Wzór dla Polski - Polska!

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Kraj

(przed lekturą poniższego tekstu proponuję zapoznać się z moją dużo wcześniejszą notką zatytułowaną: "Wzór dla Polski - Izrael" [1]. Warto to zrobić, bowiem obydwa teksty można traktować jako pewnego rodzaju całość)

 

Polska - państwo polskie dla Polaków i dla wszystkich, którzy choć w jakimś stopniu czują się Polakami. Ale tak naprawdę to państwo tolerancyjne miłością chrześcijańską i otwarte od wieków dla wszystkich, którzy znajdowali w nim przystań. I dzięki tej polskiej i katolickiej postawie zawsze było państwem wielkim, z wielkimi ludźmi, państwem dumnym ze swojej polskości i dumnym z chrześcijańskiej tolerancji i miłości dla innych. A ci inni mogli zawsze liczyć na nasze miłosierdzie.

 

Polska - państwo powstałe przed wiekami jako jedno z pierwszych w Europie a skonkretyzowane Chrztem i państwo, które od przeszło 1050 lat jest naszą Ojczyzną. Państwo z tradycją, kulturą, językiem, własnością, rodziną, sztuką, kulturą, nauką, wiarą katolicką i prawami oraz obyczajami zwyczajowymi.

 

To nasze państwo i winniśmy je traktować jak Żydzi traktują swój Izrael, syjonistyczną ziemię obiecaną. Naszą ziemią obiecaną jest Polska, nasza Polska. I traktować ją winniśmy jak Żydzi swój Izrael.

 

A jak Żydzi traktują swój kraj?

 

Otóż w ich kraju jedynie Żydzi są grupą uprzywilejowaną.

 

Niemal każdy emigrant do Izraela musi wykazać się etnicznymi żydowskimi wielopokoleniowymi genetycznymi korzeniami żydowskimi lub przejść - jako konwertyta - na judaizm. Wtedy od pierwszego dnia są pełnoprawnymi obywatelami Izraela i mogą otrzymać bodajże nawet 20 tys. USD bezzwrotnej pożyczki na zagospodarowanie w Izraelu.

 

I tylko Żydzi z udokumentowanego genetycznego pochodzenia w Izraelu mogą zajmować jakiekolwiek funkcje publiczne, rządowe, parlamentarne, polityczne, medialne, prasowe, wojskowe, gospodarcze, kulturalne, naukowe i inne. Parlamentarny Kneset (żydowski parlament) składa się prawie wyłącznie z samych etnicznych Żydów, niezależnie czy są Chazarami (w większości aszkenazyjczykami) czy sefardyjczykami (w dużej mierze Judejczykami).

 

Żaden Żyd mieszkający w Izraelu - pod groźbą wykluczenia - raczej nie może związać się po linii żeńskiej z gojem, czyli nie Żydówką, natomiast Żydówka może się mieszać z gojem, bowiem Żydzi uważają, że żydowskość jest po linii żeńskiej. Nie ma ani jednego ważnego stanowiska publicznego, które mogliby objąć ludzie będący innego pochodzenia niż etnicznie żydowskie uznane przez izraelskie państwo i syjonistów talmudyczno-rabinicznych.

 

Izrael to jedyne państwo na świecie o niemal 100% decyzyjnej i chyba praktycznej jednorodności etnicznej. Sprawdza się tam każdego pod względem pochodzenia i genetycznych przodków. Nie ma żadnej tolerancji pod żadnym a szczególnie genetycznym, wyznaniowym i zwyczajowym powodem, chyba, że dotyczy samych Żydów podlegających normom prawnym Izraela i normom Tory i/lub rabinicznego Talmudu.

 

Izrael to państwo żydowskie według jego praw i zwyczajów. Państwo sprawujące jedynie swą pieczę nad rodakami, czyli Żydami i robi się wszystko, aby duża część Żydów przybyła z każdego zakątka świata do Izraela. Eliminuje się (też niestety nieraz fizycznie: vide Palestyńczycy) prawnie wszystkich nie-Żydów i - jeżeli takowi jednak są w Izraelu - to stają się jako goje ludźmi drugiej kategorii lub pracującymi niewolniczo nisko-opłacanymi robotnikami. Resztę zamyka się w gettach ogrodzonych murem przed Izraelem.

 

Żydzi są Panami we własnym kraju i dla nich własny kraj jest ich żydowską świętością.

