Fabryka atrap, objawienie pół Tuska w Pułtusku, czyli prezes jako katolik i narodowiec

Obrazek użytkownika wawel24
Kraj

MOTTO 

"Jeden uśmiech, jedna minka, już każdy z was

Najtwardszy głaz - od razu grzeczny jest,

Serdeczny jest dla każdej z nas" 

Dziwi ta wczorajsza objawiona "obrona Kościoła" przed jakimś Jażdżewskim i recytacje słowa "naród", podczas gdy wtedy, gdy naprawdę trzeba było go bronić, pótora roku temu, gdy Żydzi zmieszali z błotem Polskę, a w tym środowiska katolickie, które poświęcając życie uratowały tysiące Żydów - prezes nie wystąpił z obroną narodu polskiego, ani nawet Kościoła katolickiego. Przeciwnie, wyszedł i oskarżył Polaków o szatański antysemityzm.

=============================================

MOTTO 

"Jeden uśmiech, jedna minka, już każdy z was

Najtwardszy głaz - od razu grzeczny jest,

Serdeczny jest dla każdej z nas" 

[wyborcza pieśń partii dualistycznego partyjnego systemu korporacyjnego]

 

 

1.

„Nie będziemy zmieniać żadnych przepisów w ustawie o IPN. Mamy dosyć oskarżania Polski i Polaków o niemieckie zbrodnie” – pisała 28 stycznia na Twitterze poseł Mazurek. W środę 27 czerwca była rzecznik klubu PiS zagłosowała dokładnie odwrotnie i poparła zmiany przepisów w ustawie o IPN. Czy więc rządzący już nie mają „dosyć oskarżania Polski i Polaków o niemieckie zbrodnie”? (https://www.pch24.pl/internet-nie-zapomina--zobacz-co-wicemarszalek-beata-mazurek-pisala-w-styczniu-o-ustawie-o-ipn,61224,i.html). Na terenie obcego państwa, w siedzibie jego służb i pod jego dyktat napisano coś odwrotnego, niż zapowiadano. Ustawka? Prowokacja? V kolumna? Bo przecież sama głupota tak precyzyjnych wyników by nie osiągała

Najpierw są tromtadrackie deklaracje, pohukiwania i pokrzykiwania: Wara! Nie oddamy żadnego guzika! Bo słowa nic nie kosztują, bo ludzie są zaganiani i mają krótką pamięć. A później następuje sromotne wycofywanie się na stanowiska BARDZIEJ WSTECZNE NIŻ PUNKT WYJŚCIOWY! Dlatego coraz więcej osób jest skłonna nawet sądzić, że to są ustawki udające opór po to, by doprowadzić do zmian, które cofają sprawy do stanu gorszego niż wyjściowy i - tak zupenie przypadkiem - oczekiwanego przez strategicznych partnerów. Tak działają prowokatorzy. Czy istnieje też prowokacja nieświadoma? 

Dzisiaj mamy pohukiwania w temacie science-fiction: "PIS obrońcą Kościoła!" i temat drugi, w którym trzeba uspokoić, uśpić ludzi (bez związku z rzeczywistością, którą są zakulisowe bezustanne rozmowy z gangsterami przemysłu holokaust), czyli deklaracje prezesa dla pelikanów: "że Polska żadnych zobowiązań wojennych nie ma. I to zarówno z punktu widzenia prawa, jak i z punktu widzenia elementarnej moralności i przyzwoitości". Ponieważ punkt widzenia prawa oraz elementarnej moralności i przyzwoitości nie dotyczy środowisk żydowskich, więc słowa prezesa są pozbawione sensu i treści jako najzwyklejsza zasłona dymna. Nie mówiąc już o tym, że jak może prezes powoływać się na prawo, skoro niedawno mówił, że opowieść o prawie w Polsce to bajka. Dodajmy - bajka opowiadana przez przywróconych towarzyszy pani Gersdorf.

