do szturmu z łomem czy granatem.

Właśnie dlatego, że nie poszliby, a nawet kolaborowaliby, chcą to usprawiedliwić krzycząc o bezsensie walk.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1640436

JKM bardzo ładnie wszystko objaśnił, a towarzysz nadal narzeka, że czegoś nie rozumie. Tak z Wami jest, ignorantami lub ruskimi agentami.

1. Operacja "Bagration" istotnie była wielkim sowieckim zwycięstwem, lecz z tego nie wynika, iż latem 1944 roku można było zakończyć wojnę. 1 Front Białoruski przebył w walkach ok. 500 km i siła rzeczy jego związki były zużyte. 500 km to dwa tankowania czołgu T-34, a dla IS-2 to niemal trzy. Po rajdzie na takim dystansie czołgi zwykle czeka remont. Z drugiej strony Niemcy stabilizowali sytuację w oparciu o Wisłę, dużą, obronną przeszkodę wodną. W rejon Warszawy przybywały posiłki, dzięki czemu w bitwie pancernej na przedpolach stolicy IV Korpus Pancerny SS pobił chaotycznie działające korpusy sowieckiej 2 Armii Pancernej. Innych wielkich jednostek 1 FB na przedpolach Pragi jeszcze nie było.

2. To już wyjaśnił JKM: jeśli obca agentura namawia do czegoś, należy nie ulegać prowokacji. Naczelny Wódz i rząd RP znajdowali się w Londynie, a nie w Moskwie.

3. Plan operacji warszawskiej, bo o niej zapewne towarzysz nieudolnie opowiada, nie miał założeń całkowicie fantastycznych (kończenie działań nad Odrą - popatrzcie, towarzyszu, na mapę i nie opowiadajcie takich nonsensów - pas działania 1 FB był niewielkim wycinkiem Ostfrontu), lecz opanowania w sprzyjających warunkach Warszawy. Przez "sprzyjające warunki" sowieccy dowódcy rozumieli podciągnięcie odwodów, uzupełnień i bazy materiałowej, a następnie opanowanie przyczółków za Wisłą i Narwią. O ile to pierwsze zostało zakończone sukcesem, to walki w rejonie Serocka zakończyły się sowiecką porażką i plan siłą rzeczy został odłożóny ad acta.

4. Cztery Stukasy - a nie jeden; jeden to został zestrzelony przez załogę Ratusza lub uległ awarii w czasie nalotu na ten obiekt - startowały z Okęcia, po kilkuminutowym locie znajdowały się nad celem i szybko wracały do bazy. Cała operacja trwała nie więcej niż pół godziny, a sam przelot odbywał się na stosunkowo niskim pułapie. Aby przeciwdziałać takim operacjom należałoby utrzymywać stały dyżur myśliwców w powietrzu, a tego Sowieci nie mieli powodu czynić - przecież ich te Stukasy nie bombardowały. Niemieckie lotnictwo zostało przegnane znad miasta we wrześniu, gdy o Wisłę oparł się front.

5. W tym punkcie udanie pomylił towarzysz loty z Włoch z operacjami wahadłowymi. Jeśli o tak elementarnych kwestiach nie ma się pojęcia, to naprawdę lepiej milczeć. 

6. A to już dowód skrajnego zidiocenia, zarówno ówczesnych planistów, jak i dzisiejszych propagandystów - Sowieci rozbrajają i rozbijają oddziały AK (Lwów, Wilno etc.), jednoznacznie okazując wrogie nastawienie, a Wy domagacie się od nich pomocy, odsieczy, ratunku. Zrozumcie raz na zawsze - Sowieci nie mieli wobec AK żadnych zobowiązań! 

Jako nieuk nie wie towarzysz, że Warszawa nie była celem działań 1 Frontu Białoruskiego. Celem wyznaczonym przez sowieckie dowództwo dla Rokossowskiego było zdobycie przyczółków za Wisłą i Narwią, jako podstaw do dalszych operacji zaczepnych, a nie zdobywanie wielkiego miasta, a więc wikłanie się w pozbawione sensu operacyjnego walki uliczne. Ani w 1944, ani w w 1945 Warszawa nie była celem sowieckich ofensyw! Zresztą po zdobyciu Lublina i zainstalowaniu tam Waszych kumpli z PKWN Warszawa przestała mieć dla towarzysza Stalina jakąkolwiek wartość polityczną.