 

Podziwiam syjonistycznych Żydów i ich ukochane państwo Izrael. Podziwiam ich za nacjonalistyczny, narodowy patriotyzm. Podziwiam za preferowanie własnych rodaków we wszystkich dziedzinach życia Izraela. Podziwiam ich za gloryfikowanie wiedzy szerzonej wśród swoich rodaków.

 

Podziwiam ich po prostu, ale z jednym wszakże wyjątkiem... Jako katolik jestem przeciw fizycznej i psychicznej dyskryminacji innowierców i ludzi o innym etnicznie pochodzeniu. Jestem przeciwny traktowaniu innych jak "podludzi". Każdy ma prawo do istnienia i każdemu człowiekowi należy się szacunek oraz nawet asymilacyjna kulturowo tolerancja zamykająca się w zdaniu: "Bądźcie i mieszkajcie z nami na naszych warunkach i szanujcie etnicznie kraj osiedlenia i jego mieszkańców mających prawo do rządzenia własnym krajem przez jego tradycyjną wielowiekową ludność".

 

Z powyższym zastrzeżeniem chciałbym, aby Polska dla Polaków była jak Izrael dla Żydów...

 

Pozdrawiam...

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2016/04/wzor-dla-polski-izrael.html

 

P.S.

Na razie koniec z pisaniem o tym wszystkim. Teraz jest kampania wyborcza i nad nią winniśmy się pochylić i pisać o niej, bowiem są to najważniejsze wybory od 1991 roku. One zdecydują o przyszłości naszej Ojczyzny...

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

Witam.

Pisze Pan:

"Teraz jest kampania wyborcza i nad nią winniśmy się pochylić i pisać o niej, bowiem są to najważniejsze wybory od 1991 roku. One zdecydują o przyszłości naszej Ojczyzny..."

Też życzyłbym sobie, by przyszłość naszej Ojczyzny zależała tylko od nas Polaków a wyrażała się ta nasza Polaków wola, swobodnie i świadomie przy urnie wyborczej.

Niestety realia w których żyjemy nie są tak sprzyjające naszym oczekiwaniom, gdyż na los naszej ojczyzny oprócz nas Polaków, w dużej mierze ma rzeczywistość geopolityczna i jej nieraz zmienne uwarunkowania.

Nasze oczekiwania i entuzjazm wyrażany w pewnych okresach naszej historii, bywał krótkotrwały, gdyż te zewnętrzne uwarunkowania gasiły te nasze oczekiwania.

By nie sięgać wstecz za daleko, warto przypomnieć okres "solidarnościowego karnawału" i niedługo po nim stan wojenny.

Następnie okres tzw. upadku komunizmu, częściowo wolne wybory i rzeczywistość balcerowiczowskiej złodziejskiej prywatyzacji i rujnowania polskiej gospodarki skutkującej nędzą i bezrobociem milionowych rzesz Polaków pozbawianych z dnia na dzień miejsc pracy.

Potem obiecywano Polakom Eldorado, gdy Polska wstąpi do UE.

O co się stało po 2004 roku? Miliony emigrantów w pogoni za chlebem a na miejscu w Polsce ciągle kolonialna eksploatacja naszych pracowników i naszych zasobów materialnych.

Okres rządów PIS (2005 - 2007) był za krótki by zmienić na lepsze los Polski i do tego nie było to dalej w interesie kolonizatorówDlatego doprowadzili do upadku rządu PIS w 2007 roku), którzy szykowali Polsce status kondominium rosyjsko niemieckiego, w ramach przestrzeni zwanej EURAZJĄ czyli przestrzeni od Atlantyku po Pacyfik pod wodzą Rosji i Niemiec, jako II-gi etap po UE, realizacji projektu NWO.

Klęska polityki resetu USA-Rosja prowadzonej przez administrację B.H.Obamy i zmiany w interesach geopolitycznych USA, co uzewnętrzniło się w wyborze D.Trumpa na prezydenta USA i podjęcia przez niego polityki rezygnacji z globalizacji i projektu budowy NWO, stworzyła Polsce i Polakom szansę podobną do tej sprzed 100 lat po Traktacie Wersalskim, gdy elity rządzące w USA(ta część stojąca za D.Trumpem) uznały, że w ich żywotnym interesie jest wsparcie dla budowy w Europie Środkowo Wschodniej bloku państw z Polską jako liderem, który stanowiłby strefę oddzielającą agresywną Rosję od Niemiec, które w 20 lat po zjednoczeniu poczuły się na tyle silne, że zaczęły ponownie marzyć o strategicznej współpracy z Rosją, dążąc do wyeliminowania parasola USA na nimi i ich(niemiecką) UE(polityka deamerykanizacji Europy, wspierana tradycyjnie od wielu lat przez Francję).