I MM i JK unikają konkretnego nazwania organizacji wyłudzających, w swych porywach odwagi wspominają o "jakichś środowiskach".  Uśpić zaś trzeba naród po to, by nie wykombinowali jakiejś swojej samoobrony (jakieś weta ludowe, inicjatywy ludowe, referenda wiążące rząd etc.). Jak pisałem w jednym z ostatnich tekstów - w antycznych Atenach kult publiczny, państwowy, który prezentowano na scenach teatralnych miał za zadanie utrzymywanie obywatela miasta-państwa W STANIE NAPIĘCIA i w świadomości ciągłej wojny z "demonicznie zdezorganizowanemym światem". PIS odwrotnie - jedyne czym się zajmuje, to bezustanne usypianie Polaków. Uśpiony naród łatwo eksploatować. Gdy wszyscy w mieście śpią - wyznaczeni do tego mogą już w spokoju     OTWIERAĆ BRAMY...

Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Wszelkie "bohaterstwo słowne", "deklaracje na kolacje i inne tromtadracje" są na tak absurdalnym POZIOMIE OGÓLNOŚCI, że nie tylko nikogo z wrogów nie deprymują, nie mówiąc o wzbudzaniu respektu i szacunku, ale ów wysoki poziom ogólności uniemożliwia nawet zrozumienie CZEGO KONKRETNIE TE ZAPEWNIENIA DOTYCZĄ! 

"Kto podnosi rękę na Kościół, ten podnosi rękę na Polskę" - mówił dziś prezes do obrazu, a obraz ni razu. Co to za zdanie?? Co to za przekaz? Do kogo? Trzeba iść do jaskini lwa i tam krzyknąć, a najlepiej nie krzyczeć, tylko cokolwiek robić w tym kierunku. Strukturalnie, systematycznie, od podstaw, z odwagą. Ale to nie ta partia, nie ci ludzie, nie ta wola, nie ci sponsorzy. 

Dlaczego takie ogólniki, jak w... Tygodniku Powszechnym, jak u księży patriotów? Dlaczego tylko "Kościół", a nie chrześcijaństwo, a jeszcze lepiej "katolicyzm"? Bo są pewne słowa, które nie przechodzą prezesowi przez gardło w związku z formatowaniem jakie odebrał w domu rodzinnym a które to formatowanie było - zgodnie z dokumentami z IPN-u - dokładnie rozpoznawane zanim jakakolwiek osobę (w tym przypadku jednego z braci) zaproszono do Magdalenki i okrągłego stołu. 

A więc jaki Kosciół? Kościołów zarejestrowanych w Polsce jest kilkanaście. Jak podnosi rękę? Gdzie? Kto? Jakiś fanfaron od Tuska? A jakie to ma znaczenie? Libertynizm o korzeniach masońskich i socjalistycznych winien być zwalczany strukturalnie w instytucjach oświatowych, ale jak to zrobić, skoro prezes socjalista a jego mistrzowie duchowi masoni? SPRZECZNOŚĆ. FAŁSZ. MASKARADA. HIPOKRYZJA, ŚWIADOME WPROWADZANIE NARODU W BŁĄD.

Redaktor "Liberte" jako wróg atakujący Kościół... Parodia. Dzisiaj wszyscy pisowcy, wraz z premierem i naczelnikiem rzucili się do obrony przed Jażdżewskim. Kpiny. PAPIEROWI WROGOWIE, PAPIEROWE BITWY, PAPIEROWE WOJNY, PAPIEROWI WODZOWIE I ZWYCIĘSTWA. Papierowy Król. 