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-7
#1640439

Faktycznie. Przeceniłem cię. Nie jesteś zadaniowcem, tylko głuptakiem. EOT.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-4
#1640441

Xiazeluka.

Z osobą, która nie zna dyrektywy dla 1 FB w ramach "Operacji Bagration" (ba, nie wie nawet z czym się tą Dyrektywę je!) nie warto wchodzić w panel. Nawrzuca Ci wiąch i skala.

PS

Xiazieluka... ten styl komentarzy lubię :-))

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

casium

#1640442

No cóż, jak zwykle. Niestety najwięksi apologeci powstania mają zwykle najmniejsze o nim pojęcie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1640465

to z xiazeluka już się skumplowaliście po latach? nie dziwię się, widać tyle warte były wcześniejsze różnice.

z tą dyrektywą Stawki dla 1. F.B. to możecie się tylko ośmieszyć. argument ten powielany jest wyłącznie ze złej woli i nieuctwa, ponieważ powtarzający docierają tylko do czegoś takiego w propagandowych krytykach. Traktowanie tego jako niezmiennego prawa natury jest komiczne samo w sobie. Ile razy można powtarzać jełopom? Wiadomo, i tak wiedzą swoje.

https://niepoprawni.pl/comment/1549644#comment-1549644

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1640496

Towarzyszu, jesteście niezbyt wyedukowanym propagandystą, a nie uczciwym dyskutantem. Gdybyście umieli dyskutować, to byście nie wstawiali takich żenujących wstawek jak "skumplowanie". Dwie osoby mają to samo zdanie na określony temat i tyle. Zapewne na setki innych wystąpiłyby różnice - i co, napisalibyście wówczas, żeśmy się pokłócili?

Ze złej woli i nieuctwa Wy powielacie kłamstwa o sowieckich działaniach na przełomie lipca i sierpnia nad środkową Wisłą. Kłamiecie, że macie dowody w archiwum, tyle, że nie potraficie wskazać odnośnych sygnatur do dokumentów. A więc zmyślacie.

Dyrektywy Stawki, z których druga utrzymana była w wyjątkowo surowym tonie, były dla Rokossowskiego wiążące. Chyba nie będziecie utrzymywać, że towarzysz Stalin wysyłał te dyrektywy dla żartu, aby po 76 latach dać argumenty swojemu oficerowi politycznemu, lejtnantowi kontrikowi? Wojsko działa według rozkazów, a nie fantazji ignorantów z przyszłości.

A, na ten Wasz bezwartościowy linkowany wpis Mła kompetentnie odpowiedział. Odpadliście wówczas z braku wiedzy.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1640503

Sowiecki psie.

Niezle masz nasrane pod deklem

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3
#1640532

Mła nie za bardzo rozumie, co tacy jak Wy, towarzyszu, chcą osiągnąć wyzwiskami. Oczywiście jasnym jest, że wystarczającej wiedzy do dyskusji nie macie, lecz w takim wypadku roztropniej chyba zachować milczenie, zamiast robić z siebie przygłupa? 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1640537

Używam okreslenia "towarzyszka", bo widzę, że towarzyszka ma do niego zamiłowanie.

"przelot odbywał się na stosunkowo niskim pułapie" - niech się towarzyszka zdecyduje, czy te samoloty leciały nisko, czy też ten model nie był w stanie latać wyżej. Pułap to maksymalna wysokośc, na jaką jest w stanie wznieść się samolot, "Pułap", czyli "sufit" - wyżej nie można.