To dlatego, po klęsce polityki resetu w 2013 roku, postanowiono o odsunięciu koalicji PO-PSL od władzy i rozpoczęto rozmowy z J.Kaczyńskim.

Rozmowy te były trudne a sam J.Kaczyński określił w wywiadzie, że wywierano na niego dość brutalne naciski i jak to wyraził, "był ich ofiarą".

Budowa strefy buforowej w Europie Śr.Wsch. z Polską jako liderem wymagała, by Polska mogła generować wystarcząjco dużo środków finansowych, potrzebnych do budowy siły militarnej i silnej gospodarki(po co USA słaby militarnie i gospodarczo sojusznik?).

Praktyką USA było, że w tych regionach świata, gdzie USA miały swoje żywotne interesy, tam pomagały swoim sojusznikom w budowie siły gospodarczej i siły militarnej(patrz Korea Płd., Tajwan, zachodnia Europa po II WŚ o Izraelu nie wspominając bo tam grały i grają rolę jeszcze inne okoliczności i uwarunkowania).

Tak też się stało w Polsce po klęsce polityki resetu, że elity stojące za polityką D.Trumpa postanowiły o drastycznym ograniczeniu kolonialnej eksploatacji Polski i drenażu z Polski dziesiątków miliardów $ , które po 1989 roku były wyprowadzane z Polski przez instytucje finansowe  i korporacje Zachodu(to nie tylko te afery, które znamy, ale np. praktyka unikania opodatkowania stosowana przez firmy córki, firm matek z krajów Zachodu(generowanie sztucznych kosztów, prowadzących do rzekomych strat i przez to unikanie płacenia CIT-u w Polsce).

W pierwszym okresie postanowiono te odzyskane pieniądze przeznaczyć na poprawę bytu Polaków, okradanych przez te ćwierć wieku po 1989 roku a w przyszłości w dużej mierze przeznaczane one będą na wspieranie polskiej gospodarki i na cele obronne, w czym jest też interes USA, bo to głównie w USA Polska lokuje i będzie lokowała zamówienia na nowoczesne uzbrojenie polskiej armii, by była ona poważnym elementem sojuszu Polski i USA.

Taki scenariusz został stworzony i podjęto jego realizację po 2015 roku, ale ma on wielu potężnych wrogów na świecie.

Są to kraje, którym globalna hegemonia USA się nie podoba i chciałyby zająć miejsce USA w tej hegemonii.

Bezpośrednio obok Polski w Europie, to Rosja i Niemcy marzą o wypchnięciu USA z Europy i stworzenia niemiecko rosyjskiego imperium eurazjatyckiego(połączenie zasobów naturalnych i siły militarnej Rosji z siłą gospodarczą i technologiczną Niemiec/niemieckiej UE), ale przecież rosną w siłę Chiny, które stanowią dla USA największą konkurencję dla przyszłej hegemonii.

Nie powiodły się plany Eurazji z czasów polityki resetu Obamy, która miała wraz z USA być przeciwwagą dla Chin, przeto USA postawiły na budowę regionalnych sojuszy, które byłyby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w danym regionie(np. Polska z Trójmorzem w Europie Śr.Wschodniej)by USA mogły skoncentrować się na konkurencji z Chinami.

Gdyby ta polityka USA została przerwana(w 2020 roku wybory w USA) i gdyby przeciwnikom polityki D.Trumpa udało się nie dopuścić do jego reelekcji, to sytuacja Polski i rządów PIS-u stałaby się nieciekawa, bo znowu wpływy niemiecko rosyjskie uzyskałyby wiatr w żagle.

Miejmy nadzieję, ze jednak do takiej sytuacji nie dojdzie.

W takiej sytuacji, jak twierdzą prognostycy, Polska ma  czas do około połowy czwartej dekady XXI wieku(~2035 roku), kiedy to przewidywane jest nieuniknione poważne starcie USA z Chinami.

Taki czas poważnego zaabsorbowania USA w konflikt w Azji, mogliby wykorzystać nasi sąsiedzi(Niemcy i Rosja) do realizacji swoich planów budowy imperium Eurazji, z marginalizacją Polski jako podmiotu państwowego.