 

"Kto podnosi rękę na Kościół, ten podnosi rękę na Polskę" - jak ktoś już zauważył to kopia odkryć intelektualnych Cyrankiewicza "Każdemu, kto podniesie rękę przeciw władzy ludowej, władza tą rękę odrąbie". Tamta władza często realizowała swoje prostackie groźby, ta władza retoryczne kopie stylistyki komunistów traktuje tylko jako ozdobniki bez znaczenia, oprócz tego, iż są paliwem wyborczym dla telewizjożernych mas (TV to połowa władzy, z wszystkich kanałów telewizji PUBLICZNEJ - rządowy powinien być tylko jeden). Jest to czysta magia słowna, kabała zarządzania emocjami i oczekiwaniami. Dzisiejsze wygibasy światopoglądowe prezesa to tylko wysiłki koloru skóry kameleona dla poszerzenia niszy ekologicznej. 

 

Gdy przeczytałem cytat z Cyrankiewicza w kontekście, przeżyłem szok. Stylistyka i zręby przekazu identyczne jak u JK i MM. Tak jakby Cyrankiewicz był ich krzyżówką, albo jakby oni dwa byli rozdzielonym Cyrankiewiczem. Proszę, oto dłuższy cytat: 

 

"Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie, w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji ..." Z wyjątkiem "obcinania ręki" (które realizują PO CICHU ludzie Brudzińskiego) i modernizacji leksykalnej - obydwa przekazy prezentują tę samą retorykę. To jest ten sam sznyt, ten sam styl, (Sex appeal to partyjna nasza broń. Sex appeal,  narodowca goń, goń, goń. Wdzięk, styl, czar, szyk, Tym was zdobywamy w mig). 

"Praca dla Unii Europejskiej też jest przejawem polskiego patriotyzmu - powiedział dzisiaj Bielan, także utrzymując się w nurcie szkoły retorycznej Cyrankiewicza. Wypowiedź to znacząca, gdyż sygnalizuje wchodzenie na etap drugi podmienionego patriotyzmu. Po poprzednim etapie patriotycznego zbierania psich kup wchodzimy w druga fazę wraz z drugą kadencją PIS-u. Będzie to faza o nazwie roboczej: wieczny i nierozerwalny sojusz z niewolnictwem.

No i wisienka na torcie majowych dni - Morawiecki i Duda, tak jak Kosiniak-Kamysz chcą wpisać do konstytucji niepodważalne sojusze, tym razem z UE i NATO. To jest dom wariatów, serio. Zgraja sprzedawczyków, obcych lobbystów, chytrych graczy partyjnych, cwaniaków i ludzi z wakatami myślenia, wyobraźni i przewidywania oraz, do smaku, trochę naiwniaków. Ci ludzie nie tylko nie mają niczego wspólnego z prawicą, ale w ogóle z Polakami.

W tym roku mijają 43 lata od wpisania do konstytucji PRL-u niezniszczalnego, wiecznego sojuszu z ZSRR. Za dwa lata będzie 45. rocznica - w sam raz dla finalizacji NOWEJ UKONSTYTUCJONALIZOWANEJ OKUPACJI... Chyba że, coś się w Polsce zmieni. Ci ludzie mają wasalność wpisaną w geny.  Nowe sojusze, nowa okupacja, NOWA PARTIA ZJEDNOCZONEJ PRAWICY ROBOTNICZEJ.  Poziom w mediach dostosowywany jest do poziomu najniższego, klasycznie "robotniczego". A wszelka niezależnie myśląca inteligencja nie jest dopuszczana do mediów, za to jest represjonowana. Prezes podświadomie odtwarza model państwowości obowiązującej w czasach jego młodości. 

