Co się stanie w II turze wyborów prezydenckich?

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Kraj

No i napięcie przed wynikami w pierwszej turze wyborów prezydenckich opadło, ale znów będzie podniesione w czasie kampanii prezydenckiej przed drugą turą wyborów, w której - jak przewidywano - zmierzą się A. Duda i R. Trzaskowski.

Według sondaży różnica między kandydatami będzie minimalna i na dzisiaj nie gwarantuje zwycięstwa żadnemu z kandydatów. Wszystko będzie zależało od najbliższych dwóch tygodni, czyli który kandydat zmobilizuje więcej swoich zwolenników oraz porwie swoimi propozycjami nowych, też wyborców innych kandydatów.

Oczywiście nie można zakładać, że przepływ elektoratów przegranych kandydatów w II turze wyborów będzie równał się sumie zdobytego poparcia w I turze tychże wyborów. Na pewno rozłoży się na poparcie i A. Dudy i R. Trzaskowskiego. Istotnym jest natomiast w jakiej wielkości na poszczególnych kandydatów to rozłożenie będzie miało miejsce.

Gra idzie o wielką stawkę. Ja osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji aby Polak w duszy zagłosował na R. Trzaskowskiego. To po pierwsze. Po drugie zaś również nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby ów Polak pozostał w domu, gdy ważą się losy przyszłości Polski.

Już to pisałem, ale powtórzę: mamy dziś wybór cywilizacyjny. Albo wybieramy cywilizację lewacką i demoliberalną (postmarksistowską) albo chrześcijańską, na której zbudowana została potęga Europy. Taki mamy wybór i naprawdę nie jest ważne w tym wyborze konkretne nazwisko, ale zastanowienie się, który z kandydatów reprezentuje choć po części jedną z tych cywilizacji. Tak się złożyło, że R. Trzaskowski ma się nijak do cywilizacji łacińskiej a A. Duda ma z nią wiele wspólnego. Więc jaki mamy wybór? Tylko jeden.

Ja rozumiem wszystkie zastrzeżenia do A. Dudy, które są zauważane przez naszą patriotyczną stronę sceny politycznej. Sam w dużej części je podzielam. Wiem o wszystkich błędnych decyzjach prezydenta i zdaję sobie sprawę, że niektórzy wyborcy np. K. Bosaka mogą mieć już go dość. Ale co w zamian? R. Trzaskowski? Jeżeli tak to długookresowo takie myślenie jest całkowicie błędne, bo narodowcy będą pierwszą grupą, z którą R. Trzaskowski będzie najbardziej walczył i walczył wespół z nim cały establishment lewacko-demoliberalny, zarówno krajowy, jak i zagraniczny. W takiej sytuacji czarno widzę przyszłość Konfederacji, bo założenie, że upadek rządu PiS-u i prezydentowanie przez R. Trzaskowskiego pomoże w rozwoju Konfederacji jest nieuprawnionym "chciejstwem".

W imię więc przyszłości naszej Ojczyzny mogę tylko wezwać, aby wyborcy K. Bosaka głosowali na A. Dudę. Później przyjdzie czas na spokojne budowanie Konfederacji, zbudowanie przez nią struktur lokalnych i jej okrzepnięcie na polskiej scenie politycznej, by może za pięć lat to właśnie jej kandydat wygrał wybory prezydenckie. To jest całkiem możliwie, ale warunek jest jeden: teraźniejsza wygrana A. Dudy.

Podobnie ma się rzecz z wyborcami Sz. Hołowni. Jestem pewien, że wielu z nich również myśli o Polsce jako spadkobierczyni swoich przodków walczących o naszą niepodległość i suwerenność i nie wyobrażają sobie sytuacji, że ta nasza niepodległość mogłaby być zachwiana. A tak może się stać, jeśli wybory wygrałby R. Trzaskowski.

Tradycyjne wartości przeważają za to na pewno u wyborców W. Kosiniaka-Kamysza i sądzę, że również oni głęboko zastanowią się na kogo zagłosować w II turze wyborów.

