XXXIX. Dokąd mógł polecieć "Prezydencki Tupolew"

Obrazek użytkownika Romek M
Kraj
Jaki to samolot?>

Raport MAK (pisałem już o tym w dwu poprzednich rozdziałach) wspomina jedynie o tym, że w dniu 10 kwietnia w Smoleńsku, o godzinie 16:20 (18:20) odnaleziono ciała 25 ofiar, a następnego dnia w Moskwie rozpoznano ich 24 (czy dlatego, że ciało Prezydenta pozostało w Smoleńsku?). Nie wspomina natomiast nic na temat odnalezienia innych ciał, a nie sądzę, by słowa: >>16:20 – na miejscu AP ("zdarzenia lotniczego" – RM) odnaleziono 25 ofiar<< można było interpretować w ten sposób, że dokładnie o tej godzinie i tej minucie znaleziono 25 ciał. Już prędzej należałoby je rozumieć, że do 16:20 odnaleziono 25 ciał. No dobrze, ale co się stało z pozostałymi członkami Delegacji? Czy za odpowiedź może posłużyć ten oto fragment stenogramów:

 

Kurtiniec: Major Kurtiniec /Майор Куртинец.

Paweł Pliusin: Pliusin / Плюснин/

Kurtiniec: Tak/ Да . 

Paweł Pliusin: Potrzebna jest mi informacja, dokąd on odleciał, czy na Wnukowo, czy gdzie indziej, i gdzie on teraz jest? / Мне нужна информация, куда он пошел, или на Внуково, или куда вот, где он сейчас? 

Kurtiniec: Albo na Wnukowo, albo na Twer. Twer będzie podstawowym lotniskiem. / Или на Внуково, или на Тверь. На Тверь будет основной..

Paweł Pliusin: Nie, ja mam na myśli, że tak powiem, polski samolot. / Нет, я имею в виду, будем так говорить, польский борт. 

Kurtiniec: A , polski./ А, польский.

Paweł Pliusin: Tak / Да. 

Kurtiniec: Polski jednoznacznie na Wnukowo, w Twerze nie ma komory celnej. / Польский на Внуково однозначно, в Твери нет таможни. 

Paweł Pliusin: Nie, czasami oni od nas do Mińska odchodzą. Dlatego mnie dokładnej informacji potrzeba. / Нет, а иногда они у нас на Минск уходят. Вот мне точную информацию нужно.

 

Pliusnin zadaję tu pytanie licząc na inteligencję Krutińca. Liczy, że ten się zorientuje o jakim samolocie mowa. Przecież skoro miał przekroczyć ASKIL i szedł na Moskwę, po czym zniknął, to nie może być mowa o Mińsku. Ale przeliczy się, Będzie musiał Kurińca jeszcze naprowadzać.  

 

Kurtiniec: No, jeśli tak / А, ну это уже._

Paweł Pliusin: Zadzwońcie do centrali (niezrozumiale) / Ну, позвоните в центр (нрзб). (przerwa) Halo, halo / Алло, алло, алло, алло, алло, алло, алло, алло, алло, алло. 

(...)

Kurtiniec: My to wiemy – główna centrala. / Это мы знаем – Главный центр. 

Paweł Pliusin: No, no. Tam to wiedzą, dokąd poleciał. Samolot specjalny oznaczony literą "A" / Ну, ну там-то знают, куда пошел. Литерный борт, литер «А». 

Kurtiniec: Rozumiem, już się za to zabieram  / Я понимаю, сейчас я разбираюсь. 

 

Kurtiniec "zaskoczył" wreszcie jak radziecki traktor.

 

Paweł Pliusin: I tutaj zadzwońcie, dlatego że mnie potrzeba to... / Ну и сюда позвоните, потому что мне надо это… 

Kurtiniec: A oni zdążą wyjechać? Ile czasu zostało? / А они успеют уехать? Тут время-то осталось, сколько? 

Paweł Pliusin: Pieron go wie, proszę o tę informację, kurcze. To ich sprawa, ja im powinienem powiedzieć, gdzie on będzie: czy na Wnukowie, czy w Mińsku, kurcze, czy jeszcze gdzieś. / Ну, хрен его знает, просят вот эту информацию, блин. Это их уже дело, я им должен выдать, где он будет: или Внукoво, или Минск, блин, или еще куда. 