Polska powinna wykorzystać ten czas kilkunastu lat do przygotowania się na taki scenariusz, budując silną gospodarkę i silne, nowocześnie uzbrojone siły zbrojne.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1602502

Jestem przekonany, że afera podsłuchowa u "Sowy i Przyjaciół" była inspirowana przez CIA. Chodziło o skompromitowanie PO przed wyborami. Do tego doszedł wynik wyborczy koalicji lewicowej (7,99"), co uniemożliwiła im wejście do Sejmu a tym samym samodzielne rządy PiS-u (ZP). Teraz też PiS wygra w takim procencie, że dalej będzie rządził samodzielnie. 

I cieszyłbym się, ale jak zwykle Pan prawi o geopolityce i jej wpływie na Polskę. I dobrze, bo tak trzeba myśleć. Nie jesteśmy samotną wyspą i już wielokrotnie pisałem, że mamy wybór między kondominiami: USA-Izrael i Berlin-Moskwa. I jedno i drugie kondominium ma swoje wady i zalety, chociaż ja uważam, że musimy postawić na USA, bo historycznie Moskwa i Berlin zawsze chcieli podporządkować sobie Polskę, która im ogromnie przeszkadza i to od wieków. 

Rzeczywiście najbardziej boję się ponownego resetu USA-Moskwa, bo wtedy znów dostaniemy się pod władanie i Moskwy i Berlina a tego bym naprawdę nie chciał i byłoby to zabójcze dla Polski. 

Kiedy mogłoby dojść do tego resetu? Ano w przypadku konfliktu USA-Chiny, ale sądzę, że to szybko nie nastąpi, bowiem Chiny są największym wierzycielem USA na co USA pozwoliła. 

Dziękuję za obszerny komentarz. Mam nadzieję, że czytelnicy też to przeczytają.

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

#1602572

Czy rzeczywiście? A mafijne walki pomiędzy poszczególnymi frakcjami w mafijnym PO nie miały z tym nic współnego?

Zresztą Tusk i jego najwierniejsi sugerowali, że podsłuchy były inspirowane przez agenturę rosyjską...

We wrześniu 2018 śledztwo dziennikarskie ujawniło powiązania Marka Falenty z rosyjskimi służbami, w tym z ludźmi z otoczenia Władimira Putina. Zob. Grzegorz Rzeczkowski. "Rosyjski ślad na taśmach". „Polityka”. 36 (3176), s. 20–23, 2018-09-05.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1602576

Można się spierać, ale nie dowiemy się tego nigdy, jak i tego kto zlecił zamach w Smoleńsku. Do dziś nie wiemy nic o śmierci Sikorskiego: kto zlecił i dlaczego? Są tylko domysły. 

Czy ruska agentura maczała palce przy nagraniach u Sowy? No nie wiem. Przecież D. Tusk był ich człowiekiem w Polsce i tak o nim mawiali, więc po co było go tak zdeprecjonować, że przegrał wybory. Nie widzę jakoś w tym sensu, ale dla USA po tym jak reset się skończył była potrzeba PiS u  władzy PiS. I tak też się stało. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

#1602585

"Nie widzę jakoś w tym sensu, ale dla USA po tym jak reset się skończył była potrzeba PiS u  władzy PiS. I tak też się stało."

I tak tę sprawę trzeba postrzegać.

Komentarz @Andy-aandy jest typowym postrzeganiem wydarzeń przez obywateli, którym taką interpretację podsuwają mainstreamowe media, a którzy nie poszukują samodzielnie informacji a także jeśli stykają się z jakimiś informacjami, to już brakuje im umiejętności analitycznego myślenia.

Informację na dany temat pojawiają się na przestrzeni dłuższego czasu i aby dokonać analizy, trzeba użyć wielu informacji z różnych okresów czasowych a potem potrafić wyciągnąć logiczne wnioski.

Takie zadania, to zadania dla wyspecjalizowanych think tanków i tylko nieliczni "samotni strzelcy" podejmują się takich zadań a reszta populacji powtarza tzw. przekazy dnia.

Odnośnie afery podsłuchowej, to na udział strony CIA wskazują następujące fakty:

- czas rozpoczęcia nagrań w warszawskich restauracjach: kwiecień 2013(nagranie rozmowy u "Sowy&Przyjaciół" M.Morawieckiego z szefem PKO BP Zbigniewem Jagiełło, Krzysztofem Kilianem, który za czasów Platformy stał na czele spółki PGE, oraz z  jego zastępczynią Bogusławą Matuszewską)

Dlaczego akurat wtedy?