Wyborcy R. Biedronia gremialnie zagłosują na R. Trzaskowskiego, choć się temu dziwię, bo polityka socjalna PiS-u wspierana przez prezydenta A. Dudę jest niemal tożsama z propozycjami lewicy. Podobnie zachowają się wyborcy W. Witkowskiego.

Za A. Dudą na pewno zaś zagłosują wyborcy M. Jakubiaka, prof. M. Piotrowskiego i S. Żółtka, natomiast kompletnie nie mam zdania o wyborcach P. Tanajno.

Co może stać się w II turze? Wszystko. Każdy z kandydatów ma jednakowe szanse na zwycięstwo, choć ze wskazaniem na A. Dudę. Czy tak będzie? Zobaczymy, ale na pewno czeka nas bardzo ciekawa, wyczerpująca i być może też dość agresywna kampania wyborcza.

Tym niemniej hasło polskich patriotów winno brzmieć: "Każdy, byle nie R. Trzaskowski" - antypolak, antypatriota, lewak, propagator LGBTQ+, bilderbergowiec, sorosowiec, kandydat proniemiecki, itd.

Czy naprawdę tedy warto polskim patriotom zostawać w domu a w skrajnym przypadku głosować na R. Trzaskowskiego? Po prostu tak nie można i tak będę uważał zawsze i przed taką postawą przestrzegał.

P.S.
Wczoraj za plecami R. Trzaskowskiego stał Marszałek Senatu T. Grodzki. Jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe, bowiem reprezentuje on Senat jako całość i część władz Rzeczpospolitej Polskiej, i nie powinien popierać żadnego z kandydatów. Pani Marszałek Sejmu przed taką - delikatnie mówiąc - niezręcznością się ustrzegła.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:15)

Komentarze

Trzaskowski na pytanie dziennikarza o Czajkę: 

"Te wybory są o tym, żeby nie zadawano nam takich pytań ".

 

To jest propozycja państwa totalitarnego, mafijnego, gdzie niewygodne media przestają istnieć. Zastanówcie się dobrze, zanim oni wrócą.

 

Zobaczcie sami:

https://twitter.com/i/status/1277527481575145474

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1637004

szczególnie Narodowcy powinni i napewno doskonale wiedzą na jakim zakęcie stoi dziś Polska.Niestety tych prawdziwych Narodowców w Konfederacji po prostu nie ma.Są tam jedynie oszalali z nienawiści do pisu palikociarze.Wolą oddać Polskę w łapy cyt" antypolak, antypatriota, lewak, propagator LGBTQ+, bilderbergowiec, sorosowiec, kandydat proniemiecki, itd."

Niech siedzą w domach,prosić ich?,to nie Narodowcy!

Narodowcy będą wiedzieli co zrobić.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

mirek

#1637016

Internauci nie śpią

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1637019

Mysle, ze powinnismy sie do wyborcow pana Bosaka grzeczniej odzywac, bo wsrod nich mamy wielu patriotow.  I prosze ich by poszli do wyborow II tury i zaglosowali "jak trzeba"

Nie wyobrazam sobie, zeby mogli wybrac kogos kto jest za aborcja, czlowieka, ktory mysli tylko o prywacie i wlasnym ukladzie a nie o Polsce. W pewnym sensie nieudacznika mimo tak dobrego wyksztalcenia.

Ja ze swojej strony glosowalam po raz pierwszy w kraju po ponad 30 latach.  Chcialabym zrobic wiecej, np. powiesic plakat z A.Duda na moim domu. Stanowczo za czesto widze w naszej okolicy  pana Trzaskowskiego na plakatach (pewnie Soros sypnal groszem).

Za bardzo nie wiem ,gdzie je zdobyc.

Ludzie glosujacy na Trzaskowskiego nie maja argumentow, przekonalam sie o tym  krotko przed wyborami, gdy pewien dawny znajomy probowal nas przekonac "na lewo", mowiac o podatkach. Wiem z opowiadan innych osob, ze  ten przedsiebiorca nie lubil PIS-owskich kontroli. Dlatego jest dla mnie pewne, ze wyborcy Tanajny beda za Trzaskowskim.