 

Stenogramy 10:15:30 Plisunin: :(...) ot, śledzę samolot, idzie po trasie, on – nie on, nie mogę powiedzieć, idzie do Moskwy 

 

Czy tak miała wyglądać rozmowa o tym, co się mogło stać z Tupolewem, lecącym razem z Prezydentem i Delegacją, który wyleciał z Okęcia o godzinie 7:27 i zniknąl z radarów Korsaża?

Czy faktycznie mogli oni polecieć prosto do Moskwy?  

To, że samolot ten mógł lecieć bezpośrednio z Warszawy do Moskwy świadczyć mogą informacje zawarte w raporcie Zespołu Parlamentarnego noszącą nazwę: "28 miesięcy po Smoleńsku", który opublikowany został 10 września 2012  Tam to, na str. 61 znajduje się taka informacja: 

 

Relacje uczestników wydarzeń sugerują równocześnie, że początkowo podjęto decyzję odesłania Tu-154M na zapasowe lotnisko niezależnie od aktualnych warunków atmosferycznych i dopiero później zmieniono decyzję, choć warunki te uległy znacznemu pogorszeniu. Piotr Marciniak, zastępca ambasadora RP w Moskwie, relacjonuje, że już półtorej godziny przed planowanym lądowaniem samolotu Tu-154M otrzymał informację, że samolot z Prezydentem na pokładzie zostanie skierowany do Moskwy lub do Mińska.

 

Zdaje się to potwierdzać na stronie 237 raport Millera, który przedstawia depeszę wysłaną po godzinie 7:27 (o 05:29 UTC) z Biura Odpraw Załóg Wojskowego Portu Lotniczego do Biura Odpraw Załóg Portu  Lotniczego "Okęcie"  następującej treści:  

 

YCA 0174  100529  

FF EPWAZPZX

100529 EPWAZPZM

(DEP-PLF 101-EPWA0527-ZZZZ)

 

Sądzę, że najistotniejszy jest ten ostatni wers depeszy, w którym lot PLF-101 w który port początkowy definiowany jest jako Warszawa-Okęcie (EPWA) godzina startu 7:27 (05:27 UTC), natomiast nie podano tam w ogóle portu docelowego (ZZZZ). Tak jakby rzeczywiście, podjęcie decyzji co do lotniska na którym wyląduje „prezydencki Tupolew” pozostawiono na później. Na "po starcie".

 

Pierwsze pytanie jakie mi się nasuwa w związku z powyższym brzmi - kto podjął taką decyzję, że Tupolew odleci na lotnisko zapasowe, niezależnie od aktualnych warunków, oraz dlaczego taką właśnie decyzję podjęto? Oraz drugie – kto tę decyzję miałby zmieniać, skoro wszyscy decydenci znajdowali się na pokładzie(dach) samolotów, i po co, skoro warunki atmosferyczne miały w miarę upływ czasu ulegać jeszcze "znacznemu pogorszeniu"?

 

Czy samolot z Prezydentem, wylatujący o godzinie 7:27 czasu polskiego rzeczywiście mógł od razu zostać „przekierowany” do Moskwy?      

 

(Str. 220 uzasadnienia umorzenia postępowania praskiego) :

W dniu 10 kwietnia 2010 roku Justyna Gładyś wraz z innymi osobami z Ambasady oczekiwała na lotnisku na przylot samolotu prezydenckiego. W gronie osób oczekujących zastanawiano się, czy z uwagi na warunki atmosferyczne  samolot poleci do Moskwy czy do Witebska.  (k. 108 - 113 tom IX, k. 377 - 383 tom IXA). 

 

(Str. 222 umorzenia praskiego) Emilia Małgorzata Jasiuk :

Jako miejsce ewentualnego lądowania rozważano Moskwę, Briańsk, Witebsk.  

 

Dariusz Górczyński (http://www.rp.pl/artykul/544614.html):

Byłem na 100 procent przekonany, że samolot nie będzie lądował w Smoleńsku. Mgła była bardzo gęsta, nic nie było widać ? mówi "Rz" Dariusz Górczyński, radca ambasady RP w Kijowie, który 10 kwietnia jako urzędnik MSZ obsługiwał na miejscu wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego. (...) "Była gęsta mgła, sytuacja się pogarszała z minuty na minutę. Od oficera ochrony rosyjskiej, który odpowiadał za bezpieczeństwo i kontaktował się ze służbami lotniskowymi, dowiedziałem się, że jest propozycja, by samolot leciał do Moskwy (...)