 

Taki obraz: JK i Bolek w korytarzu sądowym. Wielu Polaków wzruszało się, że JK, starszy pan ciągany jest po sądach. Czemu nie współczuli innym w podobnym wieku ciąganym przez Bolka czy Michnika? Jesteśmy chorobliwie sentymentalni - to nas niszczy.   Wrogowie mają to rozpoznane już od dawna. Jednym z pierwszych, który to wyartykułował - ten bardzo niski próg asertywności polskiej, wzruszającej się duszy, która uchwycona za emocje, jak bobas za rączkę może być prowadzona ku swej zgubie - był Jakub Frank w swej koncepcji "Polska - raj dla Żydów". Niezły rys polskiej naiwności opartej na emocjach miłości do ojczyzny dał Dmowski w swej powieści. Kogo więc widzieliśmy wtedy, w sądzie? Może pomocą będą nam ich samych słowa. Po co ja pana ministrem robiłem? O mój Boże - zaczął Wałęsa. - A po co ja pana robiłem prezydentem - odparł prezes PiS. Za mało zrozumieliśmy to, co objawiły te słowa. Prezes z bratem byli apostołami Bolka. Dziś obydwu wiąże trwała więź nienawiści. W pewnym sensie motorówka Bolka wypromowała ich. Tylko walka o władzę poróżniła ich, a nie jakiekolwiek względy ideowe, bo "idee" mieli przez spory okres czasu identyczne ("Poróżniła nas. Za jej Poli Raksy twarz. Każdy by się zabić dał.").  Obaj nie ukrywają, że sposobem robienia polityki przez środowiska solidarnościowe nie bywał bilans predyspozycji, formatu osobowości, wiedzy, odwagi, cech charakteru, prawości (czyli zestaw cech, które wymieniano przy okazji śmierci Jana Olszewskiego), lecz sposobem ustalania "mandatu" najwyższych reprezentantów narodu jest ROBIENIE KOGOŚ CZYMŚ.  Tak pozostaje do dzisiaj. Polska Zjednoczona Prawica Robienia. PZPR. "Polska" i "prawica" ujęte w cudzysłowy.

 

2.

PIS żyje narodowym instynktem Polaków, na nim się tuczy, go wykorzystuje i pod niego się podszywa. Neutralizacja i pacyfikacja ruchów (odruchów) narodowych a na to miejsce podstawienie infantylnych emocji narodowych, bezpiecznych dla ośrodków żerujących na braku politycznych opcji stawiających na obronę polskich interesów. Kontrolowany i pacyfikowany ruch narodowy jest zastępowany przez tzw. patriotyzm banalny., który jest konceptem socjotechnicznym wysmażonym przez żydowskiego publicystę Michaela Billiga. Billig strasznie się boi prawdziwych i mocnych ruchów broniących narodowych interesów i tożsamości i by coś podsunąć ludowi potrzebującemu autoidentyfikacji kleci teorię mniejszego zła nacjonalistycznego, czyli tzw. "NACJONALIZMU BANALNEGO" (i pod takim tytułem napisał książkę). Jego podsuwanie narodowej atrapy zamiast autentycznej opcji narodowej realizuje z przytupem PIS a zwłaszcza Morawiecki. Zalew flag (zresztą nie wszędzie, bo na terenie eksterytorialnych obozów już nie...), piosneczki patriotyczne, ławeczki niepodległości, rejsy i wycieczki do przewalania kasy "promujące Polskę i jej... niepodległość", seriale w typie "Wojenne dziewczyny", gdzie dwie Polki są bardzo niekumate, jedna złodziejka a cywilizuje je... Żydówka, trzecia bohaterka serialu. pisowcy zapowiadali ten serial w takich słowach, że u widza powstawało wrażenie, iż będzie to film o "żołnierkach wyklętych"... To tak jak z ustawą o IPN - mylne zapowiedzi a potem naga prawda - cały PIS. Fabryka atrap.

Ilustracja. Symbol III RP - flaga Polski na kuli ortopedycznej.

Joanna Teglund słusznie nazwała to tak: "Ten rząd nie ma nic wspólnego z konserwatyzmem i prawicą. To jest rząd kryptoglobalistów, którzy realizują tą samą politykę, którą realizują politycy na Zachodzie, którą realizował poprzedni rząd. Jedynie oni zasłaniają się potwornym kłamstwem. To jest tak perfidne kłamstwo, bo oni używają naszych, najbardziej świętych, symboli narodowych. Oni używają w sposób perfidny naszych symboli religijnych, oni to robią ze złożonymi rękami robiąc patriotyczne miny. (…) Ci ludzie to jest wcielenie zła."