Mam nadzieje, ze Prezydent Duda nie zapomni o mlodej grupie wyborcow. Przeciez PIS troszczy sie o nowe miejsca pracy(nowe inwestycje, to nowe miejsca pracy), ci mlodzi skorzystaja w bliskiej przyszlosci z nizszego podatku dla mlodych oraz  500+. Byc moze nieraz brakuje im kogos, kto im zaleznosci wytlumaczy. Bo co proponuje im Trzaskowski? Nie wiem.Moze to, ze jest cool i glupio sie smieje? Ja nie wiem. Za 2 tygodnie to czas urlopowy, byc moze czesc z jego wyborcow nie pomysli o pobraniu zaswiadczen i nie pojdzie do II tury??? Na to jednak bym nie liczyla.

Ten rzad, i ten Prezydent maja duzo osiagniec, niedobrze by bylo gdyby ten proces byl przerwany.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Gosia

#1637063

Ja nigdy nie potępiałem a'priori wyborców Konfederacji, tym bardziej, że sam uważam się za narodowca w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Raczej starałem się wskazywać, że Konfederacja jest zlepkiem różnych idei reprezentowanych przez jej Radę Liderów i nie wróżę jej w tej formie przyszłości. Liczę, że z niej wykluje się autentyczna partia o zabarwieniu narodowym. 

Wskazuję też na to, aby "dziecka nie wylać z kąpielą" i na zasadzie krótkookresowej urazy na PiS zagłosować dziś na R. Trzaskowskiego bądź po prostu zostać w domu. Wybieramy prezydenta na 5 lat! i należy sobie postawić pytanie: Czy chcemy go na następne pięć lat? Otóż nie i uważam, że należy dać A. Dudzie szansę na kontynuowanie swojej misji. Jest to tym bardziej racjonalne, ze z R. Trzaskowskim Konfederacji NIC nie łączy, nie ma żadnej części wspólnej a w przypadku A. Dudy takie części wspólne są. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1637084

Zgadzam sie jak najbardziej, moj komentarz w materii konfederacji,  tyczyl sie bardziej miro*sa

pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1637135

Kierownictwo Konfederacji potrafi wmawiać ludziom mity o ŻydoPiSie

Fakty

- To za rządu PO-PSL podpisano Deklarację Terezińską
- To Schetyna mówił o zwrocie 60 mld $ Żydom
- To PO wspiera GóWno promującą żydowską narrację historyczną

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1637141

Dobry argument. Tylko czemu, Husky, teraz dopiero komentujesz z merytorycznie, gdy potencjalni adresaci zostali obrażeni i/lub przepędzeni z NP?? A wcześniej było tylko o pryszczach...

Tym, co tu  zostali, te argumenty teraz t i tak nic nie zmienią. (jeśli komuś zmienią  i o tym napisze, to z radością odszczekam) :-)

Może  wykorzystam  te argumenty w jakieś rozmowie...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1637148

przepędzeni z NP????????

Kto ?

Kiedy?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1637155

"Już to pisałem, ale powtórzę: mamy dziś wybór cywilizacyjny. Albo wybieramy cywilizację lewacką i demoliberalną (postmarksistowską) albo chrześcijańską, na której zbudowana została potęga Europy."

Ja tam przed II turą nie chcę nikogo do niczego zniechęcać, ale ponieważ zostało jeszcze trochę czasu to się odniosę.

Otóż takiego wyboru jw. wcale nie mamy i jest to złudzenie bądź zabieg propagandowy. Poruszamy się niestety stale w tym samym zabójczym kierunku, a różnica polega na tym, że raz szybciej, a raz nieco wolniej.
Można tu też widzieć analogię do halsowania - raz w lewo, raz w prawo, ale podstawowy wektor jest cały czas ten sam. Ta metoda wprowadzania "postępu" dotyczy zresztą nie tylko Polski i jest skutecznie stosowana również gdzie indziej, np. w Hiszpanii.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1637072

Niestety albo stety mam inne zdanie, które wytłumaczyłem w tekście. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1637085

Masz rację, świat idzie w złym kierunku. I co my mamy z tym zrobić? Nie  myśleć o polityce wcale, bo i tak nic to nie da? OK- ale dlaczego jesteśmy na tym portalu? Może warto  robić cokolwiek, aby  przynajmniej nie dokładać ręki do tego złego kierunku? Nawet mając świadomość, że losów świata nie zmienimy?