"Nawiasem mówiąc" - to frazeologizm. "Nawiasem pisząc" to nic nie znacząca zbitka słowna. Lepiej pisać długopisem.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

Krispin z Lamanczy
PAŃSTWO TEORETYCZNE JUŻ BYŁO
Każdy uczy się na błędach. Niektórzy z uporem maniaka chcą się uczyć na swoich

#1640533

Tak, towarzyszu, tę metodę także już oszuści stosowali. Brak wiedzy wyklucza Was z dyskusji, więc zabawiacie się w korektora. Na temat oczywiście nic nie wydukacie, nieprawdaż?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1640538

więcej pokory by się przydało.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
PAŃSTWO TEORETYCZNE JUŻ BYŁO
Każdy uczy się na błędach. Niektórzy z uporem maniaka chcą się uczyć na swoich

#1640690

A może najpierw należy zapytać o powód, a dopiero potem mędrkować? Więcej pokory by się przydało. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3
#1640709

szkoda czasu na pytanie o takie powody

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
PAŃSTWO TEORETYCZNE JUŻ BYŁO
Każdy uczy się na błędach. Niektórzy z uporem maniaka chcą się uczyć na swoich

#1641119

Czyli od kulturalnej dyskusji woli Pan pokrzykiwanie i musztrowanie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1641248

Doba liczy tylko 24 godziny. I tyle mamy do wykorzystania. Każdy decyduje, na co je przeznacza. Życzę miłego dnia.  

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
PAŃSTWO TEORETYCZNE JUŻ BYŁO
Każdy uczy się na błędach. Niektórzy z uporem maniaka chcą się uczyć na swoich

#1641251

Skąd patrzyli? Sowieci pojawili się na praskim brzegu Wisły w połowie września, wcześniej na popisy Stukasów nie mieli skąd spozierać, zresztą nie był to ich problem. Wytłumaczcie, towarzyszu: dlaczego Sowieci mieliby pomagać wrażej organizacji podziemnej, wobec której i tak nie mieli żadnych zobowiązań sojuszniczych? 

I przy okazji porównajcie swój wpis z wpisem Mła. Kto jest głupi łatwo ocenić.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6
#1640464

I nie tylko ja.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3
#1640468

Zabawne też, jak pogrobowcy Hitlera i Stalina usiłują wskazać sprzeczność w oczekiwaniu sowieckiej pomocy. Otóż w przypadku tak powstania paryskiego, praskiego jak i nawet frontowych ruchawek miejskich, wojska jakoś wykorzystywały prezent takiej sytuacji, choćby dla samej sławy. Ruskie do dziś się chwalą, jak to biegusiem na czas wyzwolili Kraków i nie pozwolili go wysadzić. Sowiecka pomoc nie miała wynikać z życzeniowego myślenia AK, ale istniejącego nacisku aliantów, w tym mogła sprowadzać się nawet do samego udostępnienia lotnisk. Było to jak najbardziej możliwe i wykonalne. Taki nacisk istniał, również animowany przez rząd polski, więc nie udawajmy zdziwienia, dlaczego alianci powinni być aliantami nie tylko z nazwy. Powstanie, jak zamierzano, obnażyło istotę Sowietów jako nieprawdziwego sojusznika, który nie zastosuje się do poszanowania innych narodów, kolonizując je zamiast pomagając w dekolonizacji świata. Każdemu myślącemu musiało się nasuwać, dlaczego komunistyczni żołnierze, stacjonując tuż za rzeką, nie wesprą. czyżby nie były antyfaszystami? a może to wspólnik Hitlera. wojsko polskie poza krajem równiez zostało sformowane pod hasłami wspólnej walki i docelowo wyzwolenia kraju, to nie jest tak, że żołnierze walczyli dla frajdy obcych. w czasie, gdy LWP leżakuje albo pozoruje działania jako mięso armatnie widać jasno, czym jest w istocie.

Polacy więc nie stali z bronią u nogi, jak oskarża kacapia, to kacapy czyniły zbrodniczo.

Po wojnie torturowano Powstańców pod hasłem, że to oni zniszczyli Warszawę a przez powstanie służyli Niemcom. Takie ruskie psy do dziś powtarzają prostacką hitlerowską i stalinowską propagandę. Mało im własnej ułomności, więc mają chorą misję infekcji "swoimi" poglądami. w czym pomaga nawet powoływanie się na oszołomów.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1640492

W przypadku paryskiej operetki zwanej przez grzeczność "powstaniem", pomoc przyszła tylko dlatego, że gen. Leclerc samowolnie postanowił zabawić się w wyzwoliciela i złamał rozkazy naczelnego dowództwa, zgodnie z którymi Paryż miał zostać ominięty. Tak samo jak w przypadku Warszawy - ani aliantów, ani Sowietów nie interesował jakiś punkt na mapie, lecz konkretne rozwiązania operacyjne. Samowola Leclerca została zatwierdzona post factum po interwencji de Gaulla. Francuzom po prostu zależało na tym, by samodzielnie wkroczyć do swojej stolicy, czyli były to kwestie wizerunkowe, a nie militarne.