Trzeba to połączyć z klapą misji ostatniej szansy dla uratowania przez B.H.Obamę polityki resetu.

Obama, po inauguracji swej drugiej kadencji 20.01.2013 roku, wysłał do Moskwy swego doradcę d/s bezpieczeństwa Toma Danilona z ofertą dla Rosji na II-gi etap polityki resetu, którą obiecał prezydentowi Miedwiediewowi podczas rozmowy na szczycie nuklearnym w Seulu w marcu 2012 roku.

W.Putin odrzucił tę ofertę, co było sygnałem dla CIA, by przygotowywać się na sytuację, gdy dotychczasowa koalicja PO-SLD zainstalowana w 2007 roku na czas przygotowywanej wtedy polityki resetu USA-Rosja, powinna być odsunięta od władzy, bo tego będą wymagały nowe realia geopolityczne.

Proszę powiedzieć, czy w tamtym czasie zwrócił Pan na te sprawy uwagę, gdy media mainstreamowe tego nie eksponowały?

W tym aspekcie ciekawie wyglądała ta oferta Obamy dla Putina, która w mediach rosyjskich pojawiła się jako przecieki.

Otóż Obama, zdesperowany sytuacją wokół Syrii i Iranu zaproponował Rosji, by w zamian za ustępstwa Rosji na Bliskim Wschodzie(zgoda na obalenie prezydenta Syrii Asada i zgoda na brak wsparcia Rosji dla Iranu w sytuacji gdy USA i Izrael zaatakuje instalacje atomowe Iranu, którą to wojnę z Iranem planowano od 2010 do 2012 roku i Izrael trzy razy próbował ją rozpocząć, ale USA ciągle ich powstrzymywały, licząc na dogadanie się z Rosją), zaproponował włączenie do rosyjskiej strefy wpływów kraje bałtyckie, członków UE i NATO. Gdy ta wiedza dotarła do prezydentów Pribałtyki, to zaniepokojeni wszyscy trzej prezydenci,  udali się 2013-07-31 do Waszyngtonu, by zapytać Obamę, czy takie deklaracje chce realizować.

Było to już po odrzuceniu oferty Obamy przez Putina i Obama mógł zaprzeczyć i uspokoić prezydentów.

Jednak gdy przybył do Europy w 2014 roku(był gościem B.Komorowskiego w czasie uroczystości "25 lat wolności") to oprócz tego pojechał 03 września 2014 roku do Estonii, gdzie podczas wiecu z udziałem Estończyków, zapewniał, że USA ich nie opuści i gwarantuje im bezpieczeństwo.

Na udział w  wojnie planowanej na 2012 rok, zgodę wyraziły władze Polski(B.Komorowski podczas wizyty w USA w Białym Domu w grudniu 2010 roku) a szczegóły tego udziału omawiał D.Tusk, podczas wizyty rządowej w Izraelu w lutym 2011 roku.

W marcu 2012 roku samoloty F-16 z 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku poleciały do Izraela. Wzięły tam udział w kilkudniowym ćwiczeniu z udziałem F-15 i F-16 izraelskich sił powietrznych.

W czerwcu 2012  polskie F-16 wzięły udział w ćwiczeniach z samolotami USA na Alasce 

MON złożyło w USA zamówienie na uzbrojenie dla naszych F-16 o wartości 0.5 mld.$(bomby burzące i rakiety) i uzyskaliśmy zgodę Kongresu na ten zakup, ale kontraktu nie zrealizowaliśmy, bo do wojny z Iranem nie doszło.

To takie skrótowe uzasadnienie(temat jest bardzo obszerny) do tego sporu o sprawstwo i przyczyny afery podsłuchowej.

Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1602621

Byłem dziś w Łodzi w sklepie. Zegarki są po 30-40 tys. zł.

Przed rządami PiS kosztowały po 100-200 zł.

 

Takie są fakty.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1602613

"Zegarki są po 30-40 tys. zł."

Zachwyciły Cię zegarki po 30-40 tys.zł.?

Kudy  im tam do takich zegarków, jak najdroższy na świecie w 2017 roku Graff Diamonds – Hallucination – wart 55 mln euro!!!!!!

 

Za 30 mln euro możesz kupić taki:

Itd. itp., do wyboru, do koloru.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1602623