Każdy powinien sam rozważyć, czy powyższe słowa zgadzają się z prawdą. 

 

 

3.

Dziwi ta wczorajsza objawiona "obrona Kościoła" przed jakimś Jażdżewskim i recytacje słowa "naród", podczas gdy wtedy, gdy naprawdę trzeba było go bronić, pótora roku temu, gdy Żydzi zmieszali z błotem Polskę, a w tym środowiska katolickie, które poświęcając życie uratowały tysiące Żydów - prezes nie wystąpił z obroną narodu polskiego, ani nawet Kościoła katolickiego. Przeciwnie, wyszedł i oskarżył Polaków o szatański antysemityzm. Gdy tabuny degeneratów na pochodach i w szkołach szerzyły swoje zboczenia - nie wyszedł z obroną wartości chrześcijańskich ani walczyć słowem z agresorami. Siedział w norze partyjnej. Dopiero na samym finiszu kampanii wyborczej prezes doznał objawienia. Objawiło mu się pół tuska w Pułtusku, gdyż Tusk też przypominał sobie o Kościele przed samymi wyborami.

Podobnie rzecz się miała z opcją narodową prezesa, objawioną w Pułtusku. Gdy zbliżał się marsz niepodległości przygotowywany już z rocznym wyprzedzeniem przez narodowców - prezes ani myślał o byciu narodowcem. Wysłał swoich umyślnych MM i AD (Timeo Danaos et dona ferentes, łac. „Obawiam się Greków, nawet gdy niosą dary”, uwspółcześnione: Timeo Dudaos et dona ferentes). Zjednoczona Prawica nagle odczuła pociąg do marszu niepodległości, choć stawiając od razu na wstępie swoje warunki zaporowe: żadnych haseł, napisów i okrzyków, bo Ewa Junczyk-Ziomecka się poczuje urażona, Daniels się zeźli a Schudrich zasroma. Narodowcy się nie przelękli tych stręczących się współorganizatorów i czekała na nich nagroda na trasie marszu. Szczera, partyjna i odświętna. Wzdłuż ulicy stały specyficzne, stylowe pojazdy… Świąteczny sprzęt z przygotowanymi dwoma rodzajami atrakcji. 1. Polewanie święconą wodą ze specjalnych działek katolickich 2. Wielka świąteczna loteria niepodległościowa polegająca na losowaniu ponumerowanych kulek. Wygrywa ten, kto kulę z nr 10 wyciągnie z oka. Zwycięskie numery mogą spocząć na ławeczce niepodległości i póki nie uda im się powstać z ławki mogą posłuchać pieśni powstańczych. Wygrywają tylko numery wyciągnięte z prawego oka, gdyż loterię organizowała zjednoczona prawica. Każdy szedl w napięciu - jaki wyciągnie los świątecznej loterii, czy 13 z prawego oka, czy 25 z oka lewego. Z powodu utrzymywanych w tajemnicy niedociągnięć atrakcje nie zostały sfinalizowane. Jednak dały odczuć potencjał narodowego katolicyzmu prezesa. Jak uczy ostatnie 3,5 roku potencjał ten stoi w wyraźnej sprzeczności z majowymi objawieniami z Pułtuska.