Co do Pragi - odsiecz wkroczyła do miasta już po wojnie, 9 maja 1945 r. 

Zdaje się, że wyczerpaliśmy temat tych śmiesznych ruchawek.

Ruskie chwalą się najprzeróżniejszymi rzeczami, np. wyzwoleniem braci Białorusinów i Ukraińców spod buta polskich panów 17 września 1939. Ma Pan ochotę podyskutować o najzabawniejszych mitach sowieckiej propagandy? 

Oczywiście, gdyby towarzysz Stalin chciał, to lotniska pod operacje wahadłowe by udostępnił. Na szczęście dla nas - na tyle długo przeciągnął sprawę, że pomysły te pozostały z jednym wyjątkiem na papierze. Gdyby bowiem do masowych zrzutów doszło, cierpienia Warszawy i cywilów trwałyby dłużej. Jak zresztą dowodzi wyprawa z 17 września zrzuty z dużego pułapu byłyby raczej zaopatrywaniem Niemców, a nie powstańców. No i kolejna kwestia - czy Zachód miałby środki, ochotę i możliwości na takie wątpliwe operacje. Bombowce (i myśliwce) były potrzebne do ataków na infrastrukturę III Rzeszy, a nie rozrzucania prezentów gdzieś daleko na wschodzie, w miejscu, w którym Alianci nie mieli interesów operacyjnych.

Pretensje do Sowietów, że zamiast realizować swoje cele strategiczne poświęcą żołnierzy, sprzęt, materiał i czas na wikłanie się w bezsensowne walki uliczne w obiekcie, którym nie byli zainteresowani, jest nie tylko śmieszne i żałosne, lecz dowodzi braku umiaru w gapieniu się na swój czubek nosa. Stawka postawiła przed 1 FB określone zadania, wśród których zdobywania Warszawy czołowym natarciem nie przewidziano. Dyrektywy te są znane od lat, można samemu sprawdzić, skoro na słowo ignoranci nie chcą Mła wierzyć.

I jeszcze raz, bo nadal do kabotynów nie dociera: Sowieci nie mieli wobec AK żadnych zobowiązań sojuszniczych. Żadnych. A jaki jest stosunek ZSRS do AK to już dobrze wiedziano, bo ekscesach w Wilnie i Lwowie. jakim więc cudem ktokolwiek rozsądny mógł zakładać, że nasi wrogowie rzucą się nam na pomoc? To obrazuje mizerię wojskową i polityczną sprawców awantury warszawskiej. Ten głupek Pełczyński naprawdę był przekonany, że Sowieci muszą zająć Warszawę, bo będzie to dla nich korzyść wojskowa. A przecież był to oficer dyplomowany...

Na koniec cytat z Poboga-Malinowskiego, który tak podsumował niedorzeczne projekty prowodyrów awantury:

"Rachuby na uczuciowy czy szlachetny oddźwięk świata są i tu przykładem polskiego prymitywizmu w myśleniu politycznym."

 

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#1640494

przez odziały ROA. Spóźniłeś się ze swoją historią o jakieś 40 lat, niedouku.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3
#1640497

Praga nie została wyzwolona przez ROA, własowcy jedynie - w swoim dobrze pojętym interesie - udzielili Czechow pomocy. Osiągnęli nawet pewne sukcesy, lecz całości miasta nie zdobyli. Potem wiarołomni Czesi wypięli się na swoich dobroczyńców i kiedy dywizja ROA opuściła miasto znowu musieli błagać o pomoc, jako że Niemcy odzyskali utracony teren.

Nawiasem pisząc pomoc udzielona czeskim oszustom zabrała dywizji ROA czas na przedarcie się za linie amerykańskie. Większość jej żołnierzy wpadła w łapska sowieckie i to by było na tyle.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1640504

Wyrażenie frazeologiczne "nawiasem mówiąc" nie występuje w innej formie. 