 

Górczyński opowiada, że dopiero później przyszła informacja, że TU-154M może zostać przekierowany do Mińska. Być może wiązało się to z dezinformacyjną koncepcją (sądzę, że taka właśnie byłą) wymyśloną przez Pliusnina. Myślę tak, ponieważ w stenogramach, gdy Prezydencki samolot wlatywał już na teren Rosji (jest po godzinie 8:00 czasu polskiego) i "idzie na Moskwę"  kierownik lotów nagle na prawo i lewo zaczyna rogłaszać, że "oni czasami na Mińsk odchodzą" (patrz rozdział XXXIV)

 

Gerard Kwaśniewski 

(http://polska.newsweek.pl/smolensk--nieznana-relacja-oficera-bor,68588,1,1.html) : 

Ostrzegano, że aby nie zawracać samolotu do Warszawy, należałoby przygotować lotnisko zapasowe. W grę wchodziły tylko dwa: Moskwa i Mińsk.

 

Również Jacek Sasin w książce Mgła (str. 41) ma opowiadać: 

W pewnym momencie podszedł do mnie mój współpracownik Adam Kwiatkowski, który rozmawiał wcześniej z Tadeuszem Stachelskim, pracownikiem protokołu dyplomatycznego z Ministerstwa Spraw  Zagranicznych, i mówi do mnie: „Słuchaj, rozmawiałem przed chwilą ze Stachelskim i on mi mówi, że może być jakiś problem z lądowaniem, bo ponoć na lotnisku jest mgła i nie wiadomo, czy samolot wyląduje, być może będzie musiał lecieć na jakieś inne lotnisko.” Najprawdopodobniej do Moskwy i z Moskwy trzeba będzie delegację przerzucać tutaj.   

 

Także w zapisach z kokpitu pilotów TU-145M paść ma o godzinie 08:26:07 taka oto wypowiedź autorstwa mjra Roberta Grzywny: „Mówi tylko, że jak za drugim razem nie usiądziemy, to mówi, że na Moskwę.” Wypowiedź o tyle zastanawiająca, że Tupolew miał mieć przecież za lotniska zapasowe (jak sam miał ponoć podawać kontroli lotów) Witebsk i Mińsk.   

 

"Biała Księga" ZP:  

J. U., funkcjonariusz BOR:

W dniu 10 kwietnia 2010 r. objąłem służbę zastępcy oficera operacyjnego BOR w centrum kierowania BOR. (...) Kolejną informacją dotyczącą tego lotu był telefon z Centrum Operacji Powietrznych, było to ok. godz. 8.30, może kilka minut później. Oficer, który pełnił tam służbę powiadomił nas o złych warunkach atmosferycznych nad Smoleńskiem i zapytał, czy jest nam coś wiadomo w tej sprawie. Spytał też, czy istnieje możliwość lądowania na lotnisku zapasowym. Dla nas to było zaskakujące, nie mieliśmy wcześniej sygnałów o złej pogodzie. Próbowaliśmy ustalić szczegóły dzwoniąc do dyżurnego BOR w porcie lotniczym z poleceniem zebrania informacji ws. lotniska, ws. ewentualnego lądowania samolotu prezydenckiego na innym lotnisku. Przekazał nam, że maszynę przejął nadzór rosyjski i nasza kontrola lotów nie ma z nią łączności.   

 

Dręczy mnie jeszcze jedno pytanie. O której godzinie Tupolew znalazłby się w Moskwie, gdyby leciał tam bezpośrednio z Warszawy, a jego start nastąpiłby o godzinie 7:27? Czy nie około 8:56 czasu polskiego właśnie?  

 
 
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

"zlecenie na TU 154M miało być przekazane do rosyjskiej FSB przez wysokiego rangą politycznego przedstawiciela RP. "

 

 W dokumencie tym nie tylko utrzymywano, że zlecenie zamachu na TU-154 pochodziło „bezpośrednio” od wysokiego rangą polskiego polityka i było skierowane do generała FSB, Jurija D. „Nie udało się ustalić, kiedy i gdzie do tego doszło.” Następnie wspomniany generał FSB nawiązał kontakt ze stacjonującą w Połtawie grupą operacyjną pod dowództwem Dmytra S.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1472694

Pisze Pan wiele na temat tej tragedi, ale czy ktoś kiedys zainteresował sie faktem skąd na kołach Tupolewa jest tyle błota, skoro ponoć obrócił sie o 180% podczas uderzenia w ziemie. Przecież startując na okęcie to na płycie lotniska błota nie było

 

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1473373