 

 

 

 

447, czyli szantażujący Yazdgerdi i skuteczny Eizenstat

https://www.salon24.pl/u/wawel24/952314,15-lat-dla-zrownania-proszkow-20-dla-zrownania-zarobkow-czyli-ue-kochamy-cie

https://www.salon24.pl/u/wawel24/951641,jarkowe-czyli-2-zarzuty-ws-judasza-i-piela-na-policji-car-dobry-a-bojarzy-zli

https://www.salon24.pl/u/wawel24/877121,kpt-z-bronski-uskok-pan-jest-niedaleko-niech-do-niego-pelza-niechaj-jak-pies-wierny-czolga-sie-bez-konca

https://www.salon24.pl/u/wawel24/877050,w-trybie-pilnym-obce-panstwo-pisze-polsce-prawo-hanbiacy-precedens

https://rzadwygnanyrp.wordpress.com/2019/02/17/dwa-narody-jeden-ukryty-i-beatyfikacja-blajchmana/

https://rzadwygnanyrp.wordpress.com/2019/02/14/marzenia-scietej-glowy-czyli-polski-duopol-mocy/

Jerozolima, Paryż i Warszawa

KORPOPIS, czyli korporacja awersu i rewersu cesarskiego szekla. Trzeba owemu cesarzowi oddać to, co cesarskie, czyli monetę do nieskończonej gry w orła i resztę (orzeł = PIS, reszka =  koncesjonowana reszta)

 

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.7 (głosów:19)

Komentarze

Skoro nie rządzą Polacy lecz gudłaje!

Boleć będzie mocno tych co ich wspierają

A na cierpienie Polaków wystawiają

Tylko w Bogu jedyna Nasza nadzieja

Że strąci do piekła zdrajców Kołodzieja

Pozdrawiam

Szczęść Boże

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1588764

   Ja jestem człowiekiem wierzącym, praktykującym katolikiem, ale gdybym nim nie był, to mówiłbym to samo.

Bo co jest po drugiej stronie?

"Urbano-palikotyzm", nihilizm. Dlatego Kościoła trzeba bronić, to obowiązek patriotyczny - mówił Jarosław Kaczyński.

Czy dlatego trzeba bronić ?

 SPRZECZNOŚĆ. FAŁSZ. MASKARADA. HIPOKRYZJA, ŚWIADOME WPROWADZANIE NARODU W BŁĄD.

"To jest  dom wariatów, serio. Zgraja sprzedawczyków, obcych lobbystów, chytrych graczy partyjnych, cwaniaków i ludzi z wakatami myślenia, wyobraźni i przewidywania oraz, do smaku, trochę naiwniaków. Ci ludzie nie tylko nie mają niczego wspólnego z prawicą, ale w ogóle z Polakami. " Nic dodać...nic ująć.

...."bo oni używają naszych, najbardziej świętych, symboli narodowych. Oni używają w sposób perfidny naszych symboli religijnych, oni to robią ze złożonymi rękami robiąc patriotyczne miny. (…) Ci ludzie to jest wcielenie zła."

Przez to są groźniejsi niż wszelkie, poprzednie  rządy.

PS żyje narodowym instynktem Polaków...i inscenizacją smoleńską, dzięki której tak długo utrzymują się przy władzy....no i ta chorobliwa sentymentalność Polaków granicząca z głupotą....i przed szkodą i po szkodzie.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1588776

uświadomił mnie, że to wszystko, co teraz usłyszymy z "ważnych ust" to nic innego, jak "tryb wyborczy".

Znaczy co? Gadanina 'na użytek', odpieranie ataków, deklaracje, innowacje i koniecznie "zrównoważony rozwój". Wszystko to oczywiście opakowane WSPÓLNOTĄ; słowem kluczem używanym wielokrotnie obok "polski, polskie..."

Ku rozweseleniu: minister rolnik zadeklarował w RM, że na krajowych pyrach* będzie naklejana biało-czerwona. A na porzeczkach?

* pyry po naszymu ziemniaki.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

CISZA

#1588799

Jak na wesoło...to niech będzie

Rozpoczęła się Wielka Gra, startuje chirurg ,radiolog, dobry ortopeda i zły ortopeda,

W puli jest 50,000 zł. Kto je wygra? Zły ortopeda.

Radiolog rezygnuje...ta suma dla niego to pestka, chirurg również ...bo zbyt skomplikowane reguły gry, dobry ortopeda - nie istnieje.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1588802