Apostoł Paweł w l drugim iście do Tymoteusza pisał

" A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne.  Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi,  bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni,  zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń.  Z takich bowiem są ci, co wślizgują się do domów i przeciągają na swą stronę kobietki obciążone grzechami, powodowane pożądaniami różnego rodzaju,  takie, co to zawsze się uczą, a nigdy nie mogą dojść do poznania prawdy"

Może to o naszych czasach, a skoro tak  było zapowiedziane to i tak będzie. Są osoby, które  twierdzą, że chrześcijanie wcale nie powinni się w politykę mieszać tylko przestrzegać zasady "Oddajcie więc cesarzowi to, co jest cesarskie, a Bogu to, co boskie”.(Mt 22:21).

Z drugiej strony nie da się uciec od tego świata a samo rozpaczanie nic nie wnosi.To są poważne dylematy. I  każdy, indywidualnie musi się z tym zmierzyć.

Może uderzę  kulą w płot z tym co zaraz napiszę, ale czuję potrzebę, aby się tym podzielić.

Ostatniej niedzieli wysłuchałam kazania o  tym, na czym się skupiamy. Oparte o słowa znane wszystkim "szukajcie wpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości". Padło porównanie naszego patrzenia na życie do patrzenia przez lornetkę, albo  aparat  fotograficzny - jeśli skupiamy się na tym co  tuż obok nas, to to co daleko jest rozmyte, jeśli wyostrzamy na dal, to rozmyte staję się to, co z bliska. Jeśli wiec patrzymy w swoją wieczność i szukamy królestwa Bożego, to  "halsowanie" tego świata nie powinno nas załamywać. jeśli się skupimy na "tu i teraz", co i tak przeminie, to nam może zniknąć  z oczu zarys wieczności.

I co o tym myślicie?

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1637107

Myślimy o tym, że to bardzo mądre, dałem plusa ;)

Z jednym natomiast nie bardzo się zgadzam - to nie tyle "świat" idzie w złym kierunku i "świat" halsuje co przede wszystkim systematycznie i z premedytacją jest niszczona cywilizacja chrześcijańska do samych podstaw. Właściwa diagnoza to może nie "połowa sukcesu", ale z pewnością podstawa, bez której będziemy poruszać się po omacku.
 

"Są osoby, które  twierdzą, że chrześcijanie wcale nie powinni się w politykę mieszać..."

Takie stwierdzenia są szczególnie bałamutne i nie należy się nimi przejmować. Osobom, które je głoszą zwykle jednocześnie wcale nie przeszkadza, że w politykę mieszają się za to wszyscy inni - realnie chodzi tu po prostu o odebranie chrześcijanom praw publicznych, katolikom w szczególności, a polityka i tak się wmiesza do wszystkich.
Natomiast oddawanie cesarzowi co cesarskie to tylko część prawdy i ma swoje granice - tysiące chrześcijan oddało za to swoje życie.

A skoro jesteśmy na płaszczyźnie religijnej to również mam wrażenie, że to o naszych czasach albo bardzo blisko. Nie zostało już chyba prawie nic co jeszcze można byłoby podważyć i jeszcze bardziej się zbuntować więc "technicznie" może to wyglądać na końcówkę.
Mnie się inny cytat przypomina, zwłaszcza gdy widzę jak wszyscy tzw. "przywódcy" zaczynają działać w pełnym zsynchronizowaniu jak jeden mąż:

"I ujrzałem wychodzące z paszczy Smoka i z paszczy Bestii, i z ust Fałszywego Proroka
trzy duchy nieczyste jakby ropuchy: a są to duchy czyniące znaki - demony,
które wychodzą ku królom całej zamieszkanej ziemi, by ich zgromadzić na wojnę w wielkim dniu wszechmogącego Boga"
(Ap.16,13-14)

Natomiast na dobre pytanie "co robić" nie mam niestety równie dobrej odpowiedzi. Moim zdaniem na pewno nie należy pokładać nadziei w ludziach, a w tych na świeczniku w szczególności. Wiele spraw można byłoby stosunkowo łatwo i prosto załatwić, ale wyraźnie widać, że żadnej woli do tego nie ma. Charakterystyczne, że większość (o ile nie wszystko) z tego co do tej pory udawało się zrobić w ogólnie pojętej "sferze ducha" to były inicjatywy oddolne, a nie odgórne.
 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1637118

Dorzuciłeś ten cytat z Apokalipsy, o którym i ja myślałam. 