PS. I proszę nie biadolić, że nie na temat, a swój"bul" wyrażać gdzie indziej. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
PAŃSTWO TEORETYCZNE JUŻ BYŁO
Każdy uczy się na błędach. Niektórzy z uporem maniaka chcą się uczyć na swoich

#1641268

Nie ma zakazu przerabiania wyrażeń frazeologicznych, język polski nie jest Pańską własnością. Mła pisze o sobie "Mła", stosuje formę "Henryk Himmler" i wbrew zasadom wali BMW, a nie bmw, ponieważ wielkie litery są bardziej czytelne.

A, po PS nie stawia się kropki, Wielki Językoznawco. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1641397

nie na ziemię, tylko na powałę :)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
PAŃSTWO TEORETYCZNE JUŻ BYŁO
Każdy uczy się na błędach. Niektórzy z uporem maniaka chcą się uczyć na swoich

#1641427

Ale to przecież nie ma żadnego znaczenia czy w sowieckich planach operacyjnych było zdobywanie Warszawy czy nie. Nawet gdyby było, to było by idiotyzmem w wykonaniu sowietów nie skorzystać z okazji że przyszła polska antysowiecka opozycja zostanie wymordowana rękami Niemców.
Obaj wrogowie - Niemcy i Polacy nawzajem się mordują, zniszczony zostaje też trzon AK - nad czym tu się wogóle zastanawiać? Zatrzymujemy się i pozwalamy Niemcom załatwić to co my musielibyśmy z Polakami zrobić. Bez względu na wcześniejsze plany.

Stalin miał swoich agentów w dowództwie AK i być może Powstanie Warszawskie tak naprawdę zostało rozpoczęte przez Stalina? Tego nie można wykluczyć. Chyba jednak Stalin nie liczył że zostanie to tak "sprawnie" i do samego końca wykonane.

Tak czy inaczej, były plany zajęcia Warszawy czy nie, powstanie wybuchło z inspiracji rosyjskiej czy nie, to sytuacja została przez sowietów wykorzystana. Powstanie BYŁO skierowane przeciwko sowietom, to był jego cały sens, dlatego jedyne co by było dziwne to sowiecka pomoc.
Czyli o czym wogóle jest ta dyskusja?

Natomiat za to by nie tańczyć pod rosyjską muzykę odpowiedzialne było dowództwo AK i rząd na uchodźctwie. Wiele wysoko postawionych głów powinno było za to polecieć. Może przy okazji spadły by też głowy ruskich agentów. Zamiast tego stawia im się pomniki.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#1640636

Trzaskowski to ma tupet: "Tęczowa flaga nie powinna nikogo obrażać". Ani słowa o profanacji i obscenicznym zachowaniu! Trzeba mieć tupet! Rafał Trzaskowski ignorował sprawę sprofanowania w Warszawie figury Chrystusa, ale ochoczo wspiera środowiska LGBT, których żenujące „popisy” mogliśmy oglądać podczas obchodów 76. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. „Ja chcę jasno powiedzieć, że nie ma w Warszawie miejsca na faszyzm, nie ma w Warszawie miejsca na brak tolerancji” - powiedział lewicujący na nowo prezydent stolicy. Całość pod linkiem

https://wpolityce.pl/polityka/511949-trzaskowski-teczowa-flaga-nie-powinna-nikogo-obrazac

Ps..Flaga LGBT mnie obraża. Uważam, że wywieszanie symbolu żydolewactwa, pedałów, ciot i lesb powinno być prawem zabronione. Ot lewacka, pokrętna logika, Czaskoskiego, ucznia ze szkoły żyda lewartowa alias Geremka, pod patronatem ideowym i finansowym fundacji żyda Sorosa.Jest symbolem nowej zarazy, czyli ideologii politycznej zbudowanej na tym, kto komu daje i jak mawiał Biedroń kogo dupa boli po dobrej zabawie… Czaskowski „nie powinna” bo ty tak pacynko uważasz…? UBecki synu Czaskoski, tęczowa nie jest tęczowa (7 barw a nie 6 jak złodziej lgbt) i nie jest flagą. Jakim trzeba być dzbanem, żeby kolorową płachtę nazywać flagą. POdaj ciulu podstawę prawną „flagi”. To zrób sobie z niej, z tej flagi, garnitur, koszulę, krawat i czapkę i tak chodź do ratusza. Tam nikt się nie obrazi. Niech zatem Czaskowski stanie obok tego happenera na balustradzie i zacznie się drapać i poklepywać po jajach, wywalając ozór na brodę. Paranoja. Bóg Miłosierny się nad Polską ulitował i nie pozwolił żeby na prezydenta Polski wybrano miernego Czaskoskiego, miłośnika sodomo-gender i lewactwa. I co o jego wyborcach myśleć? Twoja żydowska mać też „nie powinna” kapować, a kapowała bodaj jako TW Justyna i co…? To Czaskoski obraża udając naiwniaka i nie reaguje na agresję prowokatorów. Ale to nie jest przecież flaga, tylko kolorowy gałganek! Czy w wykazie flag jest takie coś?. Mam pytanie, czym się różni ta kudłata człekokształtna małpa klepiąca się po genitaliach od Czaskoskiego… i czy określenie „tęczowa flaga LGBT” oznacza, że doszło już do tego, iż „LGBT” posiada już jakieś własne niezależne państwo? Jeśli tak, gdzie ono jest, może na jakiejś „Planecie Małp”... rozumiem, że Warszawa to państwo LGBT ? a kim jesteś ty Czaskoski w tym państwie z tęczową flagą? ich prezydentem? ministrem propagandy? komunikacji (tramwaje różnorodności) ? budownictwa (palety) czy kwaterunku (hostele dla pedałów i ciot) a może turystyki (spływ z zawartością Czajki)? a ten z balkonu w slipkach to twój SZEF GABINETU minister z jajami ale bez teki. i TY robaku chciałeś być prezydentem RP buchachachacha idealnie pasujesz na szefa tych durszlakowo-balkonowych osobników co uwielbiają grzebać sobie w slipach i obwąchiwać odbyty. Czaskoski nie potępia tych pawianów, a jakby jeszcze poklepuje po genitaliach, zachęcając do jeszcze bardziej wulgarnych ekscesów. Odwraca uwagę, koncertując ja na fladze. Iluzjonista..kameleon wyborczy nie widzi nachalnych i chamskich prowokacji wspieranych przez siebie tych lewackich „bidulek” z LGBT, które domagają się od innych tolerancji tylko sami jej nie mają za grosz. Strach pomyśleć, co by było, gdyby to (TFU!) RafaLALA T. wygrał(-a) wybory i został(-a) prezydentem RP. KOSZMAR! Prędzej w Warszawie ulice będzie miała ta małpa co na balkonie klepała się po jajach niż śp. Lech Kaczyński. A propos wystąpienia Nikodema Dyzmy. Nie warto go cytować. Te jego haggady pisane są przez hamidim, a oni wiedzą,że co dzisiaj napiszą jutro nie ma żadnej wartosci. Na jeden dziwny fakt związany z nazwiskami polskimi hamidim chcę Państwo zwrócić uwagę, Hamidim biorą porządne polskie nazwisko i obcinają mu główkę. Na przykład Smolarek-> Smolar, Krzemiński-> Krzemień, Michnikowski->Michnik.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Wiesław P

#1640493

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika panMarek został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Powstanie Warszawskie było logiczną kontynuacją Akcji „Burza”.
Komunistyczni agenci Sierowa jak Okulicki, Rzepecki i inni zrobili jak zrobili a setki tysięcy Polaków przypłaciło to życiem a często i torturami.
A i tamtej Warszawy już nigdy nie będzie … To co zbudowano to jest sowieckie miasto (poza niewielkimi fragmentami odbudowy).

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-6

panMarek

#1640499

   Witaj! W Polsce mamy pokolenie AK i obce narzucone sowieckie UB. Dodać należy, że ciągłość kondonium Niemcy-Rosja cały czas sponsoruje pokoleniowych kolaborantów. Dla nich od zawsze, Polska jest traktowana, jako przysłowiowy łup. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-3

ronin

#1640521