Ale coś z tego w końcu musi wyniknąć. Nie da się tylko rozpaczać, że i tak źle i tak niedobrze, a będzie jeszcze gorzej. 

Sorry, misiu, ale rozgrzebane danie na talerzu i  trzeba coś zjeść albo wyrzucić. Dalsze przyglądanie się  składnikom potrawy nic nie wnosi. 

Mamy w zasadzie dwa wyjścia: albo  uznać, że jesteśmy na krawędzi Apokalipsy, pogrążyć się w modlitwie i czekać na koniec (kto ufa Bogu w 100% w związku z tym niczego się nie boi- a że przyjdzie wielki ucisk to kolejne wiersze Apokalipsy zapowiadają, z przymusowym znamieniem bestii na czole i ręce) , albo w jakiś sposób angażować się w otaczającą nas polityczną rzeczywistość ze świadomością, że ten cyrk może jeszcze jakiś czas trwać i zarówno nasze decyzje jak i brak decyzji  na jej  kształt wpłynie. 

Brak decyzji w aktualnej sytuacji to zielone światło dla  przejmowania władzy  przez Klub Bilderberg, a oni się przed niczym nie cofną. Przed niczym.

Więc nie damy rady uciec przed decyzją, a właściwie przed jej konsekwencjami: jestem po ciągnącym się w nieskończoność wywiadzie z K. Karoniem z wątku obok  https://niepoprawni.pl/comment/1637121#comment-1637121  - polecam wytrzymać do końca (nie będzie łatwo, bo gość wyjątkowe rozwlekle mówi). Ciekawa jestem jaką ostatecznie decyzję podejmiesz.

PS. nie oceniam komentarzy osób, z którymi prowadzę poważną wymianę zdań- bo nie po to to robię, aby  się komuś przypodobać albo żeby ktoś mnie się przypodobał , ani nie po to by komuś udowadniać :wyższość lub niższość tylko żeby pójść o krok do przodu - to tak dla wyjaśnienia :-)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1637123

Przepraszam, ale Karonia muszę sobie zostawić na wolniejszą chwilę nieco później więc nie wiem o czym tam mowa. Chyba, że powiesz w dwóch słowach w czym rzecz.

"uznać, że jesteśmy na krawędzi Apokalipsy, pogrążyć się w modlitwie i czekać na koniec"

To wygląda na proces dosyć mocno rozciągnięty w czasie więc raczej nie ma co "czekać na koniec", a modlić się zawsze oczywiście warto. Nigdzie zresztą takiego zalecenia czekania na koniec nie ma, a przynajmniej niczego takiego nie pamiętam. Wiele razy jest za to mowa o zwodzeniu i podszywaniu się diabelstwa pod anioła światłości, tu można się zastanowić czy i jak to się przekłada na naszą obecną rzeczywistość.

"(...)albo w jakiś sposób angażować się w otaczającą nas polityczną rzeczywistość(...)"

Takie stwierdzenie jest bardzo ogólne, masz jakąś bardziej konkretną wizję takiego zaangażowania?
Czy może chodzi Ci o polityczną bieżączkę - II turę i kwestię na kogo głosować / nie głosować?
No to ja głosować pójdę, co nie znaczy, że mam jakieś wielkie złudzenia. Po pierwsze wynik jest prawdopodobnie dosyć luźno związany z naszym głosowaniem, a po drugie "środowisko" ma obstawione obie strony.
Do tego jeśli spojrzeć na ostatnie kilka miesięcy to cała obecna sytuacja jest co najmniej dziwna i już sama z siebie może nasuwać różne podejrzenia.

PS. plus to w charakterze wskazania na coś wartościowego w ogólnym zalewie surowej partyjnej propagandy; proszę się nie przejmować ;)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1637147